Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Karoll » 15 gru 2012, o 12:27

Ja mam tak samo jak Bazooka. Kupuję karpia na święta. Facet od razu mi go zabija i patroszy. Parę lat temu próbowałam przeforsować w domu żeby ich już nie kupować, ale poległam sromotnie :-(( .
Karoll
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zygmunt&Franka
Imię: Karolina
Wiek: 37
Lokalizacja: Lublin
Pochwały: 5
Dołączył(a): 26 lut 2011, o 21:01

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 15 gru 2012, o 15:39

Oczywiście, że nie chodzi o to by nie jeść karpia w ogóle, ale by się nad nim niepotrzebnie nie znęcać. A takie tłuczenie się w wannie w markecie, gdzie ryby ranią się nawzajem, przenoszenie w reklamówce itp na pewno nie jest dla karpia obojętne. To, że ryba nie potrafi krzyczeć z bólu, nie znaczy, że nie cierpi...
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 15 gru 2012, o 16:07

Wadera napisał(a):Oczywiście, że nie chodzi o to by nie jeść karpia w ogóle, ale by się nad nim niepotrzebnie nie znęcać. A takie tłuczenie się w wannie w markecie, gdzie ryby ranią się nawzajem, przenoszenie w reklamówce itp na pewno nie jest dla karpia obojętne. To, że ryba nie potrafi krzyczeć z bólu, nie znaczy, że nie cierpi...


Nie jest obojętne absolutnie, a co ciekawe czuć to nawet w smaku ryby. Zapewniam was, że zupełnie inaczej smakuje świeży karp (czy inna ryba), taki który nawet nie zdążył się dowiedzieć że coś się z nim dzieje, niż taki wymordowany w transporcie i w sklepowych wannach. Mam to szczęście, że nie muszę kupować karpi w sklepie, lecz mogę bezpośrednio z odłowu jeszcze zanim trafią do kadzi.
Z resztą, gdyby nie to, że jestem zmarzluchem a i karp raczej ryba ciepłolubna pewnie sam bym z wędką na wigilijny przysmak polował.
reinevan
Losowy avatar

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 16 gru 2012, o 10:30

U mnie na szczęście tego nie ma. Nie cierpię świąt, nie cierpię marketów i stoisk na rynkach z żywymi rybami. Nie mogę na to patrzeć, na tych ludzi którzy nie zdają sobie sprawy że i oni w przyszłym wcieleniu mogą być takim karpiem.
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez egonek5 » 16 gru 2012, o 15:05

i ja nie cierpie świąt :negatyw: Od kilku lat coś mi się porobiło,że im bliżej do świąt tym większego doła łapie ,ale to nie z powodu karpi a tak jakos :-(
Dawno,dawno temu i u nas karpie były zawsze,pamiętam że jako dzieciak siedziałam pół dnia w łazience obserwują rybke jak se pływa :-) ale gdy nagle rybka z wanny zniknęła narobiliśmy z bratem takiego krzyku że żadnej rybki już w naszej wannie nigdy nie było,od tamtej pory tylko filety,filety i filety :lool: .....przyznaje ....kocham jeśc rybki ,wszystkie :-)
egonek5
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Pochwały: 3
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 21:57

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Joan » 16 gru 2012, o 21:58

O, to widzę, że nie jestem jedyna. :lool: Miło.
Ja to nie mogę patrzeć jak ci ludzie wariują z zakupami... Pędzą gdzieś... Co chwila stłuczki na rondach... Porządki robią, jakby nigdy w życiu nie sprzątali... No amok jakiś ogólny. A potem się obżerają do upadłego... I siedzą godzinami przy stołach...
Owszem, na Pasterkę pójdę z przyjemnością, nie jestem zresztą wrogiem tradycji... ale jakoś inaczej może...
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez hulan » 16 gru 2012, o 22:20

u nas, dzieki bogu, ryb jakos nie trzeba mordowac, bo malo kto lubi...
mnie tez dziwi nagle sprzatanie ukladanie -ja tak nie robie, co jest niepojete dla mojej mamy, sprzatam wtedy kiedy trzeba a nie jak sa swieta.. ale chyba je lubie-swieta nie sprzatanie :-P
hulan
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dora
Imię: Joanna
Pochwały: 1
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 19:52

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 16 gru 2012, o 22:33

A ja bym takiemu sprzedawcy,który wkłada żywego karpia do reklamówki wsadziła łeb do tego basenu i trzymała tyle czasu co ryba jest niesiona do domu. :diabeł:

Autor postu otrzymał pochwałę
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 36
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez dariex » 16 gru 2012, o 22:39

Ryby na Świeta jemy ale nie karpie.
Nie cierpię widoku tych kolejek po karpia w markecie,mały basenik i tłoczące się tam rybki,zipiące i błagające o tlen :/
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 39
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Bazooka » 16 gru 2012, o 23:55

Tu gdzie mieszkam Swieta Bozego Narodzenia zaczynaja sie juz od polowy pazdziernika: zaczyna sie szal "choinkowo-bombkowy" , wszedzie pelno mikolajow, swiecidelek...i zarcia...zarcia...zarcia.
Ja pracuje w branzy; miedzy innymi robimy dekoracje ( w tym przypadku bozonarodzeniowe), wiec jak juz naprawde przyjda swieta- wychodzi na to ze: dom mam nieudekorowany, zakupy na ostatni dzien... (szewc bez butow chodzi)i wogole odczuwam totalny przesyt "choinkowo-swiatelkowy", jestem zmeczona i mam dosc.
Swieta niemieckie sa inne: nie ma tego napiecia, sprzatania na wariata, gotowania az do upadlego i potem (tak jak pisze Joan) siedzenia przy stole i obzerania sie. Tutaj jedynie w wigilie i NA wigilie cos sie gotuje (bo knajpy pozamykane) ale juz w 1szy dzien swiat, ludziska raczej wola gdzies wyjechac, pozwiedzac, skorzystac z wolnych dni- a stoluja sie w knajpach. (Oczywiscie nie wszyscy- ale wiekszosc).

Z tym ze ja...WOLE swieta w Polsce, ja lubie wlasnie to wariactwo, to napiecie...wspolne koledowanie (Niemcy poza 3 piosenkami...ktore nawet koleda nazwac nie mozna, nie maja ladnych koled)
Niemcy strasznie sie dziwia ze w Polsce hurtem wszyscy jedza na wigilie rybe... a ja sie smieje, ze oni za to wszyscy jedza ges ( i to najlepsze sa te z Polski :lool: )
I jeszcze czego nie lubie... narzekania ze "znowu trzeba prezenty wymyslac"- ja lubie kupowac prezenty, i wymyslac cos oryginalnego: to mam opanowane juz na poczatku sezonu...


ale chyba napisalam nie na temat... :ooops:
Bazooka
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje