Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 18 gru 2012, o 12:41

Jasne, ale Wigilia to oprócz jedzonka także dobra pora na filozoficzne myśli:-)))

A skoro wracamy do jedzonka - u kogo bywała na stole kutia?

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 18 gru 2012, o 12:56

Zofia napisał(a):
A skoro wracamy do jedzonka - u kogo bywała na stole kutia?

Zofia Mrzewińska


U mnie jeszcze jest :-) .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 18 gru 2012, o 13:03

Ja ze swojej strony kutii nie pamiętam, ale moja siostra- starsza ode mnie o 20 lat mówiła,że mama dawno temu robiła kutię.
Pani Zofio, narobiła mi pani smaka :)
To bardzo dobry pomysł,żeby obok makiełek na stole pojawiła się również kutia :)
Może zrobię ranking, która z nich będzie bardziej mojej rodzinie smakować.
U nas święta, to przede wszystkim bycie razem i nie jest ważne, czy potraw jest dwanaście, czy tylko sześć ;)
Dużo miłości i bycia razem, to jest to.
A przy składaniu sobie życzeń zawsze się popłaczę, ot, taka sentymentalna jestem :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 18 gru 2012, o 13:29

Ale taka prawdziwa kutia - czyli gotowana łuskana pszenica + bakalie, słodzona miodem? Cukier wykluczony...
Odrobinę słodkiego wina można dodac przy wydawaniu, ani chwili wczesniej, bo skiśnie.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 18 gru 2012, o 13:48

Zofia napisał(a):Ale taka prawdziwa kutia - czyli gotowana łuskana pszenica + bakalie, słodzona miodem? Cukier wykluczony...
Odrobinę słodkiego wina można dodac przy wydawaniu, ani chwili wczesniej, bo skiśnie.

Zofia Mrzewińska

Pani Zofio, mama była super tradycjonalistką, kobietą starej daty, więc przypuszczam,że nie było mowy o cukrze. :)
Makowce, pierniki zawsze były dosładzane miodkiem :)a baby ucierane pałką, nie mikserem. O ich smaku i puszystości można by poematy pisać...
Niestety, już tylko w pamięci zostały te smaki z dzieciństwa...
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez Joan » 18 gru 2012, o 13:56

Jako dziecko nie znosiłam potraw bez wyrazistego kształtu. Między innymi dlatego, smak klusek z makiem odkryłam właściwie kilka lat temu, chociaż moja mama i córki uwielbiają te potrawy. Natomiast karp w galarecie, to pierwszy mój życiowy sukces kulinarny ( za bardzo wczesnego młodu ). Dzisiaj nie wiem, czy w ogóle potrafiłabym go przyrządzić. Kiedyś, przyznam, popełniałam dwanaście potraw, bo lubię gotować, a że mogłabym gotować dla pułku, za którymś razem stwierdziłam, że dość tego marnotrawstwa. Marnotrawstwa również czasu - i to nie tyle może ze względu na gotowanie, ile na siedzenie potem przy stole... W Wigilię lubię wsiąść w samochód i pojeździć pustymi ulicami. Przyznaję, że zdarza mi się szukać pretekstu lub okazji, żeby kogoś odwieźć.
A co do smaków z dzieciństwa, to coraz częściej śni mi się zapach chleba... takiego prawdziwego, pieczonego w piecu...
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 18 gru 2012, o 13:58

U mnie jest prawdziwa kutia - od lat jedyny wkład mojej Teściowej w Wigilię ;-) .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 18 gru 2012, o 14:32

Marzenka, o teściowej mogła bym książkę napisać, ale to osobny temat ;)
Jak byłam dzieckiem, to na wigilijny stół mama podawała: śledzika w śmietance z jabłkiem i cebulką, pierożki z kapustą i grzybami, karpia w galarecie, karpia smażonego, gołąbki z ryżem i grzybami w sosie grzybowym, barszcz czerwony z fasolą zamiennie z zupą owocową lub grzybową. Po pasterce królowały ciasta: baby ucieranie i makowce, a do tego kawusia i domowa nalewka wiśniowa.
Zresztą taka uczta to był nie lada wyczyn- czasy kryzysu.
W dni świąteczne: pieczone mięsiwa, bigos, sałatka jarzynowa i ciasta.
Pamiętam,że zawsze w Wigilię ubolewałam nad faktem,że poza gołąbkami i zupami dla mnie nie ma nic do jedzenia-jestem strasznym mięsożercą.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez niya » 18 gru 2012, o 17:28

wejdzie człowiek do wątku o rybach na diecie będąc i wyjdzie z niego ze ślinotokiem do pasa........ idę coś w lodówce szukać
Amba była z nami 6 lat, 3 miesiące i 13 dni
Obrazek
Od 30.03.2018 jest z nami Sara, 2-letnia ON-ka ze schroniska :)
Obrazek
niya
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amba[*], Sara
Imię: Danuta
Wiek: 36
Lokalizacja: Rzeszów :)
Pochwały: 7
Dołączył(a): 8 kwi 2011, o 16:51

Re: A co z karpiem?

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 18 gru 2012, o 17:46

Wniosek: zrezygnować z diety :D
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje