Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez Joan » 8 gru 2012, o 01:47

Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 8 gru 2012, o 02:20

Już oglądam i szczęka mi opada... .

EDIT
Rozumiem, że podobne problemy mogą dotyczyć psów... ?
U mnie jedyną szczepionką obowiązkową jest ta na wściekliznę i muszę ją aplikować psu co roku - takie prawo.
Ostatnio, głównie z powodu przeprowadzki w rejony wysokiego ryzyka, zaszczepiłam psa na leiszmaniozę, jednocześnie chroniąc siebie, bo ta choroba może być przenoszona przez komary z psów na ludzi.
3 dawki w przeciągu półtora mięsiąca. Przy trzeciej pies trochę opuchł... .
Też niby powinno się szczepić co roku... .
Więcej sensu miałoby pobranie krwi i badanie poziomu przeciwciał.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez Joan » 8 gru 2012, o 05:24

http://www.wilczarz.pl/index.php?option ... 4&Itemid=6

Szczepienia - wróg czy przyjaciel?
Wpisał: Ewa Frydecka
Szczepienia – temat, wcale nie tak oczywisty, jak się wydawał do niedawna… Największe dyskusje budzi częstość szczepień, skuteczność i bezpieczeństwo szczepionek, oraz pytanie czy szczepić czy może w ogóle nie szczepić …. Uniwersalnych odpowiedzi właściwie brak. I to jest najważniejsze spostrzeżenie ostatnich lat. Bezpieczeństwo szczepionek. Szczepienia mogą mieć negatywny wpływ na szczepiony organizm, mogą powodować objawy uboczne zależne od reakcji organizmu szczepionego i składników szczepionki oraz adiuwantów, czyli zawartych w szczepionce substancji pomocniczych.Decydujemy się szczepić jeśli korzyści przewyższają zagrożenia związane ze szczepieniem.Nie ma sensu i powodu szczepić przeciw np. Leptospirozie w rejonach o niewielkim zagrożeniu tą chorobą.Niektóre psy po zaszczepieniu żywą szczepionką przeciw nosówce rozwijają agresję, napady drgawkowe, zaburzenia koordynacji ruchowej i inne neurologiczne powikłania spowodowane wystąpieniem rzadkiego zespołu –poszczepienne zapalenie mózgu.Innym problemem jest rozwinięcie się u niektórych wrażliwych organizmów chorób autoimmunologicznych i zapalenia mózgu po szczepieniu przeciw wściekliźnie. Częstość szczepień. Coroczne doszczepiania zazwyczaj były polecane przez większość weterynarzy. A dla większości chorób nie są one obowiązkowe a nawet mogą być szkodliwe dla organizmu.Oczywiście coroczne badanie weterynaryjne jest jak najbardziej polecane. Dla większości psów po zakończeniu szczenięcych szczepień, wystarczy doszczepienie po roku i następnie co trzy lata.Nie ma żadnych danych naukowych uzasadniających coroczne szczepienia przez całe życie psa. The AVMA Journal (#208, 1996): " Nie ma naukowych danych potwierdząjących konieczność coroczego doszczepiania. Co więcej, powtarzanie szczepienia może być związane z wysokim ryzykiem reakcji anafilaktycznych i chorób autoimmunologicznych.” Rekomendacja corocznego doszczepiania ZAWSZE była oparta na sugestiach firm produkujących szczepionki - NIE na naukowych doniesieniach. Stąd trudno się dziwić, że propagowane były częste szczepienia. W ten sposób sprzedaje się więcej szczepionek. Dlaczego istotna jest rasa psa? Jeśli szczeniak jest rottweilerem, greyhoundem lub dobermanem, albo mieszańcem tych ras, należy być ostrożnym – zwyczajowe dawki szczepienia przeciw parvowirozie mogą nie wywołać oczekiwanej odporności.Dlaczego?Przyczyna leży głownie w genetyce- niektóre linie reagują w sposób nietypowy na szczepienia. Na przykład około 5 % rottweilerów słabo wytwarza odpowiedź poszczepienną . Szczepionki żywe czy zabite? W szczepieniu najważniejszą sprawą jest skuteczność i bezpieczeństwo.Skuteczność i bezpieczeństwo – często nie idą w parze. Szczepionki zabite, jak dotychczas są najbezpieczniejsze, ponieważ w przeciwieństwie do żywych, atenuowanych szczepionek, nie powodują rozsiewania wirusów w otoczeniu a i wirusy są pozbawione zjadliwości.Szczepiąc staramy się wywołać odpowiedź immunologiczną podobną do naturalnej ale bez jakichkolwiek objawów choroby , na którą szczepimy.Aby wzmocnić skuteczność szczepionek zabitych dodaje się do nich tzw. adiuwanty, które z kolei mogą powodować różne objawy uboczne poszczepienne. Żywe szczepionki bardziej naśladują oryginalny czynnik chorobotwórczy, i powodują silniejszą i dłużej trwającą odpowiedź immunologiczną .Ich zjadliwość musi być obniżona do minimum zapewniającego bezpieczeństwo użycia szczepionki. Proces ten nazywa się atenuacją wirusa. Zredukowanie zjadliwości bakterii wiąże się z hodowlą w specyficznych warunkach. Na przykład można utrzymywać bakterie na takim etapie wzrostu by nie mogły ulegać namnażaniu. Takie bakterie wprowadzone do organizmu mogą wywołać odpowiedź immunologiczną ale potem szybko giną i nie mogą wywołać objawów choroby. W przypadku wirusów przyjmuje się inną strategię- namnaża się je w organizmach, do których normalnie nie są przystosowane. Po wielu pasażach taki wirus nie jest w stanie wywołać choroby po wprowadzeniu go do naturalnego gospodarza.Działanie takie wiąże się także z możliwością zanieczyszczenia żywej szczepionki innymi mikroorganizmami patogennymi. Możliwe jest też wystąpienie szkodliwych mutacji. Tak więc, oba typy szczepionek mają swoje wady i zalety. Szczepionki rekombinowane: Są to szczepionki, w których materiał patogenny( wirusy, bakterie, itp.) został sztucznie zmodyfikowany. Wymaga to usunięcia części materiału genetycznego albo wprowadzenia materiału genetycznego innego organizmu. Niepowodzenia w szczepieniach Po serii szczepień pojawienie się odpowiedzi immunologicznej wymaga jednego do dwóch tygodni. Jeśli czynnik chorobotwórczy został wprowadzony do organizmu przed lub w trakcie szczepienia- organizm może nie zdążyć wytworzyć odpowiedzi immunologicznej poszczepiennej.Żywe, modyfikowane szczepionki mogą wywoływać immunosupresję ( zahamowanie odpowiedzi immunologicznej) co powoduje, że zaszczepione szczenię jest jeszcze bardziej chore.Dodatkowymi czynnikami mogącymi nasilać immunosupresyjny efekt- jest niedożywienie,ciąża, infekcje, oraz użycie leków takich jak np. hormony sterydowe.Inną przyczyną niepowodzeń szczepień jest nieprawidłowe przechowywanie szczepionek oraz nieprawidłowe ich podanie. Szczepienia u szczeniąt W przypadku szczeniąt- niepowodzenie wywołania odpowiedzi poszczepiennej leży w obecności matczynych przeciwciał u szczeniaka.Jest to tak zwana bierna odporność przekazana przez łożysko matki oraz potem, przez siarę- szczenięciu.Przeciwciała matczyne obecne u szczeniaka bardziej kolidują z wirusowymi szczepionkami niż bakteryjnymi. W znacznym stopniu występuje to przy szczepieniu na parwowirozę. Niestety ilość antygenu potrzebna do wywołania choroby jest mniejsza niż ilość antygenu potrzebna do przełamania matczynych przeciwciał. Odnośnie szczepień dla szczeniąt – wybór uzależniony jest od środowiska, w którym rozwija się szczeniak, rasy szczeniąt, wieku pierwszego szczepienia. W zasadzie nie ma jednego odpowiedniego schematu dla każdego szczenięcia i wybór powinien być indywidualnie ustalony z lekarzem weterynarii.

Image
Pierwsze szczepienie powinno być przeprowadzone nie wcześniej niż w 6 tygodniu życia. Dotychczas sugerowane było by pierwsze szczepienie zwierało żywą modyfikowaną szczepionkę przeciw nosówce. Obecnie poleca się szczepienie szczepionką rekombinowaną jako bezpieczniejsze i skuteczniejsze. Drugie szczepienie powinno być wykonane nie wcześniej niż 3-4 tygodnie po pierwszym Wielu weterynarzy szczepi co 2 tygodnie ale podanie szczepionki w odstępie dwutygodniowym bardziej osłabia niż nasila odpowiedź immunologiczną. Po 6 miesiącu wścieklizna – zabitą szczepionką i preferowana droga podania- domięśniowo. Decyzja czy szczepić , kiedy szczepić i jak szczepić należy do właściciela szczeniaka lub psa, i powinna być podjęta w porozumieniu i po zasięgnięciu aktualnych informacji na temat szczepień od doświadczonego lekarza weterynarii. Czy szczepimy za dużo?

Image
W 1996 roku opublikowano pracę podkreślającą związek miedzy szczepieniami a chorobami autoimmunologicznymi, w szczególności immunohemolityczną anemią- chorobą krwinek czerwonych. W 1998 roku amerykańskie towarzystwo lekarzy zajmujących się kotami- w odpowiedzi na wzrastającą liczbę poszczepiennego włókniakomięsaka u kotów, zmieniło rekomendacje dotyczące szczepienia przeciw parvowirusowi z corocznego na co trzy lata.Doniesienia naukowe potwierdzały,że odporność na niektóre wirusowe choroby trwa siedem a nawet więcej lat.Zrodziło się pytanie : czy szczepimy za dużo ? Jak powiedział jeden z amerykańskich immunologów:" Wiemy już jak włączać system odpornościowy, ale nie wiemy jak go wyłączyć..” Czas trwania odporności poszczepiennej Badania wykazały, że wśród raz zaszczepionych psów ponad 90% utrzymuje odporność przeciw Parvowirusowi -2 i Adenowirusowi - 2 więcej niż przez 7 lat.Odporność przeciw nosówce sięga 15 lat, a coronawirozie - prawdopodobnie przez całe życie.
Odporność przeciw wściekliźnie i paragrypie - 3 lata i dotyczy to 85% psów.Długość trwania odporności uzależniona jest od rodzaju szczepionki- użycie modyfikowanych, żywych wirusów zapewnia dłuższą odporność niż użycie wirusów zabitych, także dany szczep może dawać lepszą odporność niż inny.Nowe rekombinowane szczepionki dają dłuższą odporność.

Odporność po szczepieniach przeciwbakteryjnych trwa krócej. Przeciw Bordetella - mniej niż rok. W przypadku Leptospirozy czy Boreliozy i Giardiozy – nie można uzyskać poszczepiennej odporności dłuższej niż jeden rok.

W 2001 roku American Veterinary Medical Association potwierdziło, że” niepotrzebna stymulacja systemu odpornościowego, nie skutkuje w zwiększeniu odporności ale może zwiększać zagrożenie niepożądanymi reakcjami poszczepiennymi”. Zaproponowano by weterynarze ustalili listę koniecznych i niekoniecznych szczepień, i sposób szczepienia by był dopasowywany do indywidualnych przypadków. W ostatnich latach Amerykanie zreformowali swoje podejście do szczepień u psów i kotów, a zazwyczaj amerykańska nauka rzadko bywa w tyle za innymi.
Wprowadzane są nowe programy szczepień przez amerykańskie kliniki weterynaryjne.
Sytuacja epidemiologiczna u nas może nie jest identyczna, ale system odpornościowy wszystkich psów i kotów na pewno działa na podobnych zasadach.

Najistotniejsze zmiany: -opóźnia się moment pierwszego szczepienia szczeniąt-zaleca się obecnie ( w zależności od kliniki i jej podejścia ) rozpoczęcie szczepień nie wcześniej niż po 6 tygodniu życia, a lepiej później w 8-a nawet 10 tygodniu -ze względu na obecność przeciwciał matczynych , szczepienie w 6 tygodniu życia pozwala na wzbudzenie odporności u około 30 % szczeniąt , a zwraca się uwagę na to, że 100% jest narażone na kontakt z zakażeniem w klinice. - hodowca może zaszczepić w domu by uniknąć ekspozycji szczeniaków na infekcje u weterynarza, jeśli zagrożenie Parvowirozą jest znaczne ale wówczas następne szczepienie przesuwa się na 9 tydzień -nie ma żadnego naukowego uzasadnienia dla konieczności corocznego doszczepiania -szczepionki zawierające żywe wirusy ( MLV =Modified Live Viruses ) przeciw Parvo i Nosówce podane po 6-tym miesiącu życia ( kiedy układ immunologiczny psa osiąga dojrzałość ) zapewniają odporność na całe życie . Podawanie kolejnych doszczepień powoduje inaktywację nowo wprowadzanych antygenów z przeciwciałami z poprzedniej szczepionki i nie ma żadnego efektu pobudzenia odporności - nie poleca się szczepionek tzw. combo czyli 5, 7 i więcej w jednym - jako zalecane konieczne szczepienia u szczeniąt wymienia się: Parvo, Nosówkę, Adenowirus typ2, (ewentualnie Paragrypę ) i wściekliznę - szczepienia powinny być powtarzane co 3-4 tygodnie, podanie szczepionki w odstępie 2 tygodniowym lub mniejszym hamuje a nie pobudza odpowiedź immunologiczną - wścieklizna najwcześniej w 12 tygodniu a najlepiej po 16 tygodniu Szczepienia niekonieczne ale opcjonalne w indywidualnych przypadkach, to: - przeciw Boreliozie -szczepienie obarczone powikłaniami w postaci zapalenia wielostawowego, - przeciw Bordetella ( kaszel kennelowy ) ale w formie donosowej na 3 dni przed wystawą lub podróżą, odporność na 6 miesięcy, chroni tylko przed 2 z 8 szczepów, - Leptospiroza- w rejonach wybitnie zagrożonych ta chorobą ,nie powinno się podawać szczeniętom młodszym niż 12-14 tygodniowe ze względu na silne działanie immunosupresyjne; szczepienie trzeba powtarzać co 6-12 miesięcy, znaczne działania uboczne; należy rozważyć zalety szczepienia kontra zagrożenia poszczepienne. Kontrowersyjną szczepionką jest szczepionka przeciw Leptospirozie.Choroba ta może być przenoszona na ludzi i inne zwierzęta , powoduje poważne uszkodzenie nerek. Szczepionka ta często powoduje reakcje anafilaktyczne u szczeniąt, stąd wielu hodowców unika podawania jej. Poza tym jak do tej pory, szczepionka chroni przeciw dwóm szczepom i jest nieefektywna u ponad 50-75% psów.Podanie więc tej szczepionki powinno być oparte na analizie indywidualnej sytuacji epidemiologicznej dotyczącej szczepionych psów.

Kolejne kontrowersje budzi szczepionka przeciw Coronawirozie.Coronawirus jest wysoce zakaźny ale rzadko powoduje śmiertelne zagrożenie u dorosłych psów. U szczeniąt może powodować przedłużającą się biegunkę. Decyzja czy szczepić czy nie musi być oparta na ocenie zagrożenia w hodowli i jej otoczeniu.

Szczepienia przeciw Boreliozie i Giardiozie nie są ogólnie zalecane, za wyjątkiem niektórych sportowych ras mogących być w sytuacji większego zagrożenia tymi schorzeniami.

Bordetella bronchiseptica jest bakterią wywołującą schorzenia tchawicy i oskrzeli, potocznie zwane kaszlem kennelowym. Szczepienie podaje się psom często przebywającym w skupiskach psów tak jak wystawy, duże kennele. Szczepionka jest dostępna w iniekcji i formie inhalacji donosowej.Uważa się ,że szczepienie na Paragrypę i CAV-2 podnoszą skutecznośc szczepień przeciw Bordetella. Szczepienia w ogóle NIE ZALECANE: - Nosówka i Parvo w 6 tygodniu a zwłaszcza poniżej, system odpornościowy bardzo niedojrzały, są także doniesienia o powstawaniu HOD po szczepieniu nosówki u tak młodych szczeniąt - Coronawiroza- zagraża najbardziej szczeniętom poniżej 8 tygodnia życia,
efektywność szczepionki kwestionowana - Giardia ( lamblia ) -szczepienie nieskuteczne Podstawowe, zalecane szczepienia:są to szczepienia przeciw chorobom wysokiego ryzyka i szczepienie daje dobry efekt w podniesieniu odporności:-parwowiroza ( CPV-2)-nosówka ( CDV)-zakaźne zapalenie wątroby kontrolowane przez adenowirus -2 ( CAV-2)-wścieklizna ( RV) Większość szczepionek przeciw CAV-2 zawiera Paragrypę ( PI). Szczepienie przeciw wściekliźnie jest obowiązkowe w wielu krajach.Większość psów w USA otrzymuje szczepienie przeciw wściekliźnie między 4-6 miesiącem życia, potem po roku od pierwszej dawki, a następnie co trzy lata. Badanie poziomu przeciwciał Badanie jest kosztowne i nie zawsze dostępne.Ze względu na niedopracowane standardy dotyczące wymaganych poziomów przeciwciał- często mało wnoszące do oceny stanu odporności.Pies nie posiadający wymaganego poziomu przeciwciał może mieć znakomitą odporność w kierunku danej choroby. Niski poziom przeciwciał nie zawsze koreluje z niską odpornością. Nowe trendy Niektóre kliniki weterynaryjne ( USA) przygotowały nowe programy szczepień w oparciu o aktualny stan wiedzy.Niektórzy weterynarze, tak jak Dr Dodds, polecają użycie poszczególnych szczepionek oddzielnie, aby zminimalizować uboczne efekty poszczepienne. Bywa to trudne, bo większość szczepionek produkowana jest w zestawach do podania po kilka razem. Dr Dodds nie zaleca szczepienia podczas rui, ciąży i laktacji. Proponuje poniższy schemat szczepień:- 9 tygodni- Nosówka / Parwowirus (MLV, Internet Pogard Puppy )- 12 tygodni - Nosówka /Parwowirus jw- 16-20 tydzień jw- powyżej 24 tygodnia lub później - Wścieklizna - po roku życia - booster MLV Nosówka /Parwowirus

American Animal Hospital Association to organizacja powstała w 1933 roku.Jest to stowarzyszenie znane z wysokich standardów w praktyce weterynaryjnej i wysokiej jakości opieki nad zwierzętami. Stowarzyszenie przedstawia referencje wysokich standardów opieki weterynaryjnej, prowadzi programy edukacyjne .Mottem organizacji jest:” zdrowa praktyka, zdrowsze zwierzęta.” “Dokonaliśmy zmian w programie szczepień psów po latach rozważań z powodu braku naukowych doniesień, które uzasadniałyby coroczne szczepienia, oraz po analizie wzrastającej liczby poważnych niepożądanych reakcji poszczepiennych związanych ze zbyt częstymi szczepieniami.(..) Coroczne dawki przypominające szczepień są podyktowane przyzwyczajeniem a nie naukowym uzasadnieniem.” Poniższy link zawiera rekomendacje AAHA odnośnie szczepień:

http://www.aahanet.org/PublicDocuments/ ... evised.pdf

World Small Animal Veterinary Association - konferencja 2001 Vancouver (WSAVA Congress -" Vaccines of the present and future "). Generalne wnioski: „Zalecenia corocznych szczepień to praktyka, która „ oficjalnie” rozpoczęła się w 1978 roku. Takie zalecenia nie były oparte na żadnych naukowych podstawach by podawac corocznie dawki przypominające. Faktem jest, że obecność dobrej odporności humoralnej blokuje powstawanie odpowiedzi immunologicznej na kolejne dawki szczepienia. Poważne obawy i zaniepokojenie budzi podnoszony ostatnio coraz wyraźniejszy związek pomiędzy szczepieniami a rozwojem AIHA (autoimmunologicznej hemolitycznej anemii) a także innymi chorobami immunologicznymi u psów. Potwierdzona jest korelacja pomiędzy FeLV i szczepieniem na wściekliznę a rozwojem poszczepiennego mięsaka u kotów.




Podstawowa uwaga to, że każdy pies jest inny i decyzja odnośnie szczepień powinna być podejmowana indywidualnie, rozpatrując wiek, rasę, stan zdrowia, środowisko, styl życia, podróżowanie. Kilka ważnych wskazówekNie szczep niepotrzebnie.Nie szczep suk w ciąży.Nie uważaj, że szczepienia nie mogą mieć negatywnych skutków.Nie szczep psów leczonych immunosupresyjnie.Nie szczep ponownie szczepionką, która wywołała uprzednio niepożądane objawy u psa. A więc zanim zaszczepisz swojego wilczarza zastanów się i przedyskutuj z weterynarzem:- czy choroba, przeciw której szczepisz stanowi realne, poważne zagrożenie,- czy twój pies jest narażony na zarażenie ta chorobą,- czy szczepionka wykazuje dużą skuteczność - (high titers ),- czy jest bezpieczna i nie powoduje objawów ubocznych groźniejszych niż choroba, przeciw której szczepimy,-czy adiuwanty nie są toksyczne bądż karcynogenne( trimerosal , formalina itd..).Nie zapominajmy też o tym co najważniejsze – o dbaniu o naturalną odporność psa - świeże powietrze, spacery, zdrowe żywienie i emocjonalny, bliski kontakt z człowiekiem.

Image


Powyższy artykuł porusza ostatnie doniesienia w tematyce szczepień u psów. Program szczepień dla każdego psa powinien być ustalony w porozumieniu z lekarzem weterynarii.

-- 8 gru 2012, o 06:39 --

AnnaJagna napisał(a):Ostatnio, głównie z powodu przeprowadzki w rejony wysokiego ryzyka, zaszczepiłam psa na leiszmaniozę, jednocześnie chroniąc siebie, bo ta choroba może być przenoszona przez komary z psów na ludzi.
3 dawki w przeciągu półtora mięsiąca. Przy trzeciej pies trochę opuchł... .
Też niby powinno się szczepić co roku... .
Więcej sensu miałoby pobranie krwi i badanie poziomu przeciwciał.

Naczytałam się właśnie i aż mi się zimno zrobiło. Paskudna przypadłość i najgorzej że nieuleczalna... Ale wyczytałam, że właściciele psów nie są bardziej narażeni niż inni. Moskit może dopaść każdego. I przy takich zagrożeniach to raczej nie ma co myśleć tylko szczepić, chociaż w Wikipedii nie mają jeszcze wiadomości odnośnie szczepionki.Od dwóch lat jestem przeczulona na komary z powodu robaczycy serca. Niestety, świat jest pełen robali i im bliżej natury, tym ich więcej. Mam tylko małą sugestię - pomimo szczepienia nie należy się czuć w pełni bezpiecznie.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 8 gru 2012, o 10:22

Ja już nie podejmę się zbierania podpisów pod petycją o zdrowy rozum do naszych władz związkowych (wszystko jedno jakie zwiazki hodowców - raz mogłyby wystapic wspólnie) i weterynaryjnych. Ale może ktoś mlodszy zacznie taką akcję.

Szczepionka przeciw wściekliźnie stosowana w Polsce daje odporność na trzy lata. Jednocześnie mamy obowiązek szczepić psa co rok.
Chyba tylko po to, by więcej zarobili producenci szczepionek.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 8 gru 2012, o 11:40

Joan napisał(a):Naczytałam się właśnie i aż mi się zimno zrobiło. Paskudna przypadłość i najgorzej że nieuleczalna... Ale wyczytałam, że właściciele psów nie są bardziej narażeni niż inni. Moskit może dopaść każdego. I przy takich zagrożeniach to raczej nie ma co myśleć tylko szczepić, chociaż w Wikipedii nie mają jeszcze wiadomości odnośnie szczepionki.Od dwóch lat jestem przeczulona na komary z powodu robaczycy serca. Niestety, świat jest pełen robali i im bliżej natury, tym ich więcej. Mam tylko małą sugestię - pomimo szczepienia nie należy się czuć w pełni bezpiecznie.


Faktycznie, pojawiły się w tym roku przypadki robaczycy serca w Polsce, jednak, podobno ta choroba w polskim klimacie nie rozwija się w pełni. W Brazylii, zwłaszcza na wybrzeżu jest duże ryzyko tej choroby dlatego odrobaczam Endogardem, który eliminuje larwy w pierwszym stadium choroby. Są też "cukierki" przeciw robaczycy, które podaje się co miesiąc. Tego już nie robię. Komary nie dolatują do nas na 11 piętro, więc czuję się trochę bezpieczniej :lool: .

Szczepionka przeciw leiszmaniozie jest nowa i jest dziełem właśnie brazylijskim. Pracują tu również nad gatunkiem komara czy moskita, który nie będzie w stanie przenosić malarii, żółtej febry itp. a będzie przenosił odporność na te choroby (może nie na malarię). Będą to komary i moskity GMO :-) . Zobaczymy. W USA też nad tym pracują.
W Europie zdarzają się już przypadki malarii ... .

Pani Zofio, pomysł z petycją świetny. Możnaby zbierać podpisy przez internet. Jest tyle możliwości. Zaraz rozglądam się za odpowiednim portalem internetowym.

-- 8 gru 2012, o 11:44 --

Czy mamy kontakt do Pani Ewy Frydeckiej, autorki wpisu zacytowanego przez Joan? Może zgodziłaby się napisać tekst takiej petycji?

-- 8 gru 2012, o 11:49 --

Znalazłam adres mailowy! Piszę zatem z zapytaniem.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez Joan » 8 gru 2012, o 16:37

Ja w zasadzie nie szczepię psów na wściekliznę wcześniej niż w ósmym miesiącu. Moje psy są pod ścisłą kontrolą i do roku nie biegają samopas po lesie, nie zjadają martwych wiewiórek, nie uciekają, a ja ich nie gubię. Nawet moja, nieżyjąca już Sharon, która potrafiła wyjść z domu dziurką od klucza, nie miała szansy na niesubordynację dłuższą niż trzy minuty. Niestety, zdrowie mojego psa jest dla mnie więcej warte niż kara grzywny 20-500 zł. ...
Są jednak weterynarze, którzy szczepią wściekliznę łącznie z trzecim szczepieniem, co bardzo osłabia organizm szczeniaka, nawet jeśli nie wywoła natychmiastowych objawów okołooponowych. Takich weterynarzy radzę omijać, bo dla mnie to przejaw niekompetencji i zerowego doświadczenia zawodowego. Niestety, czasem nowi właściciele nie chcą wcale słuchać hodowcy, wierząc, że weterynarz wie lepiej. Takiego szczeniaka, nie dawno odłączonego od matki, w zmienionym środowisku, czasem zestresowanego nową sytuacją ( co nie zawsze da się zauważyć), można "zaleczyć na śmierć" i nie jest to bajka, bo znane są takie przypadki. Trzeba wiedzieć jedno - weterynarz najczęściej działa doraźnie, byle był natychmiastowy efekt i nie waha się aplikować psu sterydów, które podniosą go na nogi nawet na dwa dni przed śmiercią. Hodowca natomiast ma na uwadze "dłuższe dystanse" i zdrowie swojego wychowanka przez całe jego życie. No, ale "każdy swoje wie" i najczęściej "wie lepiej"...
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 0110820452

To jest cytat z innego forum:
"Dzwoniłam do warszawy do Inspektoratu Weterynaryjnego. Pani poinformowała mnie, że szczepienie ma być ważne zgodnie z zaleceniami producenta szczepionki. Czyli jeżeli pies zostanie zaszczepiony w Niemczech i do paszportu zostanie wpisana ważność 3 lata, to możemy podróżować po całej UE i to szczepienie jest ważne .

Natomiast w Polsce producent może wydać ważność szczepionki tylko na rok. Czyli psy zaszczepione w Polsce mają ważność szczepienia na rok czasu."

Nie pozostaje nic innego jak szczepić psa przeciw wściekliźnie w Niemczech. ;-)

Dodam jeszcze to, ze jeśli w naszym kraju traktuje się obywatela jak chłopa pańszczyźnianego i zmusza ustawą do niechcianych szczepień ( na filmie jest powiedziane jak szczepienia uniknąć), to nie bardzo wierzę , że jakikolwiek ruch obywatelski może wygrać z lobby farmaceutycznym. Ale próbujmy. Przyzwolenie jest oznaka zgody. Ja się nie godzę.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 8 gru 2012, o 17:31

Zaraz, zaraz, to może być sposób - jesli termin szczepienia zależy od zaleceń producenta, to przecież my szczepimy szczepionkami dającymi, zgodnie ze wskazaniem producenta, odporność na trzy lata!!!

Jeden z wetów powiedzial mi w prywatnej jasne rozmowie, że owszem, był krótki czas, gdzie wet mógł zadecydować, że wystarczy szczepienie konkretną szczepionką raz na trzy lata. Ale natychmiast wladze doszly do wniosku, że policzenie do trzech jest za trudne dla przeciętnego wlaściciela psa (taki był argument!!!!) i psy nie będą szczepione w porę.
I radośnie wrócono do corocznego obowiązku.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 8 gru 2012, o 17:47

Jakie są najpopularniejsze w Polsce szczepionki przeciw wściekliźnie? Rabisin, Defensor?
Na brazylijskich stronach producentów tych szczepionek jest napisane, że należy szczepić co roku.
Czyżby producent zalecał co innego w różnych krajach?

Dziękuję za informacje w tym wątku, na ich podstawie podjęłam już decyzję, że w przyszłym roku nie szczepimy Duramune (przeciwko 7 chorobom!!!) ani Vanguard Plus. Myślę, że raz na 2 lub 3 lata wystarczy (zależnie od miejsca zamieszkania, chodziłoby o leptospirozę). Ani myślę konsultować z tutejszymy wetami, bo mnie zjedzą. Już krzywo patrzą, bo pies nie je suchej karmy... .
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez Joan » 8 gru 2012, o 17:55

U nas jest wszystko postawione na głowie. Czasem wet który zdaje sobie sobie sprawę z niebezpieczeństwa szczepienia wścieklizną, alergika czy nie w pełni zdrowego psa, wpisuje w książeczkę szczepienie, ale psa nie szczepi. U nas nie respektuje się zaleceń producenta, a grzywnę zawsze fajnie ściągnąć. Ja przy okazji prześwietlenia Uli, stoczyłam głośną rozmowę z wetem w klinice, bo roztaczał przede mną wizję horroru pogryzień i kar za brak szczepienia. Był tak nachalny, że aż przykro. Wątpię, żeby jakikolwiek weterynarz w Polsce, na własną odpowiedzialność, wpisał datę następnego szczepienia za trzy lata. Ja mam wpis we wszystkich książeczkach z datą za rok, choć mam do czynienia ze światłymi ludźmi.

Wszyscy zdają sobie sprawę, że nie chodzi o praktyczne zagrożenie wścieklizną i dobro psa... A jednak szczepią... I wymagają.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: A propos przymusowych szczepień

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 8 gru 2012, o 18:01

Ech... .
W każdej części świata można znaleźć absurdy... . :mur:
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post