Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 16 kwi 2011, o 18:37

kurcze ale dziś miałam nie fajną sytuację :roll: byłam na spacerze i ten mój mały Puszek wyleciał za nami i w momencie kiedy doleciał do jednego z płotów i zaczął się obszczekiwać z jakimś psem to Bari wpadł w szał :( chciał bronić Puszka .. czy to normalne? czy mam zacząć się bać ? całe szczęście że miał kolczatkę bo bym go nie utrzymała :cry:
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 16 kwi 2011, o 22:36

Nazgulostwo za młodu zaczepną był kulką, tzn. lubił sobie poszczekać na pieski żeby poszczekać i tyle :lool: później nastał etap ciszy i spokoju, później nie podobały mu się psy które mają ogon sztywno do góry... dzisiaj to jest loteria, raz się odszczeknie kiedy awanturniczy pies już przejdzie, raz trochę wcześniej, raz olewa największego rozbójnika, a teraz ulubował sobie małego yorka który wyleciał na niego z 3 tygodnie temu z działki w ataku i N go nieźle pogonił :evil: a york cwany, przychodzi do nas i podlewa nasze słupki :pala czyli walka o terytorium na maxa, ale ja obu gadom nie popuszczę, spokój ma być i koniec :pala nie wiem czy to jest agresja czy co bo specem nie jestem... po prostu złość bo potrafi skupić się na mnie i pracować kiedy york jest metr dalej :)
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 34
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 18 kwi 2011, o 20:31

Moja Lejdusika to mieszaniec totalny...Ale jej ojciec BARDZO przypominał Onka ,a sama Lejdi mimo że wygląda jak ;, lab to ma oczka poważne ostre niby spokojne i brązowe jak Onki i jak widać charakterek :mrgreen:
Lejdi często jak idę z nią to na widok innego psa szczeka , czasem tak aby szczekać ,ale wystarczy że inny pies warknie to ona DO BOJU :nea
A czasem straszy małe pieski "dla zabawy"...

Ale Dusika jest bardzo do mnie przywiązana i dziś postanowiłam to wykorzystać :ok
Spuściłam ją i rzucam jej patyki ,udaje że mam patyk ale nie mam ,jak już go mam to chowam za plecami i uciekam i w końcu RZUCAM a jak psica biegnie to ja W NOGI jak naj dalej w drugą stronę ,ona zaczyna biec za mną ja uciekam szybciej już prawie dobiega kiedy ja przyspieszam na nią nie patrząc i w końcu po chwili dalej uciekając wołam ją radośnie i dopiero jak stanie przede mną staje daje jej nagrodę i bardzo chwalę i od razu pozwalam jej dalej biegać ,a kiedy tylko się odwróci uciekam aby zaraz wrócić do patyka.
a co do stosunków z psam ...dobrze działa nagradzanie za spokój i samemu zachowanie spokoju :lol:
Mada95
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 18 kwi 2011, o 21:00

Kurcze ale on właśnie nie do wszystkich psów taki jest i nie zawsze .. ostatnio byłam z nim nad rzeką i szedł taki kundel sąsiada (mix jamnika), on zawsze luzem po całym osiedlu biega i zaczepia wszystkie psy.. i patrze że zbliża się do nas po mału ale nie chciałam unikać tej sytuacji tylko stałam specjalnie i czekałam, Bari dostał komendę siad.. pies doszedł na jakieś 2 metry, najeżył się, podniósł ogon i łaził dookoła nas a Bari siedział grzecznie, ja mówiłam "zostaw" "nie wolno" i było ok całkiem, jednak tamten zaczepnik zaczął warczeć i wtedy Bari nie wytrzymał :cry: ale oczywiście odrazu użyłam kolczatki i z powrotem "siad" i pochwała a tamten się chyba wystraszył i odszedł.
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kay'owa » 20 kwi 2011, o 21:05

ja mieszkam w bloku na osiedlu, gdzie jest krzyżówka bloków i nigdy nie wiesz w którym momencie i zza którego roku wyskoczy piesiunio, a często się zdarzało, że idziemy spoko, Kay psa nawet nie zauważył, a ten na niego z zębiskami i jazgotem, w takiej sytuacji ciężko w odpowiednim momencie zareagować, ale się staram.. , albo idę sobie spokojnie z psem a nagle spod klatki wylatuje na środek chodnika pies i zaczyna na mojego warczeć i sztywno się poruszać to mój już się nauczył jak na nie reagować, agresją niestety..
eagle pisałeś o tych etapach i wszystko fajnie pięknie, ale ja zanim dojdę do miejsca gdzie mogę psa wybiegać to już natrafię na jazgoty i inne takie kundliska wstrętne.. Przed szkoleniem, a było grupowe, pies zawsze był wybiegany, a nawet jak zdarzyło się już, że nie był to nie było problemu, nie rzucał się na tamte psy, przekraczaliśmy furtkę i pies wiedział, że to oznacza hasło praca i się skupiał na mnie i na pracy.
Asia & KaY
ObrazekObrazek
Kay'owa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KAY
Imię: Asia
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 3
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 19:45

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 21 kwi 2011, o 07:11

No i stalo sie. Stracilam Maxa z oczu na minute za winklem i nastepne co uslyszalam, to rozpaczliwy glos wolajacy hilfe. Skurczysyn przyatakowal psa sasiadow. (Ktory, nota bene, przez siatke codziennie drze ryja w taki sposob, ze nawet swieta cierpliwosc Sabiny potrafi naruszyc).Mial na sobie oe, wiec szybko sie skonczylo, ale teraz bede miala przerabane. Nie wiem, co temu psu odbija. Juz myslalam, ze jest ok, a tu nagle taka rzecz. Moja wina, bo nie powinnam byla go spuscic z oczu, ale ruch tutaj w lesie jest praktycznie zerowy, szczegolnie o tej godzinie i sobie pozwolilam. Alez jestem zla :evil: :evil: :evil:

_____________________________________________________________

Wlasciwie to teraz dotarlo do mnie, ze nie widzialam Maxa kotlujacego sie z tym psem, ani nie slyszalam jazgotu. Jedynie damskie okrzyki. Jak dobieglam do winkla (5s) to Max stal przodem do mnie kilka metrow od psa i jego wlascicieli. Moze jednak wcale nie zaatakowal ich psa, tylko oni sie wystraszyli? Na pewno psu nic sie nie stalo, bo ludzie rzucajac inwektywy pod moim adresem (rozumiem) od razu odwrocili sie i poszli w druga strone.

Majac psy wiem, ze mam TYLKO psy, ktore moga sie roznie zachowac. Wiem tez, ze kazdy inny pies tez moze nagle wykazac zachowanie niezwykle dla sibie. Nieraz zdarzylo mi sie, ze jakis pies sie rzucil na ktoregos z moich psow. Jesli widze, ze wlasciciel ma rowno pod sufitem, to zawsze mowie, ze jest ok i takie rzeczy moga sie zdarzyc. Nigdy na nikogo sie nie rzucam, bo wypadki zawsze moga sie zdarzyc, choc wiadomo, ze to do nas nalezy troska o dbanie o bezpieczenstwo innych.
nebrot
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Hiku27 » 21 kwi 2011, o 09:30

Nebrot pisze o sytuacji ktora ja mialem podobną -ide sobie spokojnie na spacerku po lesie z kolegą,psy biegają luzem ;-) pora dnia ,sciezka lesna z dala od normalnie uczeszczanych i maly zakrecik :o i widze ze moj szybkim krokiem znika za zakretem i slysze ostre szczekanie i ...biegusiem lece te pare metrow i widze mojego tak moze metr od alaskana- mina wlasciecielki mowila sama za siebie jakby mogla to by mnie zabila :ireful jakiego to ja mam agresora ;-) tylko ze moj stanąl i dziamał a tamten z zebami ale do bezposredniego starcia nie doszlo i super ale nauczka na przyszlosc szybsza moja reakcja przed zakretami ;-) kiedy to moze nastapic niespodziewany zwrot akcji ;-) :-) oczywiscie kiedy pies jest nie na smyczy ;-)
Obrazek
Hiku27
Avatar użytkownika
Klubowicz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hikari oraz Ira
Imię: Wojtek
Lokalizacja: GDAŃSK
Pochwały: 8
Dołączył(a): 21 lut 2011, o 00:23

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 21 kwi 2011, o 16:32

Wlasnie sie dowiedzialam, ze jednak dziabnal tego malego gnojka. Oczywiscie zobowiazalismy sie pokryc koszty opieki weta, jesli takowa bedzie konieczna. Rana ma podobno jakies 3cm dlugosci i jest raczej zadrapaniem. Wiem, ze to moja wina i szlag mnie trafia na sama siebie, ale trudniej mi okazywac skruche, bo ci ludzie i ich pies od dawna dzialaja wszystkim na nerwy w okolicy. Niemniej jednak wina jest oczywista i mam nauczke na przyszlosc. Od jutra kaganiec dla Maxa, oe i zero zaufania do niego.
nebrot
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 21 kwi 2011, o 17:14

nebrot napisał(a):Wlasnie sie dowiedzialam, ze jednak dziabnal tego malego gnojka. Oczywiscie zobowiazalismy sie pokryc koszty opieki weta, jesli takowa bedzie konieczna. Rana ma podobno jakies 3cm dlugosci i jest raczej zadrapaniem. Wiem, ze to moja wina i szlag mnie trafia na sama siebie, ale trudniej mi okazywac skruche, bo ci ludzie i ich pies od dawna dzialaja wszystkim na nerwy w okolicy. Niemniej jednak wina jest oczywista i mam nauczke na przyszlosc. Od jutra kaganiec dla Maxa, oe i zero zaufania do niego.

Prawidłowa postawa. :-)
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 41
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 21 kwi 2011, o 17:23

ja tej Sonii nie rozumiem... byłam z Sonią i na doczepkę wzięłam Ciapka, coby 2 razy na spacer nie iść...
poznaliśmy 2 Haskie i jeden dorosły a drugi to szczeniol. I Sonia zaczęła warczeć i mówię, że ona ma problemy z psami, to miły Pan zaproponował aby spróbowała Sonia powąchać tego szczeniaka. Ale jak to Ciap ten nochal wszędzie wcisnął i parę centymetrów od nosa małego zaczęła szczerzyć zęby. wzięłam ją na ok metr odległości stała na luzie i patrzyła to ją głaszczę i wszystko oki... poszłyśmy dalej i ten pan jechał na hulajnodze z tymi psami to Sonia wpadła w tak akt warczenia i wyrywania, że miałam co trzymać....aż pan zrezygnował z przejechania koło nas, a wspomnę że stałam z nią na polu... a przecież +/- poznała te psy... oj długa droga jeszcze do opanowania jej.. może przez to, że one biegły w kierunku naszym, a my stałyśmy.. nie wiem jak to odebrać...
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 29
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post