Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 23 paź 2012, o 15:44

Wróciłam.
Odkurzyłam zardzewiałe kolce i upiełam gadzinie na szyi. Dałam jej czas na siku i qpe. Smakołyk (parówę) miała w głębokim poważaniu. Ok jak chcesz - pomyślałam. Do mnie! A ona :-P Szarpniecie. Wróciła, usiadła. Noga - idziemy, nieźle. Szybko, wolno, tip topkami, szybko - trzyma się przy nodze, ok. Siad - nagroda, a ona odwraca pysk w drugą stronę, ma pod ogonem parówę :przerażenie: Nie to nie, zjem sama :lool: Noga - a ona pełen spokój, niby idzie, ale oddala się od mej kończyny ... noga! ... zero reakcji ... szarpnięcie. Skutek natychmiastowy. Nagroda ... ona nie chce ... ok skoro tak pogrywasz ... mnie boli serce, a ciebie szyja ...
I tak łaziłyśmy tam i z powrotem. A jaka grzeczna była!!! Normalnie jakby mi psa podmienili!!!! Koniec musztry, czas na zabawę i bieganie ... i wszystko było cacy póki nie zobaczyła danieli. Spięła się ... Do mnie! ... nic .... do mnie i natychmiastowe szarpniecie ... powrót. Chodziłyśmy jeszcze jakiś czas przy ogrodzeniu, patrzyła na daniele, ale jak zaczynała się spinać mówiłam do mnie i to działało (bez szarpania).

Nie wiem czy dobrze odczytuje jej gesty. Parówy nie chce, ale jak dobrze wykona polecenie to ją poklepuję po bokach, ona zadziera łeb do góry i wygląda na zadowoloną. A może to reakcja w stylu "Klepnij jeszcze raz to ja cię kłapnę zębami"?

Dla odmiany Grafia i Ursa pracują zupełnie inaczej. Grafii wystarcza smakołyk i mój wyraz twarzy, ona tylko czeka na komendę, widać, że chce zadowolić człowieka. Ursa kocha parówki :roftl: chyba za jedzenie jest w stanie zrobić wszystko :-P Grzeczna, wpatrzona w człeka z "przynętą".

Z nowymi "starymi" pomysłami pojedziemy na szkolenie. Ursa i Grafia będą miały szkolenie pozytywne, bo widać efekty. Chętne do współpracy dla samej współpracy, człowiek jest dla nich ważny (chyba, bo nie jestem do końca przekonana). Safira musi mieć nad sobą "bat", z nią po dobroci niczego nie osiągnę.
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 23 paź 2012, o 18:02

A gdyby spróbować (dodatkowo, nie zamiast wymagań) ciasteczek wątrobianych lub wędzonych szprotek? Gotowane serca indycze też mają dar przekonywania.
W parówkach to już chyba mięska niet.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Ewa-Hunter » 24 paź 2012, o 00:47

Zastanawiam się czy dobrze zrobiłam, więc jeśli sądzicie, że to był błąd to proszę o uwagi.

Wracając do domu przechodziłam z Huntkiem koło lunaparku pilnowanego przez 2 duże psy. Masarasy: jeden w typie owczarka, drugi bernardyna. Psy dopadły do płotu i ujadały jak szalone, idąc równolegle do nas. Ten płot ma długość ponad 80 metrów, więc trochę to trwało. Ponieważ Huntek często jeży się na widok innych dużych psów, to postanowiłam wykorzystać sytuację i sprawdzić jak się zachowa i jak (czy w ogóle) zadziała korekta. Okazało się, że o przekierowaniu uwagi na mnie nie było mowy - zbyt czujnie obserwował tamte psy, więc została mi tylko korekta NIE i komenda noga. Udało się przejść obok płotu (szliśmy jak najdalej się dało, czyli około 3 metry od siatki) i musiałam tylko 2 razy szarpnąć kolczatką. Nie powiem, że nie byłam zadowolona - pies się nie rzucał, sierść leżała gładko na karku, ogon w neutralnej pozycji, Huntek szedł obok, chociaż głowy od psów nie odwrócił (no, nie dziwię się, ja też nie). Tak 30 metrów przed końcem płotu psy za nim jakoś się uspokoiły i przestały ujadać - po prostu szły- chociaż wszystkie bacznie się obserwowały.

Zastanawiam się teraz. Chyba jednak było błędem to, że nie skłoniłam go do zwrócenia uwagi na mnie. Co prawda, zupełnie nie byłam w stanie. Nie, raczej nie wiedziałam jak, więc po prostu postawiłam na spokój i opanowanie z mojej strony, w nadziei, że udzieli się psu.

Dziwi mnie jego zachowanie po fakcie. Zwykle, jeśli zjeży się na widok psa i skoryguję go, to potem chce się ze mną bawić. Podskakuje, łapie linkę w paszczę i chce się "przeciągać", zupełnie jakby chciał spalić te nagromadzoną adrenalinę. A tym razem szedł spokojnie, przy nodze. Nawet nie zareagował na "biegaj". Po prostu szedł - dziwne, bo to pierwsza taka obojętna reakcja z jego strony. A może za długo to trwało, za duży stres?

No i co Wy na to?
Ewa-Hunter
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hunter
Imię: Ewa
Wiek: 61
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 7
Dołączył(a): 31 maja 2012, o 20:59

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez matinee » 24 paź 2012, o 11:00

W moim odczuciu - bardzo prawidłowe zachowanie zarówno psa jak i przewodnika. Oczekiwanie, że w bliskości dwóch szalejących obcych psów twój będzie zwracał uwagę na ciebie, ignorując oszczekiwaczy, jest oczekiwaniem heroizmu; byłoby to zapewne możliwe (na zasadzie zobojętnienia), gdybyście przechodzili tamtędy piętnasty raz w ciągu dnia. Z opisu wynika, że Hunter był spokojny i mimo czujnego spojrzenia zwróconego w stronę psów skoncentrowany na tobie (szedł równo przy nodze). Super! A twoja postawa, zachowania maksymalnego spokoju i opanowania - najsłuszniejsza w tej sytuacji i na pewno była wsparciem dla psa. Twój spokój udzielił się Hunterowi, a ogólne opanowanie waszej dwójki ewidentnie wyciszyło tamtych szczekaczy.
A reakcja po fakcie - w kontekście tego co zaszło dla mnie wydaje się zrozumiała. Niektóre psy reagują na korektę w sposób opisany przez ciebie, jest to coś w rodzaju próby "rozładowania atmosfery", jeden z sygnałów uspokajających; pies czasem wręcz zaczyna zachowywać się jak szczeniak, podskakując śmiesznie i niezdarnie ("kicu kicu, przecież jestem malutki, nie gniewaj się na mnie") - widziałam takie zachowania także po korekcie udzielonej psu podporządkowanemu przez dominanta. A że tym razem mocnej korekty nie było - bo nie było powodu - więc i "rozładowanie" nie było potrzebne. Spokój zdarzenia przedłużył się na czas po zdarzeniu. Twoje zachowanie mówiło "nic się nie stało", to i pies uznał: nic się nie stało, wszystko OK. Idziemy sobie. A że nie miał ochoty na bieganie - myślę, że najlepiej i najbezpieczniej czuł się idąc z tobą.
W sumie - bardzo fajna sytuacja szkoleniowa i moim zdaniem, znakomicie się spisaliście, i ty i Hunter. Gratulacje! :brawo:
Companionship with a dog touches the broader issue of our relationship with all of creation and with the Creator (Monks of New Skete)
Obrazek
matinee
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa i Alamo
Imię: Grażyna
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 76
Dołączył(a): 8 sty 2012, o 16:46

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Ewa-Hunter » 24 paź 2012, o 22:05

Ufff..już myślałam, że zafundowałam Huntkowi taki stres, że mu na resztę trasy wystarczyło (byliśmy już niedaleko domu).
Chyba będę to od czasu do czasu powtarzać - nie za często, oczywiście.
Jestem dumna z Huntka. Z siebie też. Jednak na placu u Dorplantów wytępili ze mnie nadmierne gadanie, bo korekt słownych nie nadużywałam - i tu smaczek dla mnie:))
Zastanawiam się jak zachowałby się Hunter, gdyby nie był na smyczy - chyba jednak zrobiłby Sajgon. Wolę nie sprawdzać.
Ewa-Hunter
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hunter
Imię: Ewa
Wiek: 61
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 7
Dołączył(a): 31 maja 2012, o 20:59

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez płocczanka » 25 paź 2012, o 10:22

Szkoda,że w ramach treningu dla Szarika ( i mojego :-) ) ja nie mam nigdzie w pobliżu
szczekających psów za dłuższym odrodzeniem.
Na pewno w ramach nauki nie zwracania uwagi na inne psy ( lub przynajmniej spokojnego przejścia)
i mojej asertywności przechadzałabym się w ramach codziennego spaceru przy tym ogrodzeniu.
"POZOSTAJESZ ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOIŁEŚ"
Antoine de Saint - Exupery, Mały Książę
płocczanka
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Szarik
Imię: Sylwia
Wiek: 42
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 7
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 12:35

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 25 paź 2012, o 19:30

Płocczanka zapraszam do siebie, wprawdzie nie mam ogrodzenia, ale szczekające psy i owszem :roftl:
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez płocczanka » 28 paź 2012, o 16:54

oj to nie wiem czy by się nie pozjadały :-)
"POZOSTAJESZ ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOIŁEŚ"
Antoine de Saint - Exupery, Mały Książę
płocczanka
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Szarik
Imię: Sylwia
Wiek: 42
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 7
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 12:35

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 30 paź 2012, o 00:38

Z Maxem postapilam podobnie, czyli tez zdecydowana korekta bez zbednych ceregieli. Teraz specjalnie przechodze obok szczekaczy zzaplotowych i robimy waruj przed szczekaczami do calkowitego wyciszenia. Potem nagrodka i pies ma uwage tyko na mnie - wtedy spokojnie (lecz radosnie a nie na smutno ;-) )idziemy dalej.
Niestety dalej nie moge wytepic obszczekiwania zwierzat pojawiajacych sie w tv... :diabeł:
nebrot
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kiria » 30 paź 2012, o 07:19

U nas nie jest dobrze. Jak ma kolczatkę jestem w stanie psa opanować, idzie ładnie, jak tylko wyczuje, że kolcy nie ma - hulaj dusza.
Już nie wspomnę, że dorasta i ustawia kundelki po kątach, a jak one gdzieś biegną np. do płotu bo jakiś burek idzie to Zulus leci za nimi a ja stoję jak ta ....
I mogę sobie wołać. Ale nie ma co się żalić tylko nad psem trzeba popracować. ;)
Kiria
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zulus
Wiek: 28
Lokalizacja: Śląsk
Dołączył(a): 8 lis 2011, o 10:13

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post