Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez płocczanka » 27 mar 2012, o 09:13

Ja również chciałabym woiedzieć co oznacza : prawidłowe użycie kolczatki.
"POZOSTAJESZ ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOIŁEŚ"
Antoine de Saint - Exupery, Mały Książę
płocczanka
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Szarik
Imię: Sylwia
Wiek: 43
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 7
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 12:35

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez puma » 27 mar 2012, o 10:16

Tak sobie teraz myślę, że opisywanie przez internet jak się powinno prawidłowo zrobić korektę kolczatką mija się z celem. Wystarczy, że spoźnimy sie z działaniem o 2-3 sekundy i narobimy więcej szkody niż pożytku. Lekcje stosowania kolców powinien pokazać dobry szkoleniowiec i to pod jego okiem na początku bezpieczniej będzie działać. W przypadku takiego problemu jak agresja, samodzielne eksperymenty naprawdę mogą się przeciwko przewodnikowi obrócić.
Magda&PUMA
Dorplant Team
puma
Avatar użytkownika
Forumowy ekspert ds. piłek na sznurku
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: PUMA
Imię: Magda
Wiek: 26
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 2
Dołączył(a): 24 kwi 2011, o 19:41

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 27 mar 2012, o 10:24

Bodziec kolczatką musi byc dostosowany do odpornosci psa i krótki, to nie może być ciągnięcie. Krótki, ale błyskawiczny w chwili zbierania się do popełnienia zakazanego czynu (np. jesli chcemy obrzydzic podejmowanie żarcia z ziemi, a wypróbowalismy inne sposoby i nie działają - bodziec kolczatką musi nastąpić wtedy, gdy pies chce zarcie podjąć, nie wtedy, gdy chwycił. Podobnie w przypadku agresji - przy pierwszym sygnale, że chce się rzucic na innego psa, nie kiedy adrenalinka juz wyłazi mu uszami i wystartował). Natychmiast luz - i powtorzenie, jesli pies nie rezygnuje z niedopuszczalnych zachowań. Kolczatkę stosuje się na zimno, bez gniewu czy krzyku, pies ma skojarzyć przykry bodziec ze wstępem do zakazanej czynności, nie z nami. Natychmiast po rezygnacji z zakazanych owoców - jakieś polecenie tłumaczące psu, co powinien zrobic, zamiast startować do żarcia czy do innego psa - chocby "noga" czy "idziemy" i pochwała. I jeszcze raz, i jeszcze raz przerobienie tej samej sytuacji, aby mieć pewność, że będzie za co chwalić.
Kolczatka ma byc bardziej przykra niż korygujące "ee", jeśli to ostrzegawcze "ee" nie działa. Jak ktos jest dość szybki,warto "ee" wypowiedziec w ułamku sekundy przed uzyciem kolczatki, na przyszłość wystarczy tylko "e".

Ważne, aby natychmiast, po zaniechaniu zakazanych czynności, przywrócić psa do łask. I nie ciągnąć go za łeb na tych kolcach, nie trzeba przecież kaleczyć skóry zwierzakowi, to ma być jak niezbyt bolesne, nie kaleczące, ale karcące, ostrzegawcze uderzenie zębami przez innego psa.
Jak błyskawiczne pochwycenie i zatrzymanie rąk dziecka sięgającego paluszkiem do kontaktu.

Jesli ktos obawia się własnego psa w jakiejkolwiek sytuacji, niech nawet nie mysli o tym. Najpierw praca nad posluszeństwem i podporzadkowaniem psa.

Zofia Mrzewińska

Autor postu otrzymał pochwałę
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez płocczanka » 27 mar 2012, o 11:37

puma napisał(a):Tak sobie teraz myślę, że opisywanie przez internet jak się powinno prawidłowo zrobić korektę kolczatką mija się z celem. Wystarczy, że spoźnimy sie z działaniem o 2-3 sekundy i narobimy więcej szkody niż pożytku. Lekcje stosowania kolców powinien pokazać dobry szkoleniowiec i to pod jego okiem na początku bezpieczniej będzie działać. W przypadku takiego problemu jak agresja, samodzielne eksperymenty naprawdę mogą się przeciwko przewodnikowi obrócić.



Mam nadzieję, że sobie poradzę bez szkoleniowca i nie obróci to się przeciwko mnie.


Zofia napisał(a):Bodziec kolczatką musi byc dostosowany do odpornosci psa i krótki, to nie może być ciągnięcie. Krótki, ale błyskawiczny w chwili zbierania się do popełnienia zakazanego czynu (np. jesli chcemy obrzydzic podejmowanie żarcia z ziemi, a wypróbowalismy inne sposoby i nie działają - bodziec kolczatką musi nastąpić wtedy, gdy pies chce zarcie podjąć, nie wtedy, gdy chwycił. Podobnie w przypadku agresji - przy pierwszym sygnale, że chce się rzucic na innego psa, nie kiedy adrenalinka juz wyłazi mu uszami i wystartował). Natychmiast luz - i powtorzenie, jesli pies nie rezygnuje z niedopuszczalnych zachowań. Kolczatkę stosuje się na zimno, bez gniewu czy krzyku, pies ma skojarzyć przykry bodziec ze wstępem do zakazanej czynności, nie z nami. Natychmiast po rezygnacji z zakazanych owoców - jakieś polecenie tłumaczące psu, co powinien zrobic, zamiast startować do żarcia czy do innego psa - chocby "noga" czy "idziemy" i pochwała. I jeszcze raz, i jeszcze raz przerobienie tej samej sytuacji, aby mieć pewność, że będzie za co chwalić.
Kolczatka ma byc bardziej przykra niż korygujące "ee", jeśli to ostrzegawcze "ee" nie działa. Jak ktos jest dość szybki,warto "ee" wypowiedziec w ułamku sekundy przed uzyciem kolczatki, na przyszłość wystarczy tylko "e".

Ważne, aby natychmiast, po zaniechaniu zakazanych czynności, przywrócić psa do łask. I nie ciągnąć go za łeb na tych kolcach, nie trzeba przecież kaleczyć skóry zwierzakowi, to ma być jak niezbyt bolesne, nie kaleczące, ale karcące, ostrzegawcze uderzenie zębami przez innego psa.
Jak błyskawiczne pochwycenie i zatrzymanie rąk dziecka sięgającego paluszkiem do kontaktu.

Jesli ktos obawia się własnego psa w jakiejkolwiek sytuacji, niech nawet nie mysli o tym. Najpierw praca nad posluszeństwem i podporzadkowaniem psa.

Zofia Mrzewińska


Dziękuję Pani zastosuję się do tych wskazówek.
"POZOSTAJESZ ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOIŁEŚ"
Antoine de Saint - Exupery, Mały Książę
płocczanka
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Szarik
Imię: Sylwia
Wiek: 43
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 7
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 12:35

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 27 mar 2012, o 12:40

płocczanka napisał(a):
Mam nadzieję, że sobie poradzę bez szkoleniowca i nie obróci to się przeciwko mnie.

Spotkanie ze szkoleniowcem jest bardzo wartościowe i przynosi wiele korzyści, ponieważ nie tylko dostajesz od niego garść dobrych rad ale co równie istotne obserwując Twoją pracę z psem wyłapuje wszystkie błędy których Ty sama nie zauważysz.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 41
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Dominika. » 27 mar 2012, o 14:25

Anu jest strasznie dominujący, daje ostre sygnały; głośne warczenie, wchodzenie i próba przewracania innych psów, ale raczej się nie rzuca aby zabić czy cokolwiek psu zrobić. Cały czas pracuję nad tym, aby polubił bawienie się z innymi psami, ale u nas cienko bo jest na prawdę mało psów które są ogarnięte albo właściciele nie boją się podejść, zazwyczaj gdy nas widzą biorą psa na smycz i w nogi, albo na mnie krzyczą, że mam wziąć tego agresywnego psa, kiedy to ich psy rzucają się na smyczy :D
Jeżeli jakiś pies przechodzi koło nas albo na niego nie zwraca uwagi, ew. się tylko patrzy. ;) Na większość psów za płotem ma wylane.
Pracowałam z nim po prostu poprzez zabawę, idzie pies i gdy Anu go zauważy wołałam go i jak przybiegł dzika zabawa, teraz się świetnie skupia przy innych psach, nawet jak te na niego skaczą. :D Przy zabawie z nowo poznanym psem nie reaguje na mnie wcale i nie mam jak nad tym pracować, ale robimy inne zastępcze rzeczy jak rzucanie zabawki i w połowie drogi wracanie psa. ;)
Dominika.
Losowy avatar
Owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Anu
Imię: Dominika
Wiek: 22
Lokalizacja: Pomorskie
Dołączył(a): 16 sie 2011, o 10:33

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 27 mar 2012, o 16:34

Dorosły pies nie musi bawić się z innymi psami. Znacznie lepiej, aby pracował z właścicielem.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Tajgowa » 27 mar 2012, o 16:43

Dominika. napisał(a):Anu jest strasznie dominujący, daje ostre sygnały; głośne warczenie, wchodzenie i próba przewracania innych psów, ale raczej się nie rzuca aby zabić czy cokolwiek psu zrobić. Cały czas pracuję nad tym, aby polubił bawienie się z innymi psami, ale u nas cienko bo jest na prawdę mało psów które są ogarnięte albo właściciele nie boją się podejść, zazwyczaj gdy nas widzą biorą psa na smycz i w nogi, albo na mnie krzyczą, że mam wziąć tego agresywnego psa, kiedy to ich psy rzucają się na smyczy :D

Moim zdaniem żadnym psim obowiązkiem nie jest bawienie się z innymi psami, w zupełności wystarczy jeśli psy tolerują swoją obecność, nie muszą nawet nawiązywać jakiejkolwiek konfrontacji, po prostu być koło siebie, nie wchodząc sobie nawzajem w drogę - to owszem.
Za to ogólnie przyjętą zasadą na psich spacerach jest (a raczej powinno być), iż dwie osoby z psami, spotykając się odwołują je do siebie - jeśli są luzem, dając tym znak, że nad psem panują i dopiero wtedy, właściciele podejmują decyzję czy pozwalają psom na kontakt ew. zabawę czy nie. - jeśli nie, po prostu mijając się każdy idzie we własną stronę.

Sama okropnie nie lubię, kiedy mając psa na smyczy, podbiega jakiś pies, a z oddali słyszę magiczne słowa "On nie gryzie.", "On tylko chce się pobawić." - nie powiem, to jest irytujące, zarówno dla mnie, jak i dla psa. Trzeba dodać, że psy bardzo często zachowują się inaczej niż luzem, jak wiemy, agresja smyczowa i te sprawy... Ale to nie temat na takie rozważania ;-)

Tak swoją drogą, to chyba, żaden normalny pies nie rzuca się na innego by go zabić, zdaje się, że to nie leży w psiej naturze.
Dog training is a journey and it's a journey that doesn't have an end. Just about the time we think we have everything figures out, something jumps up and slaps us in the face to remind us we still have a lot to learn. Ed Frawey
Tajgowa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tajga
Imię: Nina
Wiek: 22
Pochwały: 7
Dołączył(a): 9 kwi 2011, o 14:29

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Dominika. » 27 mar 2012, o 17:18

Obowiązkiem oczywiście wiem, że nie jest, Anu chce się bawić ale do końca nie wie jak. ;)

Nie podchodzę, ani nigdy nie zamierzałam podchodzić do kogoś aby pieski się pobawiły po prostu jak ćwiczę z Anulem i jest on luzem, chcę odejść jak najdalej, tym bardziej nie znając psa który idzie, ale denerwuje mnie to, że jeżeli jestem akurat na spacerze z moim psem i jest on na smyczy bądź luzem, osoby idące ze swoim zeshizowanym pieseczkiem, drą się abym zabrała tego bo na pewno jest agresywny i od razu połyka w całości. ;)
Anu przychodzi na zawołanie jak akurat nie obwąchuje się z psem, jeżeli się ganiają to przyjdzie od razu, gdy akurat mu pozwolę podejść już do innego psa i widzę że i wł i sam pies są dobrze nastawieni, podczas pierwszego obwąchiwania nie przylezie w połowie przywitania. ;-)

Hmm nie do końca chodziło mi o to że te psy chcą się od razu pozabijać, po prostu czasem tak to wygląda stąd użyłam takiego słowa.
Dominika.
Losowy avatar
Owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Anu
Imię: Dominika
Wiek: 22
Lokalizacja: Pomorskie
Dołączył(a): 16 sie 2011, o 10:33

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Aisance » 27 mar 2012, o 18:18

A jak powinna wyglądać nasza reakcja, jako właściciela, gdy psy się zetną?
Mam na myśli sytuacje gdy pies generalnie nie ma problemu z kontaktami z osobnikami tego samego gatunku, ale akurat się zdarzyło.
Zarówno gdy mamy psa na smyczy (co gdy drugi pies tej smyczy nie ma i jest bez opieki?) jak i jak biega luzem.
Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich.
Aisance
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barsa
Imię: Monika
Wiek: 23
Lokalizacja: Września
Dołączył(a): 6 mar 2011, o 00:13

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post