Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kilche » 13 kwi 2011, o 10:15

Agresja, mieliście/macie z nią problemy? Jak sobie poradziliście/radzicie?

Będę wdzięczna za wszelkie posty, bo jestem ciekawa jak to jest u innych ONów. Teraz jakoś częściej się słyszy, że coraz więcej owczarków ma z tym problemy, to prawda?
Kilche
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 13 kwi 2011, o 10:21

Moja Sonia jak była młoda to zabierałam ja po okolicy i wszystkie psy ją oszczekały i tak zaszły jej za skórę, że dłużna nie jest. I pracujemy nad tym. Na początku nie miłosiernie wyrywała się, jak gdzieś zaszczekał pies, ona gotowana była iść się "kłócić" i rwała się i rzucała :(
a potem miała trochę kolczatkę i jak pociągła mówiłam nie wolno i rozluźniałam... Na początku to tak się rwała, że aż piszczała, że ją zabolało :( a potem przeszłam na obrożę i jak idzie jakiś pies, albo on się szykuje to mówię nie wolno, nie wolno i przechodzi gładko jak są w pewnej odległości. Popatrzy i potem duuużo pieszczot. jak narazie chodnikiem jak idę i na ogrodzeniem szczekają to rwie się, ale nie od razu Rzym zbudowano i sporo pracy przed nami :)
i teraz jak szczekają na nią i dość ostro wariują za ogrodzeniem, ale do którego mamy parę ładnych kroków to tylko popatrzy i idziemy dalej... więc postępy są ;)
Ostatnio edytowano 13 kwi 2011, o 10:23 przez kalyna, łącznie edytowano 1 raz
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kilche » 13 kwi 2011, o 10:22

My w zasadzie mamy podobny problem i dotychczas walczyłam z tym opierając się na pozytywnym szkoleniu (typu smaczki, głaski i inne takie), ale obawiam się, że akurat w ten sytuacji i przy tym problemie niewiele to daje.
Kilche
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 13 kwi 2011, o 10:27

akurat Sonie wie, że nie wolno to jest zakazane i o dziwo to rozumie. Ale jak idę i nie powiem ani słowa to się rzuca.... cwana bestia, bo nie myślałam, że aż tak mnie słucha...

raz nawet zrobiłam taką akcję, że psy sąsiada lamrały jak ogłupiałe a ja z nią stanęłam i patrzyła na nie ale zero reakcji a ja dobry pies kochana jesteś i głaskałam....
a teraz nawet jak na spacerze spotkamy w oddali to ak zrobi dobrze to smaczków nie chce tylko pieszczoty :)
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kay'owa » 13 kwi 2011, o 13:27

U nas jest agresja do psów bez dwóch zdań, a powodem jest charakter, a dwa to że za gówniarza został zaatakowany bez ostrzeżenia przez psa x2 oraz był świadkiem jak rozwścieczony z szeregiem wyszczerzonych zębów doberman wpadł z impetem w mojego 13 letniego już niedomagającego staruszka, aż się w samochód wbiły :pala :pala :pala :pala :pala Powodem u nas agresji są także często spotykane w szczenięctwie, dolatujące i jazgoczące psy do mojego, które się szczerzyły i odskakiwały i powtórka z rozrywki. :pala :pala Potem już jak podrósł na tyle, że wiedział że jest silny to zaczął reagować agresją na takie zachowania.
Teraz jest lepiej, bo od ponad trzech miesięcy mamy towarzystwo do codziennych spacerów- Hikarcia, ale są psy obok których nie przejdzie bez pyskówki. Kolczatka działała na samym początku, ale jak przechodziłam na obrożę to od razu inny pies i problem z utrzymaniem, co prawda w późniejszym etapie kolce nie powstrzymały go od rzucania się na psy, ale pozwalały mi go przynajmniej utrzymać i po chwili opanować. Najwięcej zyskaliśmy dzięki tym wspólnym spacerom i siadaniu obok płotów gdzie ujadają psy, no i oczywiście dzięki konsekwencji i cierpliwości. Teraz mogę z nim wychodzić już na obroży, ale stosujemy dławik aby dalej walczyć z agresją. On ma tak, że raz przejdzie na luzie, a innym razem rzuci się od razu, a jeszcze innym razem jak drugi pies jest na odchodnym już. Najgorzej jest jak piesio zaczyna jazgotać i szczerzyć się do mojego..a tak jak idzie spokojny piesio i mój na niego patrzy, to jestem wstanie odwrócić jego uwagę smakołykiem..jakaś komenda, choć nie zawsze niestety.. :ireful :ireful

P.S Jak byłam z moim na szkoleniu to treserka mi mówiła, że praktycznie wszystkie (znaczna znaczna większość) owczarki są bardzo gadatliwe i jazgoczące do innych psów, i że kiedyś tego nie było, nie aż takiego dużego procentu..
Asia & KaY
ObrazekObrazek
Kay'owa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KAY
Imię: Asia
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 3
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 19:45

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Aisance » 13 kwi 2011, o 14:58

i dotychczas walczyłam z tym opierając się na pozytywnym szkoleniu (typu smaczki, głaski i inne takie),


Nie jestem zagorzałą zwolenniczką wychowywania psa stricte pozytywnie...
Wychowywanie to też proces odróżnienia "dobra od "zła" i to wymaga zastosowania i kar, i nagród.

Ostatnio coraz częściej natrafiam na posty o nieuzasadnionej agresji ONów do innych psów... ciekawi mnie na ile to jest problem psychiki i genów, a na ile nieprawidłowego wychowania i nieprawidłowej socjalizacji?
Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich.
Aisance
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barsa
Imię: Monika
Wiek: 22
Lokalizacja: Września
Dołączył(a): 6 mar 2011, o 00:13

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 13 kwi 2011, o 19:52

Bari też ma z tym problem aczkolwiek już nad tym pracujemy i są duże postępy, u mnie wydaje mi się że to była moja wina, mojego braku wiedzy na temat wychowania itp, ale już nadrabiam wszystko i jest coraz lepiej, już nie każde spotkanie kończy się atakiem, wg mnie niestety w większości winę za to ponosi przewodni,potem w niewielkim procencie - geny. Ja troszkę żałuje że nie czytałam o owczarkach przed nabyciem psa, ale na szczęście nadrabiam braki a Bari z dnia na dzień robi postępy
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Kay'owa » 13 kwi 2011, o 21:26

u mnie był pełen socjal, psie przedszkole i mnóstwo kontaktu z psami, obowiązkowo luźna smycz przy tym, bo miałam już agresywnego i dominującego psa, który nawet z amstafem się gryzł ehh dlatego z młodym robiłam wszystko, żeby było inaczej. Niestety jest jak jest, jedno mogę powiedzieć, że on nie jest agresywny dlatego, że się boi..
Asia & KaY
ObrazekObrazek
Kay'owa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KAY
Imię: Asia
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 3
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 19:45

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez eagle » 15 kwi 2011, o 21:29

Ja swojego psa oduczałem wrednego zachowania do innych psów na dwa sposoby.
Pierwszym było ćwiczenie na placu z większą ilością psów. Nie wrzucałem go jednak
od razu na głęboką wodę. Chciałem aby kojarzył to miejsce w pierwszej kolejności z zabawą i pracą.
Dlatego przychodziłem sam i trenowałem z nim. Potem dopiero wymagałem skupienia i pracy przy obecności innych psów.
Sądzę że gdybym zaczynał od wprowadzenia pobudzonego psa, ale który nie potrafi przejść w tryb pracy i skupić się
tylko na przewodniku poniósł bym fiasko.
- za dużo wymagał bym od nic nie umiejącego psa
- postawił bym mu od razu 2 wymagania z których żadne nie było opanowane - skupienie plus silne rozproszenia.
Tutaj praca etapami dała efekt. Wstępnie przygotowany pies był dużo łatwiejszy do opanowania.
Drugi etap to zachowanie psa na mieście. Poza dużą ilością spacerów starałem się zabierać zmęczonego i wypranego treningiem
psa w miejsca z dużą ilością psów. Taki wypluty pies był znowu dużo bardziej mniej pobudliwy i łatwiej było mu ignorować zaczepki,
a ja nie musiałem używać jakiś wymyślnych korekt.
Uważam że gdybym zaczynał w tedy od prowadzenia nie wybieganego, pobudzonego psa w konfliktowe miejsca nie dał bym zwyczajnie rady.
Z ludźmi nigdy nie był problemów ponieważ Borys od małego lubił być miziany przez najbardziej obcych ludzi na świecie.
Lub kontakt z człowiekiem, ma zaufanie do ludzi.
Oczywiście to wszystko to była i jest masa pracy, potu i czasami zwątpienia szczególnie w pierwszych 2 latach życia.
Obecnie mamy kilka znajomych samców różnych ras z którymi pod kontrolą, ale jest wspólna zabawa lub przynajmniej ignor.
Z pannami i szczylami jest naprawdę ok. Potrafi burknąć na szczyla, ale nigdy nie kończy się na zębach nawet gdy dostanie pazurem lub
w nogę ugryzie ostry mleczak :-)
W stosunku do całkowicie obcych samców wymagam ignora. Tutaj niestety cudów nie ma i dużo zależy od strony przeciwnej.
eagle
Losowy avatar

Re: Agresja do innych psów.

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 16 kwi 2011, o 06:05

U nas pomogły nadzorowane kontakty z innymi psami. Psiaki były dobrane pod kątem charakteru (łagodne) i wielkości (większe od V.). Viggulec początkowo miał zawsze założony kaganiec i był na lince. Po jakimś czasie, gdy poznał już kilka psów i widzieliśmy że na ich ponowny widok reaguje radością zdjęliśmy mu kaganiec i mógł bawić się luzem. Takie spotkania w naszym przypadku bardzo pomogły, teraz jest przyjacielsko nastawiony do większości psów i praktycznie nigdy pierwszy nie zaczyna "awantury".
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post