Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez płocczanka » 28 lip 2014, o 09:25

Oczywiście,że według pana jeszcze głupszego od swoich piesków
wina leży po stronie większego owczarka idącego "bezczelnie " bez kagańca :-)
"POZOSTAJESZ ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOIŁEŚ"
Antoine de Saint - Exupery, Mały Książę
płocczanka
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Szarik
Imię: Sylwia
Wiek: 42
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 7
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 12:35

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 13 sie 2014, o 13:58

Mi kiedyś nerwy puściły w stosunku do jednego wiejskiego jamola, który non stop biegał bez nadzoru po mojej ówczesnej okolicy. Jamol był typu głośnego i zaczepnego, nie raz i nie drugi podgryzał idącą przy nodze Anguę po tyłku. Więc cóż, pewnego pięknego dnia poluzowałam A. smycz, spojrzałam jej głęboko w oczy i powiedziałam "możesz". Jamnik nauczył się fruwać. Nic mu się nie stało, jako, że Angua zrobiła to bardziej po to żeby go nastraszyć, niż żeby skrzywdzić (to nie było agresywne, Angua agresywna w stosunku do psów już nie jest wcale, tylko... hm, hej! podrzucę cię zobaczymy jak daleko polecisz ty mały pyskaczu).

Anyway, moim obecnym problemem nie są psy, są nim ludzie. Czy potraficie wyobrazić sobie, że kiedy z Anguą czekałyśmy na przejściu dla pieszych od tyłu zaszła mnei jakaś dziewczyna i... zaczęła tarmosić A.? Szczęka mi opadła i autentycznie nie potrafiłam wydusić z siebie słowa. Poziom głupoty mnie przygniótł.
Uczę Bjorna omijania ludzi bez zaczepiania ich (domaga się od wszystkich głaskania), ale co drugi, trzeci przechodzień na niego cmoka, gwiżdże, a gdy ten zamacha ogonem - traktują to jak przyzwolenie do głaskania BEZ pytania mnie o zdanie.
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 29
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 13 sie 2014, o 14:09

Polecam zakupić - działa!

Obrazek
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 13 sie 2014, o 14:25

Hm, nawet gdy pies w takim ubranku, możemy liczyć się z pytaniami - a co, on taki agresywny? Po prostu nie szanuje się u nas zbytnio przestrzeni osobistej psów ani ludzi. A pies nader często traktowany jest jak publiczna maskotka, nie bodaj jak cudza własność.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 13 sie 2014, o 14:27

Rozważałam zakup jaskrawopomarańczowej chusty z napisem "nie głaskać", albo może nawet sobie sprawie koszulki z hasłami w stylu "proszę nie zbliżać się do psa, bo właścicielka gryzie", jako, że chcę zakodować Bjornowi, że szelki/sledy = ciągniemy (chce go rozładowywać przed treningami posłuszeństwa bieganiem przy rowerze - młody jest wulkanem energii a i wet dał zielone światło pod warunkiem przyjmowania wspomagaczy), obroża = spacer, luźna smycz :)

Niestety prośby o nie zaczepianie go bo pracujemy niewiele dają. Podobnie było z Anguą ale ona z czasem zaczęła to ignorować, wspomożona pochwałami i smaczkami.
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 29
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 13 sie 2014, o 14:32

A gdyby tak odwrotna kolejność? Nagradzanie - najpierw bardzo krótkich - treningów posłuszeństwa bieganiem przy rowerze?

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 13 sie 2014, o 14:56

Bardzo bym chciała, jednakże Bjorn bez uprzedniego wybiegania się nie jest w stanie się na mnie skupić, jest ślepy i głuchy na moje prośby. Mam nadzieję, że z czasem zmienimy kolejność: najpierw praca, potem przyjemności; ale póki co chyba muszę się do niego trochę dostosować. Jest w typie BOSa, jest u mnie raptem trzeci dzień, wcześniej był zamknięty w schronisku, a jeszcze wcześniej, z tego co udało mi się dowiedzieć, był zamknięty przez około miesiąc w szopie na wsi.
Jak Pani uważa? Bjorn ma ok. roku, a my mieszkamy w mieście i jednak chcę jak najszybciej w pełni nad nim zapanować, nie jest agresywny, jest strasznie ciekawski jakby faktycznie wszystko widział po raz pierwszy w życiu. Bardzo szybko się ekscytuje i to absolutnie wszystkim.
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 29
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 13 sie 2014, o 15:43

Fakt, że takie pytania słyszę co chwilę, ale - w naszym przypadku - wolę to niż później odpowiadać za to, że pies kogoś uderzył zębami (Kaf do tej pory dotknięta znienacka wzdryga się, nawet gdy wie, że stoję obok :( )...
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 13 sie 2014, o 16:12

Kafka ujęła mnie spojrzeniem (przypomina mi moją Anguę) więc zaznajomiłam się z Waszym wątkiem. Dziewczyna sporo przeszła. Fajnie, że trafiła na Ciebie,
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 29
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Re: Agresja na ulicy

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 13 sie 2014, o 16:37

No to przynajmniej niech Bjorn zrobi "siad" przed bieganiem:-))). A następnego dnia siad, cofnięcie się o krok, przywołanie i rower. I tak stopniowo, żeby reagowanie na hasła było przepustką do radości.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post