Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Szkolenie, seminaria, zawody, filmy.

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez rafik1947 » 8 sie 2015, o 18:57

A co z psem, którego zniechęcono do przynoszenia. Chyba najczęstszy błąd... gonienie, gdy coś "ukradnie ".
Do tego pies lubi podgryzać i rozgryzać, taki niszczyciel.
Nie chodzi mi o regulaminowe aportowanie, a o rozwijanie pasji.
PS.Pies zawsze biegnie za zdobyczą (podczas jedzenia, jak rzucę, też biegnie),myślę, że mogę powiedzieć, że jest łupowy.
rafik1947
Losowy avatar
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Djana
Imię: Rafał
Wiek: 21
Lokalizacja: Opolske
Dołączył(a): 24 sie 2014, o 10:17

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 8 sie 2015, o 19:31

Nanami, moim zdanie ta metoda pasuje tylko do psów całkowicie odmóżdżonych, wypranych z popędu łupu. Albo do zwierząt, które nie mają we wzorcu własnych zachowań noszenia łupu.
Wszystkie moje i wszystkie uczone przeze mnie aportu psy, chartów nie wyłączając, potrafiły aportować zgodnie z regulaminem sportowym. Ze sportową perfekcją. I potrafiły także, na inne hasło, przynieść do rąk, bez siadania, wszystko cokolwiek wskażę. Pęta kiełbasy i jednogroszówki nie wyłączając.

Być może ta metoda z filmiku jest dobra dla trenera, który potrafi tylko klikać.

Jeśli pies ucieka z zabawką, to albo pies na sznurku, albo zabawka, albo na jednym końcu linki zabawka, a na drugim pies. Tak długo, póki nie zrozumie, jak bardzo opłacalne jest przyniesienie zabawki do rąk.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 8 sie 2015, o 19:40

To bolączka sporej części populacji owczarów - z chęcią pobiegną, wezmą, ale wrodzony aport, odruch by to zanieść to człowieka, trafia się niezwykle rzadko. Najczęściej są to jednak zosie-samosie, które wezmą i oddalą się rozgryzać, dziamdziać albo będą uciekać, bo ktoś je nauczył, że to świetna zabawa. Takim ancymonkom trzeba zacząć wprowadzać konsekwentnie kilka rzeczy jednocześnie - nie ma nigdy podchodzenia w stronę psa, który coś ukradł, nie ma gonienia psa, utwierdzania go w przekonaniu, że uciekanie to super zabawa i po to się kradnie; przekazanie psu, że świetna (i jedyna akceptowana) zabawa to wspólne noszenie zdobyczy, przeciąganie się wspólne zdobyczą i oddanie to jedyna droga, by móc dalej się bawić; pokazanie psu, że kradziejstwo się nie popłaca, natomiast wymiana jest bardzo opłacalna.

Pani Zofio, dokładnie tak, są inne sposoby, możliwości wykorzystania cech wrodzonych, dotarcia do psa. Ale są i takie właśnie odmóżdżone zwierzątka, na nie też "trzeba" metodę... ;) oczywiście to już zupełnie inna kwestia, co te psy sobą reprezentują i nawet jeśli efekt końcowy jest super, ostatecznie pies ma piękny aport, szybki, precyzyjny, bez podgryzania, to czy na pewno prezentuje cechy, które są warte przekazywania dalej... Czy ten sam efekt to szlify na brylancie czy efekt ciężkiej ugorki pod górkę? Niby to samo, a zupełnie inne.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez rafik1947 » 8 sie 2015, o 19:56

Dziękuję. Czyli zabawki, gryzaki chowam i tylko wspólna zabawa? A druga rzecz to, czy podczas zabawy w przeciąganie pies ma zawsze oddawać, czy też mam mu dać czasem wygrać (podobno to wzmacnia pewność siebie u psa)?
rafik1947
Losowy avatar
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Djana
Imię: Rafał
Wiek: 21
Lokalizacja: Opolske
Dołączył(a): 24 sie 2014, o 10:17

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 8 sie 2015, o 20:01

A jak nauczyliście by pies siadał przed oddaniem aportu? Mój psiak zostawia aport i dopiero wykonuje następną komendę
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 8 sie 2015, o 20:42

Wzmacnianie chęci zabawy to jedno, najpierw psa ma to cieszyć, a potem można wymagać perfekcji - ucząc od tyłu. Czyli najpierw pies siada, trzyma podany aport i musi zrozumieć, że hasło "aport" oznacza "siedzisz przede mną z aportem w pysku".
Pies może wygrać - pod warunkiem, że to jest nagroda za wcześniejsze oddanie.
A może byście kupili sobie mój ostatni poradnik, bo nie chce mi się przepisywać go tutaj.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 8 sie 2015, o 21:13

Właśnie, ale jak połączyć etap z siedzeniem przede mną i trzymaniem aportu z przynoszeniem na komendę przynieś i oddawaniem ze stania by pies oddawał z siadu?
Chyba w tym błąd że pies puszcza koziołek od razu gdy go chwytam, a ja chwytam od razu gdy podbiega by nie upuścił i tak się kółko zamyka.
Może przedłużenie trzymania w siadzie i oddawanie na wyraźną komendę daj pomoże.

-- 9 sie 2015, o 14:40 --

Czy mogę wymagać powtórki ćwiczenia gdy pies wypluje aport za wcześnie - przed komendą daj, czy to oznacza że trzeba skrócić czas wymaganego trzymania?
Dzisiaj troszkę przemyślałam sytuację i wydaje mi się że zanim zacznę wymagać siadu przed oddaniem, muszę przedłużyć trzymanie. Czy robić tak że szybko mówić daj zanim pies wypuści czy jeśli wypuści to polecić trzymać jeszcze raz, tak długo zanim usłyszy daj, do skutku? Tylko właśnie wtedy pies się zniechęca.
Może są na youtubie jakieś dobre filmiki godne polecenia z nauką aportu?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 9 sie 2015, o 19:17

Amisza ma 9 lat.Od szczenięcia biegnie po wszystko co jej rzucę,ale właśnie-nie oddaje,zwiewa.
Od roku ćwiczymy obi,ostatnio postanowiłam,że zrobimy ten aport jak ma być :lool:
Koziołek został od razu znielubiony i Amisza nawet nie chciała go wziąć do pyska. :mur:
Nasza praca wygląda tak:
1.Ćwiczenie trzymania-nie używam osobnych komend typu "trzymaj".Jest tylko komenda "aport".
Najpierw nagradzałam sam target aportu pyskiem,potem rozdziabienie paszczy nawet na centymetr,potem odruch złapania,potem sekundowe trzymanie z moją asekuracją aportu,potem stopniowo odsuwam rękę.
Kiedy pies już trzymał,puszczał na hasło zapowiadające nagrodę i wyciągniętą rękę. :mur:
Przedłużam trzymanie za pomocą samokontroli,którą Amisza już zna.Do tego zbliżam powoli rękę do pyska z aportem i nagradzam trzymanie.Gdy zbliżanie ręki nie powoduje już plucia aportem pukam palcem DELIKATNIE w aport aż do położenia dłoni na nim gdy jest CIĄGLE w pysku psa.
nagradzam tylko pewny chwyt,bez podgryzania.Tylko żarciem.
2.Podążanie-po co to? Po to,aby przy takim psie jak Aicha pokazać kolejny element ,który prowadzi do celu pracy czyli siad z aportem przed przewodnikiem.Kiedy pies pewnie trzyma cofam się krok,dwa i zachęcam do podążania za mną z aportem w paszczy.Na początku nagradzam sam ruch z trzymanym aportem,potem gdy się zatrzymuję wymagam siadu.Oczywiście to czy aż tak dzielić ćwiczenie na poszczególne elementy zależy od psa. ;-)
3.Wyrzut aportu-no,to jest bardzo trudne z psem,który całe życie pobiegł,pobrał i zwiał :lool: Nakręcam psa na koziołek,podrzucam sobie,bawię się nim po czym łapię psa za obroże i przytrzymuję,wyrzucam z komendą "APORT"i puszczam psa sama też biegnąc do koziołka.Taka rywalizacja ;-) Jak pies złapie pierwszy odwracam się i uciekam,nagradzając słownie powrót z aportem w moją stronę lub gdy tylko pies zaczyna powracać słowo zapowiadające nagrodę i wyrzut zabawki za mnie.Pies oczywiście aport wypluje i pobiegnie za wyrzuconą zabawką czy żarciem,ale to spowoduje,że będzie przynosił coraz bliżej.

Mam filmik z trzymania,postaram się zobrazować resztę :-)
https://www.youtube.com/watch?v=2umSMi_HIi4
Edit:
Początki wyrzucania:
https://www.youtube.com/watch?v=G039UusgQAc
Tak powinnismy bawić się ze szczeniakiem :-)
https://www.youtube.com/watch?v=REJtDUo64Sk
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 36
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 9 sie 2015, o 21:55

Dzięki, tylko właśnie mój psiak ładnie przynosi, tylko za szybko wypuszcza.
Twój pies bardzo ładnie trzyma, moja psinka chwyci i od razu wypuszcza, muszę szybciutko mówić daj a i tak mi się wydaje że ona luzuje chwyt zanim wydam komendę. Nie wiem co z tym zrobić, czy mówić źle i powtarzać do skutku?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 9 sie 2015, o 22:22

Crazywithdog napisał(a):Twój pies bardzo ładnie trzyma, moja psinka chwyci i od razu wypuszcza, muszę szybciutko mówić daj a i tak mi się wydaje że ona luzuje chwyt zanim wydam komendę. Nie wiem co z tym zrobić, czy mówić źle i powtarzać do skutku?

Nie mów komendy "daj".To nie Ty masz się dostosować tylko pies,także nie wyprzedzaj wyplucia komendą DAJ ;-)Twój pies się zauczył,że dobiegając od razu wymagasz oddania aportu. Spróbuj ćwiczenie z podążaniem.Na początek siad z aportem,zbliżanie ręki,dotykanie aportu w pysku psa,a potem cofasz się o krok,dwa,trzy i pies przed Tobą z aportem.Bardzo powoli zbliżaj rękę do aportu w pysku psa,cofaj,HASŁO zapowiadające nagrodę,nagroda-z jednej ręki żarcie,drugą bierzesz aport.
Ja też tak miałam.Niestety w takich przypadkach nie ma tak szybko i prosto ;-)
Czy Twój pies zna słowo zapowiadające nagrodę jak u mnie jest OK ?
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 36
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post