Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Szkolenie, seminaria, zawody, filmy.

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 9 sie 2015, o 22:37

Tak słowo zapowiadające DOBRZE i kończące OKEY.
Tylko jeśli podam aport, to psiak chwyci i wypluje sam i co wtedy? Nagrodzić to? Czyli potrzeba czasu by psiak dłużej trzymał aport?
Ja też robię tak, że jak pies po komendzie przynieś biegnie do mnie z aportem, ja odbiegam, mówię TRZYMAJ DOBRZE i zatrzymuje się i odbieram aport.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 9 sie 2015, o 23:20

Crazywithdog napisał(a):Tylko jeśli podam aport, to psiak chwyci i wypluje sam i co wtedy? Nagrodzić to? Czyli potrzeba czasu by psiak dłużej trzymał aport?

Jeśli pies był w stanie potrzymać SAM aport choć przez sekundę bardzo bym nagrodziła i pochwałą i żarełkiem.Chodzi o siad z aportem przed przewodnikiem.Jeśli jest w stanie to zrobić już w większości ćwiczeń to ja robiłam tak-podnosiłam,komenda aport i czekam na chwyt.Jeśli trwał sekundę dłużej niż poprzedni duuużooo nagrody,pochwały.Chodzi o to,żeby iść do przodu,wymagać od psa,ale też od siebie.
I co ważne-jeśli pies zrobi postęp, bardzo nagródz i zakończ ćwiczenie. Ćwiczenie ZAWSZE musi się zakończyć sukcesem dla psa :-)
Nie nagradzaj plucia,po chwycie.Musisz wyczuć moment ,aby powiedzieć magiczne słowo zapowiadające nagrodę ;-)
Może tak-mówisz aport-pies chwyta,Ty w tym momencie mówisz OK -pies puszcza-możesz nagrodzić.Dlaczego? Bo OK było zaznaczeniem tej czynności,którą pies wykonał dobrze.
Jeśli pies na aport chwyci koziołek,potrzyma choćby 5 sekund,poczym wypluje,a Ty wtedy go nagrodzisz hasłem i żarciem -wtedy bez sensu-pies uczy się schematu-aport-trzymanie-plucie-nagroda :lool:

Crazywithdog napisał(a):Ja też robię tak, że jak pies po komendzie przynieś biegnie do mnie z aportem, ja odbiegam, mówię TRZYMAJ DOBRZE i zatrzymuje się i odbieram aport.

Jeśli potrzebujesz wzmocnić powrót,przyspieszyć nie rób ćwiczenia od początku do końca czyli nie wymagaj przybiegnięcia,siadu i oddania aportu.
Dziel sobie ćwiczenie i nagradzaj w różnych jego etapach!Raz jak pies podejmie aport,raz jak podejmie i zacznie wracać,raz jak podniesie położony przez Ciebie w lewej lub prawej strony :-)
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 35
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 10 sie 2015, o 09:03

14ruda bardzo dziękuje. Więc skupiam się na trzymaniu:)
Mam jeszcze do Was pytanie z innej beczki, czy też zdarza się Wam że po wykonaniu serii komend psu nie zależy na nagrodzie? Co to może oznaczać - zbyt częste lub monotonne nagradzanie? Tak samo czasem mam problem z zainicjowaniem zabawy - pies podleci chwyci zabawkę, ale nie bawi się dłużej, innym razem jest w stanie się bawić bardzo długo.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez norineko » 10 sie 2015, o 11:17

Myślę, że po prostu nagroda nie jest bardzo atrakcyjna, albo pies jest zmęczony, albo znudzony, albo wlaśnie monotonne nagradzanie czymś, co pies lubi tak sobie, albo psa coś boli, np. głowa i nie ma już ochoty, albo nie bardzo rozumie po co 200 razy powtarzać i myśli jak to prościej zdobyć, czyli nie jest utwierdzony, że to co robi, to zabawa super. Albo - wlaśnie seria komend (różnych rozumiem?) za bardzo męczy jeszcze psa?
Dla mnie nie ma motywacji. Robiłabym krótsze sesje i kończyła gdy pies jest cały szczęsliwy i nakręcony najbardziej świetnie wykonanym poprzednim ćwiczeniem.

Jeszcze przypomniało mi się co do dyskutowanej wcześniej metody pokazanej na filmiku. Nie wiem do końca, czy to identycznie to samo, ale dowiedziałam sie przy okazji od naszej trenerki, że szkolony przez nią wilczak, który od szczeniaka nie bawił się zabawkami i wydawał się kompletnie niełupowy nauczył się bardzo dobrze aportować regulaminowo szybciej niż psy lubiące zabawki. (Moim zdaniem pewnie kwestia tej samej metody, która preferuje tutaj psy niezbyt skoncentrowane na łupie, działa ;epiej, gdy psa łup nie interesuje). Aczkowiek, co mnie na początku zaskoczyło, jednak rzeczywiście metoda ta u psów, które wydawały się niezabawkowe od małego w pewnym momencie wyzwoliła drzemiące gdzieś pokłady zdobycia zdobyczy zastępczej i pogoni za zabawką.
Mówiąc wprost - wilczak nagle pokochał zabawki i teraz za piłkę odda życie, widać, że sprawia mu przyjemność pogoń i aport.
Zastanawiam się jednak z czego to wynika, czy moze z dotarcia do psa informacji, że zabawka kojarzy się z jedzeniem (celem) i imituje polowanie, które jednak niektóre psy mają zakodowane, ale nie przenoszą go na zabawki, jak np. mój Czarek, czy pewnie tamten wilczak. Istotnie, u Leny widzę większe zainteresowanie zabawkami niż kiedykolwiek, rozbudza się bardzo na pogoń, zaczęła się też chętnie szarpać, czego nie znosiła. Nawet Czarek stara się doskoczyć do zabawki na sznurku, czego nigdy nie było.
Jeśli ktoś nie "sportuje się" z psami pod kątem ich rozrodu i zarabiania na hodowli dalszych "mistrzów" to wlaściwie czy ma to znaczenie jaką metodą będzie się pracować? Co oczywiście nie zmienia faktu, że nadal "nie czaję" tzw. samokontroli, choć ją sobie czasem wykorzystuję jako kolejny sygnał dla psów, za to w ograniczonej liczbie ćwiczeń, tam, gdzie nie trzeba, nie muszę, wykorzystuję jak potrafię ich wlasne cechy wrodzone, by sprawić im przyjemność.
Ostatnio edytowano 10 sie 2015, o 11:53 przez norineko, łącznie edytowano 1 raz
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 10 sie 2015, o 11:52

Bardzo dziękuje za wszelką pomoc. Największy problem mam z radością z chodzenia przy nodze - nie ma tego zaangażowania.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez norineko » 24 sie 2015, o 22:08

Z czasem przyjdzie - tylko musicie się poznać lepiej i częściej i atrakcyjniej nagradzać :) Tylko też nie za często, trzeba wyczuć moment.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 24 sie 2015, o 22:39

W nagradzaniu łatwo wpaść w rutynę.Do tego ciągle te same smakole czy zabawki,ta sama forma podania i mamy coraz mniej zmotywowanego psa ;-) Sama to przechodzę i niestety zmiana nagrody na lepszą,smaczniejszą czasem niewiele daje.
Pozostaje nam ZASKAKIWAĆ psa :-)
Przykład-pies wykonuje zadanie-dostaje smakołyk lub zabawkę.Nagroda jest o tyle przewidywalna dla psa,że wie,że smakołyków może być seria,lub dużo na raz,a zabawka do szarpania lub rzucona.
Co robić?
Uciekamy ze smakołykiem,wprawiamy go w ruch,niech pies aktywnie wyjada z ręki,wyrzućmy większy smakołyk i z następnym uciekajmy,zróbmy polowanie :-)
Szarpiemy się zabawką,nagle wyjmijmy coś jeszcze bardziej pożądanego raz z kieszeni,raz z kaptura kurtki,raz spod krzaka gdzie wcześniej ukryjemy i zaskoczmy tym psa-raz przeciąganie,raz polowanie na zabawkę,raz rzut zabawki,wymieniajmy się nimi. :-)

To wszystko zależy od naszej energii i inwencji :-) Im więcej pomysłów na zaskakiwanie psa tym lepiej :-)
Pies,który nie wie kiedy koniec atrakcji zawsze będzie skupiony i zadowolony z pracy :-)
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 35
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 25 sie 2015, o 12:48

14ruda, dzięki za porady:) Fajnie słyszeć, że nie tylko ja mam takie problemy.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 25 sie 2015, o 21:56

:-) Dzięki takim problemom nabieramy doświadczenia, szukamy inspiracji,poznajemy nowe metody i mamy największą frajdę jak coś w końcu wyjdzie :lool:
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 35
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez norineko » 26 sie 2015, o 07:56

Ale te smaki mają być rzucane na podłoże? Pytam, bo takim rzucaniem smakołyków niechcący wzmocniłam w swojej poprzedniej psicy umiłowanie zbierania smakołyków na wlasną łapę. Chyba, że chodzi o rzucanie po to, by pies złapał w locie smakołyk, to już co innego. Tylko gorzej jak smak upadnie. Ja bym to połączyła z komendą jednak. Jakąś na podjęcie smaka. U psa zbierającego to niebezpieczne myślę...
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post