Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 5 sty 2013, o 18:51

Również dołączam się do prośby o informację jak się potoczyła sprawa - mam nadzieję, że sprawca zostanie ukarany, a nie stwierdzą "małą szkodliwość społeczną" i odpuszczą... :mur:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 10 sty 2013, o 09:48

A to mi Czarecki numer wyciął, a właściwie jak to ten model ma w zwyczaju kilka na raz.
Najpierw obszczekał pana czekającego na przystanku (pierwszy raz w życiu w ogóle zaczął na kogoś szczekać), by za moment próbować pogonić za przejeżdżającym samochodem (również pierwszy raz w życiu). :-O

Jeszcze, żeby w mojej okolicy ludzie i samochody należały do rzadkości, to bym potrafił ewentualnie zrozumieć, ale kurcze mieszkamy przy dość ruchliwej ulicy i zarówno samochodów jak i ludzi jest pod dostatkiem. Do dziś Czarek kompletnie nie zwracał na to uwagi, aż nagle coś mu się odwidziało.
Tym bardziej jestem ogłupiały, że pierwszy chyba raz nie udało mi się Czarka w najmniejszym nawet stopniu "przeczytać". Absolutnie nic nie zapowiadało takiej reakcji na człowieka. Nie położył uszu, ogon nawet nie drgną, ani nawet nie zaczął jakoś specjalnie łapać wiatru tudzież się przyglądać. Nawet się skurczypapuć nie zatrzymał, tylko ni z gruszki ni z pietruszki rozdarł paszczę, szczekną trzy czy cztery razy i jakby nigdy nic powędrował dalej.
To samo z resztą było z samochodem. Niuchał sobie coś spokojnie na trawniku, gdy nagle zerwał się za przejeżdżającym samochodem (przy okazji przekonałem się, że trochę to moje maleństwo siły już ma) samochód ani nie był jakiś wyjątkowo głośny, ani nie miał jakichś nietypowych kolorów, ani nie wyglądał jakoś dziwacznie, ani nie jechał szybciej czy wolniej od reszty. Żeby było jeszcze śmieszniej, tak przed jak i po tym incydencie przejechało koło nas kilkadziesiąt samochodów nie budząc nawet najmniejszego zainteresowania, tak samo minęliśmy kilka osób i nie było żadnej reakcji ze strony psa.
Mam tylko nadzieję, że to jakieś jednorazowe wyskoki (Czarek dostał jasny komunikat, że takie zachowania nie są akceptowane) a nie początki poważniejszych kłopotów. Zobaczymy czy sytuacje się powtórzą.
reinevan
Losowy avatar

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 10 sty 2013, o 10:23

Zwierzątko dorasta, przestaje bać się świata, czuje się coraz pewniej, no to próbuje po swojemu dawać temu wyraz. Oprócz powstrzymania takich zachowań, dołożyłabym ćwiczeń zobojętniających samochody i ludzi.
Nagradzając oczywiście obojętność.

Zofia Mrzewińska

PS stojący człowiek bywa dla psa "groźniejszym" obiektem niż człowiek w ruchu. No to mozna takiego delikwenta spróbować przestraszyć, tak na wszelki wypadek, żeby bał się bardziej niz pies.
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 10 sty 2013, o 10:33

Pani Zofia jak zwykle ma świętą rację. Jak był ten pierwszy raz, to mogą być kolejne. Pamiętam jak dziś, gdy Aria pierwszy raz szczeknęła na psa - też byłam w szoku, ale od razu "zapaliła się żarówka", że skoro raz tak zareagowała, to będzie próbowała znów. Nie myliłam się :/ Trzeba od razu zacząć zobojętnianie, bo z czasem, gdy pewne nawyki się w psie utrwalą, trudniej Ci będzie nad nim zapanować.
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 10 sty 2013, o 11:09

Ćwiczyć zobojętnianie zaczęliśmy od razu, w miarę możliwości, na tym samym porannym spacerze. Zobaczymy jak się sytuacja będzie rozwijała, absolutnie nie mam zamiaru dopuścić do utrwalenia niewłaściwych zachowań.
Zaliczyłem jednak lekki szok, bo wydawało mi się, że jestem w stanie już przewidzieć większość psich wybryków, na podstawie obserwacji zachowania Czareckiego. Jak zwykle nadmierna pewność siebie została ukarana :ooops:
reinevan
Losowy avatar

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 10 sty 2013, o 11:10

reinevan napisał(a):Jak zwykle nadmierna pewność siebie została ukarana :ooops:
hehe skąd ja to znam ;)
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 10 sty 2013, o 13:08

Skąd ja to znam ;)
Tomku, dacie radę :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 10 sty 2013, o 13:18

"Nastolatki" lubią mieć swoje zdanie ;)
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 10 sty 2013, o 18:04

vega_bw napisał(a):Skąd ja to znam ;)
Tomku, dacie radę :)


Ależ oczywiście, że damy po prostu nie mamy innego wyjścia :lool:

Wadera napisał(a):"Nastolatki" lubią mieć swoje zdanie ;)


Też prawda. Kurcze ciągle się nie mogę przestawić, że to już około 5-6 miesięczny psiak, a nie malutka puchata kuleczka, którą wczoraj do domu przywiozłem. :roftl:
reinevan
Losowy avatar

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 24 sty 2013, o 11:51

Wygląda na to, że Czarecki "wrócił do normy". Samochody przestały go kompletnie interesować (no chyba, że te zaparkowane, z kołami "oznaczonymi" przez okoliczne psiaki), na ludzi też przestał ujadać, choć w tym przypadku raczej zainteresowania nie stracił, tyle że chce się łasić do każdego (co raczej też najlepsze nie jest więc nad tym pracujemy dalej).
W tak zwanym międzyczasie podjął też próby "ustawiania" sobie spotkanych na spacerze psów, lecz po lekcji jakiej mu udzieliła Bella (sunia Szwajcarskiego Psa Pasterskiego) która bez zbędnych ceregieli po prostu Czareckiego sprowadziła do parteru i przytrzymała łapami aż się uspokoił, raczej mu to też przeszło.
W dalszym ciągu ciężko pracujemy nad panowaniem nad emocjami (skakanie na ludzi, nadmierna ekscytacja etc.) ale w tej materii idzie nam dość opornie, problemem jest część rodziny, która mimo próśb i gróźb toleruje takie psie zachowania (pytanie za 1000 punktów. Jak wytresować rodzinkę? :lool: ).


Ps. W spawie Magdy i Czako na razie cisza. Prokuratura prowadzi postępowanie, przesłuchuje świadków etc, akt oskarżenia jak na razie nie powstał.
reinevan
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post