Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Tematy związane z owczarkami niemieckimi.

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez gochadrozdek » 17 sie 2012, o 09:02

Zawsze po rannym "odsikaniu" psów mówiłam, że muszą poczekać na michę bo idę nakarmić rybki (w oczku). Szłam do mojego ogrodniczego pomieszczenia brałam w garstkę karmę i szłam do oczka.
Teraz jak mówię, że idę nakarmić rybki Zulus biegiem jest przy pomieszczeniu ogrodniczym, jak z wiaderka biorę karmę to on biegiem do oczka i czeka, aż nakarmię rybki, bacznie je przy tym obserwując. :lool:
gochadrozdek
Avatar użytkownika
Hodowca
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: ARIA,ZUL,ELISE,CZAKA
Imię: Małgorzata
Lokalizacja: ŁÓDŹ :)
Pochwały: 9
Dołączył(a): 29 kwi 2011, o 18:25

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Ewa-Hunter » 28 sie 2012, o 16:18

Trochę uśmiechu na temat.... czego to można nauczyć psa lub czego to ludzie nie wymyślą!
http://www.youtube.com/watch?v=i60oluyo ... re=related
Ewa-Hunter
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hunter
Imię: Ewa
Wiek: 63
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 7
Dołączył(a): 31 maja 2012, o 20:59

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez dor_cia » 28 sie 2012, o 16:33

:roftl: :roftl: :roftl: :roftl:
Łapy pełne roboty !!! Zapracowany ten piesio - ale jaki przy tym uśmiechnięty ;-)
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
dor_cia
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sułtan
Imię: Dorota
Lokalizacja: Warszawa/Żelechów
Pochwały: 16
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 18:46

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Ewa-Hunter » 29 sie 2012, o 21:47

A swoją drogą, to ciekawa jestem ile rzeczy poszło do kosza w trakcie nauki, bo Hunt kiedyś przyniósł mi pilota - tak sam z siebie- i ślady zębów są do dziś. Że nie wspomnę o 2 telefonach komórkowych, które umarły śmiercią tragiczną w paszczy potwora :-((
Ewa-Hunter
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hunter
Imię: Ewa
Wiek: 63
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 7
Dołączył(a): 31 maja 2012, o 20:59

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 30 sie 2012, o 08:15

Dobry jest komentarz pod filmikiem z tym ruselem - "on jest mądrzejszy niż kilku moich kolegów" :D:D:D
Filmik widziałam, zebrane dotychczasowe osiągnięcia "sztuczkowe" :) Teriery są w tym świetne - małe, zwinne, szybko się uczą... strasznie mi się podobają te terierki :) Kurczę, chyba muszę się "przebranżowić" i zacząć pracę z psami a nie z ludźmi bo tak bym chciała mieć możliwość poznania cech charakterystycznych dla poszczególnych ras na żywo... Np. porównać zapał i chęć do pracy westie, jack rusel i teriera rosyjskiego :-)
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul za TM :( Lila
Imię: Aga
Wiek: 34
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 43
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez dor_cia » 30 sie 2012, o 21:30

Moja Perła nauczyła się, że do spania służy sypialnia ;-) W końcu to jest oczywiste, więc jak zdarzy mi się wieczorem legnąć w salonie na kanapie przed telewizorem i jeszcze zdrzemnąć stoi przed moją twarzą, najpierw tylko patrzy, potem warcząc buczy a jak to nie poskutkuje zaczyna szczekać :roftl: :roftl: :roftl: I wydziera się dopóki ja nie wstanę i nie pójdę na górę. Ona wtedy idzie za mną, dumna z zadartą głową :D Dba o komfort wypoczynku Pańci ;-)
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
dor_cia
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sułtan
Imię: Dorota
Lokalizacja: Warszawa/Żelechów
Pochwały: 16
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 18:46

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Raspberrydream » 31 sie 2012, o 01:01

U mnie jest "mizianko" - Kaja przewraca sie brzuchem do góry i podnosi przednie łapki , żeby ją między nimi pomiziać :zakochany: to takie słodkie, też przypadkowo. Zawsze mówiłam "mizianko" jak ją głaskałam, i tak się przyjęło.
Druga komenda to "na bok" - jak jeździmy na rolkach. Gdy byłyśmy zbyt blisko środka drogi, mówiłam "na bok" i leciutko popychałam w lewą strone. Teraz już samo "na bok" wystarczy i Kaja wie co ma zrobić ;)
Raspberrydream
Losowy avatar

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez norineko » 6 maja 2013, o 10:59

Musiałabym bardzo długo wyliczać, ale z ciekawszych rzeczy:
Nori - kundelka trochę w typie owczarka szukając nas, chowających się jej po parku nie biegała za nami, nie szukała śladu, oj nie. Po co ona ma się męczyć? Park był tak zbudowany, że z dwóch stron otoczony był przez murek i za nim była ulica, z trzeciej była ściana domu i także wysoki mur a z czwartej wysokie schody z tarasem, schody te prowadziły do wejścia do Zamku. Co robiła Nori... otóż jak zauważyła, że nagle nas nie ma (z reguły chowaliśmy się za drzewami, żeby ją zmobilizować do pilnowania nas) to stawała, rozglądała się chwilę, po czym... leciała na drugą stronę parku i wbiegała na schody a następnie na taras. Stamtąd miała widok na cały park i obserwowała - gdzie też my mozemy być. Ponieważ my oczywiście wychodziliśmy wtedy zza drzewa, chociaż po to, by sprawdzić, dokąd ona właściwie biegnie, więc miała nas na widelcu. Robiła tak często w różnych okolicznościach, zawsze na początek szukała sobie wzniesienia, z którego miała widok na okolicę, potem ewentualnie brała się za bieganie i za węszenie...
Lena - w typie ONka kombinowała bardzo wiele. Zaczęła od odkręcania gałek od gazu-jakieś dwa dni po przyjściu ze schroniska, zauważyła, że my coś takiego robimy jak stawiamy na tym czymś garnek z jedzeniem. Po dwóch tygodniach zauważyła, że żeby wyjść z mieszkania potrzebne są klucze, więc któregoś dnia jak szukałam czegoś przy drzwiach to podeszła do mnie wtykając mi klucze do ręki. Po jakimś czasie później chcąc się dostać ze spaceru do mieszkania zniecierpliwiona opieszałością mamy zaczęła próbować obracać wetknięty w zamek klucz.
Jak przychodzę do domu z reguły przynosi mi laczki (sama z siebie, nie uczyłam tego), wie, co to znaczy "drugi" i rozróżnia, że moje buty są inne niż innych domowników, bo im przynosi ich. Tego też nie uczyłam.
Pytanie "co chcesz" działa tak, jak u ludzi. Tzn. pokazuje to, na co ma w danej chwili ochotę. Czasem to obiadek - bierze miskę, wtyka w rękę, jak nie reaguję, to lekko ciągnie do pomieszczenia, gdzie się je i potem znowu wtyka miskę, potem szuka kubeczka, którym się sypie jedzonko, potem pokazuje, że TYM kubeczkiem do TEJ torby i potem do TEJ miski. Wszystko szalenie sugestywnie i wszystko noskiem pokazuje patrząc bardzo intensywnie prosto w oczy i lekko się uśmiechając. Jak nie reaguję to znowu i siada nerwowo (bo uczyłam siadać) i znowu powtarza całą sekwencję: zrozum, kubeczkiem do worka i potem do miski, czego TY NIE ROZUMIESZ???
Inny wariant - ma ochotę na żwacza to idzie tam, gdzie są schowane żwacze i ostentacyjnie głośno siada ze wzrokiem wbitym mi w oczy. Pytanie - co chcesz? Lena: oblizanie się i pokazanie głową na żwacz i ponownie wzrok wbity we mnie - wszystko trwa 2 sekundy i wygląda niesamowicie śmiesznie!
Lena lubi sobie także wyjmować różne rzeczy i przynosić, m.in. zdejmuje czasem kubki ze stołu ZA RĄCZKĘ, stawia na ziemi i wypija kulturalnie zawartość. Czasem sobie ustawia, tak dla zabawy, np. równolegle do siebie w rządku... Jeszcze nie odstawia na miejsce niestety...

W pierwszym tygodniu w naszym domu Lena - pies znaleziony z łańcuchem okazał się pedantycznie czysty. Miała nieco kłopotów z przewodem pokarmowym i raz zdarzyło się, że ją zabolał brzuch a ja się nie zdążyła ubrać pomimo jej rozpaczliwych prób pogonienia mnie. No cóż, zda
rza się. I Lenka nie wytrzymała, poszła...do łazienki (nie po drodze z wyjściem) i załatwiła swoją sprawę tuż obok sedesu. Umarłam...
Pomaganie przy wchodzeniu po schodach, podtrzymywanie ciałem przy podchodzeniu pod górkę to już są sprawy dość normalne u Leny.

Z kolei mały Czaruś uwielbia popisy, sam wymyślił dwa warianty proszenia ze składaniem rączek, umie też na komendę śmiesznie skoczyć w górę jak pasikonik - też jego inwencja i umiał to po jednym powtórzeniu.
Sam też nauczył się pokazywać przedmiot "zgubiony" przeze mnie gdzieś na dworze - szuka noskiem, jak znajdzie to siada przy tym i trąca go łapką - "tu jest". Jak nie reaguję, to on znowu "tu jest, tu jest, nie widzisz? TU!". Sam sobie to wymyślił. Nie aportuje, ale pokazuje :-)

Ze dwa razy mi się zdarzyło, że moje psy zawołały mnie, jak dzwonił telefon w innym pokoju, Lena za trzecim razem zabierała się do wzięcia telefonu do buzi, zauważyłam jak wchodziłam...
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 40
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 7 maja 2013, o 07:00

Ciekawie piszesz o Lenie, aż nie do uwierzenia :). Łał :)
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul za TM :( Lila
Imię: Aga
Wiek: 34
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 43
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Ewa-Hunter » 8 maja 2013, o 12:44

Bo te nasze kudłacze bacznie nas obserwują, a potem już widzą jak nas wytresować :roftl:
Brawa dla Lany i spółki :yahoo:
Ewa-Hunter
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hunter
Imię: Ewa
Wiek: 63
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 7
Dołączył(a): 31 maja 2012, o 20:59

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post