Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Tematy związane z owczarkami niemieckimi.

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez malkin » 1 cze 2013, o 15:17

Moja nauczyła się turlać po komendzie na boczek.
A drugie pzy okazji od razu po szczeknięciu w mieszkaniu ( ktoś dawał jej ciastko) Teraz wychodzi na to że jak szczeka w domu to po zakończenie jazgotu idzie ku szafce siada i czeka aż ktoś da jej ciacho
malkin
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Pochwały: 2
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 20:30

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Ewa-Hunter » 2 cze 2013, o 20:58

Mądra malutka :yahoo:
Ewa-Hunter
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hunter
Imię: Ewa
Wiek: 63
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 7
Dołączył(a): 31 maja 2012, o 20:59

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Joan » 5 cze 2013, o 03:17

A może powinno być: "Czego nas pies nauczył przy okazji". ;-) :roftl:
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 5 cze 2013, o 11:28

:lool: Męża psina nauczyła niezostawiania na wierzchu żadnych nowych rzeczy (np. drogie słuchawki do mp3 playera) oraz sprzątać ze stołu OD RAZU po śniadaniu, a nie po podrzuceniu mnie do pracy. Zaginęło nam kiedyś przepyszne ciasto od teściowej, mimo iż było zamknięte w pojemniku. Pojemnik ucierpiał. Na pytanie czy ciasto było dobre, odpowiedzieliśmy, że owszem, Bryzie bardzo smakowało.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 36
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez norineko » 6 lip 2013, o 13:35

Hahahahaha, u nas taki los jak to ciasto czeka wszelkie warzywa i owoce :-)

Lena chyba się rozwija. Nauczyła się, że nie trzeba sprzątać domu, kiedy nas nie ma, więc już tego nie robi. Ale za to jest coś w zamian. Lena od dawna lubiła nosić buty, czasem to wykorzystywałam prosząc ją, żeby mi dała kapcie. Umiała przynosić oba i robiła to z dużą przyjemnością. No ale zawsze były to moje własne kapcie skóropodobne. Czasem przyniosła mi też moje sandałki, ale już rzadziej się w to bawiłyśmy, raz dla zabawy kazałam jej zanieść kapcie mamie, tzn. mamy kapcie, nie moje. Jakoś od razu pojęła, że to muszą być inne, właśnie mamy, więc doszłyśmy do wniosku, że wie o co chodzi. Tyle, że jakoś przez wiele miesięcy tego nie wykorzystywałyśmy i same zapomniałyśmy, że kiedyś ją o to prosiłyśmy.
I tam minęło sporo czasu, może rok, gdy nagle pewnego dnia...
Lena pozostawiona została sama w domu, była bardzo grzeczna notabene no ale nie w tym rzecz. Mama otwiera drzwi a Lena się ucieszyła, odwróciła i biegnie do mamy z jej kapciem...na dodatek był to plastikowy klapek, którego mama zaczęła nosić niedawno i to w ostatnich dniach częściej. Mama podziękowała, pomiziała, oczywiście natychmiast założyła kapcie (drugi też zaraz został przyniesiony). Następnego dnia Lena już od progu witała mamę z tym samym kapciem w progu. A kolejnego dnia zdarzyło się, że ja wróciłam wcześniej i co widzę - hrabinę leżącą pod progiem z moim skórzanym kapciem w ząbkach, który został mi natychmiast wręczony... I jak tu nie kochać?
Z kolei na wyjeździe się naśmialiśmy, gdy duża skwapliwie sprawdzała, czy czasem nie pogubiliśmy jakiś rzeczy, np. smyczy, butów itd. i jak coś leżało na miejscu odpoczynku, czego nie spakowaliśmy lub nie wzięliśmy to nam podawała. Odnalazła mi np. sama z siebie smycz Czarusia, która zresztą ma niebywałą tendencję do gubienia się, a tym razem spadła ze stromej skarpy. Niczego nieświadoma zawołałam Lenę po coś, ona przybiegła, ale zawróciła bo coś ją zainteresowało, no to zawołałam po raz drugi, patrzę, a Lena wyłania się ze smyczą w buzi. W życiu bym tej smyczy w tym miejscu nie znalazła...
Czyli reasumując - Lena ma miesiące fascynacji aportowaniem różnych rzeczy.
Szalenie interesujące jest dla mnie to, że Lena jako jedyny z moich psów ma naprawdę fazy fascynacji jakąś nową rzeczą czy czynnością. Tak było z przemeblowywaniem, odkręcaniem gazu, piłeczką, szukaniem, a teraz aportowaniem różnych rzeczy.Po jakimś czasie z reguły fascynacja jej przechodzi i wchodzi w następną. Te rzeczy, których się nauczyła to oczywiście pamięta, ale już tak nie cieszą, jak coś nowego. Czy Wasze psy też tak mają?
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 40
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 6 lip 2013, o 22:20

Ostatnio się uśmiałam.Nad morze jeździmy busem z siostrą i szwagrem i ich dwoma psami.Ale rok temu byliśmy razem pierwszy raz i w tym drugi raz.
W tym roku Amisza zobaczyła torby i tego busa,wpadła w szał,od razu wsiada,jedzie,piszczy :lool: A to drugi raz dopiero.
No i ostatnio idziemy na spacer i zaparkował bus-obcy.Amisza zaczęła się cieszyć,zagląda szczęśliwa kto tam wysiada i sterczy pod drzwiami zamiatając ogonem i jęcząc żeby już ją wpuścić :lool:

Ona w ogóle cieszy się i wita z naszym autem.Pytam "gdzie jest autko?" i ona obwąchuje klamki i do naszego auta merda ogonem :lool:
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 37
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Raspberrydream » 10 lip 2013, o 01:01

Przez przypadek mama pokazała Kai , że przecież może ciągnąć moje sznurki z kaptura i świetnie sie przy tym bawić ... Teraz muszę na nie uważać
Raspberrydream
Losowy avatar

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez ewachw » 10 lip 2013, o 07:20

Lena naumiała się, że jak Wiktor siedzi w swoim krzesełku i ma coś w ręce do jedzenia to warto poczekać, bo często coś na podłoge spada... :roftl:
ewachw
Avatar użytkownika
Klubowicz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Ewa
Wiek: 45
Lokalizacja: Włoszakowice k/ Leszna
Pochwały: 5
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:12

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Kalten » 11 lip 2013, o 10:31

Takie tam drobiazgi z życia codziennego ;)
Bruno nauczył się że jak ma szelki to idziemy na łąkę i skręca w tamtą stronę. W sumie to pewnie mógłbym puścić smycz i sam by pobiegł. Kiedy ma obrożę to znaczy, że łąki nie będzie i nie skręca tylko idzie prosto :D
Kiedy pralka skończy prać robi takie trzy "piknięcia". Bruno od razu biegnie do łazienki, a kiedy nie przychodzę to idzie po mnie. To jest nawet przydatne bo ja czasem nie usłyszę, ale Bruner zawsze i w razie czego zawoła :lool:
Nauczył się też, że jak wyjdę z domu to za chwilę będzie mnie widać z okna balkonowego. Fajnie to wygląda bo siada zawsze w tym oknie i ucieka jak sobie pójdę. Żegna nas tak jak idziemy do pracy ;) Działa to też w drugą stronę. Rozpoznaje nasze auto i pojawia się w oknie. Kiedy podchodzimy do klatki Bruner biegnie do drzwi i tam się z nami wita :D
ObrazekObrazek
Kalten
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bruno
Imię: Hubert
Wiek: 39
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Dołączył(a): 25 cze 2012, o 08:37

Re: Czego nasz pies nauczył się "przy okazji"

Nieprzeczytany postprzez Kokos » 11 lip 2013, o 10:48

He,he ...Kokos tez przychodzi po mnie jak pralka skonczy prac I zrobi" pi pi pi"- zawsze uslyszy !
Kokos
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KOKOS
Imię: Jola
Wiek: 44
Lokalizacja: UK
Dołączył(a): 13 kwi 2013, o 20:03

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post