Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez eagle » 6 mar 2011, o 19:44

Zostałem rok temu ugryziony rok temu w policzek przez znajomego amstaffa, psa z papierem, który mnie znał,
chowany z zerem agresji u starszych państwa. Co mu się stało że nagle tak zareagował nie mam do tej pory pojęcia.
eagle
Losowy avatar

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 7 mar 2011, o 19:30

Dlatego właśnie boję się psów ras bojowych. Jak dla mnie są absolutnie nieprzewidywalne.
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 45
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Wyjątek » 7 mar 2011, o 20:43

Brawurka napisał(a):Dlatego właśnie boję się psów ras bojowych. Jak dla mnie są absolutnie nieprzewidywalne.

Jak każde zwierzę...
Wyjątek
Losowy avatar

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 8 mar 2011, o 17:41

O to chodzi, że nie jak każde, ponieważ te właśnie psy z zasady nie wysyłają CS-ów. A tym samym nie mamy możliwości wyłapania momentu, kiedy pies zaczyna odczuwać dyskomfort i może zareagować agresją. Ich agresywne reakcje są dla większości obserwatorów zupełnie irracjonalne, ponieważ nie poprzedzone żadnym ostrzeżeniem.
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 45
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 8 mar 2011, o 18:37

Ja też szerokim łukiem omijam TTB.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Wyjątek » 8 mar 2011, o 22:31

A ja będę dalej twierdzić, że każde. TTB i agresja to tak powszechny stereotyp, że szkoda gadać. Miałam w domu 3 na tymczasie, w różnym wieku i z różnych warunków, także totalnie nieznanych - jestem cała. Nigdy cienia agresji. Agresja nie zależy od rasy. Zależy od konkretnego osobnika, jego genów, wychowania go i warunków jakie otrzymał. Nie ważne czy TTB czy ON - każdy może zaatakować bez ostrzeżenia. A dlaczego częściej się słyszy o tych pierwszych? Bo ludzie ślepo wierzący stereotypom to nagłaśniają, bo chłopcy w dresach z 3 paskami nie umieją wychować swojego podopiecznego normalnie, bez popisówy przed znajomymi itd itp. Wina człowieka, nie psa.
Wyjątek
Losowy avatar

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Majkowa » 13 mar 2011, o 22:22

A ja akurat miałam niewesołą przygodę z dalmatyńczykiem :nea
:-x
Jakieś 3 lata temu. Wakacje. Słoneczko. Ciepłe popołudnie. Raczej już wieczór. Ja z kumplami na przejażdżce rowerowej w sąsiedniej wsi.
I tak sobie jedziemy, śmiejemy się a tu ni stąd ni zowąd wyleciał tuż koło mnie dorosły dalmatyńczyk. Jak zaczął skakać mi do nóg :ireful i gryźć. Skupiłam się na tym tylko by nie spaść z rowera by mnie ta bestia nie dopadła a też nieciekawym faktem byłby upadek na asfalt przy takiej prędkości <akurat mam licznik na kierownicy>. Jednak pies sobie w końcu odpuścił i na ranie w nodze i kilku siniakach się skończyło. Żałuje że nie szukałam właścicieli :-x :-x :ireful
Ale chciałam wrócić jak najszybciej do domu do którego wcale tak blisko nie było.

Kiedy indziej gdy jak zwykle szłam do mojej kuzynki <dość często tam jestem>
Mały kudłaty pies sąsiadów <obok ich domu musiałam przejść> siedział na schodach wejściowych i z zaskoczenia ugryzł mnie w łydkę. Oczywiście właścicielka że pies jej tego na pewno nie zrobił że mi się przyśniło :ireful

Ja akurat nigdy nie powiem że mój pies na pewno czegoś nie zrobi bo tego wiedzieć nie mogę i nigdy nie będę pewna
Majkowa
Losowy avatar

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Kay'owa » 11 kwi 2011, o 16:54

Raz mnie ugryzł kiedyś jamnik szorstkowłosy (miałam z 13 lat?), ot tak skoczył mi na łydkę jak przechodziłam chodnikiem koło 2 dziewczyn, z których jedna była córką właścicieli. Po prostu bez zastanowienia skoczył mi do nogi i cap, a już nie raz uwagę zwracano właścicielom, że mają jamnika agresora, a 8 letnią córkę z nim na dwór wysyłali.. Jaką ojciec im awanturę zrobił, że ho ho.. Jamnik chodził w kagańcu później.

Innym razem szłam sobie ulicą z psem i nagle przez otwartą bramę wyleciały 3 małe jazgoty i do mnie.. jeden lekko zadrasnął mnie w kostkę ale go odkopnęłam, a i tak ogólnie szybko uciekły ze strachu, bo mój pies (mix Dob-ka z DON-em) już jednym rzucił w powietrze..(nie ma się czym chwalić, ale nie przebierał w środkach aby pancie bronić)..

Z samego początku to i ranił mnie w dłonie mój wspomniany piesio mix, ale potem doszli my do ładu i składu i razem bite 14 lat żyli..

No i oczywiście wszelkiego rodzaju zadrapania szpileczkami moich psów jak szczeniakami były, ręce miałam pokiereszowane na maxa..

Poważnych pogryzień z ranami krwawiącymi (odpukać, pfu pfu) jak do tej pory się nie dorobiłam..

P.S. A i przypomniało mi się, że ostatnio prawie ugryzła mnie suczka (do połowy łydki) sąsiadów z naprzeciwka (mieszkam w bloku), ale stanęłam jak wryta i tylko oparła się łapami o moją noge i patrzyła na mnie, a potem odpuściła, ale sąsiad bure dostał, wiedząc że ma psa co to się rzuca na wszystko co się rusza to jej kaganiec na stare lata schował bo mu się pieska żal zrobiło, a to że 1,5 rocznego wnuczka mu gryzie to już jest ok. Grrrrrrrrr... :pala :pala
Asia & KaY
ObrazekObrazek
Kay'owa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KAY
Imię: Asia
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 3
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 19:45

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Rex » 11 kwi 2011, o 23:46

Mnie 2 razy pies ugryzł za małolata raz jak chciałam głupia pogłaskać piesia machającego ogonkie i ciach za rękę mnie złapał a 2 raz też gówniarą byłam robiłyśmy sobie jaja z mojego brata jak miał podlewać ogródek i w piwnicy podłączali waz i wybiegajac z klatki mojej kumpeli pies sie przestraszyl chyba i ze ja pierwsza wybiegłam to ugryzł mnie skubaniec ale gdzie to już nie będe mówić :roll: :roll:
Rex
Losowy avatar

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez milenaa » 13 kwi 2011, o 18:16

Niestety- ugryzł mnie mój pies. Miałam wtedy 7 lat, Misiek miał 6 miesięcy. Nawet go nie sprowokowałam- przynajmniej mnie się tak zdawało- ugryzł mnie w rękę. Ja, głupia małolata, bardzo się wystraszyłam i od tamtej pory Misiek kąsa nas- opiekunów. Ostatnio zachorował na zaćmę i stał się jeszcze bardziej agresywny- ostatnio zaatakował tatę, a rodzice w trosce o mnie chcą go uśpić :cry: Rozumiem ich, ale źle to znoszę :cry:
milenaa
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post