Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 3 mar 2011, o 08:38

Takiego tematu chyba jeszcze nie widziałam na forach, a jestem ciekawa czy ugryzł Was kiedyś pies?

Mnie kiedyś "prawie" ugryzł pies ciotki, po którego kuzynka poszła żebym go wyprowadziła... Zostawił na szczęście tylko ślad po swojej paszczy i wielki siniak bo był na krótkiej smyczy. Kilkanaście minut wcześniej miałam kota na kolanach, a on bardzo nie lubi kotów, psów i w ogóle nie jest ideałem a bardziej materiałem z czerwonej strefy dla Cesara ;) Dzisiaj ma 15 lat i nie widziałam go od...8? ;)

Na wesoło:
Nazgul mając 3 miesiące ugryzł mnie szpileczkami w ucho, a mając 5 - z wielką uciechą, diabełkami w oczach i z wyskokiem... w tyłek, śmiejemy się z tego do dzisiaj :lol: :lol:

Jako rowerzystka, moja łyda wielokrotnie była goniona i obszczekiwana przez psy różnej rasy i wielkości - na szczęście żaden jeszcze mnie nie dorwał, jeśli jest to asfalt lub ubita ścieżka w lesie - to wystarczy przyśpieszyć, a w trudnym terenie czasami dla bezpieczeństwa warto zejść z roweru, iść, i się nim odgrodzić.
Ostatnio edytowano 3 mar 2011, o 10:03 przez Aga i N, łącznie edytowano 1 raz
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez ewachw » 3 mar 2011, o 09:26

Jako dziecko, miałam może 6 lat, mały kundelek, którego własciciele wypuszczali na osiedle, żeby sam się wyprowadził na spacer, nie był jakiś agresywny, ale ja jako zapalona miłośniczka piesków, chciałam go pogłaskać, pogłaskałam, a ten mnie dziabnął...nawet nie chciałam się przyznać rodzicom, ale się wydało... :?
ewachw
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Ewa
Wiek: 43
Lokalizacja: Włoszakowice k/ Leszna
Pochwały: 5
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:12

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 3 mar 2011, o 10:29

Ja jak miałem 8 lat pies mnie ugryzł w pysk :lol:
Zrobił mi dziurę w górnej wardze, na łuku brwiowym oraz przedziurawił przegrodę w nosie :P :P :P
Trzy dni go kryłem ale pod koniec trzeciego dnia się wydało, nie pomogło kłamstwo, że się przewróciłem na ściernisko 8-) 8-) po wnikliwym sledztwie prawda wyszła na jaw i pięć dni po incydencie Pikuś bo tak się nazywał ten kundel dostał solidne wp.....l :shock: :shock: :shock: (to był rok 68 i wtedy psy były bite jak i dzieci - taki był standard)
...... bardzo mi go było żal i na drugi dzień razem już rano uciekliśmy nad staw i tam mieszkaliśmy do wieczora obrażeni na cały swiat, wieczorem nas odnaleźli i ja dostałem też wp.......l
tak się skończyło pierwsze pogryzienie :lol: :lol: :lol:
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 58
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 3 mar 2011, o 10:36

to się nazywa "męska solidarność" :D
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez 19krzychu21 » 3 mar 2011, o 12:46

mnie naszczeście nie ale jeśli nawet kiedyś..pfu pfu nie zraze się do psow ;)
19krzychu21
Losowy avatar

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 3 mar 2011, o 16:55

Jak byłem dzieckiem gonił mnie w parku średniej wielkości kundelek, uciekłem mu na drzewo. :lol: Poza tym incydentem nic przykrego nie spotkało mnie ze strony czworonogów.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez egonek5 » 3 mar 2011, o 17:38

jedno takie zdarzenie pamiętam,smarkiem byłam ,bylismy w gosciach,pies gosci już miał dosc mojego głaskania i chował się przedemną gdzie tylko mógł,wlazł w koncu pod kanape drewnianą[dawniej takie były w kazdej chacie]a ja pod tą kanapę za nim i łapy pchałam,jak to ja,podziubał mnie w rękę,i na dokładke lanie jeszcze od mamy dostałam,bo kazała mi psa zostawic w spokoju :lol: i nie płakałam gdy mnie pies dziabnął,ale lanie to już było dla mnie za dużo :lol:
egonek5
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Pochwały: 3
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 21:57

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez Karoll » 3 mar 2011, o 18:57

Raz prawie mnie dziabnął pies. Nasza sąsiadka, poszła do szpitala. Zobowiązaliśmy się karmić codziennie jej psa-łańcuchowego. Daliśmy mu jeść, wymieniliśmy wodę. Niestety pies nie jest przyzwyczajony do ludzkiego dotyku :( . Chwilę go głaskałam, pies znieruchomiał, pomyślałam, zaraz mnie dziabnie (kobieca intuicja), w ostatniej chwili odskoczyłam, ale śliwa była nie mała. Mam nauczkę.
Karoll
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zygmunt&Franka
Imię: Karolina
Wiek: 36
Lokalizacja: Lublin
Pochwały: 5
Dołączył(a): 26 lut 2011, o 21:01

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 3 mar 2011, o 20:58

Mieliśmy kiedyś 2 ONki.. Dżekiego i Barrego :) i jak Dżeki biegał po podwórku i Barry nie chciał wyjść, a ja jako 5 letni gówniarz uparłam się żeby go wyciągnąć z budy.. za sierść... I nastraszył mnie dotykając zębami mojej skóry... a dwa dni później jechałam na badania alergiczne i wyszło, że jestem uczulona na sierść psa :roll:
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Czy zostałeś/aś kiedyś ugryziona/zaatakowana przez psa?

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 3 mar 2011, o 23:10

Bedac w liceum przenocowalam u kolezanki zamieszkalej w dzielnicy willowej. Nastepngo dnia raniutko postanowilam wrocic do domu, wiec skierowalam swe kroki na przystanek autobusowy. Nagle zza mijanej (i otwartej) bramy wypadl czarny kundelek i zlapal za lydke. Z zaskoczenia i przerazenia wrzasnelam i strzasnelam psa z nogi. Jakos szybko sie poddal. Na szczescie byla to zima, wiec mialam porzadne skorzane ocieplane kozaki, wiec nie bylo zadnego sladu. Wtedy bylam w szoku, teraz bym nie odpuscila i dobrala sie do skory wlascicielom.

P.S. Jangcy, Twoja historia ubawila mnie do lez :D
nebrot
Losowy avatar

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post