Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Prezentujemy zdjęcia i filmy naszych krótkowłosych i długowłosych owczarków niemieckich.

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez justysiek » 24 sie 2012, o 17:33

gratuluję takich owocnych wyników pracy z suczkami :-) oby tak dalej, piekne są :lool:
justysiek
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Cezar
Imię: Justyna
Wiek: 30
Lokalizacja: Blicza/Kuczów
Pochwały: 2
Dołączył(a): 14 maja 2012, o 09:08

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 24 sie 2012, o 18:49

Zbychu gratuluję postępów, chociaż powinnam pogratulować psiakom :roftl: . Mieszkanie pod jednym dachem z sukami w tym samym wieku to nic strasznego :okok:
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 24 sie 2012, o 18:58

Świetnie, że sunie się dogadały.
Jednak jestem przekonana, że te osoby, które ostrzegały Cię przed rywalizacją o pozycję między sukami, miały na myśli suki dorastające i dorosłe, a nie szczeniaki.
Mam szczerą nadzieję, że Ciebie te problemy ominą i obydwie dziewczyny będą się świetnie dogadywały. :ok:
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 46
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez Zbychu » 24 sie 2012, o 21:26

Pani Basiu teraz mam okazję przekonać się na wlasnej skórze, że nie taki diabel straszny jak go malują. Choć nie powiem, że nie mialem chwili zastanowienia nad moją decyzją czytając inne fora i wypowiedzi wybitnych autorytetów, że chowanie dwóch suk razem jest niemożliwe. Podtrzymywalo mnie na duchu, że jednak w innych przypadkach zakończylo się to powodzeniem, a eksperci jak szybko sie pojawili tak i znikli, do tego doszla również konsekwencja mego wyboru, co mialo przelożenie w nieprzespanych niepotrzebnie pierszych trzech nocach, ale niczego nie żaluję.

Pani Aneto, również odnoszę podobne wrażenie, choć i w przypadku starszych suczek również można odnieść sukces w tym kierunku, czego jest dowodem opisana cala historia dość ciężkiego przypadku na innym forum jak sądzę po nickach wielu tutejszym użytkownikom znanym. I tam również wybitni skreślali jedną sukę, a jednak się udalo. Tak jak już kiedyś wspominalem, nie można trzymać sie tylko i wylącznie jednej metody, każda jest skuteczna, która dziala.

Teraz czeka mnie kolejna dość ciężka decyzja, z zaczerpniętych informacji wynika, że u suczek w okresie cieczki może pojawić się agresywność, więc sklania mnie to do przemyśleń nad wcześniejszą sterylizacją obu, ale tu znowu jest niewiadoma, ponoć może się okazać, że wlaśnie po sterylizacji suczka może być agresywniejsza, choć nie musi. Jest więc nad czym myśleć.
Zbychu
Losowy avatar

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 25 sie 2012, o 11:42

Zbychu ja Ci tyczkuję, a Ty mi paniujesz :nołobuzie: . Sorry za poufałość.

Zbychu napisał(a): Teraz czeka mnie kolejna dość ciężka decyzja, z zaczerpniętych informacji wynika, że u suczek w okresie cieczki może pojawić się agresywność, więc sklania mnie to do przemyśleń nad wcześniejszą sterylizacją obu, ale tu znowu jest niewiadoma, ponoć może się okazać, że wlaśnie po sterylizacji suczka może być agresywniejsza, choć nie musi. Jest więc nad czym myśleć.


Tak, to dość trudna decyzja. Ludziska mają różne doświadczenia, suki też są różne. Ja mam za sobą pierwszą cieczkę suk cc - w jednym czasie. I właśnie doszłam do wniosku, że jestem szczęściarą (ciekawe kiedy nastąpi katastrofa Obrazek - oby nigdy). Moje sucze w czasie cieczki były jakieś "przytłumione", jakby zawstydzone, nieogarniające co się dzieje, wręcz zażenowane całą sytuacją. Ja przygotowałam się, że trzeba będzie je odizolować od siebie, że będą walczyły i patrząc na nie zastanawiałam się, kiedy nastąpi atak. Miała być agresja, a był totalny spokój.
Poczekaj do pierwszej cieczki, zobaczysz co się będzie działo.
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez dor_cia » 25 sie 2012, o 12:03

Ja mam trzy suki (matkę i jej dwie córki) to zupełnie inna sytuacja niż u Ciebie Zbychu bo od pierwszych dni młode były razem. Ale nie można mówić o więzach rodzinnych w przypadku To, że razem dorastały nie zmieniło faktu, że zdarzyły się może, trzy może cztery wybuchy agresji. Po prostu musiały się "poustawiać". Dopóki nie pojawił się Sułtan, hersztem tej "bandy" stała się Zetka ( jedna z młodych ) podporządkowała sobie nawet matkę. Oczywiście jak już skoczyły sobie do gardeł interweniowałam - rozdzielałam, owszem polała się krew ale to raczej było przypadkowe zahaczenie zębem lub pazurem a nie chęć mordu. Cieczkę miały w innych terminach ale nigdy nie doszło do spięcia. Dlatego jestem przekonana, że można okiełznać "żywiołowość" dwóch a nawet trzech suk tylko potrzeba rozsądnego podejścia do nich. Na pewno żadna nie może czuć się odtrącana, żeby nie rywalizowała o Twoją uwagę. Z tego co napisałeś w tym wątku widzę, że podchodzisz bardzo rozsądnie do wychowywania ich razem i wierzę, że Ci się uda uniknąć tego wszystkiego przed czym Cię tutaj ostrzegano. Trzymam mocno kciuki i mam nadzieję, że Dina i Rita będą szczęśliwie żyły w zgodzie. ;-)
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
dor_cia
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sułtan
Imię: Dorota
Lokalizacja: Warszawa/Żelechów
Pochwały: 16
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 18:46

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez Zbychu » 25 sie 2012, o 12:10

Szpak napisał(a):Zbychu ja Ci tyczkuję, a Ty mi paniujesz :nołobuzie: . Sorry za poufałość.


Ależ nie masz za co przepraszać. Przez szacunek wolę aby to kobiet zdecydowala o formie zwrotu. Ot stare wychowanie ;-)


Szpak napisał(a):Tak, to dość trudna decyzja. Ludziska mają różne doświadczenia, suki też są różne. Ja mam za sobą pierwszą cieczkę suk cc - w jednym czasie. I właśnie doszłam do wniosku, że jestem szczęściarą (ciekawe kiedy nastąpi katastrofa Obrazek - oby nigdy). Moje sucze w czasie cieczki były jakieś "przytłumione", jakby zawstydzone, nieogarniające co się dzieje, wręcz zażenowane całą sytuacją. Ja przygotowałam się, że trzeba będzie je odizolować od siebie, że będą walczyły i patrząc na nie zastanawiałam się, kiedy nastąpi atak. Miała być agresja, a był totalny spokój.
Poczekaj do pierwszej cieczki, zobaczysz co się będzie działo.


Zglębiam ostatnio dość intensywnie wiedzę na ten temat i faktycznie z niektórych informacji wynika, że suczki przy pierwszej cieczce mogą być zdezorientowane. Wiele osób zgodnie twierdzi, że pierwsza cieczka występuje dość lagodnie i myślę, że Twoje sunie wlaśnie tak mialy. Jest jednak również spora grupa osób, których to szczęście ominelo. Nie mam pojęcia, czy na to ma jakiś wplyw temperament, sposób żywienia, wychowania, genetyka itp. itd.
Nasuwa mi sie pytanie, czy jeżeli suczka będzie agresywna w czasie pierwszej cieczki, czy to nie będzie mialo wplywu na jej dalsze ksztaltowanie i nie zakoduje sobie pewnych reakcji. Nie dopuszczając natomiast do pierwszej cieczki jest pewność, że nie siądzie jej nic na psychę. Najlepiej bylo by trafić z zabiegiem tuż przed, ale to tak jak trafić szóstkę w totka. Jak by czlowiek nie zrobil zawsze będzie cień wątpliwości :-(
Zbychu
Losowy avatar

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez Zbychu » 25 sie 2012, o 20:52

W sumie to nie wiem jak zacząć ten post. Byliśmy dziś poraz kolejny z Ritą u weta po wyniki reszty badań i ostateczną diagnoze. Werdykt powalil mnie na kolana, Rita ma poważną wadę serca. Wet w swej diagnozie daje Jej 1.5 max 2 lata i to tylko w przypadku podawania non stop leków, twierdząc,że z dnia na dzień będzie coraz gorzej. Wziolem tą diagnozę za jakąś pomylkę, ale gdy otrzymalem na piśmie diagnozę przestalem się ludzić. Dostalem również pismo dla hodowcy i polecenie kontaktu i odtransportowania suni do niego. Nakarmilem, zawiozlem, a tu kolejny cios, Rita zostanie uśpiona. Siedzę teraz sam przy stole pisze do Was a obok kompa leży obroża i smycz, której Rita już nigdy nie zaloży. Popijam drinka, a lzy same cisną się do oczu. Nie sądzilem, że jeszcze raz będę przez to przechodzil, za wcześnie, zdecydowanie za wcześnie !!!
Zbychu
Losowy avatar

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez saacrum » 25 sie 2012, o 20:55

Zbychu napisał(a):W sumie to nie wiem jak zacząć ten post. Byliśmy dziś poraz kolejny z Ritą u weta po wyniki reszty badań i ostateczną diagnoze. Werdykt powalil mnie na kolana, Rita ma poważną wadę serca. Wet w swej diagnozie daje Jej 1.5 max 2 lata i to tylko w przypadku podawania non stop leków, twierdząc,że z dnia na dzień będzie coraz gorzej. Wziolem tą diagnozę za jakąś pomylkę, ale gdy otrzymalem na piśmie diagnozę przestalem się ludzić. Dostalem również pismo dla hodowcy i polecenie kontaktu i odtransportowania suni do niego. Nakarmilem, zawiozlem, a tu kolejny cios, Rita zostanie uśpiona. Siedzę teraz sam przy stole pisze do Was a obok kompa leży obroża i smycz, której Rita już nigdy nie zaloży. Popijam drinka, a lzy same cisną się do oczu. Nie sądzilem, że jeszcze raz będę przez to przechodzil, za wcześnie, zdecydowanie za wcześnie !!!


przykre strasznie! ale dlaczego oddałeś sunie hodowcy, skoro mogłeś jej podarowac jeszcze dwa lata życia? :(
"Możesz powiedzieć psu największe głupstwo, a on spojrzy ci w oczy tak, jakby chciał rzec: 'O Boże, masz absolutną rację! Nigdy bym na to nie wpadł." Dave Barry

Obrazek

Obrazek
saacrum
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Xandor
Imię: Monia
Wiek: 23
Lokalizacja: Mysłowice
Pochwały: 11
Dołączył(a): 14 lis 2011, o 11:20

Re: Dina i Rita

Nieprzeczytany postprzez Wilania » 25 sie 2012, o 21:34

Och... Przykro to czytać :( Kurka wodna, no... Świat jest niesprawiedliwy :mur: Trzymaj się tam !
Wilania
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post