Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Porady i problemy zdrowotne owczarka niemieckiego.

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez trussardi » 23 mar 2017, 12:51

Bez przesady, nie są to też nie wiadomo jakie pieniądze, a chodzi tu o jego życie i komfort ... dziś o 16 Echo i EKG, zobaczymy co dalej :(
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem." - Edward Hoagland
trussardi
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bonus[*],Lila,Gościu
Imię: Agnieszka
Wiek: 33
Lokalizacja: Obory/Toruń
Pochwały: 2
Dołączył(a): 06 paź 2016, 14:23

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 23 mar 2017, 14:18

Daj znać,co wyszło,a jeśli nic nie wyjdzie w trakcie badania,to zasugeruj zrobienie profilu padaczkowego, to przecież znacznie mniejsze pieniądze,niż tomo.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, 09:06

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez trussardi » 23 mar 2017, 19:49

No i niestety nie jest dobrze, wręcz bardzo źle ... Bonus ma kardiomiopatię rozstrzeniową i arytmię :(

Jestem załamana, wiem że jest to nieuleczalne z tym że nie orientuje się jak bardzo skraca to życie psa. Lekarz powiedział że pies potrzebuje teraz dużo troski i odpowiedniej opieki. Zaczynamy leczenie ale serce bardzo sfatygowane ... lewa komora jest 3x większa od prawej. Nie wiem co myśleć i co robić ....
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem." - Edward Hoagland
trussardi
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bonus[*],Lila,Gościu
Imię: Agnieszka
Wiek: 33
Lokalizacja: Obory/Toruń
Pochwały: 2
Dołączył(a): 06 paź 2016, 14:23

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 24 mar 2017, 07:27

Aga, rozumiem Twoje zdenerwowanie i szok,ale moja rada- pańci panikary- spróbuj wziąć to na spokojnie.
Rozważcie, jakie można wdrożyć leczenie,żeby psu zapewnić komfort i szczęśliwe życie, niech czerpie pełnym pyskiem ile się da.
Zrobiliście dla Bonusa ogromną rzecz- daliście mu kochający dom,to już mega szczęście dla niego, teraz jeszcze leczenie. Wiem,że to ogromne wyzwanie i niepewność,co do rokowań, musicie spróbować i wierzyć.
Jeśli leczenie zadziała i stan się unormuje,to będzie już dużo. Ciesz się teraz każdym dniem z nim.
Co robić?
Nie panikować! Pies będzie czuł Twój stres,a nie będzie rozumiał dlaczego, staraj się zachowywać normalnie i kochać, jak do tej pory.
Trzymamy kciuki i łapki za Was.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, 09:06

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez trussardi » 24 mar 2017, 09:13

Ma ciężki oddech, nie wiem czy to moje urojenia ale wydaje mi się że trochę płynu w brzuchu się zebrało ... albo poprostu trochę się boki wypełniły bo zaczął jeść, już sama nie wiem. Zaraz jadę po leki, muszę poinformować schronisko i zobaczymy co dalej bo leczenie jest bardzo kosztowne i nie wiem czy sama dam sobie radę. Chce też żeby diagnoza została dostarczona do prokuratury, bo pies w takim stanie nie może zostać oddany w tak nieodpowiedzialne ręce, powiedział to sam weterynarz że to byłby skandal. Jest pacjentem kardiologicznym bardzo wysokiego ryzyka i tu nie można gdybać że może tym razem Pan jednak zajmie się psem.

Czy Ty słyszałaś wogólę o tej chorobie Beata? znasz jakiegoś psa z tym schorzeniem? jaka jest przeżywalność?
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem." - Edward Hoagland
trussardi
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bonus[*],Lila,Gościu
Imię: Agnieszka
Wiek: 33
Lokalizacja: Obory/Toruń
Pochwały: 2
Dołączył(a): 06 paź 2016, 14:23

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez Zgój » 24 mar 2017, 09:52

vega_bw napisał(a):Aga, rozumiem Twoje zdenerwowanie i szok,ale moja rada- pańci panikary- spróbuj wziąć to na spokojnie.
Rozważcie, jakie można wdrożyć leczenie,żeby psu zapewnić komfort i szczęśliwe życie, niech czerpie pełnym pyskiem ile się da.
Zrobiliście dla Bonusa ogromną rzecz- daliście mu kochający dom,to już mega szczęście dla niego, teraz jeszcze leczenie. Wiem,że to ogromne wyzwanie i niepewność,co do rokowań, musicie spróbować i wierzyć.
Jeśli leczenie zadziała i stan się unormuje,to będzie już dużo. Ciesz się teraz każdym dniem z nim.
Co robić?
Nie panikować! Pies będzie czuł Twój stres,a nie będzie rozumiał dlaczego, staraj się zachowywać normalnie i kochać, jak do tej pory.
Trzymamy kciuki i łapki za Was.


100% racji! Jak w przypadku wszystkich chorób kardiologicznych niestety musi sobie odpuścić wysiłek fizyczny. Generalnie krótkie nie forsujące spacery (siku, kupka) - zwłaszcza w upalne dni. Aby nie zaczęły się problemy z jego zachowaniem serwuj mu dużo zabaw umysłowych (np praca nochalem - na forum znajdziesz dużo podpowiedzi). Reszta w rękach weta i wdrożonego leczenia.
Zbój, Bonnie i Minnie
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Zgój
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zbój & Bonnie
Imię: Paweł
Wiek: 43
Lokalizacja: Zasów
Pochwały: 11
Dołączył(a): 25 sty 2016, 13:48

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez trussardi » 24 mar 2017, 11:30

Byłam w schronisku, na szczęście pomogą mi w finansowaniu leczenia ... ale powiedziała też mi schroniskowa weterynarz że to terminalne stadium i 1,5 roku życia to jest optymistyczna wersja :(
Jestem zrozpaczona, gdzie tu jakaś sprawiedliwość?? ... tyle się wycierpiał, miałam nadzieję że do starości będzie miał godne życie a tu takie coś. Wziełam już coś na uspokojenie i postaram się doprowadzić do stanu używalności. Leku kupione,pierwsza dawka podana zobaczymy co będzie, choć widzę że źle się czuję, boje się że choroba jest tak daleko posunięta że nie jestem w stanie już mu za dużo pomóc :(

-- 24 mar 2017, o 12:33 --

Spacery narazie wyglądają tak, że Młoda lata za piłką a Bonus sobie truchta koło mnie trochę do przodu troszę po krzakach i nic się nie dzieje ... nie pokłada się, nie dostaje kaszlu ani jakiejś typowej zadyszki. Już jakiś czas temu przestał latać za zabawką, niechętnie ją oddawał a ja poprostu przestałam mu ją zabierać bo nie chciałam zmuszać go na siłę do pracy tym bardziej że zrzucałam winę na stawy i dysplazję. Narazie zobaczymy jak będzie po lekach, za 10 dni kontrola a spacery chwilowo zostawie takie jak są dotychczas, czy mam z nimi wychodzić oddzielnie?
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem." - Edward Hoagland
trussardi
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bonus[*],Lila,Gościu
Imię: Agnieszka
Wiek: 33
Lokalizacja: Obory/Toruń
Pochwały: 2
Dołączył(a): 06 paź 2016, 14:23

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 24 mar 2017, 17:15

Aga, słyszałam o tej chorobie i znalazłam fajny opis na stronce http://www.kardiologiaweterynaryjna.pl/dcm.php.
Nie jest konieczne wychodzić oddzielnie, o ile Bonus potrafi się opanować i sobie drepcze razem z Tobą w niezbyt forsującym tempie.
Słuszna jest opcja męczenia psychicznego :D, skoro nie można fizycznie ;)ale też z umiarem i nie za dużo.
Jeśli Bonus chce sobie coś nosić w mordce na spacerze,to niech nosi, przynajmniej jest w trybie pracy.
Cóż, nic na to nie poradzisz, całe szczęście,że trafił w Twoje ręce, miał dużo szczęścia w nieszczęściu.
Ciesz się każdym dniem z nim, bądź spokojna i szczęśliwa,a i jemu się udzieli (wiem,że fajnie się gada,ale tak jest).
Wiem,że na tę chorobę nie ma sposobu i nie znam żadnego psa z tym schorzeniem,ale dla pocieszenia powiem Wam,że mam koleżankę ze starą i chorą sunią, która powinna nie żyć od co najmniej roku. Tymczasem psica ma się całkiem nieźle, zważywszy na jej stan ;)
Mam nadzieję,że leki zadziałają i wyjdziecie na prostą.
Trzymam kciuki za Was.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, 09:06

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez trussardi » 28 mar 2017, 15:48

Ostatnie 3 dni były jednymi z najgorszych w moim życiu :(... po pierwszych dwóch dawkach leku na rozstrzeń Bonus miał duże problemy z oddychaniem, z niedzieli na poniedziałek nie przespałam nawet minuty. Zresztą od diagnozy wszystkie noce miałam zarwane. Głośno i ciężko dyszał, co jakiś czas siadał żeby poprawić sobie oddech ... nie chciał wyjść przed dom, leżał na korytarzu albo koło mnie. Myślałam że to początek końca ... jeszcze nigdy tak się nie bałam, myślałam że go stracę.
Dziś była pierwsza, dobra noc ... pies spał spokojnie na dworzu, może nie oddycha idealnie bo są to częste i dość płytkie jak dla mnie oddechy ale widać że jest mu lżej.
Dzwoniłam dziś do schroniska, chciałam żeby go osłuchali i sprawdzili brzuch, bo wydaje mi się trochę zaokrąglony, nieznacznie ale to bardziej kwestia tego że pies zaczął znowu jeść normalnie. Powiedzieli mi jednak żebym nie przyjeżdżała bo oni itak już nic tu zrobić nie mogą, mam czekać na wizytę kontrolną u naszego kardiologa. Wkur... się trochę, ale ok ...
Nie wiem czy lek który Bonus dostaje, Cardisure, nie spowodował u niego tego "brzydkiego" oddechy, muszę to skonsultować z lekarzem ale uprzedzał mnie że ze znalezieniem dobrego dla Bonusa leku będzie trochę zachodu i muszę obiektywnie patrzeć się na psa i wyciągać wnioski jak służy mu lek, nawet jakby miał być jednym z lepszych nie może on obciążać psa w żaden sposób skutkami ubocznymi.

Zobaczymy co będzie dalej ... czekam na 4 kwietnia jak na zbawienie, wtedy będzie wiadomo coś więcej.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem." - Edward Hoagland
trussardi
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bonus[*],Lila,Gościu
Imię: Agnieszka
Wiek: 33
Lokalizacja: Obory/Toruń
Pochwały: 2
Dołączył(a): 06 paź 2016, 14:23

Re: DON ze schroniska - trzustka czy wyniszczenie? POMOCY

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 29 mar 2017, 08:43

Trzymam za Was kciuki. Mam nadzieję,że Bonusowi poprawi się na tyle,by mógł wieść w miarę komfortowe życie.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, 09:06

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post