Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 10 lis 2015, o 06:31

Pies nie funkcjonuje w świecie pojęć "dobre-złe”. Ma tylko "opłaca się-nie opłaca się” i stosuje skalę atrakcyjności. Jeżeli łapanie myszy sie opłaca ( jest to naturalne, czyste polowanie i zabijanie, daje ogromna przyjemność) i oprócz łapania myszy nie ma nic atrakyjniejszego to co mozesz zrobić?
Albo przekonać psa, że łapanie myszy naprawdę się nie opłaca ( bardzo przykry bodziec musiałby być użyty), zablokować psu ręcznie możliwość polowania na myszy ( smycz lub nieustanne odwoływanie) albo znaleść coś dla psa atrakcyjniejszego ( praca węchowa, zabawa, posłuszeństwo- byle z tobą i byle ciekawie).
Metody jakich użyjesz zależą od ciebie, psa i wypadkowej waszych możliwości. Jeden będzie chodził ze smaczkami inny użyje obroży elektrycznej.
Wiem czego bym nie zrobiła: nie rzucałabym w psa niczym. Ani dyskami ani kwiatkami.
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 10 lis 2015, o 08:16

Jeśli pies nie ma nic do roboty na spacerze - to szuka myszy - tak? No to trzeba dać mu więcej zajęcia. Jeszcze bardziej wyczerpującego umysł. Moja 12-letnia maliniaczka - w domu uosobienie spokoju - na spotkaniach z ludźmi rozrabia ile się da - dopomina się o jakąkolwiek pracę, zatrudni dookoła siebie cały tłumek. Przez trzy godziny także. Na spacerze prosi o szansę na robienie czegokolwiek, odpoczywa w domu. Wilki nie chodzą na spacer - jak się trafi pies pracoholik, to musi mieć zajęcie, aż padnie na nos.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 10 lis 2015, o 16:37

Właśnie najtrudniej znaleźć coś, co w polu naprawdę psa zaciekawi, a za myszą kicnie nawet po kilku godzinach biegania, zabawy i ćwiczeń. Stwierdziłam że w pola będę chodzić krócej i tylko na zabawę ze mną.:-)

-- 10 lis 2015, o 19:46 --

A jakie są Wasze sposoby na odwołanie psa od czegoś ciekawego?:)
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 12 lis 2015, o 16:47

Odwołanie zawsze jest trudniejsze niż niedopuszczenie do tego by pies się zainteresował polowaniem. Mozna ćwiczyć na lince i korygować przez szarpnięcie, ale nie da nam to gwarancji, że pies luzem nas jednak nie oleje. Czasem może to działać nawet tak, że gdy już poczucie wolnośc pójdzie się delektować tym co mu zabronione. Samo przechodznie przy myszkach naprawdę nic nie da - trzeba przy tych myszkach ćwiczyć. I tu bywa różnie, bo jednego dnia pies się ładnie skupia, drugiego skupia się na wszystkim innym, ale nie ma co się zniechecać, trzeba próbować dalej. Jak nie mamy nerwów dobrze wziąć głeboki oddech i iśc z psem tego dnia gdzie indziej.
Dla porównania stary filmik z "szukania" - Kafka szuka, ale myszek pod śniegiem, choć z łaski w końcu pokazała gdzie jest smyczka :lool:



https://www.youtube.com/watch?v=x15rJ8ZsN9A

Tutaj z kolei jest start za myszami, a potem rozglądamy się czy może gdzieś sarenek nie ma? :lool:


https://www.youtube.com/watch?v=vQyzZWKmSio

Żeby nie było - były też takie dni i ślady:


https://www.youtube.com/watch?v=6XlhUCs8gSY

No i dla porównania teraz można sobie puścić aktualną pracę Kafki w tej samej okolicy :) Zobaczymy co będzie zimą ;)
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 12 lis 2015, o 18:49

Pani Grażynko, bardzo dziękuje za słowa otuchy, nie poddaje się choć właśnie najgorsze jest to, że pewnych nawyków trudno oduczyć. Ja tak mam z niepodejmowaniem jedzenia, już było dobrze, pies rzadko coś chwytał ale na EEE od razu wypluwał, ostatnio nie zareagowała na EEE - nie rozumiem czemu? i znowu jest regres, a to jest najgorsze bo u nas pełno różnych dla psa interesujących do jedzenia rzeczy leży. Pogoni za sarenkami też trudno mi oduczyć bo rzadko je spotykamy. Generalnie piesek naprawdę nie stwarza problemów, nauczyła się chodzić na luźnej smyczy, nie gonić samochodów, nie skakać na ludzi, ale to jedzenie i pogoń - ah...

Fajnie, że pokazała mi Pani swoje trudności z psiakiem, w internecie przeważają filmiki z sukcesami i jak to pięknie idzie aż zaczęłam myśleć że jestem strasznie kiepskim właścicielem. Czy jak pies zaczyna wąchać za myszami zamiast szukać smyczy nie koryguje Pani?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 13 lis 2015, o 00:08

Tylko bez paniowania, proszę ;)
Tak to bywa, że nikt się porażkami nie chwali - ja też pierwszy raz demonstruję jak kiepsko u nas z tropieniem bywało - szczególnie pierwszy film jak Kaf nurkuje pod śniegiem bawi mnie do łez :lool:
Każdy czasem jest beznadziejny - nikt sie Zofią Mrzewińską czy Markiem Frycem nie rodzi - nawet oni musieli się naumieć ;)
Z korygowaniem na śladzie trzeba bardzo uważać by psu nie obrzydzić samego tropienia. Raczej ograniczyć się do odciągnięcia i próby przekierowania.
Tutaj po pierwsze robiłam ten błąd, że układałam ślad właśnie tam, zamiast iśc na teren gdzie zwierzynki nie ma i dopiero po tym jak Kafka podejmuje trop zawsze i chętnie i rozumie po co to robi przejść na stopień wyżej. No i mogłam ją mieć na lince i delikatnie odciągnąć widząc, że się nakręca czym innym. Może jeszcze coś skaszaniłam, nie wiem, pewnie można było lepiej, ale nie umiałam wtedy i kombinowałam jak mogłam :)

Dzisiaj podczas wieczornego spaceru bawiłysmy się piłką i nagle Kafka dostrzegła kota - dostała świra. Próbowała ją przekierować na piłkę, ale się nie dało. Przywiązałam do drzewa i poszłam ułożyć ślad - jeszcze dla utrudnienia położyłam rękawiczkę na ławce. Wróciłam do psa, ale pies wciąż wpatrzony w dal, więc go przeciągnęłam kawałek na początek śladu. Dalej nic, więc przeciągnełam jeszcze kwałek i w końcu łaskawie skupiła się na mnie. Wydałam hasło, a ona z wyraźnym westchnienie - no niech ci będzie - podjęła trop. Byłam ciekawa co zrobi jak znajdzie, bo zaznacza warowaniem, a tu przecież się nie da. Trochę kluczyła, szukając po ziemi w końcu znalazła i usiadła :yahoo: Jak wracałyśmy koteczek już nie był taki istotny, a i piłeczka znowu zyskała na wartości ;)
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 13 lis 2015, o 13:51

Świetna ta Pani Kafka. Nom nikt nie jest idealny a pies jest tylko psem i może popełniać błędy. Dla mnie najważniejsze, by codzienne życie z psem było przyjemnością i tylko to jedzenie znalezisk mi przeszkadza. Nad resztą pracujemy dodatkowo, bo lubimy:) Jeszcze mam pytanie, jak to jest z oduczonymi zachowaniami np. ciągnięciem na smyczy, właśnie niepodejmowaniem jedzenie, czy mogą one wrócić np. podczas pobudzenia? Nie wiem czy jasno i zrozumiale napisałam:P
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 16 lis 2015, o 19:10

Jeszcze mam takie pytanie, jak reagujecie gdy pies nie zareaguje na przywołanie, oprócz np. mojej głównej strategii czyli odbiegnięcia, schowania się lub w razie konieczności zabrania psa z miejsca w którym nie zareagował, po czym powrót i w tym samym miejscu odwołanie?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Dyski treningowe Fishera

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 22 lis 2015, o 13:54

Jasne, że nieporządane zachowania mogą wrócić - nauka psa trwa przez całe życie. Dlatego z psem trzeba ćwiczyć i utrwalać to co już umie przy każdej okazji. Na przywołanie polecam linkę - skoro nie wraca, widać, że pewne sytuacje, rozproszenia nie zostały przećwiczone.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post