Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zabawki, akcesoria do pielęgnacji i szkolenia owczarka alzackiego oraz trenowania psich sportów.

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez cruk » 11 paź 2013, o 17:24

ja ciągle szukam sposobu.. tzn. jest, potwornie wymęczyć Uszatego, ale nie zawsze, no nie zawsze mam na to czas (trójka dzieci i kupa obowiązków wszelakich: domowo-pracowych). Uszaty trafił do nas jako roczny pies, nie umiejący niczego, na szczęście bez nerwic, dziwnych doświadczeń i socjalizowany. Jest kastratem. Tego czego zdecydowanie nie umiał, to chodzenie na smyczy. Smycz = hasło zaprzęgowe. Zaczęliśmy się więc szkolić pod okiem Pani Agnieszki Boczuli. Na spotkaniach tak się biedak męczył psychicznie, że oczywiście gdy chciałam pokazać, że ciągnie, nie ciągnął, psy olewał i generalnie po godzinie klapała mu psychika a w oczach pojawiało się takie: nooo muuuszęę jeszczee raaaz? Próbowałam kręcenia się w kółko, smaczków, piłeczki (to najbardziej nakręca, ale zapomina o fizjologii). Nie ma piłki w zasięgu oka a wie, że ją wyciągam by chodzić przy nodze, by ignorować burki inne, to się chwilę pilnuje, skupia etc. ale tej uwagi nie mogę utrzymać na sobie tak, by nie ciągnął na spacerze, próbowałam "drzewka" - stanie, zawróci nawet, doskoczy do mnie, ale krok i znowu smycz napięta. Przepinanie obroży/kolczatki wyżej za uszy, chodzi jak koń fryzyjski, ale niestety co chwilę musimy poprawiać ułożenie obroży/ kolczatki. Halter też niespecjalnie pomaga. Smycz jest ciągle napięta. Spacery na luźnej smyczy to sporadyczność. Generalnie w porównaniu z tym co było te 2 lata temu ciągnie ciut mniej. Po pierwszym spacerze naszym wspólnym miałam zakwasy?! Ale mimo, że minęło tyle czasu nadal nie umiem go tego nauczyć, co mnie frustruje, bo żaden z moich psów nie ciągnął na smyczy?! Pomijam to, że nie rozumiem jak można było nie nauczyć psa chodzenia na smyczy?! Ale jak odkręcić. Nie wiem. Jest mi bardzo ciężko, przyznaję. I czas leci, a ja mam wrażenie totalnej nieskuteczności (mojej). Staram się mu na to napinanie smyczy kompletnie nie pozwalać, ale ten pies ma taką wibrację/ energię, że nawet spuszczony i wybiegany zwykle leci przed nami krążąc ósemkami albo w poprzek albo wzdłuż drogi, czyli albo z prawa na lewo, albo od nas, zawrócenie, do nas, nie dalej niż na parę metrów. Ciągle wyciągniętym krokiem. Mam wrażenie, że on nie umie wolno się przemieszczać. Musi być zrypany, ale to zrypanie oznacza kilka kilometrów (co najmniej) biegu, intensywne szukanie godzinę przedmiotów chowanych, lub aportowanie kilkadziesiat razy aportu. Nie zawsze mam na to czas, ochotę i energię, a chciałabym też normalnie z nim pospacerować a nie uprawiać ciągle marszobiegi. On jest w ciągłej gotowości, ruchu, w upale, śniegu, deszczu. Rzadko miewa dni chrapania do góry brzuchem i totalnego lenistwa, że "psa nie ma".
To fantastyczny pies! O kapitalnym charakterze, bez "narowów", takich paskudnych rzeczy do odkręcania, tylko ta smycz, a ja się czuję bezsilna, bo czuję się na niego 'za głupia'.
cruk
Losowy avatar
Nowy forumowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Patrycja
Wiek: 40
Lokalizacja: Warszawa
Dołączył(a): 28 lis 2012, o 21:05

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 11 paź 2013, o 20:00

Proponuje nauczyć celu chodzenia. Celem chodzenia jest przyjęcie pozycji siad, gdy przewodnik się zatrzyma.
Czyli pies naprowadzony w siad przy nodze - hasło "noga", pochwala, nagroda. Jedna stopka (ćwierc kroku) naprzod, naprowadzenie psa w siad przy nodze, hasło "noga", pochewala, nagroda. Pol kroku tak samo, krok, dwa kroki. W chwili, gdy pies zrozumie, ze jest nagradzany za siad przy nodze, problem zniknie.
Będzie sam trzymać sie nogi po to, by usiąść gdy wlaściciel stanie...

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 26 cze 2014, o 16:01

Ciekawy artykuł:
http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/lepszy-niz-kolczatka,1,4954942,artykul.html

Zastanawiam się kiedy "pozytywiści" przestaną polecać kantar zamiast kolczatki. Sama swego czasu im uwierzyłam, niestety... :(
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez mój pies » 28 cze 2014, o 16:47

Zofia napisał(a):Proponuje nauczyć celu chodzenia. Celem chodzenia jest przyjęcie pozycji siad, gdy przewodnik się zatrzyma.
Czyli pies naprowadzony w siad przy nodze - hasło "noga", pochwala, nagroda. Jedna stopka (ćwierc kroku) naprzod, naprowadzenie psa w siad przy nodze, hasło "noga", pochewala, nagroda. Pol kroku tak samo, krok, dwa kroki. W chwili, gdy pies zrozumie, ze jest nagradzany za siad przy nodze, problem zniknie.
Będzie sam trzymać sie nogi po to, by usiąść gdy wlaściciel stanie...

Zofia Mrzewińska


Czy to ma tak wyglądać?
Pies wychodzi z domu,
mówię siad
pies siedzi
mówię pochwałę
daje nagrodę
mówię noga i robię krok
mówię siad
...
ObrazekObrazek

Co posiadacz psa przeczytać powinien o ich wychowaniu: literatura-godna-polecenia-t542.html
mój pies
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tora
Imię: ena
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 23
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 20:51

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 28 cze 2014, o 17:24

Pies siedzi przy nodze i wtedy dajesz hasło NOGA. Krok w przód, naprowadzasz psa smakołykiem, zabawką do siadu przy nodze, pies siada i znowu pada hasło NOGA. Chodzi o to, żeby skojarzył siedzenie przy nodze z hasłem NOGA.
PS oczywiście pochwalić też należy. Ja tak uczyłam nie-owczareczkę i szybciutko załapała. Teraz wydłużamy dystans.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 29 cze 2014, o 09:54

W chwili, w której pies zozumie że "siad" znaczy - siadasz tam gdzie jesteś, a "noga" - "siadasz przy mojej nodze gdy ja staję" - problem mamy rozwiązany.
Osobno uczymy chodzenia dokładnie przy nodze, osobno, z innym hasłem - chodzenia na luźnej smyczy - bez ciagnięcia.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 30 cze 2014, o 09:27

Tak jest. Osobno i z innym hasłem. Z tym wydłużaniem dystansu chodziło mi o odległości, ilość kroków pokonane przy nodze. Zaczynałyśmy właśnie od stopki (tiptoczek :lool: ), tak jak pisze Pani Zofia, a teraz już nam się udaje przetuptać trochę więcej.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Andzik » 27 lip 2014, o 12:07

Spróbujemy tej metody :-)

-- 27 lip 2014, o 13:20 --

My niestety musieliśmy zastosować kantarek- inaczej pies wychodził by na dłuższy spacer tylko wieczorem. -Bo ja już nie dawałam rady... Teraz mogę wyjść z psem na spacer do lasu. Droga zajmuje nam 5 minut, a na miejscu kantarek znika z pyska. Więc mam nadzieję, że pies jednak aż tak się nie męczy- a zyskuje więcej dłuższych spacerów. Oczywiście wiem, że to nie rozwiązuje problemu. Trzeba nad psem pracować... Nasz problem polega na tym, że Dasko bardzo ekscytuje się psami za płotem- w lesie jak spotkamy psa już tak się nie wyrywa... No i auta... ale z tym już lepiej, bo coraz rzadziej to się zdarza. Biję się w piersi i biorę się za pracę z psem :-)
ObrazekObrazek


ObrazekObrazek
Andzik
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dasko
Imię: Anna
Wiek: 33
Lokalizacja: Swarzędz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 24 mar 2013, o 12:40

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post