Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zapytania i rozmowy o hodowlach i hodowcach.

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez Juliuszka » 13 maja 2012, o 21:28

Joan,
przecież w czasie, kiedy mioty S i U hodowli Scrato/Moonlight miały wystawiane papiery, Ty byłaś aktywnym członkiem PKPRu :) We "władzach" zasiadałaś, jeśli dobrze pamiętam. Chcesz, żeby ludzie uwierzyli, że nie wiedziałaś co się działo pod Twoim nosem? ;)

Powtórzę i tu: nie dziwię się Twojemu zaangażowaniu w temat OSów, jesteś w końcu zastępcą prezesa Klubu Miłośników Owczarka Staroniemieckiego (prezesem jest hodowczyni Scrato/Moonlight), nie rozumiem natomiast dlaczego każdego kto analizuje fakty i wyciąga własne wnioski określasz mianem "niedouczonego, ośmieszającego się i wypisującego głupoty zawistnika"? :negatyw:
.the greater the pressure, the greater the power that builds beneath it.
Juliuszka
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Dołączył(a): 14 lut 2011, o 09:58

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez Joan » 13 maja 2012, o 21:44

Juliuszka napisał(a):Joan,
przecież w czasie, kiedy mioty S i U hodowli Scrato/Moonlight miały wystawiane papiery, Ty byłaś aktywnym członkiem PKPRu :) We "władzach" zasiadałaś, jeśli dobrze pamiętam. Chcesz, żeby ludzie uwierzyli, że nie wiedziałaś co się działo pod Twoim nosem? ;)

Powtórzę i tu: nie dziwię się Twojemu zaangażowaniu w temat OSów, jesteś w końcu zastępcą prezesa Klubu Miłośników Owczarka Staroniemieckiego (prezesem jest hodowczyni Scrato/Moonlight), nie rozumiem natomiast dlaczego każdego kto analizuje fakty i wyciąga własne wnioski określasz mianem "niedouczonego, ośmieszającego się i wypisującego głupoty zawistnika"? :negatyw:

Patrzysz przez własne okulary i myślisz życzeniowo... ale mnie nie interesuje co Ty myślisz. Mądry wyciągnie sobie swoje wnioski , nawet z Waszych tępych przekomarzanek na forum, którego się tu nie wspomina ;).
Nie chce mi się już nic pisać, bo po prawdzie, wolę "z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć".
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez yaris » 13 maja 2012, o 21:44

Przenoszę cytac z innego forum :D :
Oryginalna wypowiedź napisana przez Juliusz Juliusz napisał(a):

Oryginalna wypowiedź napisana przez Joan od Wolanda Joan od Wolanda napisał(a):

(...)
Krycie 10-miesięcznej suki skutkujące ciążą a krycie 16-miesięcznym psem jest dla Ciebie bez różnicy??????
(...)

A nie nie nie

Woland urodził się, kiedy Aron miał 16 miesięcy, a to znaczy, że krycie musiało być troszkę wcześniej

Bez różnicy. Zarówno o tak młodej suce jak i o tak młodym psie, ok.15miesięcznym, nie można praktycznie NIC powiedzieć!

Druga przypomniana przeze mnie sytuacja dot. 15miesięcznej suki. Co z tym tematem?

Wyszukiwarka milczy - nie może być inaczej, skoro pytania dot. sytuacji pt. kolejna burza w szklance wody i cisza. Bez "end'u". Jakiegokolwiek.

psp1968:
Moim zdaniem jest różnica i to duża bo suczka została niespecjalnie pokryta `ciąża z wpadki`.
Dziewczyna wytłumaczyła się na innym forum jak to dokładnie było.
A Aron pokrył sukę specjalnie .





Woland urodził się, kiedy Aron miał 16 miesięcy, a to znaczy, że krycie musiało być troszkę wcześniej (..)




Aron pokrył specjalnie sukę w wieku ok 14 miesięcy ,ogłoszenie jest z 15 maja 2008 ,
( http://archiwumallegro.pl/owczarek_niem ... 67433.html )
czyli miał ok. 14 miesięcy.
Ale w ogłoszeniu jest wyraźnie napisane : `Na zdjęciach pies (czarny) i jego potomstwo (juz w nowych domach) w wieku ok. 2-3 miesięcy` ,czyli 15 maja 2008 roku Aron miał już potomstwo ,które miało 2-3 miesiące. To pies pokrył sukę wychodziłoby ,że w wieku 11-12 miesięcy Zażenowany ? - CHYBA,ŻE SIĘ MYLĘ


hulan:
``zaobserwowano cos ciekwego-obie Panie strasznie krzycza kiedy ktos robi przekret np. kryje suke bez uprawnie itp. ale sa to czarne ON DON i zawsze wtedy ma byc miot w scrato... potem cisza i nikt juz nic nie mowi.inne kolory jakos u Kmosu wziecia nie maja. jak to jest-boicie sie, ze te czarne kundelki jednak wam konkurencje zrobia? toc maja one tych samych przodkow-OSy a jednak tansze moga sie okazac...

gdzie podzialy sie te czarne szczenięta ktore p. Beata za darmo oddawac chciala, nigdy wiecej nic nie zostało napisane``



hulan - masz rację jak ta nieletnia sunia urodziła szczeniaki to również miał być miot w scrato właśnie po Soffie i Kingu ,dzień później zostało dodane ogłoszenie na allegro z ponad miesięcznym wyprzedzeniem z informacją o rezerwacji szczeniąt.
dziwne. :przerażenie:

Bo co innego może napisać Joan już jej się dawno argumenty skończyły :lool:

-- 13 maja 2012, o 22:47 --

Joan napisał(a):
Juliuszka napisał(a):Joan,

Nie chce mi się już nic pisać, bo po prawdzie, wolę "z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć".


Juz na innych forach napisałaś ,ze nie chcesz dyskutować i co cały czas cos wypisujesz takie rzeczy ,że można się uśmiać do łez :roftl:
yaris
Losowy avatar

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez yaris » 14 maja 2012, o 22:47

Coby nikt nie miał wątpliwości ,że Aron krył suki w wieku 11 miesięcy ,proszę tu są dowody ;)

Aron ur. 01.01.2007 r.
Woland ur. 12.05.2008 r.
Aron jest ojcem Wolanda LOL

Kolejny dowód ,że krył w wieku 11 miesięcy :głupol:
Aron ur. 01.01.2007 r.
Irys Scrato z Nysy (Hades - czarnewilki) ur. 06.02.2008r. http://www.czarnewilki.pl/ - dowodzik :D
Irys - Hades to syn Arona :lol:

Regulamin KMOS cytat:
`
``2. Reproduktorem jest pies, który:

a/ został zakwalifikowany do hodowli na przeglądzie hodowlanym lub uzyskał co najmniej ocenę bardzo

dobrą w klasie pośredniej, otwartej lub pracującej na minimum jednej wystawie organizowanej przez Klub lub inne organizacje współpracujące z Klubem, które tą rasę wystawiają

b/ został przebadany w kierunku dysplazji stawów biodrowych – wynik A lub B

c/ ukończył 15 miesięcy`` :przerażenie:
yaris
Losowy avatar

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez Joan » 15 maja 2012, o 04:07

Przepraszam, że post przedrukowany... ale naprawdę dużo pisania, a i nie wszystko jeszcze, co chciałabym i mogłabym napisać.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oryginalna wypowiedź napisana przez yoda yoda napisał(a):

Nie oczekiwałam wyjaśnień hodowlanych tylko odpowiedzi na konkretne pytania. Aron krył bez uprawnień reproduktora, ale jak piszesz uzyskał zgodę zarządu KMOS. A mogę zapytać kto zasiadał wówczas w zarządzie? Często dawali zgody na takie krycia? Psom w jakim wieku? W każdym? A powiedzmy psom 11-to miesięcznym? Dawano zgodę? Psom bez uprawnień, bez prześwietleń?
scrato napisał/a:
Badania i wystawy Aron przeszedł


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Jak już coś cytujesz, to cytuj do końca. Oto całość:
marzena napisał/a:
Przepraszam Beata, ale w kontekście oburzenia w sprawie szczeniąt po młodej suce, chciałabym, żebyś napisała w jakim wieku Aron zaczął kryć. I dlaczego. Z tego, co teraz się okazało, wynika, że miot, z którego pochodzi Woland, Aron spłodził w wieku 14 miesięcy. Czy były jeszcze wcześniejsze mioty po Aronie? Od jakiego wieku psy w KMOS mogą kryć?
Mam nadzieję, że napiszesz konkretnie.

odpowiedź Beaty:
W czasie kiedy Aron uzyskiwal uprawnienia hodowlane (n.b. w PKPR) w zarządzie KMOS zasiadały inne osoby i uzyskał na to stosowna zgodę.
Jest wielka róznica w kryciu kilkunastomiesiecznym psem a kryciu (skutkujacym ciążą), dziesięciomiesiecznej suki.
Fragment artykułu pisanego przez P.Katarzyne Mierzwę:
"Nie powinno się wykorzystywać do hodowli psów poniżej 18 miesiąca życia, zwłaszcza ras dużych, ze względu na specyfikę budowy męskich organów płciowych psa. U psów w przedniej części prącia znajduje się kość prąciowa. Podczas wczesnego krycia kość ta może zostać złamana. Gdy dojdzie do nieprawidłowego zrośnięcia się tejże kości pies odczuwać może ból podczas krycia, wskutek czego nie chce, a czasem nawet nie może kryć.
Wobec powyzszego, w przypadku doświadczonego hodowcy, psu nie moze nic zagrażać. Inaczej sprawa przedstawia sie u suk cytuję: "Przedwczesna ciąża jest olbrzymim obciążeniem dla rosnącego organizmu - zasoby przewidziane na własny rozwój musza być przeznaczone na ciąże i odchowanie szczeniąt, niedojrzały układ kostno-stawowy jest bardzo obciążony noszeniem ciąży, wapno niezbędne do własnego rozwoju jest "odbierane" przez rosnące szczenięta.
(...)Suczka odchowująca miot w takim wieku nie jest w stanie sie normalnie rozwinąć, będzie wątlejszej budowy, mniejsza, nieraz odwapniona, zdarza sie tez "siadanie" linii grzbietu."
autor: Jana Wiśniewska
Z powyzszych cytatow jasno wynioka że krycie kilkunastomiesięcznym psem jest obarczone niewspółmiernie mniejszym ryzykiem ( i głównie dla hodowcy a nie dla psa) w porownaniu do ciąży u 10 miesiecznej suki wyniszczajacej jej organizm nie wspominajac o niedoborach u szczeniat.
O zadnych rodowodach warunkowych w mojej hodowli mowy nie było, ponieważ jak wspomniałam, nie wystepowało zadne zagrozenie ani dla psow ani dla szczeniat.
Badania i wystawy Aron przeszedł, wiec nie wiem dlaczego szczenieta mialyby nie uzyskac rodowodów. (Jak widac przepisy w PKPR sa mniej restrykcyjne).  
(koniec przytoczonej wypowiedzi)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jednak "marzena", cytuję: "nie oczekiwała wyjaśnień hodowlanych", co mnie akurat zupełnie nie dziwi w świetle "oczekiwań" rozpisujących się tu osób, oraz stosunku PKPR-owskich decydentów do psa, jako istoty,

Oryginalna wypowiedź napisana przez Hera997 Hera997 napisał(a):

Kazaron - jest jeszcze taka różnica ,że w jednej hodowli szczenięta otrzymały rodowody warunkowe ,a w drugiej rodowody normalne (pełne) i co najciekawsze hodowczyni scrato dostała zgodę od KMOS-u na krycie 11 miesięcznym psem Chichot

Interesujące się rodowody psów z hodowli Scrato :
http://www.pedigreedatabase.com/german_ ... ?id=615856
http://www.pedigreedatabase.com/german_ ... ?id=615853
http://www.pedigreedatabase.com/german_ ... ?id=615790
Ciekawi przodkowie LOL
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oczywiście "Hera997" nie ma zielonego pojęcia że Pedigree Database, to nie jedyny portal z danymi i nie ma pojęcia, że każdy może wpisać dane jakie się mu podobają (zdarzały się i takie gdzie ten sam pies był i ojcem, i synem, i dziadkiem, będąc duchem świętym jednocześnie), nie wspominając, że wpisy są dobrowolne.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oryginalna wypowiedź napisana przez Hera997 Hera997 napisał(a):

Oryginalna wypowiedź napisana przez Karuso Karuso napisał(a):




Oryginalna wypowiedź napisana przez Hera997 Hera997 napisał(a):

To inny dowód Cwaniaczek
Aron ur. 01.01.2007 r.
Woland ur. 12.05.2008 r.
Aron jest ojcem Wolanda LOL

``
pokrył 1 miesiąc za wcześnie?

tak w tym przykładzie ,ale 14 miesięczny pies nie ma ocen z wystaw w klasach pośrednich ,otwartych czy użytkowych...
nie miał zdjęcia RTG stawów biodrowych ,to wszystko było po kryciu jak pisze hodowczyni
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mylicie się drogie Panie, co do badań.

A tu jeszcze jeden cytat, jasno obrazujący motywy tego pracochłonnego przedsięwzięcia skomasowanego w pierwszym poście tego wątku. To pisze "marzena":

"Beata, ja Cię nie atakuję.
Nigdy nie śledziłam rodowodów ON, DON, czy OS, nie przyszłoby mi do głowy doszukiwać się żadnych tego typu sytuacjii w Twojej hodowli. Gdyby nie najpierw Wasze - Wasze, czyli Twoje, Joan i Kasi czarnewilki święte oburzenie i zakładanie różnorodnych wątków w sprawie młodocianej suki i teraz ten wątek założony przez yoshi - nie przyszłoby mi to do głowy. Dopiero teraz, z powodu tego wątku zainteresował mnie temat młodocianego repro. Zauważyłam omijanie przez Was tej kwestii w dyskusjach i postanowiłam dociec prawdy - dla sprawiedliwości. Bo, jeśli oburza się ktoś tak mocno, to raczej sam w tej kwestii powinien być bez skazy. Okazuje się, że nie. To chyba nie w porządku? Mówiąc szczerze jestem zszokowana, że robicie (czy raczej robiliście) sami to, co tak bardzo atakowaliście. I akurat te trzy osoby, które z tą sprawą są jakoś połączone - Ty, Joan (przez Wolanda i działalność w KMOS) i Kasia (przez Hadesa). Osobiście uważam, że powinno się mieć takie samo podejście do tych samych spraw, a to, co zademonstrowałyście to przejaw podwójnych standardów - jak u mnie to OK, a jak u kogo innego, to afera. Odwracanie kota ogonem niczego nie zmieni. Nie ma żadnego celu hodowlanego w kryciu nieprzebadanym szczeniakiem, tak samo jak jest źle, gdy pokryta jest młodociana suka bez badań, tyle tylko, że Ty kryłaś celowo.
Postulowałyście (głównie Kasia) wysterylizowanie szczeniąt po Hanie i rozdanie ich za darmo, a przecież maluchy po 11-miesięcznym nieprzebadanym szczeniaku zostały sprzedane - i kupione - za pieniądze, były co do nich plany hodowlane, otrzymały też normalnie rodowody, nawet nie warunkowo. Jak tak można zmieniać zdanie w zależności od tego, kogo sprawa dotyczy. Poza tym, z tego co wiem, choć mogę się mylić, na rodowodzie Hadesa jest Twój podpis jako prezesa KMOS w tamtym czasie. Można poprosić Kasię, żeby zrobiła skan i wstawiła na forum.
Ja tę sprawę sobie wyjaśniłam i na tym kończę dociekania w kwestii krycia Aronem.
A Tobie życzę jak najlepiej." (koniec zacytowanej wypowiedzi)

Burzą w tym temacie, skompromitowane osoby z PKPR chciałyby przykryć rozmnażanie 10-miesięcznej suki psem podejrzanym o dysplazję, z uprawnieniami zdobytymi na podstawie nieistniejącej opinii.
Trzeba być głuchym i ślepym, żeby nie widzieć różnicy...

Przypadkowa wpadka, przypadkowo giną posty i zdjęcia... przypadkowe przekłamania w ogłoszeniach, i przypadkowe milczenie na forach o przypadkowej ciąży, i przypadkowe przytoczenie nazwiska profesora, który niczego nie podpisywał...

.......w zestawieniu z wcześniejszym kryciem zdrowym samcem, który nie złamał sobie prącia, i to na przestrzeni kilkunastu lat działalności hodowli... Śmiechu warte...
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez Juliuszka » 15 maja 2012, o 08:37

Również pozwolę sobie przekopiować post - własny. Podwójne standardy w hodowli nie powinny mieć miejsca niezależnie od tego kto i jak pięknie w słowa je ubiera...

__________________________________________________________________________________________________________________________

A Joan o strzelaniu gola pisała kilka stron temu... Tylko w czyjej bramce piłka, hę?

Cyt. czarnewilki:
(...)Jeśli hodowca użył do krycia rocznego psa, to chyba należałoby założyć że miał ku temu powody i stosowne pozwolenia.(...)
koniec cytatu

Kaśka, zdajesz sobie sprawę, że właśnie potwierdziłaś fakt krycia 12miesięcznym Aronem?

edit:
na forum PKPR hodowczyni Scrato/Moonlight potwierdziła, że kryła 11miesięcznym psem.

Jakie mogły być powody dopuszczenia do rozmnażania psiego dziecka?
Dokładnie tak: pomyślcie, drodzy czytający...
Ani ten pies nie miał wiarygodnych badań, zwyczajnie nie mógł mieć w tak młodym wieku, ani wyszkolony - do dziś cicho sza o jakichkolwiek osiągnięciach czy to w sporcie, czy w służbie człowiekowi. Nic wyjątkowego nie mogło w nim być w wieku 11-12 miesięcy, bo zwyczajnie za wcześnie na obiektywne ocenianie psa w tak młodym wieku.
O, przepraszam - z całą pewnością mógł już być wyjątkowy w oczach swojego właściciela, ale siło wyższa! jeśli to jest jedyny argument na "tak" dla puszczania psich genów w świat, to na kant stołu te wszystkie organizacje kynologiczne. Co do jednej!

Niech pierwszy rzuci kamień.
No, drogie Panie, Wam już tylko czubki głów z tego stosu, który jak bumerang wrócił, wystawać powinny.

Przyznam, że jestem zaskoczona. Poważnie. Nie przypuszczałam, że AŻ takie numery można w pełni świadomie wycinać, a później święte zgrywać...

edit:

Cyt. Joan od Wolanda
Z powyzszych cytatow jasno wynioka że krycie kilkunastomiesięcznym psem jest obarczone niewspółmiernie mniejszym ryzykiem ( i głównie dla hodowcy a nie dla psa) w porownaniu do ciąży u 10 miesiecznej suki wyniszczajacej jej organizm nie wspominajac o niedoborach u szczeniat.
O zadnych rodowodach warunkowych w mojej hodowli mowy nie było, ponieważ jak wspomniałam, nie wystepowało zadne zagrozenie ani dla psow ani dla szczeniat.
Badania i wystawy Aron przeszedł, wiec nie wiem dlaczego szczenieta mialyby nie uzyskac rodowodów. (Jak widac przepisy w PKPR sa mniej restrykcyjne).  
(koniec przytoczonej wypowiedzi)
(...)
koniec cytatu

Nie znam ANI JEDNEGO specjalisty, który wystawiłby firmowany własnym nazwiskiem certyfikat zdrowia dla 11-12 miesięcznego owczarka niemieckiego!
Tu nie chodzi o to, czy zwierzę już może dawać/mieć potomstwo, ale o to, że w tak młodym wieku nie wiadomo co w psie/suce "siedzi" i czym mogą zostać obarczone szczenięta!
HODOWCA nie wie takich rzeczy?

Pewne rzeczy zaczynają mi się bardzo ładnie układać, dziękuję, bez tych nowych faktów raczej bym na nie nie wpadła
.the greater the pressure, the greater the power that builds beneath it.
Juliuszka
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Dołączył(a): 14 lut 2011, o 09:58

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez yaris » 20 maja 2012, o 18:49

Kolejne fantastyczne informacje o hodowli Scrato z Nysy / in the moonlight :
marzena:
Jeszcze co do kryć psami bez uprawnień w Scrato, które w tym wątku poruszamy.
I nie jest to nagonka, bo są to fakty.
Tym razem chodzi o psa CASAR vom schwarzen Ritter, który urodził się 21.06.2008, szczenięta po nim urodziły się 29.10.2009.
http://archiwumallegro.pl...-824357911.html
To kolejne krycie psem w wieku 14 miesięcy, czyli bez uprawnień hodowlanych, po wystawach w klasie młodzieży.


(...)Pies nabiera praw hodowlanych dopiero po ukończeniu stosownego wieku plus inne wymagania. I nie można się tłumaczyć, że jak były wydawane rodowody, to już uprawnienia miał. Ma mieć uprawnienia ZANIM będzie kryć.
Nie wiedziałam o jakim przypadku piszesz, kiedy Casar krył w wieku 13 miesięcy, ale już wiem. Chodzi o krycie Besty w hodowli Herbu Czarny Wilk. Jestem rozczarowana :-/ Nie wiem, jak to było, ale spróbuję się dowiedzieć, kto występował o pozwolenie na to krycie - czy hodowca, czy właściciel repro, bo mam nadzieję, że ktoś o zgodę się starał.
Powiedzcie mi, dlaczego w ogóle przychodzi taki pomysł do głowy, żeby na reproduktora wybrać psa bez uprawnień? I dlaczego właściciel reproduktora nie odmawia w takich sytuacjach? Przecież to jest pierwszy krok do krycia - umawianie się właściciela suki i właściciela psa. Dopiero potem ewentualnie występuje się o pozwolenia, jeśli coś jest nie tak. Dla mnie to bardzo dziwne, przecież Besta jest DONem, a reproduktorów (czyli psów z uprawnieniami) tej rasy jest do wyboru, do koloru. Dlaczego wybór padł na psa, który tych uprawnień nie miał? Rozumiem, że wtedy hodowcy dopiero zaczynali swoją przygodę z hodowlą (tak mi się zdaje, o ile się nie mylę) i mogli coś przeoczyć? :roll: Ale właściciel repro powinien odmówić krycia. Czy tak nie powinno być :?:
Dodam jeszcze, że obecnie hodowla Herbu Czarny Wilk nie należy do PKPR, choć wówczas należała. Obecnie należy do PFK, a hodowcy pełnią także funkcje w Głównej Komisji Rewizyjnej KMOS.
Będę starała się dowiedzieć jak to było z tymi pozwoleniami.


Miłośnik_DON-a
Pies CASAR vom schwarzen Ritter miał 13-14 miesięcy i nie miał uprawnień hodowlanych! Prezesem KMOS była hodofczyni Scrato - Pani Beata Kaźmierczyk, sama sobie dała zezwolenie na krycie psem bez uprawnień, i to wielokrotnie!
Jeżeli chodzi o ewentualne błędy ze strony PKPR to są one do naprawienia (patrz mój apel do Klubu) w przeciwieństwie do błędów hodofcy i prezesa KMOS.
Ile hodowli jest w KMOS? Obawiam się, że to raczej tylko Scrato! Organizacja na potrzeby jednej hodowli bądź dwóch? To jest jakaś farsa! Aż cisną się na usta niedawne słowa Pana Niesiołowskiego "Won mi stąd!!!"

Jaon
(...)Na zgłoszeniu miotu ze Scrato, po KMOS-owskiej suce, były wszystkie wymagane uprawnienia, a nawet więcej i Casar był wtedy psem hodowlanym.(...)


Pies krył KMOS-owską sukę w wieku 14 miesięcy ,nie miał do tego uprawnień... :głupol:
Po wielu pytaniach nikt się nie dowiedział co te więcej znaczy .

Miłośnik_DON-a

Pozwolę sobie na swoje podsumowanie gdyż na ten temat udzielam się już ostatni raz.

Do dnia dzisiejszego (pseudo)hodofla Scrato z Nysy owczarki staroniemieckie jest mylnie kojarzącą się zwykłemu Kowalskiemu nazwą z hodowlą Altdeutscher Schäferhund. W tej (pseudo)hodofli podejrzewam dotychczasowy brak Suki Hodowlanej o rasie Altdeutscher Schäferhund a tym samym nie ma mowy o hodowli. Owczarki staroniemieckie to puste słowo nie mające nic wspólnego z rasą psów Altdeutscher Schäferhund. Pojęcie owczarków staroniemieckich przy okazji (pseudo)hodofli Scrato z Nysy to trick (pseudo)hodofcy mający na celu pełnić rolę marketingową! Równie dobrze (pseudo)hodofca mógł nazwać swą działalność hodowlą owczarków świętej pamięci ojca świętego Jana Pawła n-tego i przyjąć "moherówki" jako swój docelowy target. Jednakże (pseudo)hodofca w pełni świadomy wyboru owej nazwy zdecydował się na owczarek staroniemiecki, która to powstała z luźnego tłumaczenia pochodzącego od rasy psa Altdeutscher Schäferhund i jego historii.

Jak już wiemy (pseudo)hodofca Scrato z Nysy dopuścił się skandalicznych czynów typu krycie psem bez uprawnień (brak certyfikatu "Reproduktor"), krycie za młodym psem, które w tamtym czasie przypuszczalnie bez ostatecznych badań rentgenowskich mogłoby skutkować przyjściem na świat nie do końca zdrowych miotów. (pseudo)hodofca dopuszczał się tego czynu wielokrotnie i podejrzewam, że z pełną świadomością, czerpiąc z tego korzyści majątkowe.

Krzyżowanie Altdeutscher Schäferhund x Owczarek Niemiecki Długowłosy.
Z dotychczasowej dyskusji dowiedzieliśmy się również, że w (pseudo)hodofli Scrato z Nysy dochodziło do krzyżowania ras. Więc "nasz" hodofca-amator oprócz krycia szczylami bawił się w genetyka!!!
Dzwoniąc i rozmawiając z wieloma ludźmi będącymi kynologami, hodowcami, pracownikami helpdesk-ów kilku organizacji kynologicznych i klubów w Holandii jak i w Niemczech (wszystko dot. Owczarka Niemieckiego i jego długowłosej odmiany) upewniłam się, że krzyżowanie Altdeutscher Schäferhund x Owczarek Niemiecki Długowłosy jest wysoce niemoralne i nieetyczne. W świecie poważnych i szanujących się hodowców istnieje niepisana umowa o jego zakazie! Ale gdy w grę wchodzi krzyżowanie ras, to chodzi o zyski i człowiek na tym zarabia duże pieniądze wmawiając, że to dla poprawy wyglądu, charakteru lub pojawienia się nowych ras. Tylko pytam po co? Mało mamy ras psów?

Źródła informacji:
Raad van Beheer
VDH - Vereniging van Fokkers en Liefhebbers van Duitse Herdershonden
VDH Kringgroep Eindhoven
WUSV - Weltunion der Vereine fur Deutsche Schaferhunde
EUROPÄISCHER RASSEHUNDE ZUCHT- UND SPORTVERBAND EHV E.V.- (organ, który wydał rodowód CAZAR'a) - jako jedyny nie udzielił żadnych informacji. (...)


Ciekawe ,ile rzeczy jeszcze wyjdzie na jaw w tej hodofli `bez skazy`. :mur:

P.S
Ciekawe czy się dowiemy ,dlaczego siostry z miotu S są innej rasy.
Dlaczego siostry z miotu U mają inne przydomki i są innej rasy?
Czy znowu napiszą `z tym pytaniem do PKPR` :głupol:
yaris
Losowy avatar

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 20 maja 2012, o 22:27

Czy tylko mnie irytuje to kopiowanie postów? Skoro dyskusja toczy się na tamtym forum, a tutaj są tylko wklejane fragmenty... ma to jakiś większy sens? - Sorry za OT.
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 30
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 21 maja 2012, o 06:27

Ma sens, bo nasze forum lepiej indeksuje się w Google i potencjalnym zainteresowanym nabyciem owczarka staroniemieckiego łatwiej będzie odnaleźć te pikantne szczegóły z życia tytułowej hodowli.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Hodowla Scrato z Nysy i hodowla In the Moonlight

Nieprzeczytany postprzez Joan » 21 maja 2012, o 16:59

Tomek napisał(a):Ma sens, bo nasze forum lepiej indeksuje się w Google i potencjalnym zainteresowanym nabyciem owczarka staroniemieckiego łatwiej będzie odnaleźć te pikantne szczegóły z życia tytułowej hodowli.

Skoro tak, to też sobie pozwolę :)

Ponieważ w tym wątku przytaczane są krycia psami Scrato, a w kontekście tematu o hodowli "Wilcze Stado" pada argument "filozofii Kalego" i przyłożenia tej samej miarki, to przykładajac właśnie tę samą miarkę, , sprawa wyglada tak:

Jeśli wiek dopuszczenia psa do rozrodu wynosi 15 miesięcy a u suki 18 miesięcy ( z różnych fizjologicznych względów i zdrowotnych) , to na oko widać, jak ma się procentowo „stopień dopuszczalności" u za młodego psa. Innymi słowy przeliczając na procenty wymagany rozwój organizmu, to u psa 14- miesięcznego będzie to 93,3%. U psa nawet 11- miesięcznego, będzie to 73,3% a u suki 10-miesiecznej dopiero 55%. Oprócz prostego zakwalifikowania : dobre, złe, warto znać tego rzeczywistą skalę, oraz faktyczną krzywdę jaką czyni się zwierzęciu.

Druga sprawa, to decyzja dopuszczenia psa do rozrodu, podejmowana przez władze Związku z różnych przyczyn, i to jest tzw."krycie warunkowe", a nie przypadkowe krycie (przypadkowe może być i psem sąsiada), bez rozpatrzenia wszystkich "za" i "przeciw". I w tym tkwi właśnie ta zasadnicza różnica, której nie chcą widzieć ci, którzy zrobili nagonkę na Scrato ( no bo na mnie, siłą rzeczy, dosyć trudno.) O pozwolenie krycia występuje właściciel suki i sprawdźcie, jak to się dzieje również w ZK. Również z punktu widzenia biologii i fizjologii (w tym jakości plemników) jest zasadnicza różnica między zdolnością do rozrodu psa i suki. W przypadku "Wilczego Stada", nie chodziło wyłącznie o wpadkę młodocianej suki, ale o spiętrzenie się tych wszystkich "zjawisk", oraz ukrywanie faktów, czego w tym przypadku nie da się zarzucić.

scrato napisał(a):
Wysłany: 2012-05-16, 12:35
marzena napisał(a): napisał/a:
Przecież kwestia np. krycia Aronem w wieku 11-tu i 14-tu miesięcy nie wyszłaby na jaw.



marzena nie przesadzasz ? Jakie na jaw, jakie na jaw ? Przecież nikt tego nie ukrywał.
Były pewne okoliczności i pozwolenie dostałam.

Nie przykrywajcie burzą w tym temacie, rozmnażania 10-miesięcznej suki psem podejrzanym o dysplazję, z uprawnieniami zdobytymi na podstawie nieistniejącej opinii.
Trzeba być głuchym i ślepym, żeby nie widzieć różnicy...Przypadkowa wpadka, przypadkowo giną posty i zdjęcia... przypadkowe przekłamania w ogłoszeniach, i przypadkowe milczenie na forach o przypadkowej ciąży, i przypadkowe przytoczenie nazwiska profesora, który niczego nie podpisywał..........I to w zestawieniu z wcześniejszym kryciem zdrowym samcem, który krzywdy sobie nie zrobił, i to na przestrzeni kilkunastu lat działalności hodowli... Śmiechu warte...

marzena napisał(a): napisał/a:
...jeśli chodzi o treści to są to fakty, a nie "kłamliwy post"


Post jest klamliwy bo opiera zarzuty na Waszej chorej interpretacji zasad hodowli niemieckich Klubów. Na jawnym pomyleniu Hutehunde z Schaferhunde, co opublikowaliscie jeszcze w Kynologii. Dzialacie na szkode owczarka Niemieckiego robiac przy okazji ludziom wode z mózgu.
_________________


Nota bene, fakt wyciągnięty sprzed prawie 5 lat, gdzie wiadomo jakie udane potomstwo daje Aron. ( Znaczy, nie złamał sobie kości prącia, a u psa to właśnie jest głównym zagrożeniem.)

Karuso napisał(a):yoda- bierzesz odwet za tamten wątek? i tak nic nie tłumaczy tamtej historii i osoby którą tam zawzięcie broniłaś/eś Nie

Kazaron napisał(a):
yoda napisał(a):To nie odwet! Brzydzę się hipokryzją. Wilcze Stado powinno dopilnować, trudno stało się! i BYŁ TO PRZYPADEK! A z tego co tu widzę KMOS kryje psim dzieckiem i jest ok. A jak wiemy Joan od Wolanda jest tam vice szefem, a to ona rozpetała nagonke na WIlcze Stado. W KMOsie jakoś oburzenia nie widzę, Lisica nie zakłada watku na FB, Czarne Wilki bronią szefowej KMOSu. A szczenieta spłodzone przez szczenieta maja rodowody i nikt włosów z głowy nie rwie! Pewnie rodowody warunkowe dostałyJęzyk

OBRZYDLIWA DWULICOWŚĆ!
Bo jest różnica między kryciem młodocianym psem, a rodzeniem szczeniąt przez młodocianą sukę. A skąd Ty yoda wiesz,że to był przypadek?? Pilnowałeś psów jak właścicielki nie było??...Jak chcesz tamten temat ciągnąć to wpisuj w tamten temat, będzie prościej i w temacie. Tam zdaje sie na parę pytań nie odpowiedziałeś.

Joan od Wolanda napisał(a):
Juliusz napisał(a):Tzn. my tu wiemy, że są, obie zawsze były i będą DONami, takie też dają potomstwo,ale jak udało się je wyhodować w hodowli - podobno - OS?

Przydomek, to przydomek, a rodowód to rodowód. Nie wiedziałaś o tym?
HONIA napisał(a):z tego wszystkiego JA rozumiem że ta CHODOFLA podlega pod paragrafy .
HODOWLA = DZIALALNOSC (podatki i jakies tam pierdoly) sprzedajac rzecz , towar niezgodny z opisem jest karane i taką działelnosc mozna ukarac zawiesic albo w najgorszym przypadku zlikwidowac - czy tak ? Hmm

Niezgodny z opisem forumowego eksperta, bo nawet nie klienta.
Świetnie. Opiszę koleżanki Fiata, że nie jest zgodny z parametrami Mercedesa (albo odwrotnie)... niech likwidują. LOL
Karuso napisał(a):nie wiem czy właściciele cokolwiek rozumieją bo szczerze to ciężko cokolwiek tu zrozumieć, watek jest rozmydlony, sama przestałam już weryfikować zawarte tu dane gdyż szkoda czasu, moje motto to i tak "omijać kluby"

a właściciele tych piesków sa na forum, nie sledzę na bieżąco PSP ale mamy tam nowego OSa
http://www."forum którego nie podlinkowujemy"/forum/forum_post ... 55#1091555

jesli już ktoś kupił, kocha i dba to dla niego nieważne czy jego pupil jest OSem, DONem czy kangurem

A skarżył się właściciel, że ma kangura?

Tu większość pisze, bez weryfikowania danych...

yoda napisał(a): Znalzałam coś dziwnego...

Hodowla In the Moonlight jest umieszczona w bazie hodowli PFKHmm

Z dopiskiem Nowa Hodowla

To gdzie Państwo własciwie jesteście zarejestrowani? W PKPR czy PFK? Bo w dwóch na raz się nie da, a ciągle jest wzmianka o PKPR, że to ich wina i tak dalej...
Nic już nie rozumiem :(

Nic dziwnego.
Popytaj innych członków dlaczego opuszczają PKPR.
Megi napisał(a):Ludzie kochani nie kupujcie NIGDY psów z takich dziwacznych organizacji kynologicznych jak PKPR PFK KMOS KHRON i inne a dla czego ? wyczytać można z tego choćby wątku Jak juz klka razy pisałam dla mnie psy ( z rodowodami tych organizacji są owczarkami NIEZNANEGO POCHODZENIA Ja nie uznaję tych dokumentów jako do konca wiarygodnych

Nie kupujcie. Psy Megi na Was czekają... (już długo).
robak napisał(a):Ja to rozumiem tak: Hodowla wyłącznie nastawiona na zysk i tyle. Sprowadzają nowy materiał hodowlany, bo ten co mają za bardzo otrzaskany i wątpliwej jakości.

Żadych szkoleń,badania na minimalnym poziomie...a tłumaczenia jakie to te OS mądre z założenia, to chyba dla przedszkolaków na poczekaniu wymyślane,choć są i starsi co się na to łapią.


Wiarygodna hodowla i nastawiona na prawdziwą dbałość o rasę to taka,która spełnia wymagania hodowlane danej organizacji (czyli nie używa młokosów do rozrodu).
Jeżeli przeprowadza selekcję , to nie hodowca bo tak mu się podoba, tylko specjaliści od danej rasy (chyba, że tam jest nim każdy).
Charaktery psów sprawdzają szkoleniowcy, bo od tego są.

Skakanie z klubu do klubu też dobrze o hodowli nie świadczy.
I jeszcze na własnym podwórku stowarzyszenie założone.Cóż za prestiż psa z taki rodowodem posiadać :) U la la marzenie poprostu :)



A o czym świadczy zmienianie masek, bo wstyd występować pod własnym nazwiskiem?
pawlos napisał(a):pani Beata w PFK nauczy pisać się porządne ,, rodowody,, Oklaski mnie za wykrywanie takich przypadków wyrzucono z PFK Bomba

No i to jest ta różnica. Do PFK przenoszą się ludzie dobrowolnie a do PKPR zapisują się wyrzuceni. (To nie jest "wycieczka" osobista).

Akurat Pan, wiadomo, kim jest, a ja jeszcze wrócę w wolnej chwili do pytania , które mi Pan zadał w innym wątku.
Megi napisał(a):robak , i za jaką jeszcze kasę. Ten ( rodowodowy) OS kosztuje u tej pani 4 tyś Po to jest ten cały cyrk z owczarkiem staroniemieckim w hodowli moongligth

Twoje wypowiedzi kwalifikują się jako oszczerstwa i potwarze. Ja je zbieram, ale ciągle czekam, bo może ci, co tak grożą, w końcu się zdecydują..... Mnie wygodniej sprawy hurtem załatwiać przypozwaniem.
Megi napisał(a):robak , i za jaką jeszcze kasę. Ten ( rodowodowy) OS kosztuje u tej pani 4 tyś Po to jest ten cały cyrk z owczarkiem staroniemieckim w hodowli moongligth

Tak, kosztuje. W Euro i w innej walucie + podróż, bo po psy z tym przydomkiem przyjeżdżają ludzie z różnych zakątków świata.

A teraz najlepsze:

marzena napisał(a):
Junior Admin


Dołączyła: 30 Lis 2007
Posty: 8514
Skąd: Kielce
Wysłany: Dzisiaj 13:36 Odpowiedz z cytatem
Cieszę się Kasiu, że nie ma pewności, co do dysplazji łokciowej Hadesa. Mnie nie zależy na tym, żeby udowodnić, że ją ma. Pisząc o jego chorobie nie opierałam się na żadnych gdybaniach, tylko na tym, co napisałaś sama :!:
Nie będę też się upierać, ani żądać zaświadczenia od uprawnionego weta, ani nie będę iść w zaparte i poddawać tego w wątpliwość, co także polecam Tobie.
Hades jest fajnym psem i niech będzie jak najzdrowszy.

Jeszcze co do kryć psami bez uprawnień w Scrato, które w tym wątku poruszamy.
I nie jest to nagonka, bo są to fakty.
Tym razem chodzi o psa CASAR vom schwarzen Ritter, który urodził się 21.06.2008, szczenięta po nim urodziły się 29.10.2009.
http://archiwumallegro.pl...-824357911.html
To kolejne krycie psem w wieku 14 miesięcy, czyli bez uprawnień hodowlanych, po wystawach w klasie młodzieży.

_________________

To kolejny gol do własnej bramki.
To że przy zgłaszaniu miotu Casar był już reproduktorem z wszelkimi uprawnieniami, to nieistotny szczegół. Casar zarejestrowany był w PKPR do wczoraj, a tym bardziej był psem PKPR-owskim w momencie krycia.

Coś jeszcze, proszę Państwa?

Joan od Wolanda napisał(a): Casar, (pies PKPR), zanim zdobyl wszystkie uprawnienia, krył sukę PKPR ( z innej hodowli) i szczeniakom rodowody wystawiał PKPR.
PKPR nie miał nic przeciwko wcześniejszemu kryciu Casarem w PKPR-owskiej hodowli. To ich sprawa i sprawa hodowli.
Na zgłoszeniu miotu ze Scrato, po KMOS-owskiej suce, były wszystkie wymagane uprawnienia, a nawet więcej i Casar był wtedy psem hodowlanym.

Zwróćcie się zresztą po informacje do właściwego źródła ( tam, gdzie są Księgi Hodowlane PKPRowskich psów), może ktoś Wam pozwoli "poszperać" i będziecie wszystko widzieli "transparentnie", bo ja nie mam już ochoty udowadniać, że "białe jest białe , a czarne jest czarne".

Estensja napisał(a):
Dołączył: 18 Maj 2012
Posty: 11
Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: 2012-05-19, 20:02
Co Wam powiem, to wam powiem:
to o czym tu piszecie, to żadna nowość. Różnica jest tylko taka, że czasami zawiesza się hodowcę, a czasami sukę np. na 2 lata.
Konkretne przykłady z ZKWP - ok. podam na pw.
Tylko, ze tu nie ma mowy o przypadkowym kryciu. Są zgody - więc o co chodzi?

Z innej beczki, pani Beata wie, że, jeśli to mogę tak określić, z lekką niechęcią oddawała nam Rexa- dużo listów było. Prawda? Ale czy to źle - no chyba nie, a biorąc pod uwagę, że z miotu na Z tylko Zoran się pokazał ....
Pies jest cudowny, ma świetną psychikę i jest naszą radością -




Kazaron napisał(a):
ależ można sobie tu ulżyć nie yoda??Szeroki uśmiech Od paru dni czytam sobie ten wątek i mam wrażenie, że powstał na zasadzie "joan pokąsała?? znajdźmy coś na joan żeby jej się odechciało"
Juliusz krycie 11 miesięcznym psem za pozwoleniem świadczy tylko o "wysokości lotów" organizacji, która na takie coś pozwala. Suka 10 miesięczna rodząca szczeniaki to już jest narażanie zdrowia suki i oprócz wątpliwej jakości klubiku któremu to nie przeszkadza, świadczy o nieodpowiedzialności właściciela takiej suki.


Kazaron napisał(a):Juliusz mam bardzo złe wrażenie, bo OS-y to tutaj sa tematem dodatkowym a "jeździ" się po joan, ewentualnie po tych co po joan "nie jeżdżą" i robi porównania co aż w oczy kłują. Może i wątek powstał na długo przed aferą Haco, ale dziwnie został odkurzony i sporo rozwinięty "po"
Z punktu widzenia kupujacego różnica jest. Bo szczeniaki pokryte 11 miesięcznym psem pochodzą z zaplanowanego od suki hodowlanej czyli z hodowli. W przypadku afery Haco nie ma to miejsca.
Żeby nie było mam krótkowłosego ONka maść czarna-podpalana, nie znam ani joan, ani czarnych wilków ani gosiaczka. Moje wrażenia powstaja tylko na podstawie przeczytanych postów.


moonlight napisał(a):
yoda napisał(a): Nie, dopóki ja nie mam dowodu na to, że cytowany tekst był nieprawdziwy.
A niestety nigdzie takowego nie ma!

02 marca 2011 roku BeatazWrocławia napisala post który znajduje sie na przywolywanych watkach:
BeatazWrocławia napisał(a): Sprostowanie do mojej ostatniej wypowiedzi
Bardzo przepraszam za błąd jeśli chodzi o wiek Kasji Horand ze Smolca ZHOS 4402/99. Kasja oczywiście miała 9 lat w momencie krycia a nie 11. Jeszcze raz przepraszam.

A teraz czekam na przeprosiny yoda

yoda napisał(a):Ty nie zamydlaj tylko powiedz czemu dokument jest niepotwierdzony żadnym wiarygodnym podpisem

yoda zapraszam do siebie, przedstawie Ci wszystkie rodowody moich psow, łącznie z rodowodem Kimby a i przy okazji poznamy sie osobiście Szeroki uśmiech
Dalej nie mam zamiaru prowadzic tu tego "spektaklu" i udowadniać czegokolwiek osobom anonimowym.

Kazaron napisał(a):
yoda to Ty tu wyskoczyłaś z fragmentem mojego cytatu wyrwanym z kontekstu. MIŁOŚNIK poprosił o scan rodowodu jednego z psów i został on pokazany. To jej się nie podoba,że takie coś jednak jest więc teraz chce scan rodowodu suki. Czy naprawdę trzeba to tłumaczyć? Myślę,że przeczytanie w skupieniu z 10 ostatnich postów by rozwiało Twoje wątpliwości.

yoda napisał(a):W związku z zamieszczoną przez moonlight informacją PRZEPRASZAM JĄ ZA ZACYTOWANIE NIEPRAWDZIWEGO TEKSTU NA TEMAT KRYCIA KASJI




Joan od Wolanda napisał(a):
MarzenaG napisał(a):Ja się nie wtrącam w dyskusję, bo mnie tam obojętne, jak się będzie dany pies nazywał i za ile go sobie hodowca sprzedaje, ale jak sobie czytam taką informację:

"Owczarek staroniemiecki jest jak najbardziej Owczarkiem Niemieckim, ale takim, u którego celowo wyeksponowano cechy jego przodków".
cytat ze strony hodowli Scrato

to dla mnie z niej jasno wynika, że tzw. owczarek staroniemiecki to jest owczarek niemiecki, no może jakaś jego "podrasa", czy też odmianaHmm. Niezależnie od tego, jak wygląda OS, jakie są cele hodowlane, to nawet w definicji jest owczarek niemiecki. Fabiola też nie wygląda na "przeciętnego" owczarka niemieckiego, a jednak w rodowodzie taki zapis jej widnieje, a nie żaden na przykład owczarek użytkowy. I myślę, że u mojej suki też celowo wyeksponowano cechy jej przodków, bo po co inaczej by ich rozmnażano.
Moim zdaniem, jeśli się chce tworzyć nową rasę (co popieram, bo inaczej nie byłoby rozwoju kynologii), to nie można pisać, że dana rasa jest już istniejącą rasą i to spełniającą jej wymogi. A tworzy się nową nazwę, bo..... bo właśnie nie wiadomo dlaczego. I jest to inaczej niż w przypadku BOS-ów, gdzie białe umaszczenie owczarka niemieckiego dyskwalifikowało go z hodowli.

I dlatego pomimo czytania niniejszego wątku połowy nie kumam.

PS. Jaką datę uznaje się za powstanie Owczarka Staroniemieckiego?

To nie jest żadna inna, ani nowa rasa... To psy istniejące od czasów Phylax.
To że SV i FCI traktuje po macoszemu użytki, to nie wina hodowców hodujących poza SV.

Tu nie ma co "nierozumieć". W skrócie: Owczarek Staroniemiecki to długowłosy użytek, z grubsza rzecz biorąc... A te hodowle rozwinęły się na terenach wschodnich Niemiec, bo tam po drugiej wojnie światowej odrzucano z hodowli psy długowłose. Ponieważ AAH skupiało wszystkie rasy nieuznane przez FCI i VDH, zaczęto je nazywac "staroniemieckimi". Po zjednoczeniu Niemiec niektóre z tych hodowli zaczęły przyłączać Langstockhaar do swoich stad i ogólnie zaczęto mówić na długowłose "staroniemieckie". Jednak Altdeutscher Schaferhunde ma być psem "niekątowanym" i zrównoważonym i są to głównie psy z linii DDR (już rzadkie), co hodowcy zaznaczają na swoich stronach.

A to link do AAH, z tym, że te rasy (nie mające numeru w SV), to rasy z których wyhodowano ON i Niemcy mówią Hutehunde (psy pasterskie) a Schaferhunde to owczarek. Żadna z tych prastarych ras nie ma w nazwie Schaferhunde.
http://www.a-a-h.de/index.php?id=10

Joan od Wolanda napisał(a):Ta "moja wiedza" Sylwii z Wilczego Serca, została już przewałkowana na forum PKPR na wątku który założyłam. Rozumiem , że przeczytałaś dopiero początek. Dalej są wymienione przeze mnie rasy z którymi Sylwia pomyliła Altdeutsche Schaferhunde. W tym wątku zamieściłam też linka do AAH. Rozumiem, że to za trudne przeczytać wszystko, zanim się zabierze głos.
Wkleję zatem post z dalszej części tego wątku, który przytaczasz:

Wysłany: 2011-10-02, 06:56 Odpowiedz z cytatem
Mamma mia!!!
Sisco napisał(a): napisał/a:
rasa czy odmiana OS nie interesuje mnie


I znowu na całą stronę dyskusja z osobą niezainteresowaną, ale uzurpującą sobie prawo do sądów i osądów.
Sisco napisał(a): napisał/a:
Odesłałam do 'Kynologii' i jeszcze raz odsyłam


Niestety, w "Kynologii" oprócz sporadycznych fachowych artykułów, publikuje się też bzdury, głupoty i śmiesznostki, których już cytować ani przywoływać nie będę, bo znów okażę się niemiła.
Sisco napisał(a): napisał/a:
W zasadach kynologii przyjętych na całym świecie w różnych rasach w to pole wpisuje się rasę lub jej odmiane, nie tylko w rasie ON, ale w wielu innych. Nie wpisuje się natomiast linii. Jest to oczywiste nawet dla zootechnika, nie wspominając o kynologu.


Proszę o dane, kto, kiedy, na jakiej podstawie wprowadził te zasady i rozporządzenie do tego, oraz źródło z którego pochodzi.
Sisco napisał(a): napisał/a:
wbrew przyjętym ponad organizacjami zasadom kynologicznym, wprowadzają ludzi, a może czasem nawet i samych siebie w błąd. Jakie mają motywacje nie wiem i nie mnie to oceniać :-> , w każdym razie do profesjonalizmu to nie należy :roll:


Z ust mi wyjęłaś... Niestety, wielu osobom mającym się za "Kynologów", co nieco do profesjonalizmu brakuje...

Przyjęliście wzorzec Klubu A.L.S.V.O. który hoduje owczarki staroniemieckie i jest Klubem austriackim. Zrobiliście z tego osobną rasę. Niech będzie. Proszę bardzo, to są teksty autoryzowane przez ten Klub:
http://www.schaeferhunde-...id=22&Itemid=51
A to jest strona tego Klubu:
http://www.langhaar-schaeferhunde.com/
Przeczytajcie to:
http://www.langhaar-schae...einfo/rasse.htm
Chociaż to... bo nawet nie rozumiejąc języka, "widać" że mowa o psach DDR.
Sisco napisał(a): napisał/a:
Po krótce to, co wywodzi się z ONów, nieważne jakich linii, to Langstockharige (moje DONy czy Twoje OSy), to, co innego niż Langharige, odrzucone z SV w 1930 czy jakoś chwilę po (nie pamietam dokładnej daty).


Czy DDR istniało w 1930 roku???
A tu są zdjęcia Altdeutsche Schaferhunde hodowanego w tym Klubie:
http://www.langhaar-schae...lerie/fotos.htm

Nie chce mi się naprawdę już dłużej "gadać" i nawet nie dlatego, że tym razem to już pewnie bana dostanę :lol: Mam naprawdę "po kokardę" tego "profesjonalizmu"...
_________________
Pozdrawiamy


Joan od Wolanda napisał(a):
Miłośnik_DON-a napisał(a):Pofatygowałam się i zadzwoniłam dziś do dwóch organizacji Raad van Beheer i holenderskiego VDH. Utwierdzono mnie w moim przekonaniu - zakaz krzyżowania OS-a z DON-em. OS jako rasa rozpoznawalna jest TYLKO w Niemczech i żeby posiadać hodowle trzeba posiadać OS-a. Czy posiadacie takiego OS-a? Proszę o konkretny dowód, skan dokumentu.

To jest strona holenderskiego NODHV:
http://www.nodhv.nl/index.php?option=co ... &Itemid=37

To są zdjęcia psów z tych hodowli a pod nimi wypisane przydomki:




Występuje tam między innymi przydomek Schloss Bladenhorst. Na stronie Schloss Bladenhorst znajdziecie rodowody, więc sprawdźcie sami jakie przydomki tam występują.
Ja już o tym pisałam, ale nikt w te linki nie wchodzi i dalej głupota idzie w świat.




Joan od Wolanda napisał(a):
Hera997 napisał(a):
kynolog napisał(a):
Wejdźcie tu:

http://www.vomschwarzenpanther.de/willkommen.htm

Śliczne psy, ale różnią się znacznie od naszych polskich OSów przynajmniej od tych które widziałem na wystawch PKPRu. "Nasze" polskie to typowe Owczarki Niemieckie Długowłose!!!

Dokładnie widać różnicę jaki jest prawdziwy OS

Chichot
Ale sobie strzeliliście gola...

Macie rację. Schwarzen Panther ma fantastyczne psy.
A jak ich nie ma ( bo wszystkie sprzedane), to wiecie czyje psy poleca??? I wiecie komu??? Chichot

bodyguard napisał(a):w linkach widzę ze 2 nasze polskie hodowle Herbu Czarny Wilk i Scrato z Nysy sa polecane jako prowadzące tą linię psów - widać Niemka tez sie nie zna !
http://www.vomschwarzenpanther.de/willkommen.htm

czarnewilki napisał(a):barbara, rozumiem że byłaś, widziałaś na własne oczy tę jak to nazywasz "rozmnażalnię" i na tej podstawie wystawiasz taką opinię... ŻAŁOSNE Zażenowany
Już nie wiem czy się śmiać czy płakać czytając co niektóre wypociny, ot chociażby ostatnią - barbary. Czy na prawdę sądzicie, że czołowa niemiecka hodowla OS-ów zalinkowałaby na swojej stronie polską hodowlę nie prześwietlając jej uprzednio? Zszokowany Haaaaaaaaaahahahahahahaha, świetny dowcip.
Spróbujcie więc kupić w takowej hodowli szczenię OS-a. Jak dobrze pójdzie, może za rok będą wolne szczylki. O ile oczywiście Hodowca niemiecki uzna, że jesteście odpowiednią rodziną dla ich dorobku hodowlanego. No i rzecz jasna, radzę zacząć już zbierać na zakup bo takie "byle co" jak OS troszkę kosztuje....LOL

bodyguard napisał(a):ROK edukacji i nic ? ! no cóz dla mnie róznica pomiędzy DON i OS jest znaczna , i rózny cel hodowlany , trzeba po prostu spokojnie poczytać wiadomości dostępne w sieci , skontaktować sie z klubami ras za granicą. JOAN usiłuje to wyłożyc ale niestety z racji tego że Polka , a do tego właścicielka OS, co gorsze znajoma hodowczyni OS to przeciez na pewno niewiarygodna ! gdyby JOAN była kucharką bez psa to pewnie jej zdanie i wiedza byłaby lekko strawna , a tak to nie do przełknięcia. No i postać p. Beaty , hodowczyni która na swoje nieszczęście zetknęła sie z tematem OS w karaju pochodzenia rasy, zaraziła pasją a teraz zarzuca jej sie , że nie jest hodowcą pekińczyków bo wtedy jej prezesura w Klubie Rasy Owczarków Staroniemieckich byłaby lepiej postrzegana , a i wiarygodność klubu jak i jej osoby byłaby większa ? ! Zszokowany
Ech jak ja kocham to POLSKIE PIEKIEŁKO ! ale życze wszystkim dobrej zabawy , a Ci co zainteresowani na poważnie tematem , pewnie sami poszukają wiarygodnych zródeł , a Tobie JOAN gratuluję konsekwencji , i zaparcia - POLAK to jednak twarda sztuka LOL

bodyguard napisał(a):najpierw zacytuję swoją wypowiedz
no cóz dla mnie róznica pomiędzy DON i OS jest znaczna , i rózny cel hodowlany

a teraz uwaga ..... ten cel hodowlany osiąga sie poprzez........................ no własnie to stara sie wytłumaczyc JOAN i to jest opisane na stronach klubów OS , zostawiam ten rebus WAM , bo ja już wiem , ale nie chcę Wam odmówić przyjemności poszukiwań , a materiałow potrzebnych do rozwiazania tego rebusa na samym tym forum jest bez liku !

Joan od Wolanda napisał(a):Od dwóch lat powtarzam jedno i to samo: owczarek staroniemiecki to owczarek niemiecki odmiany długowłosej, linii DDR (preferowana) w typie użytkowym (o pierwotnej sylwetce i umaszczeniu).


Joan od Wolanda napisał(a):
Prosta sprawa - dajcie tu rodowód OS, który nie ma w swoim rodowodzie ON ...

Dziadek wymienionego tu Kinga, Esco wom Grafental, jest przodkiem wielu OS i ten przydomek występuje w wielu hodowlach OS. Czołowy reproduktor hodowli ElDorado Clif von der Bismarcksaule jest synem Esco wom Grafental i ma rodowód SV...

Ale jeśli się tego nie wie, to z bzdury robi się problem.

Hodowla OS, to hodowla idąca w innym kierunku niż hodowle SV. OS bazują na psach długowłosych o normalnej sylwetce i umaszczeniu pierwotnym, lub jak najbardziej zbliżonym do pierwotnego.

Z tego linku:
http://www.schaeferhunde-von-preussen.d ... hunde.html

Hella von der Bismarksaule, to siostra Kinga. King jest również spokrewniony z Conanem wom Schwarzen Panther (mają wspólnego dziadka).
Tu nie ważny jest przydomek, liczy się pochodzenie i cechy tych konkretnych psów.

Ciekawa jest jedna sprawa... Jeśli znajdzie się hodowla, która starannie dobiera pary do rozrodu, i wie jak to robić, to "życzliwi" chcieliby ją zrównać z ziemią...

Joan od Wolanda napisał(a): Oto link link do holenderskiego Stowarzyszenia Owczarków Staroniemieckich (tych prawdziwych) Cwaniaczek http://www.nodhv.nl/

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------


No i teraz tak... wchodzimy w link: http://www.nodhv.nl/
i już na oko widzimy owczarki staroniemieckie (NIE MYLIĆ Z HUTEHUNDE!!!).
Idziemy dalej i na którejś stronie: http://www.nodhv.nl/index.php?option=co ... &Itemid=37 znajdujemy przydomki:
np. Schloss Bladenhorst....
Ja te przydomki znam. Prawdopodobnie w tym przypadku, w czwartym pokoleniu występuje Vulda von Arminius , a ten przydomek znają już wszyscy owczarkarze.
Schloss Bladenhorst hoduje typ pośredni owczarka staroniemieckiego, więc znajdziemy w tych rodowodach krótkowłose eksteriery nawet...szanowna Pani "Polstore- Miłośnik DON-a". Nie mam ochoty tracić czasu, żeby dokładnie wykazać, jak się Pani ośmiesza przywołując te "prawdziwe owczarki staroniemieckie", ale zadziwiająca jest ta pouczająca postawa, w tym wypadku skandaliczna z Pani strony i zasługująca na potępienie.

Miałam już przyjemność prostować wiedzę "pseudoznawców" np. tutaj:
http://luckydog.home.pl/viewtopic.php?t ... &start=285
Tu "prawdziwe owczarki staroniemieckie" miały nosić przydomek "Imperial", cytuję:

Wysłany: 2011-10-11, 23:23
Aga:) napisał(a): napisał/a:
Podałam tytuł broszury,we wcześniejszych postach -kilka hodowli,sędziego z z którym można na temat Altdeutscher Schaferhunde porozmawiać-HODOWLA IMPERIAL.
PODAŁAM KONKRETY !


:lol: :lol: :lol:
Proszę konkrety:
Tylko jedno akurat się zgadza, że broszury wydawał Klub ASVD e V. na poczatku lat 90-tych, bo powstał w 1993 roku.
Tu jest link, gdzie można zobaczyć zdjęcie (na dole strony) sędziego, którego przytoczyłaś:
http://www.asvd.de/richter.htm
Ja tego pana nie znam, ale podyskutować z nim mogę, czemu nie.
Tu, można zobaczyć sukę z przydomkiem "Imperial", a obok psa z przydomkiem von den Grauen von Monstab
http://www.asvd-of-dark-angel.at/huendinnen.htm
Natomiast tu, zobaczyć, że jest to hodowla krótkowłosych DDR-owców:
http://www.schaeferhunde-ddr.de/
Można pójść dalej i sprawdzić, na jakich psach wyhodowano "Imperial":
http://www.shilohshepherd...dedPedigree.htm
W tym rodowodzie, na górze strony występuje Xandro Imperial, który został użyty do wzbogacenia rasy Shiloh. Można sprawdzić i jego przodków na Pedigree Database:
http://www.pedigreedataba....html?id=386468
http://www.pedigreedataba....html?id=240809
To są psy krótkowłose.


Co chcesz podważyć? I czym? Nawet nie wydajesz się zażenowana pisząc zwykłe bzdury.

No, ale nie Ty pierwsza. Widać wiekopomne wydanie "Kynologii" poszło w świat... " (koniec cytatu)

Moi drodzy "pouczacze", nie widzicie , że się ośmieszacie? A czy wiecie również i o tym, że zarzuty wyssane z palca są skandaliczne i nieetyczne ???


Joan od Wolanda napisał(a):Właśnie PKPR, namieszał i z "rasami", i z rodowodami, wymieniając rodowody według "widzimisię", jednocześnie nie mając pojęcia, co to takiego te staroniemieckie. Powtórzę jeszcze raz: wszystkie owczarki staroniemieckie pochodzą od Deutsche Schaferhunde, dlatego w Niemczech nazywają się Altdeutsche Schaferhunde, a nie Hutehunde.
To, że FCI i SV uznało odmianę długowłosą, nie zmienia faktu, że do hodowli owczarków staroniemieckich były wybierane psy z linii DDR-owskich i użytkowych, które nie kwalifikowały się do hodowli ze względu na długi włos, a których fenotyp i charakter spełniał wymagania Klubów zrzeszających hodowców Owczarków Staroniemieckich.
I tak w hodowlach owczarków staroniemieckich postępuje się do dziś.


Joan od Wolanda napisał(a):OS, to jest umowna nazwa owczarków długowłosych w innym typie niż DON, których hodowla idzie w innym kierunku. Niemcy z poza SV, kwalifikują DON po DON (według cech fenotypu) do hodowli Altdeutscher, mimo, że jest to dalej DON. Po DON i Altdeutscher, będzie zawsze Altdeutscher. Bywa, że krzyżują również Stockhaar z Altdeutscher i wtedy również wystawiane są rodowody Altdeutscher z zaznaczeniem heterozygotyczności psa. Całe to postępowanie ma na celu utrzymanie jak najszerszej puli genetycznej w obrębie rasy.
Przecież nie chodzi o to, żeby mieć chorowite, krótkowieczne klony, tylko żeby mieć fajnego psa i cieszyć się nim jak najdłużej.

Co do nazwy, to można ją traktować również jako skrót, oraz informację, że chodzi o określony typ owczarka niemieckiego z hodowli poza SV. W tym wszystkim jest ważne również pochodzenie z linii DDR, ale coraz trudniej znaleźć "czystego DDR-a", bo po upadku muru berlińskiego zaczęto mieszać obie linie (i słusznie, zresztą).

Z dwóch OS nie wyjdzie DON, bo "natura horret vacuum" i powraca do swojej optymalnej wersji, czyli naturalnej sylwetki . Ukierunkowana hodowla psów jest w końcu bardzo krótkim etapem w ich całej historii, a natury nie da się kształtować wbrew jej dążeniom bez końca, nie ponosząc niezamierzonych "kosztów".

Joan od Wolanda napisał(a):
Miłośnik_DON-a napisał(a):Nie obrażam Ciebie ani nikogo innego a jeżeli masz takie odczucia to bardzo mi przykro. Ja udowadniać niczego nie muszę w przeciwieństwie do hodofcy. W wielkim skrócie, staram się dowiedzieć czy hodowla Scrato nie wprowadza potencjalnych nabywców w błąd. To, że Aron kłuje wsio jak leci to już wiemy.

A co niby ma udowadniać? Że nie jest wielbłądem?

A misji, to Ty sobie innej poszukaj. Ale takiej, w której tolerują partaczy. LOL

Ekscytujecie się głupotą, którą ktoś wymyślił a która dla każdego rozgarniętego jest bardzo łatwa do zweryfikowania. Jak widzicie, Scrato bardzo starannie wybiera właścicieli dla swoich psów (vide rozczarowana "Hera997"vel "justyna klucznik"). Ten temat, pełen zacietrzewionego jadu i prymitywnych odzywek, może też być świetnym sitem dla następnych chętnych na owczarka staroniemieckiego.
Jeśli mierzycie innych swoją miarką, nic dziwnego, że Wam jej nie staje...

Jeszcze taki mały drobiazg. Ponieważ Altdeutscher Schaferhunde tlumaczy się na angielski Old German Shepherd Dog, a pies pasterski (Hutehunde) też w angielskim brzmi Schepherd Dog, stąd w Wikipedii jest Old Shepherd a nie Altdeutsche Hutehunde.
Ale co tam, jak Wy wszystko wiecie lepiej... Mur


Joan od Wolanda napisał(a): ..."kraj pochodzenia psa ustala jego wzorzec"

Otóż to! Przekaż to, proszę PKPR


Co do płynności rasy i nazw wpisywanych w rodowód:
Wystarczy popatrzeć jak każda rasa zmienia się chociażby na przestrzeni 10 lat.
W obrębie wzorca zmieniają się typy, a z czasem modyfikowane zostają wzorce pod kątem przemian fenotypu preferowanego przez hodowców.
Na forum PKPR w wątku o owczarku staroniemieckim cytowałam profesora Litwińczuka:" „pojęcie rasy zrodziło się w praktyce życia i jak wiele innych pojęć, które w taki sposób powstały, jest nacechowane nieścisłością i pewną nieokreślonością.” Te właściwości zachowało ono, gdy zaczęli się nim posługiwać zootechnicy. Cyt.: „Rasa nie jest trwałą jednostką zootechniczną." Stąd, szpic miniaturowy, kupiony w Stanach lub w Anglii, będzie miał wpis w rodowodzie „Pomeranian”, choć cały czas będzie szpicem.


Joan od Wolanda napisał(a):
yoda napisał(a): Znalazłam taką oto organizację:

http://www.langhaar-schaeferhunde.com/index2.html

Oni podają tak:

Ruden 63 -68 cm
Hundinen 58 -63 cm

Z odchyleniem do 2,5 cm

Wiemy, że wzorzec ON ( DON) FCI jest inny. Oczywiście różnice nie tylko tu występują, ale trudno wklejać tu całą stronę, a poza tym jak ktoś nie zna języka niemieckiego to i tak mu to nic nie da.

To skoro jest inny ( a wiadomo jak jest inny wzorzec to automatycznie jest inna rasa) to dlaczego tak uparcie twierdzą niektórzy że OS nie jest rasą? To czemu w rodowodach wpisuje się OS? A nie ON lub DON?

Jak dotąd nie padła żadna sensowna i klarowna odpowiedź



Różnice występują, bo to jest inny typ owczarka długowłosego.

Jak jest Ci wiadomo, w różnych zakątkach świata, w różnych państwach Europy, jak też w tym samym państwie w różnych Klubach, postępuje się według różnych wytycznych. Sama na innym wątku przytaczałaś zasady i wymogi ( wiek, badania etc) w innych państwach. Inaczej jest w Szwecji, inaczej jest w Rosji, a w Niemczech inaczej jest w SV i w Klubach z poza SV.
Rasa jest w ogóle sprawą umowną i dosyć płynną, o czym pisałam i na PKPR i tutaj na wątkach o owczarkach staroniemieckich. Nie wgłębiając się dalej w temat, wystarczy popatrzeć na ON z linii eksterierowej i użytkowej. Co z tego, że ta sama rasa, ( i ten sam wzorzec!) jak na oko ( i z samolotu Cwaniaczek też) widać różnice. Ponieważ psy hodują ludzie o różnym poziomie wiedzy w tym temacie, żeby "nie wylać dziecka z kąpielą" zaznacza się te różnice, korektami we wzorcu.


Joan od Wolanda napisał(a):
hulan napisał(a):w niemczech istnieje kilka klubow, hodujace OS: WIEKSZOSC HOD; WG TEGO WZORCA
ale skoro scrato kryje tym psem ma od nich suke, Joan powoluje sie na ten klub i jego korespondencje ze scrato to...

scrato hod. tez DONy jaki tam ma wzorzec-bo wiedomo DON = ON tyle ze klaczaty

Już gdzieś pisałam na ten temat, ale powtórzę. Hodujemy według wzorca DASVeV, natomiast podniesiona jest tolerancja wzrostu, tak, jak w innych Klubach, w tym, w austriackim Klubie A.L.S.V.O. hodującym czyste DDR-y. Ponieważ wiadomo, że wzrost łatwo jest korygować doborem, ta poprzeczka została podniesiona, żeby nie rezygnować z wartościowych egzemplarzy pod względem cech charakteru oraz zdrowotności. To cała tajemnica.

Pisałam też o tym, że w Klubie DASVeV nikt miarką psów nie mierzy. W karcie ocen są trzy rubryki ( przy każdej ocenianej cesze) i tam sędzia zaznacza krzyżykiem odpowiednie pole: mały, średni, duży.

moonlight napisał(a):
hulan napisał(a): widzisz i tu racje moga miec wszyscy ci co krzycza ze scrato dla kasy hoduje. bo jesli chodzolo by tylko o zdrowie to hodowali by tylko OS by plery proste uzyskiwac, ale oni hod, tez DONy a tym dupa opadac musi. wiec do wynoru do koloru. a krzyzujac OS i DON zmieniaja przeciez wzorzec. bo to ani DOn ani OS

Jak już kiedys pisałam:
W obrębie każdej rasy wystepują różne typy. Sprawą hodowcy jest jaki typ danej rasy planuje hodowac. Zaczynając krzyżowanie tylko w obrębie jednego typu , otrzyma się po prostu... inną rasę. Wielu hodowcow( m.in. ja preferuje typ posredni, łączący najlepsze cechy obu typów .
W innym wypadku , otrzymamy DON-ki nerwowe, przesadnie kątowane lub nadmiernie
kwadratowe OS , a tego , dobry hodowca chce uniknąć . Dlatego gromy i pierony
spadające na hodowcow hodujących typ posredni sa niesluszne , mogą doprowadzic do
zawężenia puli genetycznej oraz doprowadzenia do przesady w budowie kazdego z tych
typow.
Wystrczy spojrzec na szpice miniaturowe. Typ amerykanskich pomeranianow, niewiele ma już wspolnego z typem niemieckim, na wystawach częściej wygrywaja amerykanskie "zabaweczki" , ale hodowcy nie pozbywaja się szpicow w typie niemieckim własnie z powodu ich zdrowych genow i koniecznosci dolewania swieżej krwi oraz ,w celu uniknięcia przesadnie krótkiej kufy czy tez kumulacji dziedzicznych chorob.
Oto przyklad różnych typow owczarka środokowo-azjatyckiego.
http://www.zogcza.pl/czytelnia/parametry.htm
Zadaniem hodowcow jest, owszem ,staranie o ujednolicenie typu danej rasy, ale nie nalezy wpadac w przesade i pozbywac się cennego materialu genetycznego. Jedną z najwazniejszych cech rasy jest psychika . Przesadny chów wsobny , krycie modnym reproduktorem kazdej suki , bez wzgledu na to czy skojarzenie jest udane czy nie - to prosta droga do produkcji wadliwych , nadmiernie nerwowych, drobnych i schorowanych kolejnych pokoleń.
Dodam,ze nie wszystko da się regulowac szczegółlowymi przepisami, warto polegac takze na wieloletnim doswiadczeniu hodowcow zasluzonych dla rasy .



Kazaron napisał(a):
yoda to Ty tu wyskoczyłaś z fragmentem mojego cytatu wyrwanym z kontekstu. MIŁOŚNIK poprosił o scan rodowodu jednego z psów i został on pokazany. To jej się nie podoba,że takie coś jednak jest więc teraz chce scan rodowodu suki. Czy naprawdę trzeba to tłumaczyć? Myślę,że przeczytanie w skupieniu z 10 ostatnich postów by rozwiało Twoje wątpliwości.


Powtórzę i w tym wątku jeszcze raz, że ciekawą sprawą jest to, że jakoś do tej pory (przez kilkanaście lat istnienia), nie zdarzyły się pretensje pod adresem Scrato, właścicieli psów pochodzących z tej hodowli., czyli zupełnie odwrotnie niż w przypadku każdej innej hodowli. Wszystkie możliwe uwagi i roszczenia wysuwają osoby nieposiadające psa z tej hodowli. Historia też ciekawa, że ten temat założyła osoba, która starała się bezskutecznie o psa z tej hodowli (zostało zweryfikowane IP przez Admina innego forum).
Nie wiadomo, czy należy się tym martwić , czy cieszyć, ale z pewnością nasuwa się stare rubaszne powiedzonko: " K... bo da i k... bo nie da." ;-) :roftl:
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post