Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez beatrx » 7 maja 2012, o 15:15

martakaminska napisał(a):Niestety Luna nie jest łakoma na smakołyki - wexmie do pyska i wypluwa ;)

to zabieraj ze sobą piłkę albo szarpak na spacer i za każdym razem jak przyjdzie nagradzaj zabawą z nią albo aportowaniem. mój na spacerze też nic nie je, jak już go skłonię do wzięcia czegoś do pyska to za sekundę wypluwa :-P
beatrx
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Presto
Imię: Agnieszka
Wiek: 28
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwały: 11
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 10:14

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez martakaminska » 7 maja 2012, o 16:12

Uwaga uwaga! Wziełam ja na spacer wzdłóż ogrodzenia (wieeeem szczyt spacerowej radości :D) ale miała na sobie zamą obroże. Zrobiąłm to żeby przełamać własną blokadę. szła ładnie ale kazałam jej byc ciągle przy nodze. ;) No bo jak oddaliła sie an metr, to już siałam panikę -,-
Obrazek
Obrazek
martakaminska
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Luna, Famir Morrales
Imię: Marta
Wiek: 24
Lokalizacja: Mikołów
Pochwały: 1
Dołączył(a): 18 mar 2011, o 20:22

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 8 maja 2012, o 06:07

MarzenaG napisał(a):No to ja mam dużo szczęścia, chociaż czasami narzekam na moje wpatrzone we mnie suczydło. :lool: Fabiola jest tak nastawiona na pracę z człowiekiem, że na przykład dzisiaj ledwo zerknęła na uciekającego jej spod nóg zająca, bo jej celem było przyniesienie talerza latającego. Dopiero po przyniesieniu poszła sobie trochę śladzik powąchać.
Ale to żadna moja zasługa - Fabia tak po prostu ma.

Pies marzenie. :)
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 8 maja 2012, o 07:23

Tomek napisał(a):
MarzenaG napisał(a):No to ja mam dużo szczęścia, chociaż czasami narzekam na moje wpatrzone we mnie suczydło. :lool: Fabiola jest tak nastawiona na pracę z człowiekiem, że na przykład dzisiaj ledwo zerknęła na uciekającego jej spod nóg zająca, bo jej celem było przyniesienie talerza latającego. Dopiero po przyniesieniu poszła sobie trochę śladzik powąchać.
Ale to żadna moja zasługa - Fabia tak po prostu ma.

Pies marzenie. :)


O nie, o nie :lool: . Swoje między uszami ma, ale za to ją rzeczywiście mogę pochwalić :-) .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez Carmella » 8 maja 2012, o 10:00

Zazdroszczę Ci Marzenko.
Shila np da się odwołać z zabawy z psami, czasami na placyku jak są znajome to się bawi, na każde "do mnie" przyjdzie, ale sarenka to juz za duża podnieta.
Obrazek Obrazek
Carmella
Avatar użytkownika
Kociara, która zeszła na psy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Shila
Imię: Justyna
Lokalizacja: Podbeskidzie
Pochwały: 11
Dołączył(a): 16 cze 2011, o 13:12

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez martakaminska » 8 maja 2012, o 19:42

Dzis niestety leżałyśmy tylko na trawie ucząc się do matur -,- Ale jak ttylko znajde czas, to wezme znów Lunę na spacer bez smyczy. Zobaczymy co to będzie.
Obrazek
Obrazek
martakaminska
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Luna, Famir Morrales
Imię: Marta
Wiek: 24
Lokalizacja: Mikołów
Pochwały: 1
Dołączył(a): 18 mar 2011, o 20:22

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez matinee » 8 maja 2012, o 21:59

MarzenaG napisał(a):No to ja mam dużo szczęścia, chociaż czasami narzekam na moje wpatrzone we mnie suczydło. :lool: Fabiola jest tak nastawiona na pracę z człowiekiem, że na przykład dzisiaj ledwo zerknęła na uciekającego jej spod nóg zająca, bo jej celem było przyniesienie talerza latającego. Dopiero po przyniesieniu poszła sobie trochę śladzik powąchać.
Ale to żadna moja zasługa - Fabia tak po prostu ma.


Ursa też tak ma :-) Nie tylko zające, ale lekceważy także bażanty, sarny, jelenie - jak coś robi, to generalnie ma w nosie wszystko, co nie jest Bardzo Ważnym Zadaniem Zleconym Przez Pańcię. Kiedyś w trakcie rewirowania w poszukiwaniu człowieka spotkała stado 7 saren - tylko okiem rzuciła i robiła swoje. Niedawno wyszłyśmy na jelenia na polanie - stanęła i patrzy na mnie: "Hę?" Ja na to: spokojnie, jeleń, patrzymy sobie - no to patrzyłyśmy, aż jeleń nie wytrzymał i sobie poszedł. A już najśmieszniej było tydzień temu w Krakowie na spacerze wzdłuż Rudawy, kiedy znienacka wyszłyśmy na...stado sześciu wielbłądów :przerażenie: Sucz oczywiście luzem, mnie zatchnęło, jak ochłonęłam chciałam przywołać do nogi ale widzę, że nie warto: dziewczynka wyciągnęła szyję, niuch niuch, patrzy ze swoim "Hę?" w oczach, ja wystękałam "wielbłądy" - "acha, no to chodźmy dalej, co się gapisz?". No i wyszło, że to Ursa mnie odwołała :roftl: :roftl: :roftl:
Nie bredzę, okazało się, że cyrk Zalewski rozłożył się koło Błoń i wypuścili sobie stadko wielbłądów od tyłu na poranne pasienie...
Myślę, że Marzena ma rację, to kwestia bardzo silnego nastawienia na współpracę z przewodnikiem, u Ursy uzupełniona kontaktem z zapachami licznych zwierząt od szczeniaka - są częścią jej świata od zawsze. Wracając do głównego wątku, nigdy nie miałam problemu w kwestii odwoływania, od szczeniaka sucz wpatrzona we mnie gdziekolwiek idziemy. Taki charakter - to chyba dar od Boga :dzięki: Ale i trochę pracy wg poniższego wzorca (żeby z tego gadulstwa był jakiś pożytek, konkluzja):
Myślę, że kluczem do kontrolowania psa bez smyczy w każdej chwili jest bycie dla niego centrum jego świata, najważniejszą osobą i najciekawszym zjawiskiem, które może się zdarzyć. A wiec nie tylko smakołyki za każdy powrót, ale piłeczka, zabawa, ćwiczenia, skupianie jego uwagi cały czas. Żegnajcie spacery z komórką przy uchu lub pogaduchy ze znajomymi - idę z psem to zajmuję się psem. CAŁY CZAS! :lool:
Martakaminska, odwagi i powodzenia! Będzie dobrze :ok:
Companionship with a dog touches the broader issue of our relationship with all of creation and with the Creator (Monks of New Skete)
Obrazek
matinee
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa i Alamo
Imię: Grażyna
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 76
Dołączył(a): 8 sty 2012, o 16:46

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez amir » 4 cze 2012, o 07:03

Nasz Schatz jest szkolony jak skończył niecałe 3 miesiące (brakowało tygodnia) - szkoleniowiec jest u nas 2 x tygodniu , od prostych rzeczy na początku posuwamy się w coraz to nowe komendy. Jakbym miał jeszcze raz zaczynać szkolenie to też zacząłbym jak najwcześniej. `Efekt -czteromiesięczny szczeniol idzie na spacerku grzecznie obok nogi bez smyczy. Na początku wychodzenia na spacery bez smyczy - chodziliśmy do lasu szliśmy z patykiem - ja w ręce on w pysku, i tak stopniowo, stopniowo aż się nauczył iść obok lewej nogi bez smyczki, bez patyka w pyszczku. Teraz w lesie idzie obok ale jak dostaje sygnał że może połazić - to idzie tak max 2-3 metry ode mnie. Mamy prawdziwe zoo - od wiewiórek, bażantów, przez zające, sarny i dziki :) dwa dni temu weszliśmy na sarnę - popatrzył i już miał do niej pobiec - ale komenda noga dała efekt - grzecznie wrócił i szedł obok nogi. Z innymi psiakami też to samo - idzie , powącha, obszczeka i idzie dalej, z ludźmi się przywita i idzie dalej za swoją Panią lub panem :) Nasz sąsiad - uwielbiany przez Schatza [ jak go widzi to leje ze szczęścia - psiak nie sąsiad :) ] - nawoływał go ostatnio - efekt psiak grzecznie poszedł za nami - tylko popatrzył, szczeknął i za swoją watahą :) wg. mnie największe znaczenie ma tutaj szkolenie i sposób w jaki komunikujemy się z psiakiem. Mamy jeszcze suczkę beagla - a to jak wiadomo tropo-żerca - jak złapie zapach to idzie, idzie, idzie - po wielu trudach też nauczyliśmy ją że jak ktoś z nas woła "noga" to choćby nie wiem co - trzeba wrócić !
amir
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Schatz
Imię: Amir
Wiek: 42
Lokalizacja: Śląsk
Dołączył(a): 10 kwi 2012, o 09:37

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez elkaa » 16 lip 2012, o 01:06

Ja zaczęłam od nauki posłuszeństwa na smyczy. Pies chodził na smyczy za mną - nie pozwalałam jej wyprzedzać. Było to trochę żmudne, bo początkowo trzeba ją było ciągle korygować, ale z czasem sunia załapała o co mi chodzi i sama pilnowała swojego miejsca na spacerze. Kiedy tak szłyśmy zaczęłam niepostrzeżenie dla psa odpinać smycz, a ona dalej chodziła przy nodze. Nie skupiałam się na smyczy, tylko na psie. Kiedy już bez smyczy próbowała wyprzedzać lub zostawać w tyle przywoływałam ją komendą "do mnie" i pies wracał na swoją pozycję. Taki spacer wymagał od niej skupienia, posłuszeństwa i wzmożonego kontaktu ze mną, ale taka forma sprawdza się w mieście ;) Kolejnym krokiem było egzekwowanie posłuszeństwa na otwartej przestrzeni, czyli jak tu nie stracić kontroli, gdy pies biega radośnie 10 albo 20 metrów od nas. Tutaj bardzo przydatna była linka. Wcale nie używałam na spacerach smaczków - nigdy. W naszym przypadku bardziej sprawdziła się piłka. Trzymając linkę w jednej ręce, a piłkę w drugiej wydawałam suni komendy "siad-zostań" lub "waruj-zostań" i oddalałam się na początek parę metrów, później na długość całej linki. Kiedy pies spokojnie i grzecznie czekał wydawałam komendę "do mnie", kiedy Rica przybiegła do mnie w nagrodę rzucałam piłkę (niezbyt daleko - nie dalej niż długość linki !). Pozwalałam jej chwilę pobiegać z piłką i ponownie wydawałam stanowczo komendę "do mnie". Jeśli pies nie reagował natychmiast korygowałam ją linką. Jednocześnie uczyła się przynosić i zostawiać piłkę na komendę. Nauczyłam ją też kilku sztuczek, nagradzając ją wyłącznie zabawką. Po kilku dniach odpięłam linkę, cały czas powtarzając "siad-zostań-do mnie" lub "siad-waruj-do mnie" i robię tak do tej pory,ale tylko na początku zabawy. Pies musi wiedzieć, że to Ty rozpoczynasz zabawę i Ty ją kończysz. Odpięcie smyczy nie oznacza utraty kontaktu i braku kontroli. Osobiście odradzam metody typu uciekanie przed psem, czy chowanie się. Goniąc nas, czy stresując się naszym nagłym zniknięciem zwierzę niepotrzebnie się ekscytuje i nie sprzyja to posłuszeństwu. Psiak powinien traktować pana jak przewodnika, skupiać na nim uwagę i pogłębiać z nim więź. Kontakt z właścicielem jest dla psa kluczowy. Nigdy nie puszczaj psa, jeżeli nie jesteś pewien, że będzie posłuszny. Jeśli nie zareaguje na komendę, nie wróci i nie zostanie skorygowany, trzeba będzie cofnąć się do etapu linki.To Ty musisz wyznaczać psu granice i mieć nad nim kontrolę. Warto znaleźć najlepszą motywację, coś za co psiak chętnie będzie pracował i się nie poddawać ;) Nauka zawsze przynosi efekty ! ;) :on:

Autor postu otrzymał pochwałę
elkaa
Losowy avatar

Re: jak nauczyc psa chodzenia bez smyczy w terenie?

Nieprzeczytany postprzez saacrum » 19 lip 2012, o 19:37

z tym że pan Xandor ma problem że bardzo luuuubi bażanciki, ptaszki i wszytko co można pogonić i ja to nie istnieje jak jakiś jest w okolicy. niestety...
Ja wiem nauka przynosi efekty, ale X nigdy nie jest dośc nakręcony na zabawke. Ok przez chwile jest zainteresowany, ale potem już nie. Co do komend zostań etc. to wsyztko robi perfekcyjnie, ale bardziej mi chodziło po zakończeniu szkolenia/nauki/zabawy wracając polami możliwość puszczenia go luzem
"Możesz powiedzieć psu największe głupstwo, a on spojrzy ci w oczy tak, jakby chciał rzec: 'O Boże, masz absolutną rację! Nigdy bym na to nie wpadł." Dave Barry

Obrazek

Obrazek
saacrum
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Xandor
Imię: Monia
Wiek: 23
Lokalizacja: Mysłowice
Pochwały: 11
Dołączył(a): 14 lis 2011, o 11:20

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post