Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zabawki, akcesoria do pielęgnacji i szkolenia owczarka alzackiego oraz trenowania psich sportów.

Klatka /kennel dla psa ( przyzwyczajanie)

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 12 paź 2012, o 07:13

Cześć :)

Mam wrażenie, że tego tematu jeszcze nie ma, więc zacznę.
Czy ktoś z Was posiada klatkę i zamyka w niej psa pod nieobecność właściciela?
Jeśli tak, to proszę o opinie, fotki, własne doświadczenia itp.

Z góry wielkie dzięki
Ostatnio edytowano 16 paź 2012, o 14:05 przez Dagi, łącznie edytowano 1 raz
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: klatka /kennel dla psa

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 12 paź 2012, o 21:51

Mam dla Pery. Amon klatki nie zna, a w zasadzie nie jest jej nauczony. Pera, jak zostaje w domu sama, zostaje w klatce. Klatka stoi w mieszkaniu jako jej "buda". Tam zanosi najcenniejsze rzeczy, tam idzie spać wieczorem, kiedy gaszę światło - już bez komendy. W naszym wątku są zdjęcia Pery w klatce pierwszego wieczora u nas. Klatka jest fantastycznym wynalazkiem :ok: . Gdziekolwiek nie pojedziemy, Pera zawsze będzie miała swój "domek" ze sobą. Wszędzie "u siebie". :)
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 46
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: klatka /kennel dla psa

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 12 paź 2012, o 22:36

My dziś pierwszy dzień testujemy klatkę ( chodzi o Arię) Roxy ma swoją budkę i to jest jej azyl, w którym czuje się bezpiecznie. Na klatkę dla Arii zdecydowałyśmy się, ponieważ....straaaszna z niej demolka :/ Dziś zniszczyła nam nową kanapę :(

Klatkę pożyczył nam nasz trener ze szkolenia. Póki nie przyjedzie nasza klatka, Aria będzie klimatyzować się w tej.

Od razu po rozłożeniu klatki, mała obwąchała ją i do niej wlazła. Naznosiła wszystkie swoje skarby czyt. surową marchewkę, pluszowego flaminga i poszła spać. My ogładamy tv a ona rządzi się w swoim nowym domku - nie zamykamy jej póki co...

Ciekawa jestem jak się zachowa, gdy zostanie w niej na kilka godzin sama. Od jutra zaczniemy przyzwyczajanie przy zamkniętych drzwiczkach. Będziemy znikać na minutę, 5, 10, 15 itd.

Trzymajcie kciuki!
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: klatka /kennel dla psa

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 16 paź 2012, o 14:04

Sprawa wygląda tak...

Wracając z pracy słyszałam szczekanie Arii, takie płaczliwe... :( Nie wiem ile to trwało, czy przez cała nieobecność, czy tylko 10 min przed naszym powrotem.

W klatce rozszarpany ręcznik. Gryzaki jadła, więc przez jakiś czas na bank miała zajęcie.

Jak zostawała w domu poza klatką, to była cicho...

Myślicie, że jest szansa,by będąc w klatce przestała się drzeć ? Zamykać ją na minute ,dwie i nagradzać za ciszę?

Już nie wiem co gorsze: zdemolowane mieszkanie czy ten hałas :/

Poradźcie coś....


Ps. Ważne jest to, że Aria nie boi się klatki. Mimo, iż ryczała w niej pod naszą nieobecność, to wchodzi tam z zabawkami i odpoczywa. Więc chyba się nie zraziła...
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: klatka /kennel dla psa ( przyzwyczajanie)

Nieprzeczytany postprzez anita » 16 paź 2012, o 15:35

do klatki trzeba psa przyzwyczaic, obawiam sie ze 4 dni to troche malo zeby zostawic psa na kilka godzin w niej..

moj pies byl maly jak zaczal sie przyzwyczajac do klatki ( 9 tyg), na poczatku wzielismy wolne i dostawala tam tylko jesc przy otwartych drzwiach, pozniej jak juz wolne sie konczylo spedzilam kolejny tydzien na klatce schodowej :lool: zeby kojarzyla trzask drzwi, zamykanie kluczem itd
kolejny tydzien bylam poza domem 2 - 4h i pon/wt bylo dobrze a w srode prawie lincz pod drzwiami ze pies wyje :przerażenie: i juz myslalam ze wszystko .......... a okazalo sie tylko ze jej sie KUPE zachcialo i nie mial kto wyjsc z 3 mies psiakiem :ooops:
pozniej zaczelismy dawac mniej na sniadanie i szybciej co by przed 8 jeszcze leciec na toalete

teraz bez problemu zostaje, ale nie odwazylabym sie po 4 dniach zostawic psa- podrostka w klatce na dluzej..

i tak zdecydowanie nagradzac za cisze!! a wycie ignorowac i wtedy nie wchodzic do domu
anita
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Igma (Ava FideCanem)
Imię: Anita
Wiek: 34
Lokalizacja: pod lasem
Pochwały: 2
Dołączył(a): 31 lip 2012, o 17:48

Re: klatka /kennel dla psa ( przyzwyczajanie)

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 16 paź 2012, o 19:09

Aria uwielbia klatkę, odpoczywa w niej i wsuwa smakołyki...w ogóle nie trzeba jej namawiać by do niej weszła. Ledwo ją rozłożyłam a ona już tam się ulokowała. Mogłam od pierwszej minuty otwierać i zamykać drzwiczki a ona totalny luz ;)
Dziś zostawiłysmy ją jeszcze 2x po południu. Raz na ok 5 min - poszłam zanieść coś do garażu, a drugi raz na ok. 1,5h i.....w obu przypadkach jak wracałyśmy było cicho i Aria grzecznie sobie leżała - mam nadzieję, że tak było przez cały czas.
Oczywiście zanim ją wypuściłam - pochwaliłam i dałam smaczka ;) Teraz też grzecznie leży sobie i odpoczywa...sama tam weszła :) Ufffff może lada dzień nie będzie już płaczu, gdy zostanie na kilka godzin. Zobaczcie sami, że dobrze się w niej czuje :) Dzielna sunia :)
Obrazek
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: klatka /kennel dla psa ( przyzwyczajanie)

Nieprzeczytany postprzez puma » 17 paź 2012, o 07:47

Moja suka zostaje w klatce.
Na początku pomimo stopniowego przyzwyczajania darcie się przy każdym moim wyjściu było nieuniknione, z czasem minęło. Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej dmuchać na zimne i nie zostawiać psu niczego w kennelu jeśli nie ma się nad nim w danej chwili kontroli. W naszym przypadku kończyło się to zjedzonym legowiskiem między innymi. W klatce suka miała spać na czas mojej nieobecności. Puma lubi swoją klatkę na tyle, że na noc sama do niej wchodzi i kładzie się tam spać, tak samo postępuje po wyczerpującym treningu, to jest jej azyl, miejsce wypoczynku, tam ma ciszę i spokój. Klatka jest przykryta kocem i stoi w możliwie najbardziej zacienionym zakątku pokoju.
Magda&PUMA
Dorplant Team
puma
Avatar użytkownika
Forumowy ekspert ds. piłek na sznurku
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: PUMA
Imię: Magda
Wiek: 25
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 2
Dołączył(a): 24 kwi 2011, o 19:41

Re: klatka /kennel dla psa ( przyzwyczajanie)

Nieprzeczytany postprzez anita » 17 paź 2012, o 11:33

Dagi >> widze ze miejsce dla dwoch zwierzakow za jednym zamachem.. :lool:

ps: rozmiar klatki to 109cm czy 122? i jakbys mogla mi napisac skad kupilas i czy polecasz? bo ja wlasnie zamierzam zmienic mojej klatke ( ta co mam jest pozyczona na "chwile") i zastanawiam sie nad firma bo opinie sa b. rozne
anita
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Igma (Ava FideCanem)
Imię: Anita
Wiek: 34
Lokalizacja: pod lasem
Pochwały: 2
Dołączył(a): 31 lip 2012, o 17:48

Re: klatka /kennel dla psa ( przyzwyczajanie)

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 17 paź 2012, o 15:01

anita napisał(a):Dagi >> widze ze miejsce dla dwoch zwierzakow za jednym zamachem.. :lool:

ps: rozmiar klatki to 109cm czy 122? i jakbys mogla mi napisac skad kupilas i czy polecasz? bo ja wlasnie zamierzam zmienic mojej klatke ( ta co mam jest pozyczona na "chwile") i zastanawiam sie nad firma bo opinie sa b. rozne



122 cm - wysłałam PW :)
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: klatka /kennel dla psa ( przyzwyczajanie)

Nieprzeczytany postprzez Wilania » 18 paź 2012, o 18:34

My mamy klatkę od początku i do 5-tego m-ca Wirus w niej spał (był zamykany w niej na czas spania, bo nie ufałam mu na tyle, żeby zostawiać go w nocy bez nadzoru; pomogło to też w nauce dawania znać, że chce na dwór na toaletę). Na urlopie, kiedy Wirusa do niej wsadziliśmy, to strasznie wył i pierwszy raz pozwoliliśmy mu spać, gdzie chce i nic nie zniszczył przez noc, więc od tej pory śpi, gdzie chce.
Wirus zostaje w klatce, kiedy wychodzimy. Na początku słychać płaczliwe wycie i gdy wracamy też je słychać. Nastawiłam pewnego razu kamerę i okazało się, że mały płacze sobie tylko jakieś 10 minut, a potem zajmuje się sobą w klatce (Wirus lubi sobie poszarpać prześcieradło, które leży na klatce, mające zaciemnić wnętrze klatki, więc żeby nie zajął się czymś innym, czyt. czymś, co przysporzyłoby mi palpitacji serca, to dla świętego spokoju zostawiam na klatce rzeczone prześcieradło i on je sobie szarpie, kiedy się nudzi).
Sam włazi do klatki, kiedy coś ukradł, a ja go gonię. Znosi tam sobie łupy :/ Ostatnio kopie w pontonie (zrobił w nim kilka dziur), więc kiedy jesteśmy w domu, to klatka jest czasem wręcz zamykana, żeby nie niszczył tego nieszczęsnego pontonu.
Klatkę mamy taką:

Obrazek
http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4190 rozmiar 6 : dł. 1200 x szer. 760 x wys. 810
Wilania
Losowy avatar

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post