Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zabawki, akcesoria do pielęgnacji i szkolenia owczarka alzackiego oraz trenowania psich sportów.

Re: Owczarek niemiecki Kaja <3

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 14 kwi 2012, o 08:06

Raspberrydream, nie odbieraj tego jako atak forumowiczów na Ciebie, my po prostu chcemy aby było dobrze. Kolczatka naprawdę nie jest lekarstwem na wszelkie zło (szczególnie źle dobrana i założona), psa można nauczyć nieciągnięcia na miękkiej obróżce, wystarczy cierpliwość i nieustępliwość.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Owczarek niemiecki Kaja <3

Nieprzeczytany postprzez Raspberrydream » 15 kwi 2012, o 22:36

Tomek napisał(a):Raspberrydream, nie odbieraj tego jako atak forumowiczów na Ciebie, my po prostu chcemy aby było dobrze. Kolczatka naprawdę nie jest lekarstwem na wszelkie zło (szczególnie źle dobrana i założona), psa można nauczyć nieciągnięcia na miękkiej obróżce, wystarczy cierpliwość i nieustępliwość.

Ależ przecież nic nie odbieram jako żaden atak.

I nawet planuje kupić szelki.
Raspberrydream
Losowy avatar

Re: Owczarek niemiecki Kaja <3

Nieprzeczytany postprzez niya » 16 kwi 2012, o 00:20

I nawet planuje kupić szelki.


szelki są bardzo wygodne :)

Przyznam, że jak zobaczyłam połączenie rolek i kolców to włos mi się zjeżył na głowie :negatyw: rozumiem, że pomysł połączenia kolczatki i rolek wziął się z tego, że gdy pies Cię pociągnie na rolkach to wydaje Ci się, iż łatwo nad nim zapanujesz? nic bardziej mylnego, nawet gdyby pies miał 4 kolczatki to gdy pociągnie to Ty nie masz szans go zatrzymać z prostego powodu, rolki Ci nie dają żadnego oparcia, hamulce są w nich do niczego, ustawienie ciała bokiem Ci zrobi jeszcze większe kuku bo pies po prostu przeciągnie Cię po ziemi. Sama od lat śmigam na rolkach, umiem cuda wianki na nich robić i nijak nie mogę sobie wyobrazić JAK chciałabyś zatrzymać psa, który by Cię pociągnął jak szmacianą lalkę? kolczatka działa jak się ją ściągnie, a gwarantuje Ci, że nie miałabyś nawet czasu na szarpnięcie bo już byś leżała na ziemi. Pies potrafi tak mocno szarpnąć, że niemal czuć jak ręka wylatuje ze stawu barkowego.
Pomijam już fakt, że trudno dostosować jazdę do biegu psa bo czasami droga nie jest idealna i trzeba różnie nogami pracować co zmienia tempo jazdy więc chwilami pies jest z tyłu a chwilami całkiem z przodu co też powoduje, że Cię ciągnie i co za tym idzie też kolce się zaciskają.

Cieszę się, że na razie nie miałaś sytuacji w której pies postanowi jednak za czymś pognać i Cię zostawić na ziemi i nie życzę Ci nigdy abyś taką sytuację miała, ale zastanów się czy pies plus rolki to dobre połączenie i czy pies i kolczatka także ;-)
Amba była z nami 6 lat, 3 miesiące i 13 dni
Obrazek
Od 30.03.2018 jest z nami Sara, 2-letnia ON-ka ze schroniska :)
Obrazek
niya
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amba[*], Sara
Imię: Danuta
Wiek: 37
Lokalizacja: Rzeszów :)
Pochwały: 7
Dołączył(a): 8 kwi 2011, o 16:51

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 16 kwi 2012, o 05:31

Gdy zobaczyłem Tobiego pierwszy raz to miał kolczatkę na sobie. Na drugi dzień zabrałem go na pierwszą przechadzkę. Ciągnął i skakał do psów za płotem z Parysem się gryzł na ślepo przy każdym zbliżeniu; po przechadzce odpiąlem kolczatkę i oglądnąłem kark a na szyi jedna ropna rana wielkości mojej dłoni. Przemyłem, wyczesałem, zdezynfekowałem i założyłem szmacianą obrożę w której chodzi cały czas. Rana się zagoiła zaczynają się pojawiać pierwsze włosy. Właścicielowi powiedziałem że ten pies nie wymaga kolczatki a kolczatkę zakłada się tylko na czas szkolenia - co przyjął do wiadomości i tłumaczył że nie wiedział.
Obrazek
A tak to już wygląda dzisiaj
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 58
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Re: Owczarek niemiecki Kaja <3

Nieprzeczytany postprzez Raspberrydream » 16 kwi 2012, o 16:27

niya napisał(a):
I nawet planuje kupić szelki.

Przyznam, że jak zobaczyłam połączenie rolek i kolców to włos mi się zjeżył na głowie :negatyw: rozumiem, że pomysł połączenia kolczatki i rolek wziął się z tego, że gdy pies Cię pociągnie na rolkach to wydaje Ci się, iż łatwo nad nim zapanujesz? nic bardziej mylnego, nawet gdyby pies miał 4 kolczatki to gdy pociągnie to Ty nie masz szans go zatrzymać z prostego powodu, rolki Ci nie dają żadnego oparcia, hamulce są w nich do niczego, ustawienie ciała bokiem Ci zrobi jeszcze większe kuku bo pies po prostu przeciągnie Cię po ziemi. Sama od lat śmigam na rolkach, umiem cuda wianki na nich robić i nijak nie mogę sobie wyobrazić JAK chciałabyś zatrzymać psa, który by Cię pociągnął jak szmacianą lalkę? kolczatka działa jak się ją ściągnie, a gwarantuje Ci, że nie miałabyś nawet czasu na szarpnięcie bo już byś leżała na ziemi. Pies potrafi tak mocno szarpnąć, że niemal czuć jak ręka wylatuje ze stawu barkowego.
Pomijam już fakt, że trudno dostosować jazdę do biegu psa bo czasami droga nie jest idealna i trzeba różnie nogami pracować co zmienia tempo jazdy więc chwilami pies jest z tyłu a chwilami całkiem z przodu co też powoduje, że Cię ciągnie i co za tym idzie też kolce się zaciskają.

Cieszę się, że na razie nie miałaś sytuacji w której pies postanowi jednak za czymś pognać i Cię zostawić na ziemi i nie życzę Ci nigdy abyś taką sytuację miała, ale zastanów się czy pies plus rolki to dobre połączenie i czy pies i kolczatka także ;-)

Oglądacie może Cesara Millan'a? Od niego wziął mi się pomysł na rolki z psem. Podczas jazdy Kaja nie ciągnie mnie do przodu, bo uczyłam ją że nie wolno. Ciągnie troche, gdy szczeka na nią pomieszany bokser koleżanki. Ale w takich sytuacjach zawsze w bok, nigdy do przodu. Strasznie jej nie lubi i zawsze chce ją atakować. Nie dopuszczam do tego, żeby K ekscytowała sie do tego stopnia żebym musiała ją szarpać. Od razu koryguję, a gdy widzę problem jade szybciej. Nie ma szans ani czasu na skupianie sie na psie - chcąc nie chcąc musi skupić sie na tym, że ja jadę dalej. Nawet gdy biegnie kot, nie stanowi to problemu. Jedyną rzeczą, która mogła by sprawić ogromny kłopot jest sąsiad ze szczeniakiem berneński pies pasterski. Po prostu odwracam sie i jadę w drugą strone - również Kaja nie ma szans skupienia sie na małym szczeniaku. Ja jeżdżę również od lat, więc sie nie martwię bo jazdę w ekstremalnych warunkach mam opanowaną, mam dobre rolki i nie boję sie że nie będe w stanie sie zatrzymać.
Raspberrydream
Losowy avatar

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez puma » 16 kwi 2012, o 17:44

Ja szelki zakładam Pumie tylko na obronę, ślady i rower. Codziennych spacerów na nich nie jestem w stanie wyobrazić, bo suka wie, że na szelkach ciągnąć może,a czasem nawet powinna. Nosi je wtedy właśnie po to, żeby miała jak najmniej skrępowane ruchy, nie dusiła się itd, bo jednak czarno widzę pracy na lince w obronie kiedy pies jest przypięty do obroży. Zwykłe spacery praktykujemy właśnie na takim typowym owczarkarskim łańcuszku, zapinanym na sztywno, nigdy na zacisk czyli spełnia rolę zwykłej, dobrze dopasowanej, skórzanej obroży. Nie lubię spacerować z nią na szelkach, bo bardzo ciężko byłoby mi ją w razie czego skorygować.
Magda&PUMA
Dorplant Team
puma
Avatar użytkownika
Forumowy ekspert ds. piłek na sznurku
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: PUMA
Imię: Magda
Wiek: 25
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 2
Dołączył(a): 24 kwi 2011, o 19:41

Re: Owczarek niemiecki Kaja <3

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 17 kwi 2012, o 12:14

CaneLupo napisał(a):Kolczatka tylko do korekt czyli spacer w "zagrozonym terenie"(np jakies obce psy) albo na placu treningowym.


A skąd możesz wiedzieć, czy nie znajdziesz się nieplanowo w "zagrożonym terenie"? A ja na przykład plac treningowy ze swoją suką mam w każdym, dosłownie każdym miejscu, w którym się pojawimy - w parku, w lesie, w pracy, w sklepie itp..
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 17 kwi 2012, o 17:48

Na upartego to faktycznie 'zagrożony teren' jest wszędzie. Ale z drugiej strony uważam, że należy zachowac trochę zdrowego rozsądku - nie pozwolę aby pies biegł przy rowerze w kolczatce ani nie pozwolę jej ciągnąc mnie na rolkach w kolczatce. Koncentrując się na jeździe i tak przegapię odpowiedni moment do korekty, o ile w ogóle ją dobrze zrobię (pomijając oczywiście fakt, że to po prostu absurdalne i niebezpieczne).
Tak w sumie po co jest kolczatka? Moim zdaniem to narzędzie szkoleniowe które służy pewnym celom - takiej właśnie podstawowej eliminacji zachowań niepożądanych. Jak pies przestanie nam wyrywac rękę np. na widok innego psa - pora może odstawic kolce na bok i zaczac przyzwyczajac go np. do łańcuszka (takiego na jakim Lena koryguje Torę - uściślając ;-) ), jak już na łańcuszku będzie ładnie się zachowywac, wtedy wprowadzamy już np. miękką obrożę. @Raspberry: czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie, że K już nie wymaga kolczatki ;-)
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 30
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 18 kwi 2012, o 08:13

Ja swój post napisałam nieco prowokacyjnie, bo dla mnie akurat tłumaczenia, że kolczatka owszem na placu treningowym, nie przekonują mnie. To tak, jakby od psa wymagać posłuszeństwa tylko właśnie na boisku treningowym. A dopiero prawdziwe życie weryfikuje przecież to posłuszeństwo.
Ja akceptuję kolczatkę w granicach rozsądku. Moja suka nosiła ją przez co najmniej 2 miesiące non stop (razem ze zwykłą obrożą), gdy oduczałam ją agresji w stosunku do psów. POMOGŁO. Zaznaczę, że wcześniej (tj. już od szczeniaka) próbowałam tzw. pozytywnych metod - nie pomogło. Łańcuszków zaciskowych nie lubię i nie stosuję - wolę krótki, nawet bardzo bolesny impuls przekazać psu, niż podduszać go wiecznie na zaciskowej obroży
I, tak jak pisała Daria, pies nie powinien wiedzieć, że ból pochodzi od przewodnika - więc szybka korekta i natychmiastowa pochwała.
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez DrA » 18 kwi 2012, o 09:56

Sadze, ze mylnie interpretujesz znaczenie okreslenia "plac treningowy"

Spojrzyj na to jako - uzycie kolczatki w zaaranzowanych sytuacjach w ktorych mamy problem z psem.
Czy to bedzie na faktycznym placu czy poza nie ma znaczenia.
Rola kolczatki konczy sie w momencie rozwiazania problemu.

Przeciez to nie sa procesy trwajace bog wie ile czasu zeby pies biegal miesiacami w kolacach bo a nuz cos sie zdarzy.
Jesli kolce nie dzialaja po kilku powtorzeniach to znaczy, ze nie zadzialaja i po roku traktowania nimi psa.
A jak nie dzialaja to szukamy innego sposobu.

Napisalem juz wczesniej - jesli kolczatka jest jedynie mechanicznym sposobem zapanowania nad psem to zludnym jest przekonanie, ze panuje sie nad nim.
DrA
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post