Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zabawki, akcesoria do pielęgnacji i szkolenia owczarka alzackiego oraz trenowania psich sportów.

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 18 kwi 2012, o 10:06

DrA napisał(a):Sadze, ze mylnie interpretujesz znaczenie okreslenia "plac treningowy"

Spojrzyj na to jako - uzycie kolczatki w zaaranzowanych sytuacjach w ktorych mamy problem z psem.
Czy to bedzie na faktycznym placu czy poza nie ma znaczenia..


A czyż nie tak właśnie napisałam? ;-)
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez DrA » 18 kwi 2012, o 10:43

Dokladnie tak napisalas, i mniemam, ze rowniez to mieli na mysli uzywajacy skrotu - plac treningowy. :)
DrA
Losowy avatar

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez Raspberrydream » 18 kwi 2012, o 20:52

madzik999 napisał(a):Na upartego to faktycznie 'zagrożony teren' jest wszędzie. Ale z drugiej strony uważam, że należy zachowac trochę zdrowego rozsądku - nie pozwolę aby pies biegł przy rowerze w kolczatce ani nie pozwolę jej ciągnąc mnie na rolkach w kolczatce. Koncentrując się na jeździe i tak przegapię odpowiedni moment do korekty, o ile w ogóle ją dobrze zrobię (pomijając oczywiście fakt, że to po prostu absurdalne i niebezpieczne).
Tak w sumie po co jest kolczatka? Moim zdaniem to narzędzie szkoleniowe które służy pewnym celom - takiej właśnie podstawowej eliminacji zachowań niepożądanych. Jak pies przestanie nam wyrywac rękę np. na widok innego psa - pora może odstawic kolce na bok i zaczac przyzwyczajac go np. do łańcuszka (takiego na jakim Lena koryguje Torę - uściślając ;-) ), jak już na łańcuszku będzie ładnie się zachowywac, wtedy wprowadzamy już np. miękką obrożę. @Raspberry: czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie, że K już nie wymaga kolczatki ;-)

Kaja nie ciągnie mnie jak jeździmy na rolkach ... Jak jeździmy, to głównie skupiam się na niej, na tym, zeby biegła równo ze mną. zdarza sie że nie nadąża za mną albo jest już zmęczona, wtedy zwalniam . Nie ma sytuacji w których się szarpiemy. Ostatnio chodziłam z nią na samym łańcuszku. Jako tako daje rade, ale to nie to co powinno być. A potem wzięłam ją na obroże, i obie sie strasznie męczyłyśmy bo ona ciągnęła jak nigdy, a ja nie potrafiłam jej skorygować. No bo jak? Z kolczatką zachowuje mi sie inaczej...
Raspberrydream
Losowy avatar

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez niya » 19 kwi 2012, o 06:58

A potem wzięłam ją na obroże, i obie sie strasznie męczyłyśmy bo ona ciągnęła jak nigdy, a ja nie potrafiłam jej skorygować. No bo jak? Z kolczatką zachowuje mi sie inaczej...



no i to jest najlepszy dowód na to, że jak pies szkolony na kolczatce to już potem na niej zostanie na zawsze. Co to za filozofia opanować psa na kolcach? dla mnie to jest pójście na łatwiznę, potrafię zrozumieć, że istnieje potrzeba nakładania kolczatki psom z trudnym charakterem, ale nie rozumiem po co nakładać ją od razu młodemu psu, który wszystkiego jest na niej uczony?



Co do rolek, nijak nic mnie nie przekona. Do jazdy musi być idealna równiutka nawierzchnia, każda chropowata jezdnia zwalnia jazdę, zmienia jej tempo i powoduje brak synchronizacji pomiędzy biegnącym psem a jadącym człowiekiem. I nie myśl, że mam coś przeciwko rolkom i psom bo nie, ale jak pisałam wcześniej cierpnie mi skóra na samą myśl o rolkach i kolcach.

Autor postu otrzymał pochwałę
Amba była z nami 6 lat, 3 miesiące i 13 dni
Obrazek
Od 30.03.2018 jest z nami Sara, 2-letnia ON-ka ze schroniska :)
Obrazek
niya
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amba[*], Sara
Imię: Danuta
Wiek: 37
Lokalizacja: Rzeszów :)
Pochwały: 7
Dołączył(a): 8 kwi 2011, o 16:51

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez beatrx » 19 kwi 2012, o 22:53

Raspberrydream napisał(a): A potem wzięłam ją na obroże, i obie sie strasznie męczyłyśmy bo ona ciągnęła jak nigdy, a ja nie potrafiłam jej skorygować. No bo jak? Z kolczatką zachowuje mi sie inaczej...

to czas najwyższy nauczyć sukę chodzić na smyczy, a nie iść na łatwiznę i zakładać kolce...
beatrx
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Presto
Imię: Agnieszka
Wiek: 28
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwały: 11
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 10:14

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez mój pies » 20 kwi 2012, o 11:08

niya napisał(a):
A potem wzięłam ją na obroże, i obie sie strasznie męczyłyśmy bo ona ciągnęła jak nigdy, a ja nie potrafiłam jej skorygować. No bo jak? Z kolczatką zachowuje mi sie inaczej...



no i to jest najlepszy dowód na to, że jak pies szkolony na kolczatce to już potem na niej zostanie na zawsze. Co to za filozofia opanować psa na kolcach? dla mnie to jest pójście na łatwiznę, potrafię zrozumieć, że istnieje potrzeba nakładania kolczatki psom z trudnym charakterem, ale nie rozumiem po co nakładać ją od razu młodemu psu, który wszystkiego jest na niej uczony?



Co do rolek, nijak nic mnie nie przekona. Do jazdy musi być idealna równiutka nawierzchnia, każda chropowata jezdnia zwalnia jazdę, zmienia jej tempo i powoduje brak synchronizacji pomiędzy biegnącym psem a jadącym człowiekiem. I nie myśl, że mam coś przeciwko rolkom i psom bo nie, ale jak pisałam wcześniej cierpnie mi skóra na samą myśl o rolkach i kolcach.


Lepiej bym nie napisała swojego zdania.
Dodam tylko, że jazda z psem na rolkach to podobnie jak dogtreking jest pewnego rodzaju sportem uprawianym razem z psem. I do tego rodzaju psiej aktywności powinno sie odpowiednio dobrać akcesoria, w tym przypadku szelki.
ObrazekObrazek

Co posiadacz psa przeczytać powinien o ich wychowaniu: literatura-godna-polecenia-t542.html
mój pies
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tora
Imię: ena
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 23
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 20:51

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez Raspberrydream » 21 kwi 2012, o 23:25

No to też wspominałam wczesniej, że jak bede mieć za co to kupie jej te szelki. A nawierzchnia nie robi na mnie wrażenia bo mi nie przeszkadza. Jeżdże 10 lat po tej samej ulicy i znam każdą dziure. Kaja już powoli też. Wracając do kolców, ona nie jest do konca opanowana nawet z nimi.
Raspberrydream
Losowy avatar

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez niya » 24 kwi 2012, o 08:33

To ja pociągnę jeszcze temat. Obawiam się, że jak reaguje tak na zwykłą obrożę to na szelkach będzie jeszcze bardziej dokazywać :(. proponuję docelowo z kolczatki po trochę rezygnować i niestety na nowo wszystkiego psa uczyć na zwykłej obroży, ale co zrobisz to już Twoja decyzja. Pozdrawiam :)
Amba była z nami 6 lat, 3 miesiące i 13 dni
Obrazek
Od 30.03.2018 jest z nami Sara, 2-letnia ON-ka ze schroniska :)
Obrazek
niya
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amba[*], Sara
Imię: Danuta
Wiek: 37
Lokalizacja: Rzeszów :)
Pochwały: 7
Dołączył(a): 8 kwi 2011, o 16:51

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez saacrum » 24 kwi 2012, o 14:09

z tego co wiem na szelkach nie da się oduczyć ciągnięcia.. :)
"Możesz powiedzieć psu największe głupstwo, a on spojrzy ci w oczy tak, jakby chciał rzec: 'O Boże, masz absolutną rację! Nigdy bym na to nie wpadł." Dave Barry

Obrazek

Obrazek
saacrum
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Xandor
Imię: Monia
Wiek: 23
Lokalizacja: Mysłowice
Pochwały: 11
Dołączył(a): 14 lis 2011, o 11:20

Re: Kolczatka, czy łańcuszek uściskowy?

Nieprzeczytany postprzez beatrx » 24 kwi 2012, o 15:33

saacrum napisał(a):z tego co wiem na szelkach nie da się oduczyć ciągnięcia.. :)

czemu nie? przecież można psa nauczyć ciągnąć na komendę, albo nie ciągnąć w ogóle, zależy jak nam pasuje.
beatrx
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Presto
Imię: Agnieszka
Wiek: 28
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwały: 11
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 10:14

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post