Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zabawki, akcesoria do pielęgnacji i szkolenia owczarka alzackiego oraz trenowania psich sportów.

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 13 lut 2012, o 12:26

Nigdy nie ukrywałem, że jestem przeciwnikiem używania OE i kolczatek. Nie obrażając nikogo, są to fanty dla leniwych lub zbyt ambitnych. ;-) Nie widzę potrzeby ich stosowania w codziennym życiu czy szkoleniu psa przez amatora. Co innego jeśli przygotowujemy psa stricte pod zawody, wiadomo utrata każdego punktu boli więc wszystko musi być na tip top i wówczas widzę sens (i zalety) używania ich jako korygujących narzędzi szkoleniowych.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez dariex » 13 lut 2012, o 12:31

Większej bzdury jak w tym artykule nie czytałam.
POzytywiści są przeciwni np kolczatkom ale b.chętnie polecają używać kantarki,które wyrządzają psu o wiele większą krzywdę,gdyż kufa psa w przeciwienstwie od jego karku,jest niezwykle wrażliwa,gdyż znajdują się tam nerwy czuciowe.
Tutaj w tym artykule pisze się o zastępowaniu kolczatki szelkami - wszystko pięknie,widać zatem jak na dłoni,że autor artykułu niewiele ma wspolnego ze szkoleniem psów,skoro nie rozróznia obroży czy szelek od kolczatki która nadal podkreślam - jest narzędziem szko-le-nio-wym!

Korekta kolczatką to bodziec,tak jakbyś się pstryknęła w ucho albo ktoś by Cię pacnął w ramię na zasadzie - człowieku,obudz się,mówi się do Ciebie.
Używając kolczatki ( przypominam,ze mówimy tu o kolczatkach z prawdziwego zdarzenia ,nie o chłamie z zoologicznego rdzewiejącym po pierwszym użyciu i z tak zagiętymi kolcami,ze faktycznie mogą być niebezpieczne) nie używam nawet 30% swojej siły,delikatne szarpnięcie daje psu wyraźny sygnał.
Szkopuł w tym,ze większosc szkółek pozytywnych opisuje kolczatkę jako narzędzie,gdzie własciciel psa z impetem szarpie go,wbijając mu kolce,które rozrywają jego skórę.
Nic bardziej mylnego!
Prawidłowe użycie kolczatki prawidłowo (!!) zapiętej ( czyli zapiętej zaraz za uszami,a nie wiszącej luźno niczym łańcuch u rapera) nie czyni psu krzywdy.
Jak z każdym przyrządem specjalistycznym - szkoleniowiec powinien rozpocząć od doboru odpowiedniego rozmiaru kolczatki,po jej prawidłowe założenie,do prawidłowego zastosowania w konkretnych sytuacjach .

Co gorsza - ponieważ kolczatki są ogólnodostępne w każdym zwyczajnym sklepie zoologicznym,na co dzień widuje się psy,paradujące podczas spacerów na kolczatce - napięta smycz,kolczatka na szyi na wysokości pępka - efekt = zero efektów szkoleniowych,widok żenujący,zwłaszcza,że dodatkowo często sfrustrowany własciciel szarpiącego się na smyczy czworonoga,używa kolczatki w celu pokazania psu "kto tu rządzi".Takiemu zastosowaniu kolczatki także mówię zdecydowane NIE.

Autor postu otrzymał pochwałę
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 39
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez beata1965 » 13 lut 2012, o 14:24

Chociażby z szacunku do autora nie odważyłabym się powiedzieć, że to bzdura. Zapewne nie jest to wyssane z palca.
Być może się narażę, ale mam prawo wypowiedzieć swoje zdanie. Otóż nie skorzystałabym z usług szkoleniowca stosującego kolczatkę, a tym bardziej sama nie zafundowałabym swojemu psu takiej "przyjemności". Uważam, że jest to metoda nauczania przez duże skróty. Naukę przy pomocy kolczatki+lektura równie dobrze mogę sobie sama zafundować. Po co mam za to płacić?! Wydaje mi się, że podstawą dobrego wychowania psa jest kontakt z nim, nawiązanie wiezi emocjonalnych z psem. Chcę żeby mojemu psu nauka kojarzyła się z przyjemnością. Dlatego nagrodą za posłuszeństwo jest chwalenie i zabawa z psem. Taką metodę stosuję od trzech miesięcy, tego nauczyli mnie moi szkoleniowcy. Z całą pewnością stwierdzam, że bardzo skutecznie.(Mówię o psie zrównoważonym psychicznie mającym obecnie 5 miesięcy)
Jestem przekonana, że nigdy nie będę musiała posuwać się do takich metod wychowawczych.
beata1965
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Boni
Imię: Beata
Wiek: 53
Lokalizacja: Szczecin
Pochwały: 3
Dołączył(a): 6 gru 2011, o 19:40

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 13 lut 2012, o 14:34

beata1965 napisał(a):Jestem przekonana, że nigdy nie będę musiała posuwać się do takich metod wychowawczych.


Szczerze Ci życzę aby tak było. Jednak ciekawa jestem co byś zrobiła z dwuletnim samcem, u którego z dnia na dzień zaczęła narastać chęć mordu każdego napotkanego psa ... Amon w takich chwilach głuchł na cały świat, ogarnięty furią. Życzę powodzenia w opanowaniu takiego zachowania za pomocą metod pozytywnych :nea:

Autor postu otrzymał pochwałę
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 46
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 13 lut 2012, o 15:12

W tym artykule zostało napisane, ze przez kolce pies staje się agresywny do innych psów.
a moja Sonia chodziła na obroży i przez wieczne ujadanie na nią przez inne ONy, ona także im nie popuściła. I na każdego spotkanego psa się rzucała i wypracowałam na kolcach, że przy większości psów mogę przejść z nią bez szarpania się itp. Dzięki kolcom wypracowałam "nie wolno" i to działa.
A Sonia jak widziała innego psa to wpadała w trans, a po użyciu kolców wracała do żywych :ok:

I napiszę, że przy szczeniakach i psach miękkich, tzn. lękliwych kolce się nie sprawdzają, ale jak psy urosną i wtedy mogą zacząć się problemy, a korekta na zasadzie, stawanie plecami do psa itp u nas nie działa. Bo ja sobie mogłam stanąć plecami w tym przypadku to Sonia zrobiłaby kuku :O

***
ale dokładnie jak widzę młode Goldeny na flexi i kolczatkach to słabo mi się robi. Bo pies cięgnie itp, a wiecznie w kolcach te psy maszerują i o dziwo wcale grzeczne nie są. Zresztą ja widziałam tylko parę razy dobrze założoną kolczatkę w tym na żywo tylko JEDEN raz :( dwa następne to jeden Doberman i jeden psiak z filmiku na YT, który przypadkiem oglądnęłam..

aaa i kolczatka to narzędzie tortur to lepiej aby ludzie bali się z psem wychodzić niż mają zastosować kolce.... :(
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez dariex » 13 lut 2012, o 16:33

beata1965 napisał(a):Chociażby z szacunku do autora nie odważyłabym się powiedzieć, że to bzdura.


Nie muszę mieć szacunku dla kogoś kto plecie androny

beata1965 napisał(a):Zapewne nie jest to wyssane z palca.


Zapewniam Cię,ze jest :)

beata1965 napisał(a):Jestem przekonana, że nigdy nie będę musiała posuwać się do takich metod wychowawczych.


Nigdy nie mów nigdy,Twój pies ma 5mcy.

Takich tzn jakich? :)

Uogólniając - jeden jeździ dieslem,drugi woli benzynę.Obydwa sposoby mają swoje zalety i wady,obydwaj mogą kochać motoryzację ;)
Ja nie zamierzam absolutnie nikogo nakłaniać czy zmuszać do stosowania kolczatki,albowiem jesli nie jest to konieczne,to nie widzę potrzeby jej używania,jesli są jednak sytuacje nie do opanowania,wówczas uznaję to jako jeden ze sprzętów szkoleniowych.


edit: literówka
Ostatnio edytowano 13 lut 2012, o 18:09 przez dariex, łącznie edytowano 2 razy
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 39
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 13 lut 2012, o 17:47

beata1965 napisał(a):Chociażby z szacunku do autora nie odważyłabym się powiedzieć, że to bzdura. Zapewne nie jest to wyssane z palca.
Być może się narażę, ale mam prawo wypowiedzieć swoje zdanie. Otóż nie skorzystałabym z usług szkoleniowca stosującego kolczatkę, a tym bardziej sama nie zafundowałabym swojemu psu takiej "przyjemności". Uważam, że jest to metoda nauczania przez duże skróty. Naukę przy pomocy kolczatki+lektura równie dobrze mogę sobie sama zafundować. Po co mam za to płacić?! Wydaje mi się, że podstawą dobrego wychowania psa jest kontakt z nim, nawiązanie wiezi emocjonalnych z psem. Chcę żeby mojemu psu nauka kojarzyła się z przyjemnością. Dlatego nagrodą za posłuszeństwo jest chwalenie i zabawa z psem. Taką metodę stosuję od trzech miesięcy, tego nauczyli mnie moi szkoleniowcy. Z całą pewnością stwierdzam, że bardzo skutecznie.(Mówię o psie zrównoważonym psychicznie mającym obecnie 5 miesięcy)
Jestem przekonana, że nigdy nie będę musiała posuwać się do takich metod wychowawczych.


Pozytywny nie zawsze oznacza dobry. Tradycyjny nie ma nic wspólnego z negatywnym!

Nie ma pozytywnych i negatywnych metod
Dlaczego postanowiłem napisać kilka słów do obecnych i przyszłych właścicieli psów? Nie udzielam się na forach czy czatach internetowych, do tej pory nie brałem udziału w toczących się tam debatach na temat najlepszego sposobu szkolenia, a wszelkie spory i dyskusje omijałem, zajmując się praktyczną pracą z psami. Jednak od jakiegoś czasu niepokoi mnie następujące zjawisko: na szkolenie zgłasza się coraz więcej właścicieli, którzy nie mają ze swoimi psami kontaktu, nie zbudowali z nimi żadnej więzi. Większość tych zwierząt nie została nauczona zasad współżycia społecznego, co więcej, u części z nich już w bardzo młodym wieku pojawiły się zachowania agresywne, co niejednokrotnie kończyło się atakiem na właściciela lub członka rodziny. Zatrważający jest fakt, że po wstępnym wywiadzie z reguły okazuje się, iż agresywny pies ukończył jeden lub kilka kursów posłuszeństwa, a właściciel korzystał z licznych porad udzielanych w formie nagrań audio-wideo. Filmy takie najczęściej oferowane są przez ludzi, którzy sami okrzyknęli się ekspertami z zakresu wychowania, szkolenia i behawioru psa.

Fragment artykułu p. Marka Fryca
Więcej tutaj 2XPUKPUK
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 58
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez Maksio1 » 13 lut 2012, o 22:11

beata1965 napisał(a):Jestem zdziwiona ponieważ też chodzę z psem na szkolenie i właśnie od nich dowiedziałam się, że używanie koczatki to średniowieczne narzędzie tortur. Polecono mi przeczytać również ten artykuł.
http://www.psiawachta.pl/blogi/magda-ur ... -kolczatka

Wybacz że zabiorę głos w tej sprawie

średniowiecze to myślenie o szkoleniu psa bez bodźców warunkowych Owczarek niemiecki to pies o silnej psychice. Ciesz się, że udaje Ci się szkolić swojego onka bez kolczatki. Nie mniej jednak docenisz jej walory jak piesek podrośnie. Ponadto kolczatka można zakładać psu kolcami na zewnątrz co broni psa przed atakami innych psów. Może sporadyczne ale się zdarzają.
Maksio1
Losowy avatar

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 13 lut 2012, o 22:25

:przerażenie:
Niech żadnemu z forumowiczów nie przyjdzie nawet do głowy zakładanie kolczatki kolcami do góry. :negatyw:
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: kolczatka jaką polecacie

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 14 lut 2012, o 00:25

:roftl:
następny super fachowiec
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 58
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post