Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 16 kwi 2011, o 05:44

Kasia-Bari napisał(a):A powiedzcie mi co jest lepsze dla psa: kolczatka czy łańcuszek? chodzi mi tylko do korekt .. ja narazie używam kolczatki tylko że mam takie pytanie, bo ta kolczatka mi się trochę zsuwa tzn psu ;) ale nie jest za luźna, bo ciaśniej znowu by go podduszała, chyba że ja coś źle robię to mnie oświećcie plizzzzz chyba że to normalne , bo musiałam mu dziś co jakiś czas ją podnosić żeby leżała pod ucholami i żeby korekty dawały pożądane efekty

U nas w zupełności wystarczył łańcuszek (nie zaciskowy).
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 18 kwi 2011, o 22:06

Kay'owa napisał(a):Mam nadzieję agrafka, że Ci się to uda i 3mam kciuki, bo to świetna sprawa i jaka frajda jak się idzie z dwoma dużymi futrami naraz (sama tak wyprowadzałam swoje :D ).

Wracając do tematu:
Mój na dzień dzisiejszy chodzi raz w obroży raz w kolczatce (wcześniej tylko kolce), bo pracujemy nad agresywnością do psów, dlatego muszę (musiałam) z nim wychodzić na kolcach..


Kolczatka na agresywność w stosunku do innych psów?
Wybacz jak dla mnie to działanie doraźne które na dłuższą metę nie tylko nie pomoże a będzie jeszcze gorzej!!!
Wyobrazi sobie że się kogoś boisz a tu nagle wtedy kiedy zaczynasz się bać coś cie boleśnie kłuje , pies myśli"JEST JESZCZE GORSZY NIŻ MYŚLAŁEM!'
Nie CHODZI MI TYLKO O AGRESJĘ ZE STRACHU , jeżeli ktoś jest dla kogoś bardzo nie miły to znaczy że mu się źle kojarzy , bo lepiej go traktują albo patrzy jak tak mądrala czuje się lepszy więc w takiej sytuacji pies potraktowany kolczatką myśli "Nie dość że on uważa się za lepszego to jego towarzystwo sprawia że mnie jeszcze bardziej pognębiają"
Może i pies się na początku podda twej władzy ,ale nienawiść do psów może tylko wzrosnąć!!!
Mada95
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 18 kwi 2011, o 22:20

Mada przy dobrym prowadzeniu psa to kolczatka pomaga. Gdy szarpnie powiesz nie wolno i go przywołasz, a tak normalnie idzie i nie kuje go, bo idzie grzecznie na smyczy,a skoro się wyrywa to go boli, za którymś razem ale przechodzi grzecznie to nie dość, że nie boli to smaka dostanie... i co bardziej mu się opłaca? a poza tym wypracowanie, że słowo nie wolno oznacza ból to na obroży jak pójdzie i będziesz mówić nie wolno to nie wystartuje....
to jest sprawdzone na mojej Sonii i zadziałało...

nie wszystko do końca idzie wypracować pozytywnymi metodami...
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 18 kwi 2011, o 22:32

Ja mam obroże normalnie założoną i kolczatkę za ucholami i ją używam kiedy Bari zaczyna się jeżyć na innego psa i korekta kolczatką bardzo pomaga.. naprawdę w dużym stopniu ograniczyła jego ataki, a bez niej to bym sobie rady nie dała puki co. oczywiście tak jak mówiłam marzy mi się spacer w samej obroży ale puki co jest to nierealne i muszę mieć zabezpieczenie w postaci kolczatki
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Kilche » 19 kwi 2011, o 15:51

Nie CHODZI MI TYLKO O AGRESJĘ ZE STRACHU , jeżeli ktoś jest dla kogoś bardzo nie miły to znaczy że mu się źle kojarzy , bo lepiej go traktują albo patrzy jak tak mądrala czuje się lepszy więc w takiej sytuacji pies potraktowany kolczatką myśli "Nie dość że on uważa się za lepszego to jego towarzystwo sprawia że mnie jeszcze bardziej pognębiają"
Może i pies się na początku podda twej władzy ,ale nienawiść do psów może tylko wzrosnąć!!!

Zależy jak na to spojrzeć. Pies niekoniecznie musi kojarzyć ból z innym psem, ale z niewłaściwym zachowaniem na jego widok. Bo jeśli futro idzie spokojnie to nie ma potrzeby aby tą kolczatką zadawać mu ból (i odpowiednie wzmocnienie tego zachowania smakołykami, pochwałą czy zabawą powinno dać psu do zrozumienia co następuje po konkretnych zachowaniach). Większość psów przy jasnych i zrozumiałych znakach wybierze co opłaca się bardziej. Oczywiście nie mówię o przypadkach kompletnego zafiksowania na inne psy, bo wtedy pies jest w stanie się nawet udusić, byle by się do takiego delikwenta dobrać, a ból to żadna przeszkoda.
:-)
Kilche
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 19 kwi 2011, o 19:43

Mi się wydaje że nie można być pewnym !Pies może to odbierać też tak jak ja to opisałam , tobie się wydaje że rozumie ale może być też tak że tak na prawde jest inaczej i jeżeli pies to w sobie dusi ..To teraz sobie wyobraź że on zaistniałą trudną dla niego sytuacją nagle postanowi coś zrobić a ty w tej sekundzie ,tej konkretnie najważniejszej zapominasz że trzeba trzymać psa . bym się nie zdziwiła jak by drugi pies dwie sekundy później leżał martwy z wydartym gardłem... :ooops:

Ja NIE TWIERDZĘ że zawsze się wszystko da pozytywnie...
ale lepiej tak...
Uważam że kolczatki NIE MOŻNA używać gdzieś gdzie oprócz psa i własiciela JEST KTOKOLWIEK INNY, albo cokolwiek co NIE powinno się psu źle kojarzyć, kolczatke czasem STOSUJĘ , ale w ten sposób pies jest w szelkach idziemy na łąkę gdzie nikogo nie ma ale leży śnieg zakładam psu kolczatkę ,każe jej usiąść robię kulkę ze śniegu i dając komendę "biegnij " rzucam a ,potem znów karzę jej usiąść i znów biorę kulkę ale tym razem trzymam smycz przypientą do koczatki i tuż przed rzutem mówię 'zostaw" i wtedy rzucam i jeżeli pobiegnie kolce się wbiją na sekundę i popchną do tyłu.Jeszcze też stosowałam kolczatke do komendy zostaw ale jedzenie ,kładłam przed nią mięso i kazałam zostawić jeżeli próbowała wziąść odszarpnełam ją kolczatką.Ale to było TYLKO kilka powtórzeń i szybko z powrotem na szelki i cos przyjmnego :P
Mada95
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 19 kwi 2011, o 19:51

Mada to mogłabyś wyjaśnić psu o co ci chodzi... bo najpierw każesz biec a potem mówisz, że ma zostać... jak pies się nakręci to nie zrozumie o co ci chodzi i potem będzie z bólem kojarzyć... pies nie rozumie, zostaw, jeżeli jej tego nie nauczysz i jak chcesz takie komendy uczyć to może małymi kroczkami. zwiększać odległość coby zostawiła itp...
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 19 kwi 2011, o 20:09

Ona TO UMIAŁA!
I to nawet bardzo dobrze i bez błędnie nauczyłam ją tego na pozytywach ,ale potem jak jej się chciało a jak nie to nie...
Zresztą ona zna wiele komend ,ale jak bardzo coś chce to i tak nie posłucha ...
Więc to miało ją nauczyć że NIE MA WYBORY przy komendzie i nie ma tak że czasem ujdzie...
Mada95
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 19 kwi 2011, o 22:10

Ja tak jak Kalyna uważam że nie da się wszystkiego osiągnąć metodami pozytywnymi .. aczkolwiek komendy zawsze tylko takimi metodami uczę .. kolczatki nigdy nie użyłam do nauki komend, a tylko do korekt na spacerach .. ja mogę się z psem bawić , ten jest mega nakręcony, ale powiem głośno "zostaw!" a on w momencie puszcza.. jak coś rzucę i krzyknę zostaw to pies się zawsze wróci .. komendy można wypracować cierpliwością u psa, natomiast już na spacerach sama cierpliwość nie zawsze daje skutek, bo jak silny pies pociągnie za innym psem a nie ma kolczatki - można sobie wyobrazić tylko skutki. Dla mnie kolczatka nie jest wygodą dla mnie, jest zabezpieczeniem psa i moim przed nieszczęśliwym wypadkiem, można by rzec że to takie ubezpieczenie OC ;)
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez agis » 20 kwi 2011, o 09:08

Kasia-Bari napisał(a):...mam takie pytanie, bo ta kolczatka mi się trochę zsuwa tzn psu ;) ale nie jest za luźna, bo ciaśniej znowu by go podduszała, chyba że ja coś źle robię to mnie oświećcie plizzzzz chyba że to normalne , bo musiałam mu dziś co jakiś czas ją podnosić żeby leżała pod ucholami i żeby korekty dawały pożądane efekty

Jak się zsuwa, znaczy się za luźna ;)
agis
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Max&Uzi
Imię: Agnieszka
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 4
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 10:45

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post