Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 20 kwi 2011, o 12:26

kurcze bo ja mam wrażenie że jak wyjmę jeszcze jeden "ząbek" to będzie za ciasna :( już sama nie wiem .. może wyjmę i zobaczę czy będzie lepiej :)
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Kilche » 20 kwi 2011, o 14:07

Uważam że kolczatki NIE MOŻNA używać gdzieś gdzie oprócz psa i własiciela JEST KTOKOLWIEK INNY, albo cokolwiek co NIE powinno się psu źle kojarzyć, kolczatke czasem STOSUJĘ , ale w ten sposób pies jest w szelkach idziemy na łąkę gdzie nikogo nie ma ale leży śnieg zakładam psu kolczatkę ,każe jej usiąść robię kulkę ze śniegu i dając komendę "biegnij " rzucam a ,potem znów karzę jej usiąść i znów biorę kulkę ale tym razem trzymam smycz przypientą do koczatki i tuż przed rzutem mówię 'zostaw" i wtedy rzucam i jeżeli pobiegnie kolce się wbiją na sekundę i popchną do tyłu.Jeszcze też stosowałam kolczatke do komendy zostaw ale jedzenie ,kładłam przed nią mięso i kazałam zostawić jeżeli próbowała wziąść odszarpnełam ją kolczatką.Ale to było TYLKO kilka powtórzeń i szybko z powrotem na szelki i cos przyjmnego

Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę, aby ktoś stosował kolczatkę do takich celów. Wszyscy których znam i którzy używają jej z głową spotykają na swojej drodze "kogokolwiek innego" w czasie spacerów ;)

Żeby było jasne, w żaden sposób nie bronię kolczatki, ale tak jak dziewczyny uważam, że nie wszystko da się osiągnać klikerem i smakołykami.
Kilche
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Aisance » 20 kwi 2011, o 18:26

Uważam że kolczatki NIE MOŻNA używać gdzieś gdzie oprócz psa i własiciela JEST KTOKOLWIEK INNY, albo cokolwiek co NIE powinno się psu źle kojarzyć,


Jeżeli pies kojarzyłby negatywny bodziec z tym co widzi to dlaczego nie odczuwa strachu przed właścicielem, drzewem, ptakiem...?
Myślę, że psy są na tyle inteligentne, że kojarzą negatywny bodziec (szarpnięcie kolczatką) ze swoim zachowaniem.
Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich.
Aisance
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barsa
Imię: Monika
Wiek: 21
Lokalizacja: Września
Dołączył(a): 6 mar 2011, o 00:13

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 20 kwi 2011, o 18:49

Zwykle się nie boi ,ale czasem bywa inaczej
Mada95
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Aisance » 20 kwi 2011, o 19:00

Mada95 napisał(a):Zwykle się nie boi ,ale czasem bywa inaczej


Szczerze powiedziawszy nie widzę powodu dlaczego dobrze zsocjalizowany pies miałby się wystraszyć zastosowania kolczatki. Jedynie wtedy kiedy korekta jest źle zastosowana... I pies czuje lęk.
Wiadomo, że lęk ma tendencję do rozszerzania się na inne bodźce i raz wyuczony pozostaje na długo.
Więc myślę, że pies może się wystraszyć kiedy nie rozumie czego od niego oczekujemy. Czyli albo musimy się nauczyć używać kolczatki, albo obniżyć kryteria.
IMO pies myśli szeroko i teoria, że boi się tego co widzi sprawdza się tylko wtedy kiedy kompletnie nie kojarzy swojego zachowania z dyskomfortem i bólem.
Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich.
Aisance
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barsa
Imię: Monika
Wiek: 21
Lokalizacja: Września
Dołączył(a): 6 mar 2011, o 00:13

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Kay'owa » 20 kwi 2011, o 20:20

Mada95 To nie jest mój pierwszy pies, a miałam już agresywniejszego, który całe życie chodził na kolcach, używanych tylko w danej sytuacji aby go wybić z podniecenia bądź z chęci rzucenia się na drugiego psa, aby go zdekoncentrować.

Mój obecny pies nie boi się kolczatki ani źle jej sobie nie kojarzy, a już tym bardziej ze mną. Ja wiem, że kolce to nie lek na wszystko, na całe zło i na agresję także, ale odpowiednio użyte i w odpowiednim ułamku sekundy potrafią zdekoncentrować psa, i o to właśnie w tym chodzi. Ja do wątłych osób nie należę, ale jak mój pies się żuci znienacka to ma ogromną siłę..A Ewa od Hikariego, zdążyła już się o tym przekonać, że on potrafi siedzieć spokojnie, gdy mija go pies i na odchodnym tego psa nagle znienacka się zrywa, nie miałam innego wyjścia jak stosować kolce. Na cholerę miałabym ich używać, jak byłabym z psem sama samusieńka na łączce, czy polanie?? Wtedy jest zwykła obroża i smaki i to w zupełności wystarczy, a na co dzień, na osiedlu, gdzie w każdej chwili zza rogu może wyjść ktoś z psem, najczęściej z jazgotem bez smyczy musiałam mieć możliwość zapanowania nad psem, a ja mam psa charakternego, ze złymi doświadczeniami z okresu szczenięcego i dlatego się rzuca na psy, był pogryziony i straszony i szczuty przez psy wolno biegające..

W chwili obecnej nie korzystam już z kolczatki, a ze zwykłej 4cm obroży bądź z dławika, ale częściej z dławika. Są chwile, że już przechodzę obok innego psa i jest spokój, a czasem jest potrzebna korekta i lepiej sprawuje się w tej sytuacji dławik założony wysoko za uszami, szybciej się pies uspokaja, niż na obroży.

Miałam podobny problem z kolcami co Kasia-Bari , bo zaczęły mu się zsuwać i nie było efektu już, a zmniejszenie o jeszcze jedno oczko, powodowałoby że psu się kolce non stop wbijają i się przydusza. Nie mam problemu i nie miałam z chodzeniem psa przy nodze, więc kolce mu się wbijały w momencie agresji do psów, raz trafiłam w ten ułamek sekundy raz nie, ale przynajmniej utrzymałam psa..

Ale dzięki ciężkiej pracy i konsekwencji na dzień dzisiejszy już jest lepiej, ale jeszcze daleka droga przed nami..
Asia & KaY
ObrazekObrazek
Kay'owa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KAY
Imię: Asia
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 3
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 19:45

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 21 kwi 2011, o 16:35

Wiesz co Lejdi niedawno chodząc w kolczatce atakowała KAŻDEGO napotkanego psa.
Kiedy zrezygnowałam z kolczatki ,było lepiej ,a potem wystarczyło podawanie przysmaków przez dwa trzy dni i zaczeła się witać z psami a nie atakować a wiele z nich spokojnie omijać i bardzo rzatko wykazywać agresje :P
RZUCAŁA się z furią ,agresją i zębami na wszystko co się rusza w kolczatce i bardzo ciągnela!!!
Teraz bez kolców na początku z przysmakami chodzi na luzinej a ludzi i psy albo wita albo ignoruje ew. szczaka bez agresji
Mada95
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez xxxkaluniaxxx » 21 kwi 2011, o 17:08

niemam nic do kolczatki jeśli jest poprawnie stosowana i zakładana ;) sama kiedyś zakładałam ją Kali obecnie bardzo ale to bardzo rzadko :D co do zsuwania się mi polecono żebym zakładała obroże a nad nią kolce ;-)
dławik Kala nosi cały czas ma go tylko do adresówki :-) podpinam go do smyczy razem z obrożą wieczorem żeby mi nie zwiała jak zobaczy pita albo asta :-(
xxxkaluniaxxx
Avatar użytkownika
Moderator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kala[*] & Panda
Imię: Weronika
Wiek: 24
Lokalizacja: Rogoźno Pyrlandia
Pochwały: 10
Dołączył(a): 18 kwi 2011, o 14:51

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 22 kwi 2011, o 11:48

Mada jednego nie rozumiem . piszesz że Lejdi w kolczatce bardzo ciągnie, jest agresywna, czyli wiecznie zdenerwowana, ale wcześniej pisałaś że uczysz ją komendy w kolczatce? no i tu nie rozumiem - bo jak się uczy psa komendy to trzeba zadbać żeby był spokojny i skoncentrowany na przewodniku a jeśli Twój pies tak negatywnie reaguje na kolczatkę to ... no właśnie, dlaczego w takim nerwowym stanie psa chcesz ją coś uczyć? ta kolczatka w takim razie bardziej Ci przeszkadza niż pomaga.

Kay'owa - Bari również jak nie ma powodu do nerwów to idzie przy nodze bardzo ładnie - problem jest tylko gdy na horyzoncie pojawi się inny szczekająco-agresywny pies.. aczkolwiek już niektóre lekceważy ;)

A ja się jeszcze zastanawiam cały czas czy nie lepszy będzie dławik od kolczatki :?
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 24 kwi 2011, o 14:10

Tak właściwie to nie używam jej prawie ,tylko z 2-3 razy na chwilę ABY ŹLE SOBIE KOJARZYŁA wyruszenie do czegoś gdzie ja jej nie pozwalam iść...Nie zaszkodziło może troszeczkę pomogło...Ale jak by było coś co powinna tolerować a jest choć najmniejsza szansa ze źle sobie to skojarzy to wolałam nie ryzykować i AKURAT u Lejdi kolczatka na pewno nie pomoże w niczym...No ale może są psy od początku dobrze socjalizowane i metody z kolczatką które działają, ale...W to wątpię :nea
Ale nie wykluczam...
(TO CO JA ROBIŁAM Z LEJDI Z KOLCZATKĄ TO BYŁ PEWIEN DESPERACKI KROK W KTÓRYM STARAŁAM SIĘ NIE ZASZKODZIĆ A NAWET NIE WIEM CZY NIE ZASZKODZIŁO :? )
Mada95
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post