Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Nasze pasje.

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Joan » 2 kwi 2014, o 05:53

Jakie one są piękne!
Konia nie miałam ale miałam dwa siodła i ogłowie (ogłowie jeszcze mam). Wybitną koniarą jest moja starsza córka (zamiłowanie po mnie). Ja niestety już na konia wsiadać nie powinnam i wahałam się czy tu zajrzeć. Lepiej było nie zaglądać, bo już mnie w żołądku ściska. Konie - cudowne, mądre zwierzęta.
Moja córka napisała kiedyś taki wiersz - miała wtedy 11 lat

Kto cię stworzył z tą grzywą rozwianą,
maści jak esencja żywiołów?
Kto nasycił zapachem przestrzeni,
gdyś umykał rzeźbiarzowi z cokołu?

Nozdrza wiatrem ci rozdął do granic
i rozedrgał, i mięśnie, i ścięgna...
W mądrych oczach zaklęta się miesza
i łagodność, i lęk, i potęga.

Kto pozwolił mi dosiąść twą wielkość,
poczuć rytm pulsującej natury,
strach pragnieniem skruszony otrząsnąć
i oddychać wolnością przez skórę?
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Bodzia » 2 kwi 2014, o 06:11

Piękne fryzy, pozazdrościć tylko ;-)
Ja również jestem koniara, chociaż niestety w stanie spoczynku - stajnia jeszcze stoi pusta, ale plan dziesięcioletni pomału się realizuje, a w nim jest również zapełnienie stajni, więc być może za kilka lat będę mogła się pochwalić jakimś Arabem lub Ślązakiem ;-)
Bodzia
Avatar użytkownika
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hubal
Imię: Bogumiła
Wiek: 41
Lokalizacja: Opole
Dołączył(a): 9 wrz 2013, o 09:48

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez CanisFamiliaris » 2 kwi 2014, o 11:47

Mój pradziadek jeździł konno.
Mój dziadek jeździł konno.
Moja matka jeździła konno (jeździ do dzisiaj, ale udaje że zapomniała :D)
I ja też jeżdżę konno.
Generalnie "Każdy Polak jeździ konno" :D

Z koni preferuję te prymitywne - Hucuły są moją miłością. Zaraz za nimi koniki polskie.
Nie pamiętam kiedy pierwszy raz na koniu siedziałam, ale byłam maleńka, z matką.

"Na poważnie" (ale nie wyczynowo - byle tak, by samej jechać w teren) przygodę zaczęłam na starowieńkim folblucie. Później były araby, trochę nieokrzesane, po torach. Jeden taki zafundował mi wstrząśnienie mózgu. Żeby nie było - hucuły też nie były zawsze sympatyczne, jednej takiej klaczce zawdzięczam złamany nos i pękniętą szczękę.
Obecnie jestem "wozi dupkiem" - jeżdżę tylko i wyłącznie rekreacyjnie, nigdy nawet nie marzyłam o jakimś sporcie na wałachu hucuła i klaczy NN serio odciągniętej od pługa. Uwielbiam rajdy.

A no i zapomniałam - kuce, uwielbiam kuce :D Ale ze względu na wagę mogę raczej tylko na nie patrzeć.
CanisFamiliaris
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bura Won Do Domu :)
Imię: Marzena
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 34
Dołączył(a): 8 kwi 2013, o 07:33

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Nyks » 2 kwi 2014, o 13:15

Cudne dziewczyny :-) Ja jeżdżę od... właściwie od kiedy pamiętam - zaraziłam się tym od starszej kuzynki. Przez parę lat trenowałam ujeżdżenie na poważnie, w klubie sportowym, ale w końcu sobie odpuściłam (jakby nie patrzeć, to dość ekskluzywny sport... :ooops: ), ale pasja i siodło ujeżdżeniowe zostały, więc od października amatorsko się pingwinię na dzierżawionej klaczce. Lunę przez jakiś czas zabierałam do stajni, teraz już rzadziej, bo dla niej konie są stadem, którego musi pilnować :mur:
A to jest Gałka:
Obrazek
Nyks
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Luna ON, Triss BC
Imię: Maria
Wiek: 21
Lokalizacja: Warszawa/Nowa Wieś
Dołączył(a): 3 mar 2013, o 16:06

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Nesa » 2 kwi 2014, o 16:50

Ja kocham konie od dzieciństwa..to chyba mam po ciotce, która na oklep jeździła na gospodarskiej klaczy...nigdy nie miałam okazji, żeby jeździć na poważnie na siodle, jak byłam mała parę razy udało mi się na oklep..mam plany na wiosnę zapisać się na jazdę konno, muszę zobaczyć jak to będzie z finansami...czuję,że jak zacznę to przepadnę...marzą mi się jazdy w terenie,już po nauce...ale nie wiem jak to jest z takimi początkującymi jeźdźcami...
Moja Lu nie lubi bardzo koni..szczeka na nie i rzuca się...nie wiem czy jest to chęć zaganiania?...dla jej dobra, przy widoku konia jest na smyczy...
„Jesteś architektem rzeczywistości, którą postrzegasz''
L- 17.02.12r.& V-22.01.12r.
Nesa
Losowy avatar
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: L&V
Imię: Aga
Wiek: 26
Lokalizacja: prawie rzeszów
Pochwały: 3
Dołączył(a): 9 lip 2012, o 13:06

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 2 kwi 2014, o 19:41

Joan napisał(a):Jakie one są piękne!
Konia nie miałam ale miałam dwa siodła i ogłowie (ogłowie jeszcze mam). Wybitną koniarą jest moja starsza córka (zamiłowanie po mnie). Ja niestety już na konia wsiadać nie powinnam i wahałam się czy tu zajrzeć. Lepiej było nie zaglądać, bo już mnie w żołądku ściska. Konie - cudowne, mądre zwierzęta.
Moja córka napisała kiedyś taki wiersz - miała wtedy 11 lat

Kto cię stworzył z tą grzywą rozwianą,
maści jak esencja żywiołów?
Kto nasycił zapachem przestrzeni,
gdyś umykał rzeźbiarzowi z cokołu?

Nozdrza wiatrem ci rozdął do granic
i rozedrgał, i mięśnie, i ścięgna...
W mądrych oczach zaklęta się miesza
i łagodność, i lęk, i potęga.

Kto pozwolił mi dosiąść twą wielkość,
poczuć rytm pulsującej natury,
strach pragnieniem skruszony otrząsnąć
i oddychać wolnością przez skórę?


Niesamowite te wiersze Twojej córy (pamiętam inny o karpiu)...
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Janneke » 2 kwi 2014, o 21:17

Joasiu, podzielam zdanie Grażynki, cudny wiersz, bardzo dojrzały i taki prawdziwy… :)

Cieszę się, że tylu miłośników koni mamy na forum, wierzę, że jeszcze ktoś się odezwie.

Marysiu, piękna ta Twoja Gałka, Aga, jeśli opanujesz podstawy jeździectwa, to jest szansa wybrać się na jakiś spokojny spacerek w teren, szkoda, że mieszkasz tak daleko, mogłabyś go zaliczyć na fryzie ;)


A to już Janneke ze swoją córeczką Stellą

Obrazek


I pracująca Elza :)

Obrazek
"Bo na tym pieskim świecie to się bardzo liczy, by iść na sześciu łapach i na jednej smyczy."
(Marek Majewski)


Obrazek
Janneke
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Uzo
Imię: Joanna
Wiek: 49
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 6
Dołączył(a): 16 paź 2013, o 15:47

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Zuzanna » 2 kwi 2014, o 21:58

Piękne! :) Ja jeżdżę na fryzach i barockpinto w Norwegii. Zakochana jestem po uszy w tej rasie. Pracuje się z fryzami bardzo przyjemnie.
Sama mam welsh coba :) cudowny i kontaktowy,ale "gorętszy" niż typowy fryz ;) jeśli rodzina się powiększy to właśnie o fryza ;)))
Joanna masz piękne klacze :) napiszesz o nich coś więcej??
Zuzanna
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Zuzanna
Wiek: 29
Lokalizacja: Stavenger
Dołączył(a): 9 wrz 2013, o 18:18

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 2 kwi 2014, o 22:12

Nesa napisał(a):marzą mi się jazdy w terenie,już po nauce...ale nie wiem jak to jest z takimi początkującymi jeźdźcami...

Najpierw najbezpieczniej opanować podstawy stęp - kłus - galop... to trochę trwa, ale naprawdę warto.
Ja jak byłam nastolatką to po prostu chciałam jeździć i już. I w perwszej wakacyjnej szkółce wysyłali nas wprost w teren tzn. na teren swojego mini lasku, nieogrodzonego, który był większy od ujeżdzalni i był tam cień... bo jednak w lato upalnie, a konie i tak chodziły w zastępie. Dopiero z perspektywy czasu widze jakie to było bardzo niemądre.
Ale tak też piszę i piszę, bo po wakacjach wróciłam do siebie i kontynuowałam naukę tutaj, na maneżu. Jednak zanim przyszła zima, to ja dopiero miałam za sobą jedno krótkie zagalopowanie. A potem ujeżdzalnia stała się jednym wielkim błotkiem, więc jeździli tylko w tereny... i nauczyłam się galopowania w terenie. Niby prościej - bo nie galopujesz po łuku tylko po prostej, bo nie musisz nawet zagalopować - koń sam zagalopuje jak te przed Tobą zaczną galopować w terenie. Po prostu dali mi tylko "nieambitnego" starego wyjadacza konia - który prawie na pewno się nie spłoszy (nigdy nie ma pewności) oraz na pewno nie zechce wyprzedzać koni przed nimi itd. Niesamowite wrażenia.
Moim marzeniem małym był cwał po plaży... udało mi się je spełnić. Choć znów nie trafiłam na zbyt kompetentnych ludzi i trafiła mi się jazda z "instruktorka" i jej znajoma, dali mi energicznego młodego konia (na szczęście miałam już doświadczenie kilkuletnie) i na uwagi, iż nie daje rady podciągnąć do końca popręgu (był trochę luźnawo i jeszcze z 1 dziurke by się dało podciągnąć) tylko prychnęły pod nosem, że one nie będą teraz specjalnie z koni schodzić i mam sobie sama radzić, a poza tym zaraz wyjeżdzamy w terenu stajni. No i mi się nie udało, ale na szczęście było na tyle zapięte, że siodło się nie przekręciło.
Pani "instruktor" tak mi podziałała na nerwy, że jak z reguły słucham instrukcji, tak tym razem udałam, że "nie dosłyszałam" (wiecie, szum morza, tętent kopyt :D ) i jak już rozgalopowałyśmy konie na pustej plaży, to ja dałam swojemu luźniejszą wodzę (ciągle do przodu rwał, narwaniec :D ) i jak pognaaał... to wyprzedził dwa pozostałe konie kawałek. Jak się nacieszyłam tym, to zwolniłam konia i wytłumaczyłam, że nie usłyszałam, że coś instruktorka mówiła, że mam zwolnić, a koń sam poniósł :diabeł: Wrażenia za to niezapomniane.

Obrazek

(ja na końcu)

W ogóle ja od zawsze jeździłam w pełnym siadzie w galopie, bo nikt mnie nigdy nie uczył na maneżu jak ma wyglądać półsiad. Podobno półsiad jest wygodniejszy i łatwiejszy, a dla mnie to czarna magia, którą o wieeeele później opanowałam (gdy mnie pokusiło o uczenie się małych skoków). Jakoś o wiele bardziej lubię w pełnym siadzie ;)

Ja Kazy nigdy nie brałam ze sobą do stajni (no chyba że akurat rodzice jechali i chcieli pospacerować po okolicy zanim mi zleci czas).
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Koniarze ;)

Nieprzeczytany postprzez Zuzak » 6 kwi 2014, o 17:15

Cześć, forum czytuję od jakiegoś czasu, ale wątek koński skłonił mnie do założenia konta, bo sama mam 2 konie. Małopolaki, jeden niespełna 9 letni, a drugi niedawno skończył rok.
Pies jeździ ze mną do stajni bardzo często, jak był młodszy to całował konie w chrapy z wyskoku, teraz same podstawiają mu pyski, bo wiedzą, że nie mają wyjścia, on i tak znajdzie sposób, żeby je polizać. Niedawno był pierwszy raz ze mną w terenie, bardzo się pilnował.

Zdjęcie ze starszym z koni, niestety komórkowe:
Obrazek
Zuzak
Avatar użytkownika
Nowy forumowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Drago
Imię: Zuza
Wiek: 24
Lokalizacja: Lublin
Dołączył(a): 6 kwi 2014, o 16:55

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje