Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Informacje o zaginionych i znalezionych owczarkach staroniemieckich.

Krosno i okolice, zaginął Uzi. WRÓCIŁ!!!

Nieprzeczytany postprzez donald1209 » 29 maja 2015, o 08:10

Z Facebooka
https://www.facebook.com/mgalak

Cytuję:
Bardzo proszę o pomoc.
Dzisiaj ok godziny 15 na lotnisku w Targowiskach podczas spaceru Uzi znów dał dyla. Niestety tym razem sarna wyskoczyła zbyt blisko niego i nie dał się odwołać. Do tego był na 20 metrowej lince, która mogła stać się przyczyną tragedii. Dotychczas go nie odnaleźliśmy.
Jutro zaczynamy poszukiwania od nowa. Gdyby ktoś cokolwiek o nim wiedział bardzo proszę o kontakt. To trudny ale wspaniały pies. Jest częścią naszej rodziny. Nie wiem jak przetrwam noc ze świadomością że on został w lesie.

https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10730790_838403646213245_7145713822652390301_n.jpg?oh=b6749ea177453952e8f87dae87f5805c&oe=55FC4298

Jak widać, każdemu może się zdarzyć nieszczęście. Magda to doświadczona trenerka , Uzi to wyszkolony pies, ale nawet wtedy instynkt łowiecki jest nie do opanowania, kiedy potencjalna zdobycz wyskoczy praktycznie spod nóg. Jak to pisała na tym forum Zofia, pies jest wtedy głuchy dosłownie na wszelkie komendy. I tylko bardzo silny bodziec fizyczny ( impuls z OE ) może go wyrwać z takiego transu.



JEST UZIK!!!!!!!!!!!!!


Magdalena Galak
17 min ·
Dziś z samego rada do nas wrócił.
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO!
Pozdrawiam

Krzysztof i Luka

Kobieta jest najlepszym przyjacielem mężczyzny, oczywiście nie licząc psa.
donald1209
Avatar użytkownika
Nadworny dietetyk
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Luka
Imię: Krzysztof
Wiek: 66
Lokalizacja: Krosno
Pochwały: 24
Dołączył(a): 14 lut 2011, o 12:56

Re: Krosno i okolice, zaginął Uzi. WRÓCIŁ!!!

Nieprzeczytany postprzez mój pies » 2 cze 2015, o 22:12

Bogu dzięki, jest cały, zdrowy. Cudowna wiadomość.
ObrazekObrazek

Co posiadacz psa przeczytać powinien o ich wychowaniu: literatura-godna-polecenia-t542.html
mój pies
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tora
Imię: ena
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 19
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 20:51

Re: Krosno i okolice, zaginął Uzi. WRÓCIŁ!!!

Nieprzeczytany postprzez donald1209 » 3 cze 2015, o 07:38

Cytuję właścicielkę:
" Uzi wykąpany. Woda czysta, kleszcz sztuk jeden, dwa źdźbła trawy na dupie. Chudy i trochę przestraszony. Bardzo spragniony zabawy. W dobrej kondycji.
Tak więc
Bardzo Panu/Pani dziękuję."
To podziękowanie to nieznanej osobie, która prawdopodobnie znalazła i chciała zatrzymać psa.
Po wpisie Magdy na facebooku następnego dnia rano pies wrócił do domu. odległego kilka kilometrów od miejsca ucieczki.
A oto ten wpis - apel do potencjalnego znalazcy Uzika :

Tylko pies
Psy to wspaniałe istoty, to zwierzęta które są najbliższe nam ludziom.
Mając psa mamy w domu cząstkę świata, z którego przyszliśmy. Prawdą jest to, że kto nie ma szacunku dla zwierząt nie ma serca dla ludzi.
Dla niektórych pies to tylko pies, ot siedzi koło domu, szczeka i dostaje jeść. Dla innych to wielka życiowa pasja. Tak jak dla mnie.
Od ponad czterdziestu lat zawsze przy moim boku były większe lub mniejsze „kudłaje”, a od kilkunastu zajmuję się pracą z psami. Prowadzę zajęcia dotyczące komunikacji z psami, uczę dzieci prawidłowych zachowań w sytuacjach zagrożenia, pomagam wyszkolić psy. Każdy trening z psem to dla mnie ogromna lekcja pokory. Dzięki psom dowiedziałam się dużo o sobie i innych. Wydaje mi się, że patrząc na psa wiem jakim człowiekiem jest jego właściciel. Sama mam wiele wad, które wpływają na zachowanie moich psów. Cóż, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.
Przy psach wychowały się moje córki na dobre, wrażliwe kobiety i wyruszyły w świat z ładunkiem empatii dla każdego żywego stworzenia.
Miałam już kilka owczarków. Pomagałam im odejść za tęczowy most trzymając ich głowę na na swoich kolanach. Pochowałam, opłakałam i dałam dom następnym.
Od niedzieli, 24 maja, szukam Uzika. Poszedł za sarną z tą nieszczęsną liną na szyi i jest duże prawdopodobieństwo, że mój pies nie żyje. Każdy może sobie wyobrazić co się dzieje z psim karkiem, gdy podczas pełnego biegu, nagle zablokuje się lina o długości 20 metrów. Cóż, śmierć jest zapewne szybka i bezbolesna, ale tak ciężko o tym myśleć. Niezależnie od tego czy tak się stało czy nie - każdy dzień kilkoro z Was, Kochani łaziło ze mną po lasach i łąkach i szukało JUzka. I nic. Zupełnie nic. Żadnego głosu, żadnej linki, żadnych znaków. Nic. Przez cały tydzień nie otrzymałam również ani jednej wiarygodnej informacji, która pozwalałaby sądzić że Uzi faktycznie był gdzieś widziany.
Nie wiecie nawet jak bardzo ja i mój mąż jesteśmy Wam wdzięczni za pomoc w poszukiwaniach. To ogromny wysiłek, a pogoda była nieludzka na spacery. Przeszukaliśmy koło w odległości kilku kilometrów od w miejsca, w którym ta łajza prysnęła i nic.
Dziękuję Asi, która wylewała wodę z kaloszy i wołała Uzika jak szalona, dziękuję Ewie, Danusi i Krzysiowi, Sylwii, Robertowi, Marzence i Mariuszowi, Edycie i Andrzejowi, Marysi, Madzi która opóźniła swój wyjazd do Krakowa, żeby szukać JUzka. Dziękuję Arturowi i Eli, Bartkowi, Monice i Olafowi oraz kolegom moich córek Krzysiowi, Matiemu, Adikowi i Danielowi, którzy zorganizowali nocne manewry na lotnisku. Dziękuję za wszystkie telefony, maile ze słowami wsparcia i otuchy. Dziękuję za wszystko.
Szczególnie chciałabym podziękować dwóm osobom: Małgosi, sterującej całą akcją plakatowania i nagłośnienia poszukiwań w mediach i pewnemu brodatemu Panu, który ma swoją własną teorię na to co stało się z Juzkiem, a mianowicie, że porwały go sarny dla okupu. Kuba, nie dałabym rady bez Ciebie! Dzięki.
Paradoksalnie dlatego, że do tej pory nie ma śladu po Uzim, kiełkuje w moim sercu ziarenko nadziei. Nadziei na to, że może jednak ktoś go znalazł i przygarnął.
Dlatego te słowa kieruję do potencjalnego znalazcy Uzika.
Przede wszystkim chciałam bardzo Panu/Pani podziękować bo prawdopodobnie ocalił mu Pan/Pani życie. Dziękuję za odwagę, bo to pies, który raczej nie wzbudza zaufania a respekt i strach. Wydaje mi się, że Uzi był w ciężkim szoku, który pozwolił na to, aby mu pomóc. I dobrze.
Zapewne do dzisiaj już Pan/Pani mógł się zorientować, że to pies nieźle wyszkolony, umiejący dobrze komunikować się z człowiekiem.
Dlatego chciałabym Panu/Pani coś powiedzieć o moim Uziku.
Dzisiaj w dniu, w którym piszę te słowa pies kończy 2 lata 10 miesięcy i 28 dni. To dorosły samiec owczarka niemieckiego z linii użytkowej. Kupiłam go w hodowli Isztar, był jedynym szczenięciem w miocie. Czekałam na niego bardzo długo. Suka, która go urodziła nie będzie miała więcej szczeniąt.
Od 8 tygodnia zaczęłam z nim pracować ponieważ zamierzałam realizować swoje pasje w psich sportach. Wszystko, co ten pies potrafi, zostało wypracowane przez naszą wspólną prawie trzyletnią harówkę. Idealną kondycję dały mu długie 5-6 kilometrowe spacery z moim mężem. Dzień w dzień. Dwa lata. Piękną sierść ma po specjalnej karmie z ryb morskich /po innych się drapie jak oszalały/. Do jedzenia musi dostawać enzymy trawienne, bo niestety ma nawracające problemy z trzustką.
Uzi mieszka z nami w domu razem z innymi psami. Miką i Dzwoneczkiem, którego przygarnęliśmy z ulicy 5 lat temu. W nocy śpi na sofie przy telewizorze, tam mu najwygodniej.
Jest częścią naszej rodziny.
Proszę spojrzeć na zdjęcia, które pokazują jego dom i środowisko, w którym czuje się mam nadzieję bezpiecznie. To jego życie. I nasze.
Jest wielkim psem wzbudzającym zainteresowanie, również z powodu umaszczenia, które występuje obecnie stosunkowo rzadko. Jego sierść ma kolor ciemo-wilczasty jaką mają właściwie tylko owczarki pracujące w służbach i sportowe. Jest wspaniałym psem, ale też psem bardzo wymagającym.
Każdy dzień Uzi musi pójść na intensywny spacer i trening posłuszeństwa. Inaczej jest nie do wytrzymania. 2/3 razy w tygodniu ma układany ślad FH - jeśli coś to Pani /Panu mówi. Jeśli nie proszę poczytać w necie.
To jego codzienność bo owczarek z linii użytkowej to nie to samo co pies wystawowy. Ma inne popędy, inny temperament i dużo większe potrzeby pracy. Jeśli jego potrzeby nie będą należycie realizowane, to zaczną się problemy. A szczególnie w przypadku tego psa.
Tak więc.
Być może Pan/Pani jeszcze nie widział tych wszystkich ogłoszeń w mediach i ulotek o zaginięciu JUzka, którymi oblepione jest całe Krosno i okolice, i być może Pan/Panie nie słyszał o tym, że wyznaczona jest za niego nagroda.
Jeśli jednak Pan/Pani o tym wie, ale zamierza zatrzymać JUzka, to proszę przyjąć do wiadomości, że czeka Pana/Panią ciężka praca, bo ten pies wymaga bardzo starannego i profesjonalnego prowadzenia. To nie jest pies do domu z ogródkiem! Proszę uważać jeśli ma Pan/Pani dzieci, bo Uzik nie przebywał z maluchami. W naszej rodzinie nie ma dzieci, więc nie wiem jak będzie reagował. Może na nie polować. Radzę również nie wchodzić z nim w konfrontację. Pod presją ten pies na pewno użyje zębów. A jego atak może być gwałtowny i bardzo dotkliwy. Kilka osób już się o tym przekonało.
Jedynymi ludźmi, o których jestem spokojna i którym Uzik nigdy nie wyrządziłby żadnej krzywdy jest moja rodzina. I tyle. Pan i pańscy bliscy musicie uważać.
To pies, który w momencie zniknięcia miał 47 kg wagi i 68 cm wysokości w kłębie. Taki słoń naprawdę może kogoś uszkodzić.
Jeśli natomiast myśli Pan/Pani o nim jako o potencjalnym tatusiu szczeniąt to też mam złe wieści. Uzi ma wszczepiony implant kastracyjny i na bardzo długo jest hormonalnie wysterylizowany. Jego dokumentacja medyczna jest do wglądu w gabinecie VetMedica w Krośnie, gdyby koniecznie chciał Pan/Pani sprawdzić.
Dlatego jeśli myśli Pan/Pani o pozostawieniu JUzka u siebie jako psa stróżującego to zapewniam, że to nie jest dobry pomysł. Szkoda i jego, i pana. Nie wszystko złoto co się świeci. Ten pies może być bardzo kłopotliwy.
Oferuję za niego nagrodę w wysokości 1000,00 zł. Nie jest to bardzo duża kwota, ale pozwoli na zakup szczenięcia nawet z rodowodem. Pokryję również koszty wyżywienia i utrzymania podczas wszystkich dni opieki nad nim.
Jeśli jednak nie zdecyduje się Pan/Pani zwrócić mi psa, to proszę przyjąć do wiadomości, że ja nie zaprzestanę szukać Uzika. A ma mi kto pomóc. Jest wiele osób zaangażowanych w jego odnalezienie. My psiarze wiemy dobrze co to znaczy stracić psa, stracić przyjaciela i partnera. Zawieść zaufanie zwierzęcia, które się pokochało i wychowało jak członka rodziny.
Przecież kiedyś musi Pan/Pani wypuścić go z domu lub z jakiejś klatki, ktoś go zobaczy i da mi znać, weźmie nagrodę za informacje, a ja wtedy przyjdę i zabiorę go do domu. Więc proszę się do JUzka nie przyzwyczajać.
Właścicielka Uzika
Pozdrawiam

Krzysztof i Luka

Kobieta jest najlepszym przyjacielem mężczyzny, oczywiście nie licząc psa.
donald1209
Avatar użytkownika
Nadworny dietetyk
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Luka
Imię: Krzysztof
Wiek: 66
Lokalizacja: Krosno
Pochwały: 24
Dołączył(a): 14 lut 2011, o 12:56

Re: Krosno i okolice, zaginął Uzi. WRÓCIŁ!!!

Nieprzeczytany postprzez mój pies » 3 cze 2015, o 09:03

Czytałam na fejsie ten wpis i przyznaję bardzo mnie chwycił za serce. Wszyscy czujemy to samo, kochamy nasze psy nad życie, ale nie każdy umiałby to wyrazić na piśmie. Mnie było by trudno.
Oby wszystkie zaginięcia miały takie szczęśliwe finały.
ObrazekObrazek

Co posiadacz psa przeczytać powinien o ich wychowaniu: literatura-godna-polecenia-t542.html
mój pies
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tora
Imię: ena
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 19
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 20:51

Re: Krosno i okolice, zaginął Uzi. WRÓCIŁ!!!

Nieprzeczytany postprzez Sanszajn » 26 cze 2015, o 12:00

Kurcze, napisane tak, że tylko jakiś idiota miałby sumienie go zatrzymać.
Dobrze, że wszystko się tak skończyło :)
Sanszajn
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dharma :)
Imię: Hania
Wiek: 35
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 6
Dołączył(a): 17 cze 2015, o 07:37

Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post