Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 15 maja 2014, o 08:43

Pani Zofio, przecież halter jest narzędziem pozytywnym.
To, że tak wiele psów po założeniu haltera uspokaja się, wręcz gaśnie, to efekt jego magicznej mocy, a nie ogromnego stałego dyskomfortu jaki sprawia psu. ;-)

Autor postu otrzymał pochwałę
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 45
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 15 maja 2014, o 10:19

Jak dla mnie definicją przemocy fizycznej jest właśnie to, co przytoczono - uderzenie psa w złości, pod wpływem emocji, wyładowanie frustracji na psie.
Zatem korzystanie z OE - czy jest przemocą, czy nie, zależy tylko i wyłącznie od osoby, która trzyma pilota. Czy ma ściśle określony plan i bez emocji, za to z głową go realizuje w taki sposób, by pies jak najszybciej pojął lekcję. Czy trzyma go, by dać psu kilka razy kopa za to, że go "ignoruje" bezczelnie, by chwalić się całej ulicy, że jego pies na 1 mm od nogi nie odstępuje (bo dostaje kopa), a on smyczy nie lubi. Zdecydowane nie dla uczenia czegokolwiek psa rzeczy na OE, jestem na tak by oduczać zachowań, które mogą stanowić zagrożenie dla psa lub otoczenia.

Ja też wypróbowałam OE najpierw na sobie. Najniższe stopnie obroży to wibracje, porównywalne do wibracji telefonu komórkowego. Dopiero potem stopniowo pojawia się lekki dyskomfort, dopiero na wyższych lekkie kopnięcie. Do każdego psa indywidualne dopasowuje się bodziec.

Zresztą to nie temat o OE.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez xxxkaluniaxxx » 15 maja 2014, o 11:37

Nienawidze przemocy zarówno fizycznej i psychicznej, mój pies nigdy nie został uderzony przezemnie czy przez członka mojej rodziny. Mój młodszy brat jest pierwszy do zgłaszania jakiejkolwiek przemocy na policje obojetnie czy chodzi o zwierzaka czy człowieka, nie zna litości jeśli chodzi o dzieci bo sam kilka lat temu został pobity. Cierpi do tej pory a my razem z nim.
Niewiem jak impuls OE można porównać do przemocy choćby do okładania psa smyczą, jestem córką elektryka i siostrą dopiero co uczącego sie elektryka, ojciec tłumaczył mi zasade działania takiej obroży bo miał takową w rękach. Mam wrażenie że co niektórzy jak słyszą o OE mają wizje conajmniej krzesła elektrycznego :P
Są rasy psów u których zdarza się głuchota choćby u moich ukochanych bulterierów, jak zwrócić uwage psa na siebie czy przekazać takiemu psu że coś robi źle? Głosem nic sie nie zdziala, gestami także jeśli pies w danej chwili nie patrzy. Wtedy taka obroża wibracyjna jest ogromnym ułatwieniem wystarczy odpowiednio używać takiej obroży i pies może żyć prawie normalnie ,głuchota nie bd bardzo utrudniać zycia zarówno właścicielowi i psu.
xxxkaluniaxxx
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kala[*] & Panda
Imię: Weronika
Wiek: 25
Lokalizacja: Rogoźno Pyrlandia
Pochwały: 10
Dołączył(a): 18 kwi 2011, o 14:51

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez saacrum » 15 maja 2014, o 13:49

OE jest demonizowana przez ludzi, jakby to było nie wiadomo co. Zresztą nie dziwię się, bo po obejrzeniu pierwszej części Garfielda, będąc dzieckiem sama myślałam, że to narzędzie zbrodni. Teraz mam już troszkę więcej, mam psa, który jest popędowy i lubi sobie pogonić, a ja nie wyobrażam sobie nie mieć na nim OE. Najpierw sprawdziłam na sobie, potem na moim psie. Nic strasznego, ani zabójczego. Fakt, nie fajne, ale wole to, niż pogrzeb najlepszego przyjaciela. Używamy jej już trochę i mimo że pies nie goni, bo wie że nie wolno, wolę mieć założoną w razie gdyby coś mu się odwidziało - to tylko zwierze. Nie widzę w nim spadku zaufania, czy wielkiego smutku. Bardzo czysto i klarownie ma przekazane, że jeśli mówię "wróć" to lepiej wrócić, bo jakaś tajna bestiooosiła może zaatakować, a przy mamusi nie atakuje - tam zawsze bezpieczniej ;)
"Możesz powiedzieć psu największe głupstwo, a on spojrzy ci w oczy tak, jakby chciał rzec: 'O Boże, masz absolutną rację! Nigdy bym na to nie wpadł." Dave Barry

Obrazek

Obrazek
saacrum
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Xandor
Imię: Monia
Wiek: 23
Lokalizacja: Mysłowice
Pochwały: 11
Dołączył(a): 14 lis 2011, o 11:20

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 15 maja 2014, o 17:55

Joanna napisał(a):Z niedowierzaniem czytam akceptację dla OE. To dla mnie jak akceptacja bicia dzieci. Szokują mnie wypowiedzi "sprawdziłam na sobie". Przemoc fizyczna jest moim zdaniem porażką. I mówię to z pełną odpowiedzialnością za słowa: mój pies jest bardzo trudny, bo ma traumatyczne wspomnienia. Chęć uderzenia go przychodzi w momentach skrajnej złości i zniecierpliwienia. A jednak nigdy go nie uderzyłam. Zadawanie bólu to skandal! Nawet jeśli to lekki ból.


Mam psa po przejściach, który w pewnym momencie zaczął szczekać na dzieci (nie jestem pewna czy by nie capnął) - w jaki sposób "pozytywnie" mu przekazać, że nie życzę sobie takiego zachowania? Mam czekać aż sąsiedzi uznają, że stanowi zagrożenie i spróbują go otruć, albo inaczej "wyeliminować"? :przerażenie:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez beatrx » 15 maja 2014, o 20:36

słownik języka polskiego mówi, ze przemoc to: "przewaga wykorzystywana w celu narzucenia komuś swojej woli, wymuszenia czegoś na kimś", więc niezmiernie śmieszą mnie zapewnienia o niestosowaniu przemocy wobec psa od osób stosujących korekty czy święte oburzenie, bo jak to z przemocą do pieska. przemocy nie wolno nadużywać, to fakt. ale czasem przemoc prawidłowo użyta bardzo szybko eliminuje problem.
oczywiście samo stosowanie przemocy w porządku wobec psa nie jest, bo najpierw jesteśmy mu winni zapewnienie odpowiedniej dawki ruchu i zajęcia umysłowego. a potem, jak już do użycia przemocy dojdzie, mamy obowiązek pokazać psu to, czego od niego oczekujemy w danej sytuacji, jakie zachowanie jest właściwe.
beatrx
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Presto
Imię: Agnieszka
Wiek: 28
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwały: 11
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 10:14

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez filolog » 17 maja 2014, o 06:15

Wadera napisał(a):Jest różnica między UCZENIEM czegoś psa, a ODUCZANIEM zachowań niepożądanych zagrażających życiu lub zdrowiu psa i osób/zwierząt z jego otoczenia. Nikt tu nie promuje używania obroży elektrycznej do pasienia, tropienia czy zawodów!


"Na dzisiejszej lekcji ODUCZYMY psa podejmowania jedzenia z ziemi."

"Na dzisiejszej lekcji NAUCZYMY psa, by nie podejmował jedzenia z ziemi."
filolog
Losowy avatar
Nowy forumowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Tomasz
Wiek: 25
Lokalizacja: Kraków
Dołączył(a): 8 maja 2014, o 19:10

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez anita » 17 maja 2014, o 07:31

ODUCZYMY czyli pies już podejmuje jedzenie z ziemi,
NAUCZYMY czyli pies jeszcze czegoś nie umie/ nie robi ( tu nie podejmuje jedzenia z ziemi)

na prawdę nie widzisz różnicy?
anita
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Igma (Ava FideCanem)
Imię: Anita
Wiek: 33
Lokalizacja: pod lasem
Pochwały: 2
Dołączył(a): 31 lip 2012, o 17:48

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 17 maja 2014, o 09:51

Filologu drogi - inaczej będę pracować ze szczeniakiem, który nie gania gołębi i psem, który już jakiegoś zagryzł i na ich widok wyrusza na polowanie. W pierwszym przypadku wystarczy trening na Rynku, w drugim muszę niestety psa skorygować stosownie do jego temperamentu by mu gonienie ptaków obrzydzić. Polowanie/jedzenie znalezionych odpadków to czynności samonagradzające się - jak pies raz skosztuje trudno mu zrezygnować. Czy Ty nie podniesiesz stówki z chodnika jak mama Ci powie, że nie wolno? Czy raczej wykorzystasz moment gdy nie patrzy? :lool:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Książka "Rozmowy z psem, czyli komunikacja międzygatunko

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 23 maja 2014, o 14:28

http://www.podrozezpsem.pl/2014/05/recenzja-rozmowy-z-psem.html

Tak mi przyszło do głowy - może ktoś kompetentny, kto czytał książkę, napisałby choć krótką recenzję, którą można by zamieścić bodaj tutaj:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/220608/rozmowy-z-psem-czyli-komunikacja-miedzygatunkowa
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post