Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Pokaż nam swojego psa innej rasy, kota, papugę, chomika lub jeszcze innego zwierzaka.

Kudłaty

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 27 kwi 2011, o 09:08

Kudłatek to ok.5 letni piesek ,łanicóchowy mojej babci.

Obrazek

Obrazek

W tą sobotę jadę do babci na wieś :P
Z moją Lejdi!
Psiaki się lubią .
do 10 tego maja będę codziennie z łobuzami na spacery chodzić :oo
Bo bidak nie jest zpuszczany... :cry:
Mada95
Losowy avatar

Re: Kudłaty

Nieprzeczytany postprzez Marek » 27 kwi 2011, o 09:15

Przykry widok.
Marek
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: [*] Maciuś [*]
Imię: Marek
Wiek: 39
Lokalizacja: Zawiercie
Pochwały: 2
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 07:39

Re: Kudłaty

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 27 kwi 2011, o 10:15

Uo matko, jaka bida. No tak, typowy pies lancuchowy - kilkanascie kilo wagi z zadaniem bronienia wlosci :( No, ale dobrze, ze chociaz przy Tobie pies zazna odrobine swobody... A co on, taki agresywny jest, ze babcia boi sie go spuscic?
nebrot
Losowy avatar

Re: Kudłaty

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 27 kwi 2011, o 10:48

Mieszkałem przez chwilę na wsi i miałem okazję poznać mentalność kilku gospodarzy. W ich mniemaniu miejscem psa jest buda i łańcuch. :evil:
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Kudłaty

Nieprzeczytany postprzez Karoll » 27 kwi 2011, o 11:14

Ja mieszkam na wsi. Taki obraz to codzienność. Psy na łańcuchach, brudne, zapchlone często z pustym garnkiem na wodę, bo wywrócił. Nieraz mam ochotę wezwać TOZ, ale najzwyczajniej na świecie się boję o swoje psy.
Karoll
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zygmunt&Franka
Imię: Karolina
Wiek: 36
Lokalizacja: Lublin
Pochwały: 5
Dołączył(a): 26 lut 2011, o 21:01

Re: Kudłaty

Nieprzeczytany postprzez Mada95 » 27 kwi 2011, o 20:11

Nie jest spuszczany bo...ucieka...
W tej wsi to tak jest koty podchodzą pod drzwi odrazu dostają kiełbase a jak kto ma kota to on w domu na kanapie i wcina najlepsze rzeczy i wychodzi kiedy chce ,a taki pies...cały czas na łanicuchu czy w kojcu i tylko resztki dostaje...
Ale jak bezdomny to JESZCZE gorzej nie tak jak kot że gdzie nie podejdzie to naj lepsze żarcie głaskanie pieszczot i nie rzadko wstęp do domu ,tylko taki pies błąkał się jak to było jakieś cztery lata temu wychudzony niewyobrażalnie na skraju śmierci głodowej... :cry: Wtedy babcia go zaczeła karmić ,były akurat wakacje więc my przyjechaliśmy ,wtedy był to kochany psiak który chodził krok w krok za ludzimi ,co prawda jak był sam to gdzieś szedł ale potem wracał...Pies nie miał imienia według babci dalej nie ma...ale ja czytałam ksiązke o podwórkowym małym kudłatym żółtym piesku o imieniu Kudłatek ,postanowiłam ze tak będzie miał na imię powtarzałam jego imię na okrągło przy byle okazji tak ze wszyscy zapamiętali :lol:
potem jak wyjechałam Kudłaty trafił na łanicuch ,a jak go po pół roku spuściłam to okazało się ze odrazu ucieka i że stał się o wiele mniej kontaktowy... :cry: ,choć jest radosny i przyjacielski :ok
Pokochałam Kudłatka odrazu jak go zobaczyłam...Bardzo żałuję że nie mogę go zabrać do domu...A przyjeżdżam tam raz na pół roku a teraz nawet miną prawie rok :cry:
Słyszałam że babcia ma kota...Oj ,cieszę się ze Lejdi go wygoni z domu...Choć i tak pewnie bez trudu znajdzie sobie nowy...

A to zdjecia Kudłacia ze zimowego spacerku z przed półtora roku:
Obrazek
Obrazek

Zimą psiura miał piękne futerko :ok

Tyle że mam problem ...Tamte smycze już zepsute ,a ja mam tylko tą Lejdi i Lanicuchową dla dużych psów...Na tej łanicuchowej jej nie utrzymam a ten łancuch jest raczej zaciężki dla Kudłatka...Gdzieś w lesie czy dalej od domu Dusiowata bedzie mogła biegać a Kudłatek na jej 4 metrowej lince,ale na tej lince bedą mi sie plątać przy normalnym chodzeniu... :(
Mada95
Losowy avatar

Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje