Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Pokaż nam swojego psa innej rasy, kota, papugę, chomika lub jeszcze innego zwierzaka.

Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 12 lip 2014, o 15:58

Niektórzy z Was wiedzą, że moja terrierystka Bryza odwiedziła ze mną Polskę. Podróż nasza trwa już miesiąc, ale niestety we wtorek dobiega końca :-( .
Dobrze nam było w Europie, oj jak dobrze.
Przygotowanie psa do podróży oraz wszystkich niezbędnych dokumentów trwało o wiele więcej niż miesiąc. Zakup transportera, przyzwyczajanie do niego, czipowanie, szczepienie oraz badanie krwi zabrało nam kilka miesięcy, podczas których zastanawiałam się czy na pewno chcę lecieć z psem. Lot samolotem był stresujący dla suńki i dla mnie (zwłaszcza ten pierwszy z Natal do Lizbony), ale samolubnie stwierdzę, że chyba bardziej dla mnie. Wczoraj jak weszliśmy na Okęcie, widziałam już po suńce, że wie gdzie jest i co nastąpi, ale nie było oznak stresu. Weszła do transportera jak tylko otworzyłam drzwiczki i od razu ułożyła się do spania. Widziałam ją potem na płycie lotniska przy załadunku zwiniętą w rogalik i ciekawsko wyciągającą nochal w stronę panów, którzy mieli ją załadować do samolotu. Oczywiście łzy pociekły mi z oczu, ale widziałam, że wszystko jest OK. W Lizbonie odebrałam ją bardzo spokojną, o wiele bardziej niż po pierwszym locie.
Biorąc pod uwagę czas trwania naszego wyjazdu oraz brak możliwości zostawienia Bryzy pod dobrą opieką w domu (oraz inne czynniki), decyzję o locie z psem uznaję za dobrą. W sumie w transporterze spędziła około doby, a resztę czasu z nami lub odpoczywając na sofie. Cała podróż była zaplanowana w taki sposób, żeby zminimalizować czas przebywania suńki w transporterze, prawdopodobieństwo zagubienia "bagażu" oraz szalonych przesiadek w pośpiechu. Stąd przesiadkę w Lizbonie w obie strony zamieniliśmy na pobyt ze zwiedzaniem oraz czasem na ochłonięcie i załatwienie dokumentów. Lot Natal-Lizbona trwa jedyne 6 godzin 40 minut, a lot Lizbona-Warszawa to 3 godziny 30 minut i są to loty bezpośrednie.
Jestem dumna z mojej terrierystki, bo okazała się wspaniałą towarzyszką podróży, zupełnie niekłopotliwą i świetnie znajdującą się w sytuacji.
Nauczyła się w podróży jeździć ruchomymi schodami, jeździć metrem, tramwajem, pociągiem i autobusem. Zwiedziłyśmy dużo parków i kawiarnianych ogródków. Byłyśmy nawet w kinie! Wielokrotnie była suńka chwalona za zachowywanie spokoju i niekłopotliwość. Mało w tym mojej zasługi, ona taka po prostu jest.
Nie zdążyłam się ze wszystkimi spotkać, nie wystarczyło czasu na pogaduchy, nie pojechałam wszędzie tam gdzie chciałam, ale i tak udało mi się wiele zwiedzić i zrobić. Dziękuję wszystkim, którzy dostosowali swoje plany tak, żebyśmy mogli się spotkać. Co nie udało się tym razem, zorganizujemy przy najbliższej okazji. ;-)

Jeśli ktoś jest ciekawy albo potrzebuje wiedzieć o podróżowaniu z psem, chętnie odpowiem na pytania.

Zdjęcia już niedługo!
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 36
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 12 lip 2014, o 16:51

Dzielna Bryza i Pańcia! Do zobaczenia za rok! :)
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 12 lip 2014, o 17:17

A tu z Kafką i Burą pod Kopcem Krakusa
Obrazek
i w domku w przedpopołudniowym słońcu. Obrazek

A tu więcej zdjęć z podróży https://plus.google.com/photos/107183099942981214001/albums/6035127487051231681?authkey=CMOCyKKl143gdA
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 36
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 12 lip 2014, o 19:57

Turystka pełną gębą :lool:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez danuta waniek » 12 lip 2014, o 21:04

Pozdrawimy wraz z Korą wspaniałą turystkę,i do następnych odwiedzin.
danuta waniek
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kora
Imię: Danuta
Wiek: 63
Lokalizacja: slaskie
Pochwały: 2
Dołączył(a): 20 mar 2013, o 21:06

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 13 lip 2014, o 21:03

Oprócz tych wszystkich miejskich atrakcji, które widać na zdjęciach, a których brak boleśnie odczuwam w moim obecnym miejscu zamieszkania, bardzo fajne były psie spotkania, które wykorzystałyśmy z terrierystką na 100%. Było spotkanie socjalizacyjno-plotkarskie z Kafką i Burą w przepięknym krakowskim Podgórzu (za którym tęsknie nieprzerwanie za oceanem). Było spotkanie treningowe z Kafką i owczarką puli na Błoniach. Nie mogłyśy się rozstać i gdyby nie komary to pewnie możnaby nas tam zastać jeszcze następnego ranka :roftl: . Było też spotkanie-konsultacja z Panią Zofią. Po tym spotkaniu nastąpiło u nas trzęsienie ziemi. Pani Zofia wypatrzyła, że moja suńka nie rozumie słowa pochwały. Zmieniłyśmy więc ssssyczące portugalskie słowo na przyjemniej brzmiące polskie (mąż się już pilnie uczy polskiego :lool: ) i od tego momentu mamy ogromne przyspieszenie w nauce i ogromną poprawę komunikacji. Tak się zastanawiam, jakże ta moja terrierystka musiała się nagłowić i chcieć coś robić razem skoro przez 2 lata udało nam się tyle nauczyć bez tego ważnego dla niej sygnału. Podziwiam mojego psa :yahoo: i użalam się nad swoją niespostrzegawczością :mur: . Nic to, nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi.
Na deser zostawiłam sobie podpatrywanie naszej forumowej AM-ONki przy pracy. Kiedy będzie seminarium w Brazylii, bo ten Meksyk to jednak daleko trochę :-P .
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 36
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 13 lip 2014, o 22:01

Rady Pani Zofii jak zawsze nie do przeceniania - u nas też kilka rzeczy wyszło, na szczęście mamy nieco bliżej :lool:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 14 lip 2014, o 11:00

Meksyk za daleko - a Europa już nie? :D

Mi również miło było Was poznać, chociaż czasu było malućko. I mi z kolei strasznie się spodobało hasło na luźne spoczęcie koło Pańci... boskie :D
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 14 lip 2014, o 11:09

O rany, pominęłam spotkanie z Anią w Warszawie. Tyle się działo!
Do Europy bliżej sercem:-). No i temperatury są ludzkie.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 36
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Latająca terrierystka

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 14 lip 2014, o 11:52

Troszkę się obawiałam jak dziewczęta będą się sprawować, bo i Terrierystka lubi się poawanturować i Kafka ostatnio pokazuje różki w niektórych sytuacjach. Jak zwykle na wyrost, choć oczywiście mamy nad czym pracować ;) Porównamy za rok jak nam wszystkim poszło :roftl:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje