Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez BasiaS. » 30 paź 2015, o 17:55

Rexa juz poznaliście, wiecie, że wyrzutek, że był bity, że z DT został do dzisiaj u mnie, że używał zębów na ludzi ze strachu, że szkolimy się...
mimo wszystko Rex ma nadal jeden problem: STRACH, przy którym Rex "się zawiesza". Wygląda to tak, że przestraszy się czegoś wg niego strasznego: uszy ma przyklejone do czaszki, ogon do brzucha, zdaje sie być mały niczym ratlerek, ma wytrzeszcz oczu, występuje głuchota, ślepota, amnezja totalna...puszczony ze smyczy chowa się za mną, ewentualnie ominie szerokim łukiem "potwora" i schowa sie za mnie.
Jako, że Rex komendy podstawowe zna doskonale, bo używamy ich na codzień w trakcie spaceru, o tyle w miejscu, gdzie zatrzymujemy sie na dłużej (polana w parku, plac treningowy) i ma akurat napad lękowy nie reaguje, nie widzi, nie słyszy, nie czuje. Nie można wyrwać go z tego stanu ulubionym smaczkiem ( rok temu mogłam pomarzyć o smaczkach-nagrodach w ogóle) ani komendą. Mogę go jedynie "ustawić ręcznie" do wyznaczonej pozycji (stój, siad, leżeć) i po którymś razie takiego przestawienia Rex "sie odwiesza". Od razu uprzedzę pytania: nie da rady czekać aż się Rex odwiesi sam, bo już to przerabialiśmy (im dłużej w tym strachu tkwi, tym trudniej go z tego stanu wyrwać), zabawke ulubioną też ma w żopie.
Nasz szkoleniowiec twierdzi, że robię dobrze, jednak mi nie koniecznie odpowiada ręczne ustawianie czarnucha mojego, zwłaszcza, że teraz po kilku miesiącach tropienia wrócilismy na plac, więc regres ogromny... Czy mam mojego czarnucha nadal tak "ustawiać", czy dobrze robię? Dodam tylko, że Rex ze mną/a rodzinką w miejscach odludnych zachowuje sie normalnie, nie ma lęków, jest wesołym, psem i bardzo posłusznym. Jednak przy zabawie ze sznurkiem nie "walczy" o swoje, nie warczy...po prostu rezygnuje... :pomocy:
PER ASPERA AD ASTRA
BasiaS.
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: REX
Imię: Barbara
Wiek: 38
Lokalizacja: pomorskie
Dołączył(a): 30 paź 2015, o 16:18

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 30 paź 2015, o 18:08

Pies jest u Was dwa lata, o ile dobrze doczytałam. Czy udało się skatalogować strachy, powodujące zawieszanie się? Jest jakiś wspólny mianownik tych strachów?
Czy pies nosi w pysku jakiekolwiek zabawki? Dłużej niż kilka sekund?

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez BasiaS. » 30 paź 2015, o 18:14

Właściwie są to ogólnie ludzie (najbardziej w kapturach, czapach, głośno się zachowujacych), duże okna (nie daj Bóg oświetlone), przedmioty duże (kontener, samochód, autobus)...chodzę z nim często w miejsca gdzie są jego strachy, ale...raz na to reaguje a raz nie. O ile na spacerze każę iśc przy nodze (smycz luźna) i przechodzimy dalej (pochwała), o tyle na staniu w placu nie zawsze tak da radę.

Nie wiem czy ma to znaczenie, ale Rex także nie je w dzień. On je tylko w nocy jak jest cisza i ciemno...próbowałam wszystkiego, potrafi nie jeść dwa tygodnie (zjada tylko surowiznę)

-- 30 paź 2015, o 18:27 --

BasiaS. napisał(a):Właściwie są to ogólnie ludzie (najbardziej w kapturach, czapach, głośno się zachowujacych), duże okna (nie daj Bóg oświetlone), przedmioty duże (kontener, samochód, autobus)...chodzę z nim często w miejsca gdzie są jego strachy, ale...raz na to reaguje a raz nie. O ile na spacerze każę iśc przy nodze (smycz luźna) i przechodzimy dalej (pochwała), o tyle na staniu w placu nie zawsze tak da radę.
W domu zabawki nosi, w terenie wolnym od strachów także kije, patyki, swoją smycz (?)
Nie wiem czy ma to znaczenie, ale Rex także nie je w dzień. On je tylko w nocy jak jest cisza i ciemno...próbowałam wszystkiego, potrafi nie jeść dwa tygodnie (zjada tylko surowiznę)
PER ASPERA AD ASTRA
BasiaS.
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: REX
Imię: Barbara
Wiek: 38
Lokalizacja: pomorskie
Dołączył(a): 30 paź 2015, o 16:18

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 30 paź 2015, o 19:18

A z ręki w ciągu dnia będzie jadł?
Sugerowałabym intensywniejsze emocjonalnie zachowania w pobliżu strachów - podbiegnięcia, siad, stój, znowu bieg, zwrot, nagroda.
Dodman polecał podchodzenie do stracha na odległość, z której jeszcze nie ma śladu paniki, zabawę, i następnego dnia podejście o krok bliżej.
Czy Rex ma jakiegoś zaprzyjaźnionego, pewnego siebie psa czy psicę? Czy da się strachy oswajać razem ? Wspólny spacer - gdy jeden pies nie boi się ani trochę, drugiemu dodaje to odwagi.
Zdobycz trzymana w pysku też dodaje odwagi, dlatego pytam czy Rex coś nosi.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez BasiaS. » 30 paź 2015, o 20:01

Aaaa, dziekuję, własnie się zastanawiałam o co chodzi z tym trzymaniem w pysku. Oczywiście spróbuje z tym trzymaniem "zdobyczy".
Tak, własnie przy innych psach Rex się nie boi nawet tych najgorszych strachów, ale tylko gdy biegają, kłopot w tym, że Rex jakby z tego nauki nie wynosił, bo później znów się boi. Gdy razem ćwiczą, ale już są niejako osobno to się boi. Smaczki bierze z ręki zawsze, chyba że się boi, a jedzenie bierze z ręki w ciagu dnia i czasem zjada od razu a czasem zanosi jaby na później (nie rozumiem tego).
PER ASPERA AD ASTRA
BasiaS.
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: REX
Imię: Barbara
Wiek: 38
Lokalizacja: pomorskie
Dołączył(a): 30 paź 2015, o 16:18

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 31 paź 2015, o 11:21

Jeśli pies bierze smaczki z ręki zawsze, proponuje wrzucać je do miski trzymanej w ręce - pies ma to widzieć. Nauczy się stopniowo w taki sposób jeść z miski w dzień, ale dla tego psa miska powinna być najpierw zawsze trzymana w rękach. I nie ma zostawiania napełnionej miski aby jadł kiedy chce - ma jeść tylko wtedy, kiedy dostaje - przy człowieku. Jeśli pies smakole odnosi i chowa "na później", to albo nie jest głodny, albo liczy na lepszy kąsek.

Jeśli towarzystwo innych psów pomaga - trzeba zorganizować "odstraszającą" sesję treningową. czyli psy bawią się na smyczach z przewodnikami, i pojawiają się strachy. Psy to zlekceważą, to i Rex także, jeden raz nie wystarczy - a dodatkowo REX ma skojarzyć tę sytuacje z jakimś hasłem w rodzaju ludzkiego "w porządku, wiem, nic się nie dzieje". Dla Rexa w haśle nie śmie być słowa "nie". Może być "oki, okej"
Mam nadzieje, ze nie mówisz do Rexa "nie bój się"? Bo jeśli tak mówisz, wzmacniasz strach.

Potem to nowe zauczone na zabawowym treningu hasło pomoże zobojętnić strachy, gdy pies będzie sam. Powodzenia.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez BasiaS. » 31 paź 2015, o 12:02

Racja...zdarza sie, że dostanie "lepszy" kąsek...zmieniam to natychmiast.
Z miską będzie chyba trudniej, ale zrobię jak Pani mówi. Tylko, że on szczupły jest, więc staram się by jadł cokolwiek...bo głupolek jeden potrafił jeść raz na dwa tygodnie...więc radocha i święto, że teraz jada całą porcję, choćby w nocy...
Nie ma mowy o żadnym pocieszaniu, mówieniu, czy tuleniu. Z reguły wogóle nie reaguję, ale w momencie gdy na mnie patrzy (jakby czekał na ...potwierdzenie, że wszystko jest OK ?) to się usmiecham i nie raz zdaje się że to mu wystarcza. Niestety tylko nie raz.
Z psami sama tak robiłam, z resztą przez pierwszy rok miałam dwa psy i ten starszy pies nie bał się niczego, więc razem chodziliśmy do strachów. Rex często obserwował staruszka (zdziwiony tym, że ten sie nie boi?) i nie bał się, al jak już byłam z nim sama w tym miejscu to czarnuch się bał. Dlatego uważam że nie wyciąga wniosków...
PER ASPERA AD ASTRA
BasiaS.
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: REX
Imię: Barbara
Wiek: 38
Lokalizacja: pomorskie
Dołączył(a): 30 paź 2015, o 16:18

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 31 paź 2015, o 13:29

Tak mi teraz przyszło do głowy, może Pani Zofia napisze co o tym myśli :)
Skoro tropicie to może warto wykorzystać pracę nosem do oswajania lęków? Nie wiem jak to u Was wygląda, ale u nas na zajęciech jest dużo psów z problemami i dzięki szukaniu ludzi postępy robią ogromne. U nas psy, które boją się mężczyzn jak tylko jest możliwośc szukają mężczyzn. Ostatnio mój chłop został poproszony o założenie kaptura, bo pies, który go szukał boi się ludzi zakapturzonych. Dla Kafki sami ludzie byli problemem, a potrafiła szukać człowieka, którego się obawiała (coś w zachowaniu, gestach ją niepokoiło).
Może więc tropić przy tych Rexowych strachach? Jakieś proste na początek, by pies zobaczył pozoranta zanim zdąży się namyślać? My mamy w planie zrobienie śladu na jednym ze "strasznych" Kafkowych mostów (najpierw pozorant w połowie mostu, potem za mostem).
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 31 paź 2015, o 14:33

A może nie tyle nie wyciąga wniosków, co nie czuje w przewodniku takiego oparcia jak w drugim psie? To raczej bardziej logiczne z psiego punktu widzenia i uczenia się sytuacyjnego.

Tropienie - dobre na wszystko. Naturalna praca zakończona sukcesem wzmacnia pewność siebie.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: lęk, strach, pies "się zawiesza"

Nieprzeczytany postprzez BasiaS. » 31 paź 2015, o 15:08

Więc co mogę zrobić by mój Rex poczuł we mnie oparcie?

Rex ma nosa świetnego tropimy ludzi najczęsciej swoich, ale także i znajomych. Nie próbowałam z obcymi... Ale jak się czarnidło boi, to zapomina do czego słuzy nos, nie podejmuje śladu, jakby nie wiedział o co chodzi, tylko gapis się na tego stracha, w jego kierunku skupia uwagę. Ale potrafi też przerwać wąchanie gdy sie przestraszy czegoś.
Z drugiej strony próbyje zwąchać obiekt strachu na co zawsze mu pozwalam (?)
PER ASPERA AD ASTRA
BasiaS.
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: REX
Imię: Barbara
Wiek: 38
Lokalizacja: pomorskie
Dołączył(a): 30 paź 2015, o 16:18

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post