Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez Zgój » 22 sty 2017, o 12:13

vega_bw napisał(a):Aga, moi zaprzyjaźnieni szkoleniowcy głośno krzyczą,że kije są beee.

Z tym się zgodzę tylko częściowo. My używamy kijów do przeciągania. Zgodzę się z Beatą że dawkowanie emocji to nasza rola i czasami musimy je tłumić. Mylę jednak że czasami warto się zastanowić dlaczego pies się nakręca na określoną rzecz. Być może w tym przypadku są to "demony przeszłości" jak to określiła Agnieszka a być może jest to pozostałość (wspomnienie) po zabawach dostarczanych mu przez poprzednich właścicieli. Bardzo często ludzie dostarczają psu tylko jedną rozrywkę np aport albo przeciąganie czegokolwiek - po jakimś czasie pies zaczyna kumać że to jest jedyna rzecz którą z psem robimy. Każdy On-ek chce spędzać jak najwięcej czasu ze swoim opiekunem a że to jest jedyna rozrywka to próbuje po prostu zwrócić na siebie uwagę przynosząc patyk.
U mnie Zbój też często na spacerze przynosi patyki, zaczepia i próbuje wymusić zabawę (nie jest to bardzo nachalne ale często próbuje). Bierze się to stąd że jak moja żona rano idzie z "łebami" na spacer główną atrakcją jest przeciąganie kija - stąd takie zachowanie Zbója. Jak próbuje coś wymusić to nigdy nie reaguję ale potem go wołam i przeciągamy patola. Robimy to krótkimi seriami bo przy dłuższych zaczyna się frustrować. Po kilku seriach przestaje się naprzykrzać i nosi patyk w pysku. Czasami go gdzieś zostawi w lesie a jak za dwa, trzy dni tamtędy przechodzimy to go podnosi i "zaprasza" do zabawy.
Dlatego myślę że skomlenie, piszczenie to jest skutek - pytanie - jaka jest przyczyna. Swoją drogą warto jest często zmieniać sposób zabawy i urozmaicać spacery - pies wtedy tak na prawdę nie wie co go czeka i chętnie podejmuje każde wyzwanie.
Zbój, Bonnie i Minnie
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Zgój
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zbój & Bonnie
Imię: Paweł
Wiek: 42
Lokalizacja: Zasów
Pochwały: 10
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 13:48

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez trussardi » 22 sty 2017, o 14:00

Kije były rzeczywiście u właścicieli bo samo mówili że "on kije uwielbia" ... z tym że obecnie wygląda to tak że on niesie tylko tego kija a już nie chce oddać, denerwuje się przy komendzie "zostaw" i jak tylko ma okazję kładzie się i rozgryza go na drobne kawałki ... możecie mi powiedzieć co on mi chce przez to powiedzieć?
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem." - Edward Hoagland
trussardi
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bonus[*],Lila,Gościu
Imię: Agnieszka
Wiek: 32
Lokalizacja: Obory/Toruń
Pochwały: 2
Dołączył(a): 6 paź 2016, o 14:23

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez Paulina16 » 22 sty 2017, o 17:01

Moja z kijem ma tak samo, zabawki obojętnie jakie pięknie oddaje a patyk jak jej każe przynieść to się wkurza i zanim do mnie dojdzie to go rozgryzie w mak.
Paulina16
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Leti
Imię: Paulina
Wiek: 21
Lokalizacja: Miastko
Pochwały: 2
Dołączył(a): 9 lip 2015, o 09:35

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 23 sty 2017, o 09:38

I tu mówiłam o uwarunkowaniu właśnie.
Jak pięknie nauczysz aportować wszystko, to i z kijem będzie super.
Najpierw zabawki, rzeczy,a na końcu, kiedy pies wie, co i jak- kij.
Może spróbować uczyć regulaminowego aportu, małymi kroczkami, od końca, czyli od trzymania, mnie to pomogło bardzo.
Powtarzam wszystkim,że to nie wstyd szaleć z psem tak,żeby sąsiedzi chcieli wzywać panów z kaftanem ;)
Przewodnik ma być dla psa atrakcyjniejszy, niż cokolwiek innego. Nie będzie tak bez zbudowania więzi i zaufania oraz mądrego,ale radosnego i nie nudnego szkolenia.
Kij staje się atrakcyjniejszy od przewodnika, jest własnością, zdobyczą, bardzo ważną dla psa, którą nie chce się dzielić , nagrodą samą w sobie i dlatego tak się dzieje.
Branie na spacer milionów piłek, szarpaków i zabawek ma na celu zbudowanie elementu zaskoczenia. Bawienie się w wyrzucanie kolejnych piłek na wymiankę,gdzie inne leżą na podwórku uczy psa,że nie zabierzemy zabawek,że to dzieło wspólne, tak samo wyrzucanie kolejnej piłki dopiero po upuszczeniu trzymanej w pysku. Ważne jest też nagradzanie smakołykiem, inną piłką, kiedy pies odda nam do rąk. Na początku nie chować, wymienić, nagrodzić. Odbieranie na siłę zabawek skutkuje zacięciem i jeszcze większą chęcią posiadania, tak samo z kijem, rodzi się frustracja.
Przemyślcie sobie, w jakich sytuacjach tak się dzieje, co możecie zmienić, nie zabierajcie na siłę podduszaniem,czy wyciąganiem z paszczy, wymieńcie się, nagrodźcie choćby chwilowe poluzowanie szczęk. Dużo radości w szkoleniu, cieszenie się z sukcesów psa, mniej nerwów i myślenia "znowu będzie to samo". Przy układaniu psa trzeba być niesamowicie dynamicznym i kreatywnym.
Na przykładzie mojego: z kijami miałam ten sam problem- zakaz całkowity, przy szkoleniu czasem robiłam z siebie takiego pajaca,że wszyscy stukali się w czoło, do tej pory zabieram czasem na spacer całą torbę zabawek- pies do końca nie wie,co i jak będziemy robić i doczekać się nie może, teraz- pozwalam brać kije,ale na moje wyraźne pozwolenie, kiedy bierze sam- każę odłożyć i idziemy dalej-daję w zamian piłkę, szarpak.
Czasem mała zmiana w naszym postępowaniu powoduje ogromną zmianę w zachowaniu psa.
...i jeszcze jedno: kiedy macie zły humor, jesteście wściekli, boli was głowa, jakby miała wybuchnąć-odpuście sobie trening, idźcie na zwykły spacer z nic nierobieniem ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez Marita » 23 sty 2017, o 14:42

U kogo trenujesz obronę i czy jest to obrona sportowa? dlaczego w trakcie Waszego wyjścia na placu są inne psy? Gdy mój pies ćwiczy na placu obronę to w tym czasie nie ma tam żadnego innego psa. Myślę, że źle przeprowadzony trening obrony może przynieść więcej problemów niż pożytku.
Również przyłączam się do tego, że lepiej wziąć na spacer np.piłkę na sznurku i nią przeciągać się z psem. Patyki są po prostu niebezpieczne.
Marita
Avatar użytkownika
Świeżak
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Marita
Wiek: 31
Lokalizacja: Wrocław
Dołączył(a): 7 lis 2016, o 13:35

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez trussardi » 23 sty 2017, o 19:48

Hmmm rozumiem o co Ci chodzi Beata ... u nas na spacerze kije mogą leżeć i nie rusza go to, jak uspokoi się i daje mu konga to nie potrzebuje ani kija ani innej zabawki. To jest jego ulubiona i puszcza ją na moją komendę, czasami rzucam czasami szukamy czasami jest aport "ze wstrzymaniem" jak ja to nazywam i dopiero jak pozwolę to może po niego polecieć i poszukać a czasami mu poprostu oddaję spowrotem żeby dalej mógł ją nieść ... chyba spróbuję częściej robić tą ostatnią czynność bo jeśli chodzi o wymianę na inną zabawkę nie ma narazie takiej opcji, on nie chce innej i koniec :)

Nie upieram się przy kiju, tak jak mówiłam to nie jest mu bezwzględnie potrzebne,ale z racji tego że nie znam jego przeszłości a od właścicieli padły słowa że on "uwielbia kije" staram się zrozumieć co się działo kiedyś, że tak źle na nie reaguje ... może właśnie tak jak mówisz to byłą jego jedyna zabawa, a oni mu poprostu na siłe odbierali kija i wtedy zamykali gdzieś? Nie wiem i chyba wiedzieć nie chcę. Nie potrzebuje kija więc nie będe mu go dawała, nie potrzeba nam zbędnych negatywnych emocji bo dopiero co udało nam się go wyciszyć

Jeśli chodzi o torbę zabawek na spacerze spróbuję :) w szczególności z paroma piłkami "na raz" zobaczymy jak zareaguje ... zastanawiam się jeszcze tylko nad jednym. Myślisz że pies w takim wieku jak Bonus może nie umieć bawić się? Mam wrażenie że on tego nie potrafi, może dlatego że nikt go tego nigdy nie nauczył ... czasami jak leży na dywanie i chce się z nim przekomarzać nawet szarpakiem go szturcham żeby paszczę otworzył, jakoś tak spróbował złapać czy cokolwiek ale on wyraźnie unika takich sytuacji albo patrzy się i nic ... nie wiem ale wydaje mi się że to nie jest normalne, to jeszcze młody pies przecież :(
Kiedyś tylko leżał na boku, głaskałam go i zaczęłam go jego kongiem drażnić to nawet próbował złapać, trzymał w pysku i chwilę się droczyliśmy nie chciał puścić ja próbowałam trochę się z nim posiłować ale to była jedna, 10min sytuacja :( na 5 miesięcy jak jest u nas
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem." - Edward Hoagland
trussardi
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bonus[*],Lila,Gościu
Imię: Agnieszka
Wiek: 32
Lokalizacja: Obory/Toruń
Pochwały: 2
Dołączył(a): 6 paź 2016, o 14:23

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez Paulina16 » 23 sty 2017, o 23:20

Marita, szkoła K2 Słupsk. Można zobaczyć sobie na faceeboku. W tej szkole działa "grupa obronna" gdzie jesteśmy kandydatami, a my z młodą mamy gorzej bo reszta grupy zaczynała w miare razem, a my doszłyśmy po czasie. Wszystkie psy wiedzą co i jak robić, a młoda sie frustruje bo nie wie co i jak dokładnie.
Paulina16
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Leti
Imię: Paulina
Wiek: 21
Lokalizacja: Miastko
Pochwały: 2
Dołączył(a): 9 lip 2015, o 09:35

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 24 sty 2017, o 09:18

Agnieszka, może być tak,że Bonus nie umie się bawić,bo nie był tego nauczony.
Mogło być również tak,że był karany za tarmoszenie zabawkami. Tego nie wiemy i się raczej nie dowiemy.
Można nauczyć starego psa nowych sztuczek. Mam dwa zaprzyjaźnione owczarki, które choć dobrze traktowane są pozostawione same sobie z braku czas właścicieli- odkarmione, wypuszczane, lecz nie ma czasu by się z nimi bawić i dopiero przy mnie nauczyły się,że można się szarpać i biegać po piłki.
Nauka zabawy może być nieco skomplikowana,bo pies musi zrozumieć, o co chodzi.
Można spróbować sprowokować Bonusa do pogoni za zabawką na sznurku, szmatą, kawałem futra-tak, jak to się robi ze szczeniakami i mocno nagradzać każdy, najmniejszy nawet sukces.
Warto wywołać w nim ciekawość: nosić piłkę na sznurku, szmatę, czy szarpak i zachwycać się nim, jednak na początku mu tego nie dajesz, pociesz się tym sama i odłóż w widoczne miejsce. Jeśli się pies zainteresuje,to nagrodź,ale nie dawaj. Zrób tak,aż będzie chciał to mieć i wtedy możesz mu to dać,ale zabawa musi być wspólna. Na początek delikatna, z czasem dość mocna. Pamiętaj o nagradzaniu chęci, by pragnął bardziej.
Pamiętaj też, by nie zabierać na siłę, raczej wymienić się na smakołyki-jeśli jest łakomczuchem lub na drugą taką samą zabawkę.
Ważne jest również,by na początku pies nie miał stałego dostępu do zabawek. Każde wyjęcie z szafy, kosza ma mu się kojarzyć z tobą i zabawą, potem zabawki chowasz.
Tak samo wymianka piłek nie jest dla psa prosta i trzeba go zachęcać i może nieco potrwać. Na początek wystarczy,że się zainteresuje, może nawet pobiegnie.
Jednak myślę,że warto się o to pokusić,żeby uatrakcyjnić psu czas i włączyć myślenie, kombinowanie.
Po prostu musisz znaleźć na niego sposób,żeby go sprowokować do zabawy.
Może być tak,że wynika to z jego natury,ale w zasadzie nie znam psa, który w jakiś sposób by się nie bawił, zwłaszcza owczarek.

-- 24 sty 2017, o 09:23 --

Paulina16 napisał(a):Marita, szkoła K2 Słupsk. Można zobaczyć sobie na faceeboku. W tej szkole działa "grupa obronna" gdzie jesteśmy kandydatami, a my z młodą mamy gorzej bo reszta grupy zaczynała w miare razem, a my doszłyśmy po czasie. Wszystkie psy wiedzą co i jak robić, a młoda sie frustruje bo nie wie co i jak dokładnie.

Paulina, rolą dobrego pozoranta i trenera jest tak poprowadzić psa i Ciebie, byście obydwoje małymi krokami dorównali grupie.
Jeżeli dzieje się tak, jak mówisz,to nie wygląda to za dobrze.
Może porozmawiaj z trenerami i pozorantami,by odpowiednio dobrać stopień trudności do umiejętności psa i potem budować to w górę.
Nie znam się na obronie,ale z tego,co wiem, tak właśnie być powinno.
Żadna rozsądna osoba nie wymaga od 3-latka,by znał biegle łacinę, matematykę i informatykę, tak samo z psem.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Lękliwy, ale agresywny pies?

Nieprzeczytany postprzez Marita » 24 sty 2017, o 14:21

Przejrzałam Facebooka tej szkoły. Ja ze swoim psem trenuję IPO, którego jedną z części jest obrona sportowa. Jeśli chcesz zobaczyć na czym polega obrona sportowa to możesz się zgłosić jako obserwator na seminarium z Martinem Plechackiem, które odbędzie się 10-12 lutego w Brynicy. Martin jest v-ce Mistrzem Świata IPO, jest też bardzo dobrym pozorantem. Na seminarium (tak jak i na zwykłym treningu) każdy pies wchodzi sam na plac i pozorant skupia się na pracy z tym konkretnym psem.

-trussardi pamiętaj, że zabawka jest atrakcyjna wtedy gdy ucieka, a nie gdy sama wpada do pyska :)
Marita
Avatar użytkownika
Świeżak
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Marita
Wiek: 31
Lokalizacja: Wrocław
Dołączył(a): 7 lis 2016, o 13:35

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post