Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 22 sie 2013, o 19:50

Podnoszenie ogona stosowane było - przynajmniej na filmie i zgodnie z wyglaszaną teorią - aby pomóc psu opanować paniczny lęk przed ulicami wielkiego miasta. Więc to nie grozi zachowaniami agresywnymi - ale mnie intryguje, czy to w ogóle działa. No i nie mam na kim sprawdzić - Raszce miasto jest całkowicie obojętne.

Zofia Mrzewińska

PS Pani Ago, w moich latach człek nie jest tak elastyczny, aby ulegać nawet najlepszym psychologom i psychoterapeutom. Lęki nasilają się z wiekiem.
Lęk przestrzeni jest naprawdę nielichą fobią - czegoś w końcu, oprócz pająków, muszę się bać. Ale wolę bez uśmiercania wyeksmitować pająka z wanny, niż wejść na dziesięć pierwszych stopni schodkowej piramidy.
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 22 sie 2013, o 19:55

Mnie chodzi tylko o to, że najszybciej idzie powalczyć z jakąś fobią, kiedy człowiek CHCE się z nią uporać :).
Ja się boję np. szybkiej jazdy autem - przy ponad 130km/h mam myśli: czy aby koło nie odpadnie, albo czy auto nie wypadnie z trasy... no boję się żeby nie znaleźć się w szpitalu, bo tam igiełki i tam kłują i takie tam ;-) - też nie chcę z tym walczyć, bo niepotrzebne mi to do niczego, wolniej = bezpieczniej ;-). To samo mam na rowerze... faceci pędzą z górki na łeb na szyję a ja... zaciskam klamki z podobnymi myślami, czy aby dobrze zacisnęłam samozaciskacze w kole :lool: .

A co do ogona - przypomniało mi się, że po oglądaniu Cesara za Nazgulińskiego ogon też sie wzięłam... ale ja ten ogon sprowadzałam z pozycji "komu w dziób?!" (kiedy się spinał przy przeczesywaniu terenu za koteckiem) do pozycji naturalnej - ogon nie wracał na swoje miejsce, więc może działało??? :lool:

Pozdrawiam serdecznie. :)
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 22 sie 2013, o 20:10

Ja też czasem napuszony wysoki ogon opuszczałam manualnie :lool: Pomagało na chwilę przy silnym pobudzeniu.Trzeba zaraz zainteresować psa i odwrócić uwagę od np.FOtka(u nas jest zakaz mówienia przy Amiszy kot,kotek,mici,kici kici :lool: )
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 36
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 22 sie 2013, o 21:31

Widziałam ten cały odcinek z "wiejską" vizslą i byłam bardzo ciekawa, co Cesair wymyśli, bo właściciel sam od początku uprzedzał, że była masa szkoleniowców, behawiorystów, a pies nigdzie sie nie potrafi (poza wsią, gdzie sie wychował) zrelaksować, nawet w domu, ledwo stuknięcie a on już panika. Cesair sam przyznał, że taki lęk, silnie zakorzeniony, bo to w końcu zaprzepaszczenie najważniejszego okresu socjalizacji, to on nie wie czy coś poradzi... ale można coś spróbować. No i spróbował, pies chciał uciekać od bodźców na spacerze - więc wziął go na bieg przy rolkach... oczywiście pies jest "zadowolony" bo chciał uciekać i mu pozwolono uciekać i ten strach go napędzał. Nie wykluczone, że w ten sposób po jakimś czasie odnajduje radość w biegu, a jak się troche zrelaksuje i zmęczy, to i bodźce zewnętrzne nie działają tak mocno i może wreszcie się zacząć proces uczenia. Plus ten trick z ogonem - sama sie bardzo nim zdziwiłam, ale on trochę sensu ma, chodzi o pewną postawę ciała, własny zapach, pokazanie psu, że tak tez można i nic się złego nie dzieje. Plus jak podtrzymywał smycza ogon, to pies siłą rzeczy szedł prościej i łatwiej go prowadzić przez miasto. Cesair tłumaczył właśnie ten trick przygotowywaniem psa do wystawy i dodawaniem mu pewności siebie.

Znalazłam jedynie fragment na YT
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 23 sie 2013, o 06:51

14ruda napisał(a):Ja też czasem napuszony wysoki ogon opuszczałam manualnie :lool: Pomagało na chwilę przy silnym pobudzeniu.Trzeba zaraz zainteresować psa i odwrócić uwagę od np.FOtka(u nas jest zakaz mówienia przy Amiszy kot,kotek,mici,kici kici :lool: )

Witam w klubie ;-).
A słowa "zapalne" typu: "kot, kici kici" odwrażliwiłam psu. Tzn. używałam ich kiedy skupiony był np. na smakołyku, zabawie, wypowiadając bardziej lub mniej wyraźniej, z różną intonacją i nasileniem głosu. Parę dni-tygodni i efekt był naprawdę ogromny :). Muszę sprawdzić jak po czasie na to zareaguje, bo dawno tych słów nie słyszał.
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez matinee » 25 sie 2013, o 21:51

Myślę, że działanie zastosowane przez Millana dotyczy przede wszystkim czucia proprioceptywnego – czyli świadomości ułożenia własnego ciała i związanych z tym odczuć. Zjawisko znane jest u ludzi, ale per analogiam można przypuszczać, że u zwierząt jest bardzo podobnie. Człowiek, nawet przy zamkniętych oczach i bez lustra, ma w każdej chwili świadomość ułożenia poszczególnych części własnego ciała (zamknijcie oczy i spróbujcie, czy dacie radę opisać położenie własnych rąk i nóg w danym momencie – da się? Oczywiście że tak). Czucie proprioceptywne (zwane czasem czuciem głębokim, bo dotyczy mięśni głębokich) jest odpowiedzialne za koordynację ruchów i w ogóle umożliwia zamierzone i celowe ruchy. A skoro przyjęcie określonej pozycji wiąże się z określonymi przeżyciami psychicznymi, stanem psychicznym – to i odwrotnie: „manipulując” ciałem, można wywołać pewne stany psychiczne.
Zróbcie prosty eksperyment: proszę stanąć w pozycji zgarbionej, z opuszczonymi wzdłuż ciała rękami i głową opuszczoną na piersi i mocno zacisnąć powieki – po kilkunastu sekundach spróbujcie opisać co czujecie. A następnie – proszę się wyprostować, stanąć w lekkim rozkroku, podnieść głowę wysoko, szeroko otworzyć oczy, ramiona ściągnąć do tyłu, wypiąć pierś i odetchnąć głęboko – i jak czujecie się teraz?
Właśnie zastosowaliście najpierw podkulenie, a następnie zadarcie ogona :lool: I jak z różnicą w samopoczuciu? Czy nie przypomina to przejścia od „zbity pies” do „zdobywca świata”?
Pozycja ciała jest nieodłącznie związana z tym, co odczuwamy – to mowa ciała. Odczucie, świadomość pozycji swego ciała (czucie proprioceprywne) niejako informuje nas, w jakim jesteśmy stanie psychicznym. Można więc trochę podkolorować rzeczywistość, dając własnemu mózgowi (poprzez świadome ułożenie ciała) nieco „zafałszowaną” informację, że czuję się świetnie. I mózg to przyjmie – i zacznie czuć się nieco bardziej świetnie….
Genialne w swej prostocie.

Pochwały przyznane za posta: 3
Companionship with a dog touches the broader issue of our relationship with all of creation and with the Creator (Monks of New Skete)
Obrazek
matinee
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa i Alamo
Imię: Grażyna
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 76
Dołączył(a): 8 sty 2012, o 16:46

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 26 sie 2013, o 04:39

No to należy polecać dla bardzo wycofanych, obawiających się wszystkiego psów. Dzięki za szczególowe wyjaśnienie.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez Joan » 26 sie 2013, o 06:33

Może należy też polecać podobną czynność właścicielom agresywnych psów, tylko tutaj odwrotnie - podwiązanie ogona pod brzuchem. Powinno działać. ;-)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 26 sie 2013, o 09:26

Ręczne sterowanie psim ogonem może wydawać się śmieszne ale też zdarzyło mi się intuicyjnie obniżać Viggulcowi ogon do normalnego poziomu gdy byliśmy w trakcie jakiegoś nieporozumienia i co jest najlepsze pies po kilku czy kilkunastu sekundach uspokajał się i zaczynał wyglądać na zrelaksowanego. A kilka chwil wcześniej był spięty i przyjmował agresywną pozę.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Lękliwy pies

Nieprzeczytany postprzez matinee » 28 sie 2013, o 11:36

Joan napisał(a):Może należy też polecać podobną czynność właścicielom agresywnych psów, tylko tutaj odwrotnie - podwiązanie ogona pod brzuchem. Powinno działać. ;-)


Joan, nie ma się z czego śmiać, pewnie, że powinno działać: czy wyobrażasz sobie psa szarżującego z podwiniętym ogonem? :roftl: Daję głowę, że sam pies też sobie nie wyobraża. Tyle że:
- po pierwsze i najważniejsze, ogon nie działa sam, tylko w kontekście całego ciała: napięcia mięśni, zwłaszcza grzbietu (plus jeżenie sierści), położenia uszu, mimiki (ułożenie warg, zębów) i reszty sygnałów, których my nie wychwycimy, ale inny pies na pewno; tego wszystkiego oczywiście nie zmienimy;
- po drugie, technicznie podwiązanie ogona nie bardzo jest możliwe, zwłaszcza na zawołanie :lool:

Ogon to nie przełącznik działający na zasadzie wajchy: na dół - milusi pies; do góry - dzika bestia. Nie ma tak łatwo. Ale niewątpliwie jest ważnym sygnalizatorem stanu psychicznego psa i jednym z głównych "wyrazicieli" jego nastroju :-) Więc "ręczne sterowanie" ma sens w sytuacjach, kiedy możemy się nim wspomóc. Wypowiedzi Tomka i innych osób są tego dowodem. Ja też już zastosowałam ręczne "pac" po ogonie Lamka, kiedy za bardzo demonstrował jaki jest macho - i pomogło, dokładnie tak, jak opisał Tomek.
Tak naprawdę to działa także u ludzi. Spróbuj przyjąć pozycję "psa z podkulonym ogonem" - skulić się, opuścić głowę, wbić wzrok w ziemię - i w tej pozycji zrobić komuś karczemną awanturę. No nie da się :lool: - a gdyby nawet, to przeciwnik tylko się uśmieje :roftl: Mowa ciała jest nieodłączną składową zachowania i wszelki fałsz jest wyczuwalny nawet u takich tępych odbieraczy sygnałów niewerbalnych, jak ludzie. A zwierzęta nie są zdolne do świadomego fałszu w tej materii, więc ułożenie (ręczne) ogona "na spocznij" wytrąca zwierzaka ze stanu "na baczność".

Millan zastosował tę metodę w drugą stronę - by pomóc psu poczuć się pewniej. Wiedział, co robi; zauważcie, że sam Millan zawsze chodzi "z ogonem wysoko" i to jeden z powodów, że psy go szanują.
Companionship with a dog touches the broader issue of our relationship with all of creation and with the Creator (Monks of New Skete)
Obrazek
matinee
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa i Alamo
Imię: Grażyna
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 76
Dołączył(a): 8 sty 2012, o 16:46

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post