Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 22 wrz 2015, o 13:00

Aga, włożycie sporo pracy i będzie dobrze.
Mój pies dostał rano w czapę i zachowuje się mega grzecznie, czyli poskutkowało.
W lesie mijaliśmy psy i sam przychodził do nogi, podobnie na osiedlu, czyli raz na jakiś czas dla przypomnienia trzeba futro przetrzepać i będzie dobrze ;)
U nas zapał do nauki jest, do ludzi tak średnio-raczej ignoruje,choć uwielbia mundurowych wszelakich i robotników ;)
Natomiast jeżeli chodzi o psy,to bym mu te rude uszy powyrywała czasami. 99 razy jest super i nieźle,a setny psuje mi całe statystyki ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez Sanszajn » 22 wrz 2015, o 13:07

Aaaa, za mundurem Rudy sznurem :P
Przepraszam za OT, ale nie mogłam się powstrzymać.
Ja musze zacząć szkolić towarzysza małża z obsługi psa (wydawanie komend i eliminowanie niepożądanych zachowań), bo jak małż rzadko bywa w domu to potem nie wie co i jak. Najgorzej, że raz kudłatą wzięłam rano do łóżka na przywitanie i teraz mi się rano sama gramoli, a że urosła, to wlezie, położy się i czeka na mizianie :P Na szczęście nauczyła się już komendy 'zejdź' ;)
Sanszajn
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dharma :)
Imię: Hania
Wiek: 36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 6
Dołączył(a): 17 cze 2015, o 07:37

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez norineko » 22 wrz 2015, o 21:23

Ojej, aniołek Falkuś narozrabiał?
Czarek (jeśli mowa o samcach) ostatnio ma równie samcze zachowania, nagle zaczął się na wszelki wypadek zakochiwać w każdym napotkanym psie, chyba wydaje mu się, że skoro żona skończyła cieczkę, to może gdzieś tam jeszcze jest ktoś, kto mu wypełni pustkę... Za parę dni mu przejdzie i będzie sobą, czyli jamnikopinczerem miniaturowym z linii użytkowej, a więc w tłumaczeniu na nasze - niezlą cholerą :) Tylko u niego raczej wypranie za uszy średnio działa. On z tych, co to polecenie - tak, wykonuje, ale jednocześnie potrafi nawet nie patrząc kląć na innego psa nie tyle pod nosem co jawnie. Nie pamiętam, czy przy nas to robił Beatko, ale zdarza mu się. Przy mijankach też, jeżeli jestem z dwójką. Jeśli jest sam, to ignoruje każdego psa i nie mam absolutnie problemu zadnego. Chyba, że obcy przeszkadza w pracy - no to już różnie jest.
No i wlaśnie - minusem skupienia na pracy jest czasem, jak zauważyłam, ale wielu to potwierdza zwłaszcza u owczarów - coś w rodzaju agresji w momencie, gdy pies pracuje. Myślę, że chodzi o zasoby kieszeniowe przewodnika, a nie samą pracę, ale w sumie to zarabianie tych zasobów, więc i praca się podczepia. Więc trzeba też uważać, że gdy bardzo skupimy psa na pracy, a inny i tak doleci to może się zdarzyć, że paradoksalnie właśnie to wywoła w naszym piesełku ostre wyskoczenie do intruza, który przeszkadza.
Mijanek to może nie bardzo dotyczy - albo - dotyczy, jeśli mijany pies nie jest neutralny, doskakuje, szuka kontaktu, podbiega do naszego.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 23 wrz 2015, o 07:07

Tak, czarowny Czarosław zaprezentował zachowanie, o którym piszesz i bardzo mnie to rozbawiło :)
Natomiast masz rację z tą "agresją" przy pracy. Akurat u Rudzielca nie chodzi o zasoby kieszeniowo-saszetkowe, a co ciekawe, o samo robienie czegoś ze mną. Z mężem,czy synem tego nie ma. Robienie ze mną czegoś jest tak bardzo ważne,że każda psia przeszkadzajka powoduje odgryzienie się. Bywało tak na treningach, kiedy coś tam sobie dłubaliśmy,a inny pies podbiegał i zaczepiał, kończyło się ugryzieniem w doopkę zaczepiającego, albo naryczeniem na niego.
Wczorajsze przetrzepanie futra pomogło tak bardzo,że wszystkie napotkane psy były ignorowane,a Rudzielec pięknie sam przychodził do mnie, oczywiście, każde takie zachowanie z inicjatywy Rudzielca mocno nagradzałam.
Mam idealnego psa, tylko ja sama czasem bywam lekko niekonsekwentna ;) ...w sumie Rudzielec to niezależny i wolny duch i uwielbiam go za to ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez norineko » 23 wrz 2015, o 08:56

A jednak, czyli o samą pracę. To też bardzo możliwe. U mnie może to trudniej wyczuć, bo jednak zasoby są. Ale fakt faktem, chyba widziałaś, że jak coś robiłam z Leną to Czarek darł japę że on też chce i koniec. Lena też gdy jest zaangażowana w robienie czegoś razem nie znosi, gdy ktoś jej przeszkadza. Śmieszne zdarzenie mieliśmy kiedyś na treningu. Oczywiście Lena zna psy z grupy, nawet, jeśli przyjdzie inny, którego nie zna, to widzi, że on też trenuje, więc jakby jest od nas. I to jest ok dla niej. My trenujemy w parku publicznym, bywa, że podleci jakiś obcy piesek na nasz placyk. I oczywiscie zaczepia, że chce się bawić itp. Inne psy się po prostu dekoncetrują. Któregoś razu Lena ćwiczyła luzem (bo ona jako jedyna chyba wlaśnie ćwiczy luzem) i na plac wpadł jakiś wyżeł. Wpadł raz, ok, zaobserwowała, ale odszedł, wiec było db. Ale zrobił rundę, wpadł drugi raz, oj, to już było źle, Lena westchnęła oburzona, ale dalej pracowała. Po raz trzeci znowu wpadł dzikim pędem i hajda do któregoś z naszych psów, Lena nie wytrzymała, puściła się za intruzem, wygnała go z terenu na odległość 50 m, on uciekł, ona wróciła zadowolona do mnie i siadła sobie grzecznie jak gdyby nigdy nic. Pieseczek już nie próbował podbiegania, natomiast trenerka obserwując to zdarzenie była z jednej strony zdziiowna i zaniemówiła, a gdy Lena wróciła skomentowała " no i dobrze" :roftl: :)
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 23 wrz 2015, o 14:02

Troszkę nie na temat,ale przypomniało mi się, jak byliśmy z ekipą w Nadarzycach i na teren naszego obozowiska i zarazem na posesję właścicieli domu i terenu, zwabiony jedzeniem, przyszedł owczarkowaty pies ze wsi. Inne psy w ogóle nie zwróciły uwagi,że coś na teren wlazło,a Rudzielec wyprysł jak z procy i przegonił biedaka przez całą wieś. Bałam się,że osioł wpadnie pod auto,bo tam jest główna, wiejska ulica. Na szczęście po pięciu minutach wrócił mega zadowolony z siebie,a żadne wiejskie burki nie miały śmiałości przestąpić progu placu ;)
Z tego,co piszesz,to Lena i Rudzielec mają sporo wspólnych cech ;) Porządek na treningu musi być ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez norineko » 23 wrz 2015, o 19:41

Widziałaś przecież, są bardzo podobni do siebie. Wzrostem i tężyzną też :-P
Falko mi zaimponował, bardzo fajny piesełek :)
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 24 wrz 2015, o 12:33

Co do agresji przy treningach - myślę, że nie chodzi tylko o obawę, że inny pies zwinie jedzonko lub względy właściciela, problem jest głębszy. Pies trzymany komendą nie ma mozliwości reakcji - odsunięcia się, wyminięcia, uniknięcia konfrontacji, więc jeśli my go nie osłonimy sam wypala jak z armaty, Działa tu podobny mechanizm chyba jak u psa na uwięzi. Kafka potrafiła minąć psa gapiąc się na mnie, ale już gdy dostała komendę "siad" nie mogła wytrzymać gdy inny pies próbował ją minąć. Pewnie to jest do zrobienia, ale zbyt wiele psów po prostu dobiega i nie zostawia to naszemu innych możliwości.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez norineko » 24 wrz 2015, o 20:19

Może i tak, tylko że i Falko i Lena raczej nie boją się konfrontacji, ba, oni sami chętnie spuszczą manto, jeśli intruz przekroczy niewidzialną granicę dopuszcalnego dystansu. Zresztą widziałaś, Lena podeszła do Kafki gdy były luzem pierwsza, prosto, z wyprężonym ogonem na sztorc i była bardzo pewna siebie. Jedna niesubordynacja i sytuacja natychmiast była wyjaśniona - czyje warunki są stawiane.
Na smyczy agresja jest wymuszona faktycznie uniemożliwieniem zademnostrowania swoich zamiarów i poprawcie, ale z reguły jest chyba lękowa, jeśli natomiast dajesz siad psu w sytuacji, gdy są inne psy, to pewnie jest kilka możliwości.
Jeśli pies jest niezbyt pewny siebie sam nie zacznie, gdy inne psy podejdą za blisko może się poczuć zagrożony, wystraszony i faktycznie ze strachu wyskoczyć z faktyczną agresją lękową, bo nie może pokazać, że jest tam tylko dlatego, że człowiek kazał, no po prostu musi siedzieć cicho.
Natomiast pies pewny siebie albo zignoruje innego i zadowoli się spojrzeniem, bo wystarczy spojrzenie psa dominanta, żeby większość normalych psów jednak respektowała sygnał - won, albo wyskoczy, ale inaczej.
Jeśli ktoś podejdzie za blisko to wylamanie może być spowodowane chęcią dobitnego poinformowania - spieprzaj stąd!
To raczej inne zachowania, choć sytuacja podobna i z pewnością masz rację, że chodzi o niemożność zademonstrowania w swoim języku komunikatów dla obcych psów.
Widzę u Leny, ze jednak łatwiej chyba nauczyć ignorowania psa pewnego siebie przynajmniej na takich dalszych komendach. Ona jednak może coś powiedzieć nawet, gdy siedzi. Rzut oka wystarczy. Pies lękowy jednak ma ograniczone pole popisu.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Mijanie psów

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 24 wrz 2015, o 22:26

Nie chodzi mi o strach przed konfrontacją, tylko o niemożliwość wyboru zachowania gdy psa trzyma komenda. Widząc pędzoącego na siebie psa normalnie można albo uciec, albo zacząć grozić - tu się nie da, więc jest walka ze sobą. Było siad, a instynkt nakazuje zrobić w tej sytuacji inaczej.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post