Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Pokaż nam swojego psa innej rasy, kota, papugę, chomika lub jeszcze innego zwierzaka.

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 10 gru 2014, o 22:34

Hahahaha ostatnia fota najlepsza :roftl:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Salva » 17 gru 2014, o 17:38

Najpierw najświeższe, bo trochę się ostatnio u nas zmienia jeśli chodzi o szkolenie jamnika.

Dziś wyszłyśmy ze zwierzątkiem na treningowy spacer-polowanko. Trwał on niedługo, może 15-20 minut, po czym wróciłam do domu. Wróciłam i załamałam ręce. 10 lat mi trzeba było (posiadania psa), czytania książek i porządnego wykładu żebym, idiotka ciężka, nareszcie zaczęła mojego psa uczyć jak należy. Mam nadzieję, że jamnikowi dane żyć tak drugie tyle... Bogowie, jakie to zdolne i inteligentne stworzenie jest, ten mój jamnik. Że dała radę nauczyć się wszystkiego co umie przy takiej tępej przewodniczce.

Wyszłyśmy z domu, a przynajmniej ja wyszłam, z twardym postanowieniem nauczenia psa jeszcze raz aportu (od tyłu, jak się należy, na nowe polecenie) i kierunków (tyż od nowa, na nowe hasła i tym razem na trzy pachołki - podpatrzyłyśmy u Zofii, że fajniej na trzy). No to ustawiłam pachołki w odległości 1,5 metra od siebie, stanęłam 2 metry przed tym i jamnika doprowadziłam do nogi. Ruchem całego ciała w kierunku pachołka naprowadziłam zwierzątko od razu dając hasło kierunkowe. Jamnik pachołek usiłował zaaportować. Niedobrze. No to próbujemy w drugą stronę. Też chce aportować. Nadal niedobrze. Przy każdej próbie aportu była korekta "ee" i wskazanie, że należy wypluć pachołek i stać. Mokrość podłoża zdecydowanie ułatwiała osiągnięcie celu, zwykle mi pies siada, ale jak jest mokro? Proszę, od razu rozumie każde "stój". Zatem w pamięci mając przykazania książki, że jamnik musi dostać nie tylko korektę ale informację co NALEŻY robić ZAMIAST, przeszłam przez wszystkie pachołki przy każdym polecając stać. I proszę Państwa czary, jak po tym wysłałam zwierzątko wskazując pachołek, nie próbowała go już brać do pyska. Jamnik zrozumiał, przy pachołkach stoimy. Jak stoimy to stoimy, niech i tak będzie. Niby nic, a ucieszyłam się jak dziecko. Zdolny jamnik! No to zaczęłyśmy powtarzać. Przy czym postawiłam sobie za cel zachować prawidłową kolejność polowania i unikać uczenia z pomocą żarcia. Na początku nie obyło się bez kilku smakołyków, zwłaszcza kiedy pokazywałam zwierzątku, że przy pachołku stoimy. Ale bardzo szybko przerzuciłam się na nagradzanie poszukiwaniem i pościgiem, a potem wspólnym mordem na gryzaku. A że jestem wredna zaraza to jamnikowi zrobiłam numer i przerzuciłam gryzak za pachołki. No to teraz się zaczęła zabawa, bo jamnik był zaprogramowany tylko na gryzak i chciał jak najprędzej go dopaść. Należało nieco jamnikowi przypomnieć, że tu się pracuje, a potem bawi. Jamnik, zdolne dziecko, dość szybko załapał. Jeśli ewidentnie nie wiedziała czy wysyłam ją do pachołka czy do gryzaka to bardzo ostentacyjnie prawie dotykając znacznika pokazywałam, że tak, tu o pachołek nam chodzi. Dopiero po powtarzaniu ćwiczenia z różnych stron, na przemian z innymi poleceniami jamnik mógł sobie po gryzaka pobiec. Co natomiast było inne niż dotychczas, to że jamnik z ogromnym entuzjazmem z tym gryzakiem wracał, razem mordowałyśmy zdobycz i znowu wyrzucałam gryzak za pachołki. Następowała kolejna sesja ćwiczeń, starając się by za każdym razem troszeńkę zwiększyć dystans od pachołków. Cały trening trwa raptem dziesięć czy piętnaście minut, zużyłam 5-6 kawałeczków żarcia na początku, niby nic a tyle jamniczej radości. Jako ostateczną nagrodę mogła rewirować, szukając maleńkich skarpetek, po czym znowu kilka rzutów gryzakiem i zadowolony jamnik wrócił do domu. Dzielne zwierzątko.

Ostatnio trochę inaczej patrzę na świat, na szkolenie, na własne zwierzę. Wcześniej nie miałam tyle cierpliwości i nie myślałam "jak pies". Poza tym kij ze mną, entuzjazm i radość jamnicza zwiększyły się o 200% i to WIDAĆ. Widać, że ona teraz ROZUMIE i lepiej się ze mną dogaduje.
Obrazek
Salva
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Sara
Wiek: 29
Lokalizacja: Nowy sącz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 5 gru 2014, o 10:25

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Salva » 17 gru 2014, o 17:52

A wszystko zmieniło się od momentu jak przeczytałam, ale tak NAPRAWDĘ przeczytałam ostatnią książkę Zofii, po czym miałam szansę wysłuchać uzupełniającego książkę wykładu, za który jeszcze raz pięknie dziękuję. Nareszcie kilka rzeczy dotarło. Choćby to jak prawidłowo psa nagradzać, zgodnie z tym co w nim siedzi. Że dla psa największą radością i spełnieniem jest robić to co go pobudza najbardziej. Byłabym sceptyczna gdybym tylko o tym przeczytała, ale wystarczy wziąć Raszkę do ręki i spróbować coś z nią zrobić żeby na własne niedowierzające oczka zobaczyć, że to najwyraźniej działa. Uświadomienie sobie, że tak naprawdę psu jest szalenie trudno zrozumieć nasze chaotyczne sygnały to kolejny krok. Aż taką świeżynką nie jestem, trochę wiadomości posiadam, ale i tak dopiero teraz do mnie dotarło o co tak naprawdę chodzi. Lepiej późno niż wcale. Motywowanie psa to jedno, ale czytelne przekazywanie czego tak naprawdę oczekujemy jest zaskakująco trudne jeśli się tego "nie czuje". Mnie się wydawało zawsze, że jestem czytelniejsza niż przeciętny Kowalski, ano właśnie, wydawało się. Żeby było zabawniej to wcale nie jest takie trudne, trzeba się tylko trochę wysilić i popatrzeć chwilę na świat psimi oczami. Mało komu się chce. A szkoda. Jeśli nie mamy haszczaka, który ma nas z miejsca pod ogonem czy też dorosłego psa, któremu cały świat się wydaje bardziej fascynujący, nie tak trudno jest znaleźć w sobie nieograniczone pokłady cierpliwości, jeśli się tylko pamięta, że to zwierzątko naprawdę chce nas zrozumieć. Zwłaszcza jak się je prawidłowo motywuje. Dla psa polowanie to serious business, niby dlaczego miałby nam robić na złość?! Teoretycznie nigdy nie wierzyłam w złośliwość własnego psa, ale gdzieś tam zawsze kołatała się myśl, że parówek to chyba specjalnie nie chce zrobić tego o co mi chodzi, tudzież ciągle powtarza te same błędy. A otóż niespodzianka, bo kiedy dostała czytelny sygnał co należy robić, wystarczyło jej raptem trzy razy powtórzyć. I nagle pies przestał być złośliwy. Czary.
Obrazek
Salva
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Sara
Wiek: 29
Lokalizacja: Nowy sącz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 5 gru 2014, o 10:25

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 18 gru 2014, o 13:05

Posyłania na kierunek trenerzy uczą na różne sposoby - pies na przykład biegnie najpierw po piłeczkę odlożoną na końcu boiska, a potem, już na zawodach, biegnie jak po piłeczkę, tyle że tym razem piłeczki niet. Zdecydowanie wolę posyłanie psa do pachołka lub na wskazaną przeszkodę - cieszy mnie, gdy pies rozumie cel ćwiczenia. Celem może być zatrzymanie się przy pachołku, skok na skrzynię, zatrzymanie się w biegu czy przeszukiwanie terenu ze wskazanym kierunkiem - to jest dla psa proste. Ale bieg po nic, którego wcześniej uczy się wskazując, że jednak coś jest - nie pasuje mi emocjonalnie, każdy ma prawo do dziwactw, ja też :lool:


Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Salva » 4 sty 2015, o 15:38

Czynność, którą ostatnio molestowałam moją Cyrkówkę. Był to swego rodzaju eksperyment, jeden z wielu jakie przeprowadzam na własnym psie.

Obrazek
Salva
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Sara
Wiek: 29
Lokalizacja: Nowy sącz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 5 gru 2014, o 10:25

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez BarbaraS » 4 sty 2015, o 20:26

Super jamniczek :ok:
BarbaraS
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barbi/Figa
Imię: Barbara
Lokalizacja: Krakow
Pochwały: 6
Dołączył(a): 4 gru 2011, o 20:36

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 4 sty 2015, o 21:35

Świetna pamięć całej sekwencji zachowań i ich kolejności w drodze do celu. A co, a jednak bez klikania mozna!!!
Świadomość celu, to jest to!
Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 6 sty 2015, o 14:25

Jamnik asystujący :lool:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Salva » 7 sty 2015, o 17:41

A tu kilka kolejnych filmików z życia jamnika. Uczenie nazwy przedmiotu i wybieranie przedmiotu spośród innych:





Zapraszam też każdego do zabawy w wytknięcie ile i jakie błędy popełniłam na każdym z filmików (a jest ich trochę) :)
Obrazek
Salva
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Sara
Wiek: 29
Lokalizacja: Nowy sącz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 5 gru 2014, o 10:25

Re: Minibelg jamniczy - Figa

Nieprzeczytany postprzez Salva » 8 sty 2015, o 21:08

Zdecydowałam się jednak na blog, a nawet, jako że mam za dużo czasu, na dwa. Oba blogi będą zawierały praktycznie to samo, różnić je będzie jedynie język. Jeden będzie polskojęzyczny, drugi anglojęzyczny. Na razie nie mamy nic poza wstępnym layoutem, frustracją z rozgryzania nowej zabawki i krótkim opisem Kim jest Parów, niemniej i tak zapraszamy:

PL https://greenerweinerpl.wordpress.com/about/

ENG https://greenerweiner.wordpress.com/about/
Obrazek
Salva
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Sara
Wiek: 29
Lokalizacja: Nowy sącz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 5 gru 2014, o 10:25

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post