Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 18 cze 2015, o 16:54

Wilki podczas polowania pracują wytrwale dla nagrody odłożonej w czasie. Psy ratownicze nie mogą byc miękkie ani niesamodzielne - podczs poszukiwan pracują w dystansie od przewodnika. I też im starcza nagroda odsunięta w czasie - nawet po trzech, czterech czy pięciu godzinach pracy. Mają - tak jak wilki - świadomość celu pracy.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez Joan » 18 cze 2015, o 16:59

Jak to mówią: "Nie cel a dążenie do celu" może być właśnie nagrodą. :)

P.S. I co innego czekać, a co innego działać. Dopóki można działać czekanie nie nuży.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 18 cze 2015, o 17:37

No właśnie - dążenie. Cel już osiągnięty traci na wartości...

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez norineko » 18 cze 2015, o 18:52

No tak, ale czy nie trzeba odróżnić różnych rodzajów pracy? Jeśli ktoś nas do czegoś zmusza (albo okoliczności) i znamy cel, ale jest on zbyt odległy, wirtualny, nieco wymyślony, niekoniecznie super zasadniczy i na razie nieosiągalny prostą drogą podtrzymują nas drobne okoliczności sprzyjające - niekoniecznie tylko pozytywne. Natomiast jeśli cel obieramy sobie sami i wiemy, że jego zrealizowanie jest śmiertelnie ważne to będziemy do niego dążyć za wszelką cenę.

Czyli - wilk będzie polował, bo od powodzenia zależy jego życie. Czyli cel jest śmiertelnie ważny i jasny dla wilka, wynika z jego bytu, jestestwa, pochodzi od niego. Tropienie użytkowe jako substytut tego polowania też może być częściowo realizowane w ten sposób. Ale człowiek musi jednak przekonać psa, że cel jest śmiertelnie ważny, prawda? CHoć bardzo trudne to z reguły nie jest.
Natomiast praca oparta na posłuszeństwie (np. obi) już niekoniecznie jest dla psa naturalna i moim zdaniem psy nie rozumieją celu tej pracy, ponieważ jest on abstrakcyjny. Owszem, dostają nagrody ("ciasteczka") ale to wymysły człowieka dla psa nieistotne. Pies jest w stanie obyć się bez tego ciasteczka tak jak ja bez tej dodatkowej stówki, jeśli jest ona ekstra stówką a zadanie jest zbyt trudne. I nie wiem, czy w przypadku obi nagroda odłożona w czasie ma rację bytu... Co sądzicie Pańśtwo?
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 18 cze 2015, o 19:12

A niby dlaczego nagrodą za pracę na boisku nie ma być namiastka polowania?
Akurat w "Zwykłym niezwykłym przyjacielu" dość obszernie rozpisałam się o tym :lool:

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 18 cze 2015, o 20:05

norineko napisał(a):Wypłata i sporo zer jako nagroda z pewnością jest ważna, ale jeśli nie jest obwarowana warunkiem czy może nie wiąże się z utratą czegoś ważnego raczej nie będzie moim zdaniem dobrym motywatorem. Bo ja odpuszczę sobie parę groszy, jeśli mam zrobić coś ekstra, a zadanie będzie zbyt trudne dla mnie. Przeżyję, wolę się nie męczyć. Natomiast, jeśli poza wypłatą ktoś mi powie, że jeśli tego nie zrobię coś stracę, to z pewnością zadania nie odpuszczę.


Niektórzy natomiast mają tak, że lubią się sprawdzać w wyzwaniach. Nawet, gdy jedyną nagrodą jest satysfakcja. I gdy jedyną stratą byłby .... lekki niesmak przy patrzeniu w lustro :ooops: .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 18 cze 2015, o 20:42

Do charakteru i osobowości dodała bym jeden ważny czynnik - doświadczenie. Czy ktoś pamięta psy Seligmama, które rażone prądem nie próbowały przeskoczyć ogrodzenia tylko kładły się? Wcześniej umieszczano je w klatkach, z których nie było ucieczki i nauczone doświadczeniem czekały aż razy ustaną. Potem nazwano to "wyuczoną bezradnością".
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez norineko » 18 cze 2015, o 22:32

Marzena G - zależy o jakim rodzaju sprawdzania się mówimy. Osobiście odrózniam różne dziedziny życia i co nieco już osiągnęłam, by wiedzieć, że potrafię zrealizować cel. Jednak to nie zmienia faktu, że różnie odczuwam motywację. I wcale chęć sprawdzenia się nie działa zawsze. Inaczej podejdę do sprawy, gdy będę uczestniczyć w zawodach sportowych (ale osobiście jako zawodnik, nie mówię o sporcie z udziałem zwierzęcia), gdzie faktycznie się nie poddam i będę za wszelką cenę dążyć do perfekcji w danej dyscyplinie, a inaczej podejdę do żmudnej pracy od 1 do 1 która jest realizowana tylko po to, by nie umrzeć z głodu i by zarobić trochę pieniędzy. Wszystko będzie zależeć jakie jest moje nastawienie psychiczne do zadania. Jeśli sprawia mi ono jakąś przyjemność i czuję predyspozycje do jego wykonania, pomimo, że jest kosmicznie trudne pewnie je będę wykonywać dla samego sprawdzenia swych możliwości. Jeśli jestem przemęczona lub mam jakieś inne probelmy chęć samorealizacji zejdzie na dalszy plan, a na pierwszy wysuną się sprawy bieżące. Wydaje mi się więc, że sprawa motywacji i odłożenia w czasie jest bardziej skomplikowana, niż by się na pierwszy rzut oka wydawało. Albo też możliwe, że ja mam skompliowaną psychikę.
Jakkowliek przyznaję, że są ludzie, którzy będą dążyć do celu "po trupach", jaki by on nie był. I dla nich dążenie to wystarczy za wszelkie inne motywacje. Świat rzeczywiście zna osoby, dla których jedyną motywacją bywa bogactwo lub (i) władza. Może i psy tak też podchodzą do życia?

A odnośnie polowania czy nagradzania polowaniem - jeśli jednak pies nie ma najmniejszej ochoty na zabawę w polowanie? Nie zaoferuję przecież pogoni za gołębiem :lool:
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez Salva » 24 cze 2015, o 13:46

Oho… Ja jestem typem osoby, którą przekonuje tylko bat i to najlepiej z konsekwencjami psychicznymi (ktoś na mnie nakrzyczy, będzie zawiedziony etc). Potrafię wykonać dobrze naprawdę skomplikowane rzeczy, wykazać się pomysłami i kreatywnym myśleniem, ale na 2 godziny przed deadlinem. Jak wpadam w tzw "zone" to wszystko idzie mi naprawdę super, ale żeby dojść do tego momentu to muszę się mnóstwo namęczyć. Natomiast jeśli ktoś mnie przekona, że jak czegoś nie wykonam to nastąpi koniec świata to się zamknę w sobie i sparaliżowana ze strachu nie zrobię nic. Czasami się zastanawiam jakim byłabym psem i jakich metod szkolenia ktoś by mógł wobec mnie użyć.

Żeby było ciekawiej moje zwierzątko czasem miewa podobnie. Jeśli chodzi o sztuczki (czyli polecenia, które nie ratują życia w sytuacji awaryjnej jak "waruj", "wróć") to jedziemy na samych pozytywnych bodźcach, ale moje zwierzątko musiało się dowiedzieć co grozi za niewykonanie polecenia "waruj" jeśli akurat leciała kogoś obszczekać tudzież chciała zaatakować innego psa. Tak samo z przywołaniem. Podejrzewam, że to kwestia osobniczej samodzielności i podejścia do różnych spraw. Parów lubi żyć i robić po swojemu. W większości przestało mi to sprawiać problem (zwłaszcza teraz jak ma ponad 10 lat) i pogodziłam się, że taki ma charakter.

Wydaje mi się, że absolutnie kluczowe jest dobranie motywacji tak, żeby dla psa było to coś o największej wartości. Ja do dzisiaj nie znalazłam sposobu, który naprawdę motywuje mojego psa (i nie pozwala mu gasnąć podczas pracy). Podejrzewam, że to kwestia wiedzy i doświadczenia i kontaktu z wieloma różnymi zwierzętami (jak miałam kontakt z kilkoma owczarkami, dość szybko zauważyłam, że dla jednego rzut zabawki, dla innego żarcie, a dla trzeciego… krzyk to motywacja – odkryłam to w momencie jak w sytuacji awaryjnej "waruj" wyszło ostrzej niż zwykle i powstrzymało psa).
Obrazek
Salva
Avatar użytkownika
Świeżak
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Sara
Wiek: 28
Lokalizacja: Nowy sącz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 5 gru 2014, o 10:25

Re: Nagroda odłożona w czasie... dobra nie tylko dla psów

Nieprzeczytany postprzez norineko » 24 cze 2015, o 22:40

No właśnie, dokładnie to miałam na myśli.
Jeśli chodzi o motywowanie mojego parówa to u nas prosto - żarcie i jeszcze raz żarcie. Da się za nie zabić w każdej sytuacji. Gorzej z ONką. Ona ma cały wachlarz motywatorów zależych od sytuacji. Życiowo nie mam raczej kłopotów. Co ciekawe, ona wykona każde polecenie, w dodatku sama z siebie w adekwatnej sytuacji jeśli uważa, że tak trzeba, że obiektywnie jest to konieczne. Np. podejdzie, podniesie, przyniesie, poda. Mało tego, gdy widzi, że się przewracam, potykam, podchodzi, podstawia grzebiet, podprowadza po schodach (powoli!!!) nieraz pomagała mojej mamie w różnych sytuajach nawet nie proszona, sama sprawdza, czy coś naszego nie zostało na biwaku, ewentualne zguby sama podejmuje i przynosi (kocham to i nie zamierzam tego zmieniać). Wie kiedy co należy zrobić. Ale tak sobie, sportowo? Oj nie, po co ma się kłaść 3 razy z rzędu? Przecież już leżała! Co ja sobie jaja robię? I tu trzeba użyć argumentu.

Ja też zauważyłam, że jeśli chodzi o Lenę mamy podobny sposób myślenia. Jeśli coś trzeba już, natychmiast to to się wykonuje niezwłocznie i dokładnie. Ale jeśli nie trzeba, bo sytuacja nie zmusza, to w sumie można sobie jeszcze ciut odpuścić.

Po przemyśleniu dotyczącym samorealizacji - nie nazwałąbym tej samorealizacji jakąś nirvaną, do której chciałoby się dążyć za wszelką cenę - przynajmniej u mnie. Ale nie mogę też powiedzieć,bym była jej pozbawiona, gdyż wiele z rzeczy, które robiłam w życiu takiego motywatora wymagały. Może taka nieprzeparta chęć ciągłego udowadniania sobie czy światu (no właśnie, czy to rozdzielać?) czegoś jest wyrazem pewnego niedosytu, może nawet kompleksu?
Ciekawe jak to wygląda u psów?
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post