Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Oszczekiwanie ludzi

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 22 sty 2016, o 02:49

A może po prostu konsekwentne ustawienie hierarchii? W teorię dominacji to ja nie wierzę - psy nie walczą bezustannie o dominację niczym szympansy, ale hierarchia istnieje i musi istnieć. Czyli mniej namawiania psa, aby raczył zjeść smakola, a więcej konsekwentnych wymagań i nauczenia, że słowo "nie" oznacza "zachowuj się inaczej". Oczywiście wskazując zachowanie, po którym nastąpi pochwała, wyczuwalna dla psa akceptacja - zapowiadająca nagrodę kiedyś tam, w nieokreślonej przyszłości.
Podporządkowanie przewodnikowi daje psu poczucie bezpieczeństwa. A więc wycisza nadmierne emocje w nowych sytuacjach.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Oszczekiwanie ludzi

Nieprzeczytany postprzez gumiskrosno » 22 sty 2016, o 17:01

Pani Zosiu ja też nie wierze w to że pies mnie zdominuje co do hierarchii wydaje mi się że jest ustalona i ogólnie to nie mam problemu z psem. W temacie zapytałem co mogło oznaczać dane zachowanie bo myślałem że sunia zrobiła to ze strachu bo było głośno itp. Barca zna znaczenie słowa "nie" i w naszym przypadku stosowanie jest ono do sytuacji która ma nastąpić np. podbiegnięcie do innego psa i druga "ej" w sytuacji gdy chcę przerwać jakieś zachowanie ( chociaż obie przy bardzo dużej ekscytacji nie do końca działają). Ogólnie sunia jest karna i uległa raczej posłuszna z tym że nie chce smaczków czy to na spacerze czy w domu. Wykonuje komendy i u nas nagrodą słowną jest " brawo, brawo" jest to też komenda zwalniająca np z zostań czy waruj. Nauczona jest nie wybiegać za bramkę bez zezwolenia u nas jest to " proszę " umie chodzić na luźnej smyczy do tego stopnia że smycz mogę trzymać jednym palcem czasami ja napnie ale zaraz sama to koryguje ( chyba że jest bardzo mocne rozproszenie wtedy jest gorzej ale to ćwiczymy). Główny nacisk nałożyłem na komendę do mnie i udaje mi sie odwołać ja nawet gdy z zarośli kilka metrów przed nią wyskoczy zając, sarna, lis czy bażant dlatego więcej lata luzem niż chodzi na smyczy nie oddala się ode mnie zawsze to ona kontroluje gdzie ja jestem nauczyłem ją tak że gdy się zatrzymam ona przybiega i siada koło mnie bez żadnego polecenia więc ogólnie jestem bardzo zadowolony jedyny minus to to że nawet jak wykona daną sekwencję poleceń i dostaje pochwałę słowną i dodatkowo chce ją nagrodzić smakołykiem dla umocnienia to ona go nie przyjmie co nie zmienia faktu że komendy wykonuje dalej i cały czas czeka na piłeczkę. Jedyną nagrodą dla niej jest piłka i gdy chce odwrócić jej uwagę od czegoś to mogę zrobić to tylko za pomocą piłki co raczej jej nie wycisza tak jak było by to przy smaczku ( mam drugiego psa który za smaka dałby się zabić i szkolenie jego było o niebo prostsze). Pani Aneto miałem z sunią spore problemy z jedzeniem jako 4 miesięczny szczeniak potrafiła nie jeść nawet 2 dni i całe szczęście skończyły się one po zakupie w naszym przypadku akurat Markusa teraz je bardzo wolno ale zjada raczej wszystko i wiem doskonale że raczej to ona mnie przetrzyma niż ja ją jeśli chodzi o jedzenie. Próbowałem już Pani sposobu i działa on tylko w sytuacjach gdy nie ma rozproszenia gdy tylko ono zaczyna występować jedzenie przestaje się liczyć nawet po głodówce, a chcąc przekierować uwagę ja umie zrobić to tylko na piłkę lub gryzak. Na sam koniec napisze tylko że wiem że to że czasami nie umie zapanować nad psem to tylko moja wina i brak doświadczenia lub po prostu poddanie się z mojej strony. Nie znam w mojej okolicy żadnych szkoleniowców jedyny który pomaga mi z Barcą to właściciel hodowli gdzie ją kupiłem robi to indywidualnie i bezpłatnie jeśli mam jakiś problem dzwonie i umawiam się z nim ale niestety on umie wyszkolić psa na placu do IPO ale plac to nie codzienne życie. Dodatkowo on jest z Barcy zadowolony czasami poleca korekty zachowania czy też przymuszenia do wykonania za pomocą linki czy nawet w ekstremalnych przypadkach kolczatki ale ja nigdy tego nie stosowałem i jeśli nie zostanę zmuszony to nie będę. Przepraszam za tak rozległą wypowiedź ale chciałem jakoś to opisać ;)
Życie jest piękne nie dlatego że pozwala popełniać błędy, ale dlatego że daje czas by je naprawić
gumiskrosno
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barca
Imię: Tomek
Wiek: 39
Lokalizacja: Krosno
Pochwały: 5
Dołączył(a): 11 sty 2016, o 20:11

Re: Oszczekiwanie ludzi

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 22 sty 2016, o 17:37

No to w taki razie proponuję w trudnych dla suczki sytuacjach, takich jak opisana na początku, wchodzić z nią natychmiast w tryb szkolenia - czyli zanim zacznie szczekać, zacząć chodzenie przy nodze, siadanie, warowanie, aby było za co pochwalić. Żeby nie stresowała się pojedynczym człowiekiem wychodzącym z lasu ani tłumkiem na imprezie. Można to uzyskać sterując emocjami - czyli zawsze, gdy suka jest po prostu zadowolona, czuje się bezpiecznie, kojarzy się jej dobre samopoczucie z jakimś słowem. Potem, w sytuacji trudniejszej, tym samym słowem można rozładować napięcie w psie, zanim zacznie się pobudzać szczekaniem na ludzi.
Dość dokładnie opisywałam to w Zwykłym niezwykłym przyjacielu - to naprawdę działa, powodzenia.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Oszczekiwanie ludzi

Nieprzeczytany postprzez Ksena » 22 sty 2016, o 21:41

To i ja ze szczekającym problemem.

Hera od samego początku szczeka na wszystkich ludzi i psy napotkane na spacerze. Jeśli chodzi o psy to pozycja wyjściowa jest do zabawy. I jeśli tylko poznanego psa nie zniechęci jej szczekanie to podchodzi i się bawią. Przy czym Hera bawi się i nadal dziamoli aż uszy pękają. I tak potrafi całkiem długo. Będąc w odwiedzinach u znajomych w celach zabawowych psów, bawiły się i Hera tak szczekała 2 godziny :-O . Dopiero po pierwszej drzemce regenerującej kolejna zabawa była już bez takiego hałasu. W większości jednak przypadków psy na jej szczek reagują odchodzeniem bądź agresją. Szkoda, bo kita jej chodzi przy tym i widać, ze chętnie by pohasała ale darciem mordy odstrasza od siebie potencjalnych kolegów. :niewiem:


Co do szczekania na ludzi to jest to ewidentnie reakcja ze strachu. Ogon leci w dół i się wycofuje jak tylko ktoś próbuje się zbliżyć. Strach był od początku. To nie był i nie jest szczeniaczek, który leci do wszystkich na każde cmoknięcie. I to trochę mnie niepokoi, bo jeśli się tego nie wyzbędziemy to obawiam się, ze w dorosłości szczekanie może zamienić się w atak. Póki co staram się ją uciszać. Nie odciągam, nie izoluję ale uciszam.


Jak ją dobrze z tego wyprowadzić?
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Ksena
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hera i Aria
Imię: Karolina
Lokalizacja: Osielsko/Bydgoszcz
Pochwały: 1
Dołączył(a): 15 sty 2016, o 21:03

Re: Oszczekiwanie ludzi

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 25 sty 2016, o 14:09

Masakra, współczuję Twojemu psu :( Radzę ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Co robisz wsytuacjach gdy pies się nakręca? Jak szczeka na ludzi umów się ze znajomymi i niech podchodzą i Ty pierwsza witaj się z nimi, dotykaj np po nogach i zajęć psa by też podszedł i powąchał. Wprowadź hasło w sytuacjach dla psach przyjemnych i powtórz je widząc, że zbliża się człowiek/pies zanim Hera się nakręci. Przykładowo moja suka bała się psów, ale z niektórymi lubiła się bawić - więc gdy się bawiła powtarzałm hasło "kolega, dobrze, kolega" do znudzenia jak głupia (niektórzy pewnie tak o mnie myśleli). Po jakimś czasie gdy zbliżał się nieznany pies wystarczyło powiedzieć "kolega" i było ok :) Z kolei z ludźmi sunia reaguje na hasło "cześć", "witaj", "dzien dobry" (sama się nauczyła sutuacyjnie) - wprowadzone przy witaniu się z ludźmi, których zna i lubi, przeniesione na inne sytuacje. Pewności siebie psu dodaje praca - polecam szczególnie tropienie (szukanie ludzi).

Tomek - jak psica woli piłeczkę nic nie stoi na przeszkodzie by tak ją nagradzać :)
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Oszczekiwanie ludzi

Nieprzeczytany postprzez gumiskrosno » 25 sty 2016, o 21:06

Wiem Pani Grażyno tylko ta metoda jest o wile trudniejsza niż smakołykami i cały czas się uczę
Życie jest piękne nie dlatego że pozwala popełniać błędy, ale dlatego że daje czas by je naprawić
gumiskrosno
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barca
Imię: Tomek
Wiek: 39
Lokalizacja: Krosno
Pochwały: 5
Dołączył(a): 11 sty 2016, o 20:11

Re: Oszczekiwanie ludzi

Nieprzeczytany postprzez usia » 8 mar 2016, o 19:36

Dobrze wiedzieć, bo dopiero co dostałam pieska i chcę go nauczyć :)
usia
Losowy avatar
Nowy forumowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: claudine
Wiek: 23
Lokalizacja: nowhere, oklahoma
Dołączył(a): 8 mar 2016, o 19:34

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post