Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Porady i problemy zdrowotne owczarka niemieckiego.

Pies nam pada!!! :(

Nieprzeczytany postprzez Kratos » 1 lip 2013, o 21:58

Proszę Was może poratujecie...
Jakiś czas temu zalogowałam się na tym forum, bo kupiliśmy sobie szczeniaka owczarka niemieckiego długowłosego. Nie znaliśmy się w ogóle na sprawie, okazało się, że piesek pochodzi z pseudohodowli. Urodził się 12 grudnia, więc ma ponad 6 miesięcy. Niestety odkąd go wzięliśmy mamy z nim ciągłe problemy... Ponieważ są tu właściciele owczarków, ludzie doświadczeni, liczę, że może uda się go jakoś uratować i na coś wpadniemy. Opowiem od początku:
Pieska wzięliśmy w kwietniu i na początku był bardzo przestraszony, chował się nie chciał wcale chodzić, o spacerze nie było mowy. Myśleliśmy, że jest to kwestia zapoznania z nowym domem, oswojenia. Jednak pies przestał jeść, miał biegunkę, wymiotował, dosłownie chował się po kątach. Pojechaliśmy z nim do weterynarza do bardzo dobrej kliniki. Tam lekarz stwierdził, że to pewnie jakaś drobna infekcja i dał jakąś tubkę żeby mu podawać do pyszczka. Nic nie pomagało, pies był coraz bardziej osowiały. Przez 4 dni codziennie jeździliśmy z nim do weterynarza i dopiero 4 dnia zrobili mu test na parwowirozę, która wyszła pozytywna. Zła byłam, że dopiero wtedy, bo wszystkie objawy idealnie pasowały. Lekarz od razu poinformował nas, że szanse są znikome i umieralność wynosi 90%. Pies miał ponad 39 stopni i przez parę dni nie okazywał życia. Był kuty z każdej strony i nawet jednego oka nie otworzył. Leczyliśmy go długo, spędzaliśmy przy nim 6 godzin dziennie przy kroplówkach. Stał się cud i wyzdrowiał.
Kiedy już myśleliśmy, że wychodzimy na prostą, zaobserwowałam na policzku spore wyłysienie (miał je już odkąd do nas trafił, ale jak do nas przyjechał, to w ogóle był bardzo brudny i posklejany i myśleliśmy, że może walczył czy bawił się z jakimś psem i tak mu się chwilowo zrobiło). Ponieważ wyłysienie na policzku się pogłębiało i pojawiło się także na łapce - udaliśmy się do dermatologa. Zauważyliśmy się krostki w pachwinach. Dermatolog patrząc na wyłysienia rozpoznała nużycę i tak zaczęliśmy znów miesięczną kurację antybiotykiem. Dodatkowo zdiagnozowała, że krostki w pachwinach to wynik alergii pokarmowej i kazała kupić hipoalergiczną karmę Trovet. Pies do tamtej pory dostawał bardzo dobrą karmę, bo Purina Pro Plan dla szczeniaków ras atletycznych - ale cóż...trzeba była zmienić dietę na dosyć kosztowną. Kuracja antybiotykowa na nużycę szła opornie - antybiotyk dostawał przez 4 tygodnie, raz z jakimś środkiem w strzykawce doustnie przez 6 tygodni. Na ostatniej wizycie w środę 20.06 zapytałam też czy piesek aby nie jest trochę za chudy, gdyż wszyscy zaczepiają nas na ulicy i pytają czy aby go nie głodzimy. Pani doktor powiedziała, że faktycznie jest dość szczupły, ale że może to być albo pozostałość po parwowirozie, gdzie ma jeszcze upośledzone wchłanianie, albo problemy z trzustką. Zaleciła badanie krwi, aby sprawdzić jak wygląda odporność i ewentualnie zastosować kurację. Wyniki następnego dnia - podwyższone monocyty kwasochłonne. Powiedziała, że to mogą być robaki i dała mocny lek na odrobaczenie. Teraz za parę dni miał skończyć już zupełnie kurację, aż tu wyszła kolejna sprawa... :(
29.06 późnym wieczorem wyszliśmy z nim na spacer i jak zwykle biegał bardzo dużo (lata bez smyczy), był pełny życia, bawił się z innymi psami, ogólnie szalał. Zadowolony wrócił do domu, położyliśmy się spać. 30.06 rano wstaliśmy, Kratos także, ale patrzymy, a tu psina kuleje na lewą przednią łapkę. Jest ewidentnie osowiały i smutny. Ponieważ nie mieliśmy możliwości pojechać z nim do weterynarza w dzień, pojechaliśmy dopiero wieczorem. Pies przez cały dzień jadł normalnie, ale na spacery Mąż nosił go na rękach (24kg) i tylko stawiał na łapkach żeby zrobił siku. Wieczorem pojechaliśmy na dyżur ortopedy. Ortopeda po obejrzeniu łapy stwierdził, że może to być młodzieńcza choroba kości, która objawia się bolesnością kości długich i że to mija, kiedy pies kończy rosnąć czyli w wieku 2 lat. Powiedział, że bolą go wszystkie łapy, a pies oszczędza tą która boli go najbardziej. Dzisiaj może to być lewa, jutro prawa i tak w kółko. Zalecił go nosić i zrobić badania radiologiczne (niestety dopiero we wtorek). Pies miał także zmierzoną temperaturę i tutaj lekarz złapał się za głowę... 40,6 stopnia. Powiedział, że przy tej chorobie co mówi to pies nie miałby aż tak wysokiej gorączki i że to musi być z czymś połączone. Zalecił zrobić badania krwi żeby sprawdzić czy to aby nie kleszcz (w okolicach karku znalazła u niego taką gulkę, którą zgłosiłam na wizycie u dermatologa, lecz dermatolog powiedział, że to albo po ukąszeniu kleszcza w co wątpi, albo kasza, co wydaje mu się bardziej prawdopodobne i żeby obserwować). Okazało się, że w przeciągu 3 dni erytrocyty spadły z 5,5 na 4,5 (jak i wszystkie wskaźniki związane z czerwonymi krwinkami), a leukocyty skoczyły mocno w górę. Kleszcza wykluczono. Po wieczornej wizycie piesek dostał ketonal, który zbił mu gorączkę, ale tylko na noc. Dzisiaj rano znów tragicznie wysoka. Kratos nie chciał wcale chodzić, gdy wstał lewą łapę stawiał już normalnie, natomiast prawą trzymał w górze (już nawet na niej nie kuśtykał). Pojechaliśmy znów do kliniki, gorączka dalej ponad 40 stopni. Podali mu coś na zbicie, dostał kroplówkę i znów wzięli krew na zrobienie testów na choroby odkleszczone (lekarska stwierdziła, że to wcześniejsze badanie robił człowiek i mógł się pomylić). Jednak i tym razem badania wyszły negatywnie. Dali nam kroplówkę do domu i pyralginę, zrobili zdjęcie radiologiczne i wysłali do domu. Dodam, że pies zero życia a prawa łapa tak spuchnięta w stawie łokciowym, że już grubsza niż dłuższa... W domu dalej zero życia, gorączka urosła znów do 40, podaliśmy 2 kroplówki i pyralginę. Pies leży na boku, nie rusza się. Zmuszamy go do picia i pije, zjadł sporo, ale czasem nie chce wcale. Bardzo często sika pod siebie dzisiaj co mu się nigdy nie zdarzało. Wygląda to jakby nie trzymał moczu, bo naprawdę często mu się to zdarza, tak co pół godziny. Fakt, że sporo pije. Wygląda fatalnie jak leży na boku, a obok niego rośnie kałuża... Ze 2 godziny temu zadzwoniła lekarka i powiedziała, że ze zdjęcia nic nie wynika za bardzo, ale jutro zobaczy je jeszcze radiolog. Powiedziała żebyśmy rano z nim przyjechali jak się nie poprawi to zaryzykujemy i podamy antybiotyk na boreliozę. "Zaryzykujemy" gdyż badania ją wykluczają, ale wszystkie objawy potwierdzają... Jednak powiedzieliśmy, że chcemy zacząć z antybiotykiem już dziś wieczorem, bo pies się leję przez ręcę..chyba jej ulżyło, bo sama do końca się wahała i nie wiedziała jaką podjąć decyzję... Kupiliśmy zamiennik antybiotyku, bo tamtego nie dostaliśmy. Zwie się Hiconcil. Dostał dawkę o 21:30, zobaczymy jak będzie...
Może komuś ta historia wydaje się znajomy i byłby w stanie pomóc. Kochamy tego psiaka, a z nim jest coraz gorzej... :on:
Proszę o szybkie odpowiedzi...
Kratos
Losowy avatar

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 1 lip 2013, o 23:16

Niestety, pomóc w żaden sposób nie jestem w stanie. Serdecznie Wam współczuję. Daj znać co z maluchem. Trzymam kciuki za poprawę jego stanu, szybką i definitywną.
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 46
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez Kratos » 1 lip 2013, o 23:26

dzięki...
rano jedziemy znów na badanie krwi...
Kratos
Losowy avatar

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 1 lip 2013, o 23:39

Kratos masz prywatną wiadomość.
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 36
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 2 lip 2013, o 00:23

Traumatyczna historia, aż chciałabym na końcu przeczytać jakieś optymistyczne wieści, że jednak pokonaliście te wszystkie przeciwności. Życzę Wam dużo siły, a psince szczęścia w walce o zdrowie!!! Nie dajcie się, proszę!!!
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez Kalten » 2 lip 2013, o 07:50

Biedny psiak :( Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Trzymam kciuki :)
ObrazekObrazek
Kalten
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bruno
Imię: Hubert
Wiek: 38
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Dołączył(a): 25 cze 2012, o 08:37

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez Kratos » 2 lip 2013, o 07:54

Dzięki...

Niestety dziś od rana temperatura znów 40,6... daliśmy pyralginę i Mąż pojechał z nim do weta na badanie krwi, bo miał znów mieć kontrolę. Teraz siedzi pod kroplówką.
Kratos
Losowy avatar

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez haszysz » 2 lip 2013, o 08:14

oj jakie biedactwo :-( trzymamy kciuki razem z Haszem! Niech szybko wraca do zdrowia. A dla Was wytrwałości, na pewno będzie lepiej!
Obrazek
haszysz
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Haszysz
Imię: Dagmara
Wiek: 26
Lokalizacja: Oława
Pochwały: 3
Dołączył(a): 4 gru 2012, o 16:02

Re: Pies nam pada!!! :((((

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 2 lip 2013, o 09:17

Trzymajcie się. To już druga taka historia w przeciągu kilku dni. Znajoma opowiedziała mi podobną, dotyczącą suni jej znajomego z Augustowa. Suczka 5mcy - wilczak czechosłowacki. Masa leków, kroplówki, wykluczanie po kolei wszystkiego, łącznie z chorobami odkleszczowymi. Sunia w końcu stanęła na nogi i z tego co kojarzę, najprawdopodobniej to jakieś wredne pierwotniaki, którymi młody pies mógł się zarazić na spacerze.
Suczka dostała jakiś silny lek stosowany u krów, ale więcej na ten temat nie wiem...

Spróbuję się podpytać i napiszę Ci info na priv.
Ostatnio edytowano 2 lip 2013, o 10:21 przez Dagi, łącznie edytowano 1 raz
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Pies nam pada!!! :(

Nieprzeczytany postprzez Kratos » 2 lip 2013, o 10:04

Dagi będę wdzięczna za więcej informacji. Może jakoś nakierujemy naszych lekarzy...
Kratos
Losowy avatar

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post