Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez anita » 8 sty 2015, o 13:58

haszysz napisał(a):B
Zastanawiam się, czy jakby udało mi się nakłonić teścia do szkoleń Miska, to dalabym rade ogarnąć jakoś relacje Haszysz-Misiek. Bo czas na to napewno bym znalazła (...) Chociaż to chyba nie jest takim wielkim problemem jak przekonanie starszej osoby do swojej racji :(.


ja to jestem dziwna, ale w takiej sytuacji zamknelabym tego czlowieka w tym kojcu, a po kilku godzinach bezczynnosci, zapytalabym jak sie miewa, jakby krzyczal zapytalabym po co sie tak drze bo przeciez tak zajefajnie jest w tym kojcu, niech sobie chmury pooglada, to fajne zajecie, albo nie wiem co robi, przeciez tyle ciekawych rzeczy mozna tam robic :mur:
(na szczescie moi tesciowie nie wyobrazaja sobie zamknac psa w kojcu i mimo na prawde poteżnego ogrodu kojca czy budy nawet tam nie ma, pies jest pelnoprawnym domownikiem, jak u nas nasze dwa :-) )

ps: ten kojec nie ma dachu zeby pies nie wyszedl?
anita
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Igma (Ava FideCanem)
Imię: Anita
Wiek: 33
Lokalizacja: pod lasem
Pochwały: 2
Dołączył(a): 31 lip 2012, o 17:48

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez haszysz » 8 sty 2015, o 14:06

Nie ma dachu, dach jest nad budą. To nie jest taki typowy kojec, pies ma tam sporo miejsca do biegania dlatego czasami zamykam tam też Hasza, mają tam pełną swobodę. Można powiedzieć że to taka "zagroda".
Obrazek
haszysz
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Haszysz
Imię: Dagmara
Wiek: 25
Lokalizacja: Oława
Pochwały: 3
Dołączył(a): 4 gru 2012, o 16:02

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez metalheart » 8 sty 2015, o 23:06

Jak jest łagodny to nie może biegać luźno?Albo rozebrać kojec i zostawić sam łańcuch.A co do mocnych słów dot. znęcania,to proponuję osobie która to napisała wycieczkę na pierwszą lepszą wieś i małą obserwację,po której może się okazać,że życie Miśka to pełen wypas.A Misio ma tam jakieś swoje powody.może jest zazdrosny i na swój sposób domaga się uwagi?Pozdrowienia dla piszczącego Misia :-)

-- 8 sty 2015, o 23:10 --

Albo niech zamieszkają we dwóch w jednym kojcu,to nie będzie czasu ną nudę
metalheart
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: AC(Ejsi)
Imię: Eliza
Wiek: 47
Lokalizacja: Radom
Pochwały: 4
Dołączył(a): 10 kwi 2014, o 20:21

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez haszysz » 8 sty 2015, o 23:57

Jak są razem też ucieka. Dzisiaj wypuscilam ich na ogrod, poszłam dosłownie na 15 min do domu i jak wracam Haszysz juz sam biega bo Misiek uciekł przez siatke na wioske. Przynajmniej wiem w którym miejscu to było, bo Hasz cały czas mnie tam prowadził jak mówiłam mu żeby szukał Miska. Uciekinier po 15 min wołania pojawił się w miejscu gdzie "przeskoczył" ogrodzenie, taki szczęśliwy jakby był dumny ze swojego wybryku ;). Trzy światy z tym małym uciekinierem.
Obrazek
haszysz
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Haszysz
Imię: Dagmara
Wiek: 25
Lokalizacja: Oława
Pochwały: 3
Dołączył(a): 4 gru 2012, o 16:02

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez metalheart » 9 sty 2015, o 06:58

To widać taka jego natura.Dajcie mu wolność,może jak nie będzie zamykany to przestanie zwiewać, bo wiadomo,że zakazany owoc bardziej smakuje.
metalheart
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: AC(Ejsi)
Imię: Eliza
Wiek: 47
Lokalizacja: Radom
Pochwały: 4
Dołączył(a): 10 kwi 2014, o 20:21

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez Carmella » 12 sty 2015, o 08:16

a nie możesz z dwoma wychochodzić na spacer? do tego np jakas praca węchowa dla zmęczenia głowy?

Ja też nie wiem po co ludzie biorą psy, a się nimi nie zajmują (mam na mysli teścia) i jeszcze ten pogląd, że ma pilnować a nie cyrkować. opad rąk :(
Obrazek Obrazek
Carmella
Avatar użytkownika
Kociara, która zeszła na psy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Shila
Imię: Justyna
Lokalizacja: Podbeskidzie
Pochwały: 11
Dołączył(a): 16 cze 2011, o 13:12

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez haszysz » 12 sty 2015, o 16:30

Dzisiaj Misiek pokazał Haszowi swoje miejsce do ucieczek i obaj zwiali z podwórka. Co ja się ich naszukałam na ogrodzie. Później patrze, siatka wygięta i mały podkop. Skąd on wiedział że akurat w tym miejscu nie ma krawężnika zabetonowanego?! Kiedyś był w tym miejscu wyjazd z posesji. Ale mniejsza z tym. Ja już panika, zalana łzami bo gdzie ja ich teraz znajdę. Wioska wielka, położona w lesie. Pewnie już biegają w lesie. I na pewno ktoś ich przygarnie, albo jakiś myśliwy postrzeli.
Z narzeczonym wsiedliśmy do auta i runda po okolicznych polnych drogach. I nigdzie ich nie ma, już straciłam nadzieje, myślałam o drukowaniu plakatów o zaginionych psach. Narzeczony jeszcze raz rundę wkoło domu zrobił i zauważyłam jak jeden pies ujada, skręcił w uliczkę w stronę której szczekał pies i zguby się znalazły. Zadowoleni z siebie, cali brudni z błota. Zabraliśmy ich do domu.
Co ja się nerwów najadłam przez tych dwóch szogunów :(. Nie wiem co już z nimi zrobić. Najgorsze jest to, że byłam z nimi na ogrodzie, weszłam na chwilę do garażu widząc jak latają razem. Wychodzę z niego i juz cisza na dworze. Wołam szukam i ich nie ma. Ogrodzenie już sprawdzone wkoło, wszystko zabezpieczone.
Dobrze że teścia nie było, bo zaraz by gadał że Misiek się rozbestwił przez te ciągłe spuszczanie go z łańcucha i przez to że Haszysz jest teraz z nim.
Na tydzień wraz z Haszem wracam teraz do domu. Ciekawa jestem czy Misiek dalej będzie uciekał. I czy w ogóle będzie spuszczany.

-- 12 sty 2015, o 16:35 --

Carmella napisał(a):a nie możesz z dwoma wychochodzić na spacer? do tego np jakas praca węchowa dla zmęczenia głowy?

Ja też nie wiem po co ludzie biorą psy, a się nimi nie zajmują (mam na mysli teścia) i jeszcze ten pogląd, że ma pilnować a nie cyrkować. opad rąk :(


Właśnie Misiek nie może opuścić terenu posesji, nawet na smyczy. Teściu twierdzi że później jeszcze bardziej będzie uciekał bo mu się spodoba za płotem :/.
Obrazek
haszysz
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Haszysz
Imię: Dagmara
Wiek: 25
Lokalizacja: Oława
Pochwały: 3
Dołączył(a): 4 gru 2012, o 16:02

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez ulvhedinn » 18 sty 2015, o 00:26

Znaleźć psu dom, a teściowi powiedzieć, że zwiał. Bo inaczej to się źle skończy. Albo pies wyląduje 24/dobę na łańcuchu- a wyłażąc z kojca z łańcuchem ma szansę się na nim powiesić (tak, już się zdarzało). Albo zwieje i zginie (niekoniecznie szybko, jak wpadnie we wnyki, albo oberwie i będzie konał gdzieś w krzakach to czeka go wiele dni męczarni przed śmiercią), albo stanie się przyczyną nieszczęscia- dasz głowę, że nie zaatakuje innego psa? A choćby wyleci na jezdnię i ktoś omijając go zabije się na słupie.....

Owszem, wieś znam, ale w czort nie lubię argumentów "ej, no inni zabijają, a ty się małej kradzieży czepiasz". To że ktoś traktuje psa gorzej, nie znaczy, że nie mam prawa nazwać po imieniu takiego traktowania psa, i jego potrzeb.

Autor postu otrzymał pochwałę
ulvhedinn
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 16
Dołączył(a): 27 lip 2014, o 18:07

Re: Pies wspina się po siatce i cały czas piszczy...

Nieprzeczytany postprzez tatanka » 18 sty 2015, o 20:55

kolega też miał taki problem z psem duży wybieg siatka wysoka na dwa metry a pies po siatce i na drugą stronę. Zauważyłem że miał podłączony pastuch do siatki piesek przestał przechodzić i wszyscy byli zadowoleni :ok: teraz piesek ma kilka lat i pastuch jest nie potrzebny
tatanka
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: SAXO
Dołączył(a): 25 kwi 2011, o 12:28

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post