Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Szkolenie, seminaria, zawody, filmy.

Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez dorplant » 7 mar 2013, o 19:29

Nie umiem ładnie pisać posiłkuję sie wiec słowami z preambuły regulaminu IPO :-) :

"Od ponad 12 tysięcy lat pies jest towarzyszem człowieka. Dzięki udomowieniu pies znalazł się w ścisłej wspólnocie społecznej z człowiekiem i jest zdany na niego w najbardziej istotnych obszarach. Tym samym człowiek ponosi szczególną odpowiedzialność za dobry stan zdrowia psa.

Szczególnie przy wyszkoleniu psa jego zdrowie fizyczne i psychiczne ma najwyższy priorytet. Najwyższym priorytetem jest także obchodzenie się z psem zgodnie z prawem, odpowiednio do gatunku i bez przemocy. Jest z tym związane oczywiście zapewnienie psu odpowiedniego pożywienia i wody, a także troska o jego zdrowie, która obejmuje między innymi regularne szczepienia i badania lekarskie. Poza tym człowiek ma obowiązek zapewnić psu regularny kontakt ze sobą oraz dostateczną ilość zajęć do zaspokojenia jego potrzeby ruchu.

W toku historii pies wykonywał najróżniejsze zadania jako pomocnik człowieka. W nowoczesnym świecie dużą część z tych zadań przejęła technika. Dlatego w dzisiejszych czasach, w ramach rekompensaty za utracone zadania, właściciel psa ma obowiązek umożliwić psu zgodnie z jego predyspozycjami dostateczną ilość ruchu i zajęć w połączeniu z intensywnym kontaktem z człowiekiem. Właśnie z takiego punktu widzenia należy traktować egzamin psów towarzyszących, test na wszechstronność dla psów użytkowych, egzamin psów tropiących oraz egzamin z rewirowania za przedmiotami. Należy znaleźć psu zajęcie zgodne z jego predyspozycjami i wydajnością sprawnościową. Oprócz wystarczającego wybiegania się psa obejmuje to także intensywne zajęcia i czynności, które uwzględniają zdolność uczenia się, popęd do ruchu a także inne predyspozycje psa. Różne formy psiego sportu są tutaj bardzo przydatne. Psy, którym nie zapewnia się dostatecznej ilości zajęć, mogą próbować zwracać na siebie uwagę i wywoływać skargi ze strony innych osób.

Człowiek, który szkoli swojego psa lub, który wspólnie ze swoim psem uprawia sport, powinien siebie i powierzonego mu psa poddać starannemu kształceniu, którego celem jest osiągnięcie najwyższej harmonii pomiędzy człowiekiem a psem. Wszystkie szkolenia mają na celu przekazanie treści nauczania, które są wykonalne u danego psa. Harmonijna zgodność pomiędzy człowiekiem a psem, niezależnie od tego, w jakiej dziedzinie sportu będzie on obsadzony, powinna stanowić podstawę wszystkich czynności. Harmonię można osiągnąć tylko wtedy, kiedy w jak najdalej idący sposób wczujemy się w położenie psa i jego predyspozycje.

Człowiek ma etyczny obowiązek wychowywać psa i go odpowiednio trenować. Stosowane przy tym metody muszą uwzględniać wiedzę nauki o zachowaniu się a w szczególności kynologii. Aby osiągnąć efekty w wychowaniu, szkoleniu lub treningach zawsze należy wybierać metodę bez przemocy i pozytywną dla psa. Należy zrezygnować z metod szkolenia, wychowania i treningów, które nie są zgodne z prawem (zob. ustawa o ochronie zwierząt).
Udział psa w sporcie powinien być zgodny z jego predyspozycjami, możliwościami sprawnościowymi oraz jego gotowością do pracy. Nie należy wpływać na wydajność sprawnościową psa za pomocą leków lub innych działań człowieka niezgodnych z prawem. Człowiek powinien starannie zbadać predyspozycje swojego psa. Wymaganie od psa osiągnięć, którym nie może on sprostać, przeczy każdej etycznej świadomości. Świadomy swojej odpowiedzialności przyjaciel psów będzie brał udział w egzaminach, zawodach i treningach tylko z psami zdrowymi i zdolnymi do pracy. "

Autor postu otrzymał pochwałę
dorplant
Avatar użytkownika
Szkoleniowiec
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sauron i Tigra
Imię: Dorota
Pochwały: 4
Dołączył(a): 20 cze 2011, o 11:47

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez puma » 7 mar 2013, o 20:32

To i ja się odezwę, bo co raz częściej słyszę z różnych stron głosy sprzeciwu odnośnie IPO. Przy czym rozważam IPO jako sport, nie jako egzamin zdany byle jak i z konieczności.

dorplant napisał(a):Człowiek, który szkoli swojego psa lub, który wspólnie ze swoim psem uprawia sport, powinien siebie i powierzonego mu psa poddać starannemu kształceniu, którego celem jest osiągnięcie najwyższej harmonii pomiędzy człowiekiem a psem. "


To zdanie jest według mnie kluczowe i powinno przyświecać każdemu posiadaczowi psa, bez względu na to czy ma zwykłego 'burka' na użytek własny czy psa sportowego z którym planuje coś osiągnąć. W mojej opinii, opinii bądź co bądź laika, tylko idealne zgranie się przewodnika i psa pozwala na owocną współpracę oraz efektywne jak i efektowne osiągnięcia czy to w IPO, czy w obedience, czy w jakimkolwiek innym sporcie przez dłuższy czas.
Od wielu osób słyszałam, że przekreślili IPO ponieważ jest schematyczne i w żaden sposób nie sprawdza psa. Owszem, schemat pracy jest podany odgórnie (swoją drogą nie ma dla mnie w tym nic dziwnego, jakieś wytyczne muszą być przecież ustalone) ale czy aby na pewno IPO na najwyższym, światowym poziomie nie sprawdza psa ? Nie jest żadnym wyznacznikiem ? Skoro tak i skoro jest na tyle banalne i przewidywalne to dlaczego co roku (chociażby) na MP IPO w stawce zgłoszonych mamy tak niewiele psów ? I dlaczego jeszcze mniej z tej garstki startujących reprezentuje u nas w Polsce przyzwoity poziom ? Usłyszę pewnie w odpowiedzi, że szkolenie IPOwskie to droga rozrywka, wymaga czasu i pieniędzy. Zgadzam się całkowicie. Zatem jeśli IPO jest tak czasochłonne i kosztowne dlaczego nie wybierzemy obi ? Do tego nie potrzeba nam doświadczonego pozoranta ani terenów na ślady. Listy startowe obedience póki co też raczej świecą pustkami jeśli o owczareczki chodzi, a przecież to 'tylko posłuszeństwo'. Tylko, że nawet to posłuszeństwo wymaga od psa pełnej koncentracji i niejeden słabszy egzemplarz może nieźle obciążyć psychicznie
Magda&PUMA
Dorplant Team
puma
Avatar użytkownika
Forumowy ekspert ds. piłek na sznurku
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: PUMA
Imię: Magda
Wiek: 25
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 2
Dołączył(a): 24 kwi 2011, o 19:41

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 7 mar 2013, o 23:12

puma napisał(a):Zatem jeśli IPO jest tak czasochłonne i kosztowne dlaczego nie wybierzemy obi ?m

A czy IPO nie jest bardziej widowiskowe niż obedience? Zwłaszcza obrona i atak.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 7 mar 2013, o 23:16

Na pierwszym - lub jednym z pierwszych - spotkaniu forumowych milośników owczarkow niemieckich, zorganizowanym w Warszawie, przeprowadziliśmy sobie minizawody - regulamin wymyśliliśmy sami. Zabawa byla przednia, a jedna z uczestniczek tejże zabawy startowala poźniej w bardzo poważnych zawodach sportowych - spodobało się.
Moim zdaniem przydałyby się zawody bardziej zabawowe, odpowiednik jazdy na lodzie w stylu dowolnym. I dopasowane do tego, co dla psa naturalne - chodzenie z głową zadartą do góry naturalne nie jest. Pierwsze mistrzostwa PT przeprowadzono w Łodzi w 1980 roku, mialy naprawdę dobry, ciekawy regulamin, ale ten regulamin nie wiem już ile razy był zmieniany. Na gorsze. Na pewno warto byloby wrócić do ringów posłuszeństwa na wystawach - wiele lat temu, aby uyskać PT, rodowodowy pies musial co najmniej jeden egzamin zdać na wystawie. A gdyby bodaj zerówkę obedience przeprowadzać na wystawach? Często przy ringach posluszeństwa było wiecej widzów niż na ringach piękności, to była dobra popularyzacja pracy z psem.

Coraz mniej dostepnych terenów utrudnia szkolenie psa tropiącego - ale praca wechowa to nie tylko tropienie, tu też przydałyby się nowinki. Jak na razie przepadly stawiane w GKSz moje propozycje zorganizowania zawodów psich szkolek, tak aby zawodnicy mogli wystąpić w barwach swego klubu czy szkoły. A to byłby doskonaly sprawdzian i stylu szkolenia w poszczegolnych szkółkach i reklama sportu. I szkółek także. Mniejsze zaufanie wtedy budziłyby szkółki, w których tzw. instruktorzy po kursach teoretycznych nie potrafią wyegzekwować od własnego psa polecenia "waruj" poza placem treningowym, a aport to już nieosiągalna bajka - widziałam niejednego takiego "instruktora".
No to może prowadzący szkoły zdołają wymóc na ZKwP dopuszczenie do organizacji zawodów psich szkółek?
I stwórzmy nowe sporty, dostępne dla przeciętnej kieszeni właściciela, bazujące na naturalnych zachowaniach psa i zabawie z przewodnikiem? Bez "kroku defiladowego"?

Zofia Mrzewińska

Pochwały przyznane za posta: 2
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez dorplant » 8 mar 2013, o 00:40

Zofia napisał(a):Na pierwszym - lub jednym z pierwszych - spotkaniu forumowych milośników owczarkow niemieckich, zorganizowanym w Warszawie, przeprowadziliśmy sobie minizawody - regulamin wymyśliliśmy sami. Zabawa byla przednia, a jedna z uczestniczek tejże zabawy startowala poźniej w bardzo poważnych zawodach sportowych - spodobało się.
Moim zdaniem przydałyby się zawody bardziej zabawowe, odpowiednik jazdy na lodzie w stylu dowolnym. I dopasowane do tego, co dla psa naturalne - chodzenie z głową zadartą do góry naturalne nie jest. Pierwsze mistrzostwa PT przeprowadzono w Łodzi w 1980 roku, mialy naprawdę dobry, ciekawy regulamin, ale ten regulamin nie wiem już ile razy był zmieniany. Na gorsze. Na pewno warto byloby wrócić do ringów posłuszeństwa na wystawach - wiele lat temu, aby uyskać PT, rodowodowy pies musial co najmniej jeden egzamin zdać na wystawie. A gdyby bodaj zerówkę obedience przeprowadzać na wystawach? Często przy ringach posluszeństwa było wiecej widzów niż na ringach piękności, to była dobra popularyzacja pracy z psem.

Coraz mniej dostepnych terenów utrudnia szkolenie psa tropiącego - ale praca wechowa to nie tylko tropienie, tu też przydałyby się nowinki. Jak na razie przepadly stawiane w GKSz moje propozycje zorganizowania zawodów psich szkolek, tak aby zawodnicy mogli wystąpić w barwach swego klubu czy szkoły. A to byłby doskonaly sprawdzian i stylu szkolenia w poszczegolnych szkółkach i reklama sportu. I szkółek także. Mniejsze zaufanie wtedy budziłyby szkółki, w których tzw. instruktorzy po kursach teoretycznych nie potrafią wyegzekwować od własnego psa polecenia "waruj" poza placem treningowym, a aport to już nieosiągalna bajka - widziałam niejednego takiego "instruktora".
No to może prowadzący szkoły zdołają wymóc na ZKwP dopuszczenie do organizacji zawodów psich szkółek?

I stwórzmy nowe sporty, dostępne dla przeciętnej kieszeni właściciela, bazujące na naturalnych zachowaniach psa i zabawie z przewodnikiem? Bez "kroku defiladowego"?

Zofia Mrzewińska


Powstał nowy regulamin rally -obedience, nie jestem biegla w tym regulaminie ale właśnie to jest bardziej zabawowe.
Sporo zawodów obedience przeprowadzanych jest wlasnie na wystawach ( min. w Rzeszowie, Sopocie , Bydgoszczy) a Mistrzostwa Swiata Obedience sa zawsze razem z Wystawą Swiatowa.
W Sopocie psom na odlozeniu ( odlozenie w kl 3 jest takie ze przewodnicy znikają psom z zasiegu wzroku na 2 min na siad i 4 min na waruj) lataly freesbie kolo ringu , szczekały przechodzace za tasmami psy,startował i lądował helikopter itd... W Korytowie nad psami latał model samolotu.

Ja mam nadzieje ze przyjdzie taki czas ze bedzie mozna bez problemu wystepowac w barwach wlasnej szkoly. Środowisko i tak wie kto jest skąd, przydałoby się to jeszcze dla widzów.

Moje psy te bardzo młode i te na emeryturze w ramach zabawy robią różne, jak ja to nazywam, zabawy węchowe : rewirowanie za schowanym przedmiotem( tak testuje szczeniaki ktore mi wpadły w oko - intensywność poszukiwań i wytrwałość w poszukiwaniu ) , znajdowanie przedmiotu ukrytego pod jedną z wielu misek lub garnków. Znajdowanie zguby na śladzie wstecznym . Mój.... nasz , stary pies Vatek strasznie lubił te "wygłupy" po skończeniu "kariery sportowej". Chowałam mu patyczek 10 cm z moim zapachem na terenie podworka(a podwórko mamy spore) i musiał go znaleźć. Robił to bezbłędnie i z "uśmiechem na pysku". Zresztą nudziło mu się na "emeryturce" i sam mnie zaczepiał i inicjował prace. Nawet ten krok defiladowy :-)
IPO to nie tylko gryzienie(jak myśli wielu) , IPO to trzy konkurencje i to trudne konkurencje, trudne dla przewodnika i trudne dla psa. Dlatego jest tak fascynujące.
dorplant
Avatar użytkownika
Szkoleniowiec
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sauron i Tigra
Imię: Dorota
Pochwały: 4
Dołączył(a): 20 cze 2011, o 11:47

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 8 mar 2013, o 06:23

Można wymyślić nowe sporty oparte na zabawach węchowych i nietypowym posluszeństwie, takim mniej przewidywalnym. Jak zmiana pozycji - to na skrzynce na przyklad, albo przewodnik wydaje hasla leżąc na brzuchu czy z namiotu, jak aportowanie - to nie tylko koziolka - niech nie będzie wiadome naprzód, jakiego rodzaju utrudnienia wystąpią. W zawodach pierwszego czy zerowego stopnia można by wydzielić osobną klasę dla początkujących, osobną dla instruktorów, trenerów - po to, by ci początkujący też poznali smak sukcesu.
Gdyby szkółki organizowaly własne podobne zawody - otwarte dla obserwatorów, byłaby to niezła popularyzacja ciekawej, a dostępnej dla każdego pracy z psem.
W latach osiemdziesiątych drużyna krakowska jeżdzila na pokazy po całej Polsce, nie tylko na wystawy, pokazy były i w szkołach, i na boiskach sportowych w małych miejscowościach. Niezapomniany był pokaz w Gdowie - przewodnik na koniu, pies (Rimo - malamut) obok, razem pokonywali niskie przeszkody, potem pies warował, gdy koń biegał bardzo blisko, a potem Jolka (jeździec) łapała się za głowę i oznajmiala, że zgubiła podczas jazdy portfel, inny pies wbiegał szukać. W Krakowie bezpośrednio po pokazie obrony - też w latach osiemdziesiątych - dzieci mogły zagłaskiwać psy, które przed chwilą demostrowały pracę z pozorantem, czyli Jonkę, rottkę p. Teresy Marekowskiej i moją owczarkę Luśkę - to też była doskonała popularyzacja pracy z psem.

Za chwilę idę z Raszką na spotkanie z dziećmi w klubie filmowym. Pokazując z jednej strony dzieciom i jeszcze bardziej opiekunkom, ze pies nie jest rzucającym się potworem, a z drugiej strony ucząc, aby nigdy pierwsze bez pytania nie podchodzily do żadnego psa.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 8 mar 2013, o 07:39

Zofia napisał(a):Jak na razie przepadly stawiane w GKSz moje propozycje zorganizowania zawodów psich szkolek, tak aby zawodnicy mogli wystąpić w barwach swego klubu czy szkoły. A to byłby doskonaly sprawdzian i stylu szkolenia w poszczegolnych szkółkach i reklama sportu. I szkółek także.


Pani Zofio - temat powrócił i jest w trakcie przeforsowywania. Mam nadzieję, że tym razem GKS da się przekonać :-) .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 8 mar 2013, o 08:49

Może dożyję...
Sama już nic nie przeforsuję, mogę tylko poddawać pomysły i nawet nie zastrzegam sobie praw autorskich :lool:

A teraz juz spakowane przebranka dla Raszki i wyruszamy do klubu filmowego w Nowej Hucie - Raszka raz będzie robić za Bardzo Zlego Wilka, co zjadl Babcię i Czerwonego Kapturka, a raz za psa, ktory biegnie ze śniadaniem do głodnego dziecka (żadne mirabelki czy szczaw!!! porządna maślana bułeczka) :roftl:

Zofia Mrzewińska

PS może następnym razem ktos z dobrym aparatem czy kamerką udokumentuje takie spotkanie?
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez puma » 8 mar 2013, o 10:44

AnnaJagna napisał(a):
puma napisał(a):Zatem jeśli IPO jest tak czasochłonne i kosztowne dlaczego nie wybierzemy obi ?m

A czy IPO nie jest bardziej widowiskowe niż obedience? Zwłaszcza obrona i atak.


To już tylko kwestia gustu widza. Widowiskowość obrony największe wrażenie robi chyba nadal na osobach z zewnątrz, nie praktykujących IPO na co dzień, ale to tylko moje luźne odczucie. Osobiście wolę przyglądać się wnikliwiej części B, łatwiej wyłapać nie tylko styl pracy psa ale też technikę i błędy przewodnika. Podobnie się sprawy mają jeśli chodzi o obedience z tym, że obecne trendy w ocenianiu tego sportu co raz mniej mi się podobają.

Co do pomysłów na wprowadzanie nowych dyscyplin we współpracy z ZK to dla mnie jest to walka z wiatrakami. Jak sport kynologiczny ma się w Polsce rozwijać skoro GKS na każdym kroku utrudnia i hamuje rozwój zawodników ? Pewnie, że można próbować propagować pracę z psem na własnym podwórku tylko trzeba liczyć się z tym, że nigdy nie będzie to wydarzenie na taką skalę na jaką można by je zorganizować w komitywie z oddziałami Związku. No i ile osób u nas w kraju jest faktycznie zainteresowanych zajęciem swojego psa czymkolwiek ? Już nie chodzi mi o sport ale o podstawy szkolenia chociażby. Przypominają mi się organizowane jakiś czas (rok ? półtora roku ?) temu 'Dni Otwarte w szkole Dorplant'. Wstęp był wolny, z psami lub bez, z możliwością posłuchania o tym jak to z tym szkoleniem naprawdę jest, poćwiczenia ze swoim podopiecznym u boku fachowca, obejrzenia pokazu pracy psów już startujących w zawodach. Tłumów nie było chociaż w Łodzi piesków mamy na pęczki. No to o czym to świadczy ? O braku inicjatywy ze strony psich szkółek i zawodników czy braku zainteresowania ze strony potencjalnego odbiorcy ? Który nawet jeśli ma coś podane na tacy to rzadko kiedy zechce skorzystać.
Magda&PUMA
Dorplant Team
puma
Avatar użytkownika
Forumowy ekspert ds. piłek na sznurku
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: PUMA
Imię: Magda
Wiek: 25
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 2
Dołączył(a): 24 kwi 2011, o 19:41

Re: Po co jest IPO .

Nieprzeczytany postprzez gochadrozdek » 8 mar 2013, o 12:10

puma napisał(a):To i ja się odezwę, bo co raz częściej słyszę z różnych stron głosy sprzeciwu odnośnie IPO. Przy czym rozważam IPO jako sport, nie jako egzamin zdany byle jak i z konieczności.
… Od wielu osób słyszałam, że przekreślili IPO ponieważ jest schematyczne i w żaden sposób nie sprawdza psa. Owszem, schemat pracy jest podany odgórnie (swoją drogą nie ma dla mnie w tym nic dziwnego, jakieś wytyczne muszą być przecież ustalone) ale czy aby na pewno IPO na najwyższym, światowym poziomie nie sprawdza psa ? Nie jest żadnym wyznacznikiem ? Skoro tak i skoro jest na tyle banalne i przewidywalne to dlaczego co roku (chociażby) na MP IPO w stawce zgłoszonych mamy tak niewiele psów ? I dlaczego jeszcze mniej z tej garstki startujących reprezentuje u nas w Polsce przyzwoity poziom ? Usłyszę pewnie w odpowiedzi, że szkolenie IPOwskie to droga rozrywka, wymaga czasu i pieniędzy. Zgadzam się całkowicie. Zatem jeśli IPO jest tak czasochłonne i kosztowne dlaczego nie wybierzemy obi ? Do tego nie potrzeba nam doświadczonego pozoranta ani terenów na ślady. Listy startowe obedience póki co też raczej świecą pustkami jeśli o owczareczki chodzi, a przecież to 'tylko posłuszeństwo'. Tylko, że nawet to posłuszeństwo wymaga od psa pełnej koncentracji i niejeden słabszy egzemplarz może nieźle obciążyć psychicznie

Ja na przykład nie przekreślam IPO ani na poziomie egzaminów, które są żałosne, jeśli przewodnik z psem jest przygotowany żałośnie ani OBI, które mnie nie pociąga, a z pewnością łatwe nie jest. Uwielbiam z Arią chodzić na ślad, na treningi obrony, posłuszeństwa w obronie. :-) Uwielbiam, bo daje mi to satysfakcję, ale …. Olbrzymią satysfakcję dała mi również pierwsza próba rewirowania, gdzie na początku zauważyłam, że czarna podąża wyuczonym schematem ze śladu sportowego, po prostej, z nosem przy ziemi, a dopiero po chwili widząc mnie biegnącą w jedną i drugą stronę zaczęła „wietrzyć” z odległości górnym wiatrem. I tu się zaczynam zastanawiać, czy taki pies, w naturze, lepiej poradziłby sobie mając umiejętność jednego czy drugiego sposobu tropienia?
Ekscytuję się na obronie, ale z drugiej strony jestem bardzo ciekawa, swoich i swojego psa, zachowań przy pasieniu (myślę, że kwiecień – maj da mi odpowiedź).
Tak się jakoś porobiło, że nasze owczarki, które dawniej były używane jako psy pasterskie, w tej chwili oceniane są użytkowo tylko poprzez IPO. I może stąd sprzeciw różnych ludzi, o którym piszesz Magda. Reproduktorem może być owczarek niemiecki, który ma co najmniej IPO-V a mający zdany Herding Working Test - Traditional Style już nie?
dorplant napisał(a): Powstał nowy regulamin rally -obedience, nie jestem biegla w tym regulaminie ale właśnie to jest bardziej zabawowe.

Tak przy okazji, dla zainteresowanych - http://www.rally-o.pl/
dorplant napisał(a):IPO to nie tylko gryzienie(jak myśli wielu) , IPO to trzy konkurencje i to trudne konkurencje, trudne dla przewodnika i trudne dla psa. Dlatego jest tak fascynujące.
[/quote]
Potwierdzam bardzo fascynujące i ekscytujące :ok: .
gochadrozdek
Avatar użytkownika
Hodowca
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: ARIA,ZUL,ELISE,CZAKA
Imię: Małgorzata
Lokalizacja: ŁÓDŹ :)
Pochwały: 9
Dołączył(a): 29 kwi 2011, o 18:25

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post