Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 17 lip 2015, o 14:27

Nie przytoczę tu na forum, a jedynie na priv, nazwiska szkoleniowca, uznanego, reklamowanego, jako kochający psy, który kazał szkolić podrostka kaukaza bardzo drastycznymi metodami.
Zaczynało się od ostrych i to bardzo korekt na ostrzonej (!) kolczacie,a kończyło na biciu batem lub kijem po łapach za nieposłuszeństwo!
Dla mnie było to absolutnie nie do przyjęcia, przez tego człowieka zraziłam się do szkoleniowców.
...i jeszcze wszystkie szkoły w Trójmieście, do jakich wtedy dzwoniłam i próbowałam się umówić-reklamujące się jako przyjazne każdemu psu, które nas mówiąc brzydko olały.
Samych metod nie neguję, bo faktycznie zależały od szkoleniowca.
Dziś znam kilku szkolących wtedy i szkolących w dalszym ciągu i przyznam szczerze,że podejście do psów mają rewelacyjne, natomiast zdarza się,że i skorygują dość mocno,ale nie psa, którego nie powinno traktować się w ten sposób.
Jak pisałam gdzieś wyżej- są też "szkoleniowcy" stosujący swoistą filozofię i styl, nie posiadający solidnej wiedzy, robiący więcej szkody, niż pożytku.
A z innej beczki: czy nie wiecie może,czy ten podręcznik można gdzieś zdobyć? Chętnie bym poczytała, by zobaczyć,co głosił.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 17 lip 2015, o 14:47

Jeśli znajdę ten podręcznik, chętnie pożyczę, z tym że jest poniekąd w rozsypce, "zasmarowany" moimi notatkami i podkreśleniami. Brzezicha nie był erudytą, więc książka jest po prostu instruktarzem. Ja Antoniego Brzezichę pamiętam z egzaminów mojego psa: siwy, niewysoki z niezwykle przyjemnym wyrazem twarzy...
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez rafik1947 » 17 lip 2015, o 15:00

Na chomikuj bez problemu można dostać książki pana Brzezichy . Tu film , którego autorem scenariusza był właśnie p.Brzezicha. Nie wygląda to moim zdaniem najlepiej https://www.youtube.com/watch?v=5rKMzf_N2JI
rafik1947
Losowy avatar
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Djana
Imię: Rafał
Wiek: 21
Lokalizacja: Opolske
Dołączył(a): 24 sie 2014, o 10:17

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 17 lip 2015, o 15:03

O dzięki, Rafał, poszperam na chomiku, może coś znajdę,a gdybym nie znalazła,to chętnie Joan pożyczę na przeczytanie :)

-- 17 lip 2015, o 17:01 --

rafik1947 napisał(a):Na chomikuj bez problemu można dostać książki pana Brzezichy . Tu film , którego autorem scenariusza był właśnie p.Brzezicha. Nie wygląda to moim zdaniem najlepiej https://www.youtube.com/watch?v=5rKMzf_N2JI

Z ciekawości oglądam sobie ten film i dochodzę do wniosku,że faktycznie metody mocno przestarzałe,ale jest też cała masa rzeczy z powodzeniem stosowana do dziś, no może nieco zmodyfikowana.
Dziś buduje się cały łańcuch zachowań kroczek po kroczku, tak sobie myślę,że to dużo łatwiejsze dla psa do pojęcia... i inaczej nagradza.
Bolą mnie w tym filmie ciągłe korekty i wymuszanie zachowań,ale ok, wtedy tak się szkoliło.
Jedno,co bardzo mi się podobało na samym początku-jasno i mocno powiedziane,że nie wolno bić psa przy szkoleniu i dlaczego.
Coraz bardziej mam parcie na książkę,żeby sobie porównać metody szkoleniowe z wtedy i jak dziś jest szkolony mój Rudzielec ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 17 lip 2015, o 16:08

Obejrzałam 23 minuty filmu i nie wiem co tam wygląda "nie najlepiej" - pewnie chodzi o zbyt energiczne poszarpywanie psa. Myślę, że to na potrzeby filmu. Natomiast w ręcznym sadzaniu psa nie widzę nic niestosownego. Pewnie, że najlepiej wykorzystać naturalne odruchy, ale nikt mi nie powie, że psu się krzywda dzieje kiedy przewodnik sam go ustawi do pozycji np. "waruj". Nie wiem kto to wymyślił, że to są barbarzyńskie metody.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 17 lip 2015, o 16:57

Hihi ja nie twierdzę,że barbarzyńskie, twierdzę tylko,że z perspektywy zdobytych doświadczeń, setek godzin szkoleń można prościej, przyjemniej.
Oczywiście,że nie raz szarpnę,ale to ostateczność, kiedy Rude się zgrywa,albo próbuje pożreć innego canis lupus familiaris :D
A zwróciłaś może uwagę, jak bardzo psy starały się przekazać,że to im nie pasuje, stresuje,że się boją, że wymuszanie jest be?
Sposób, jakim jest szkolona moja potworra bardziej mi się podoba, bo bazuje na tym,że pies ma sam wykumać, o co mi chodzi, na odruchach,a dopiero po wypracowaniu przychodzi czas na korekty.
Nie twierdzę,że to metoda absolutnie pozytywna,ale w porównaniu z filmem entuzjastycznie pozytywna :D
Nie demonizuję, nie krytykuję, jak na "tamte czasy" całkiem całkiem, choć przyznam,że kaukaz trafił do mnie sześć lat później i miałam problem,by na rynku dostać coś sensownego ;)
Biedziłam się sama, no może z małą pomocą hodowcy...i przyznam się bez bicia,że nie raz "pociągnęłam z kolczaty,czy łańcuszka".
Z ogromnym zainteresowaniem obejrzałam film i widzę ogromne różnice kiedyś i dziś :)...i wolę dziś :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 17 lip 2015, o 17:42

Ja też obejrzałam film. W praktyce było ciut inaczej, bo zależało na co pies reagował i o tym też jest mowa na filmie przy każdym ćwiczeniu. ("Ręcznie" ustawia się wyjątkowo opornego psa.) A zmieniło się przede wszystkim to, że prawie nic psu nie wolno. Wyobraźcie sobie, że pies pilnuje waszego laptopa tak jak to pokazano na filmie, albo reaguje na napad chuliganów. Znamienna sprawa - pod koniec filmu - bodajże od 67 minuty (1g. 07 min.) mowa jest o tym, że dobrze wyszkolony pies sam jest zdolny wyczuć intencje i zamiary obcego, i bez rozkazu przewodnika atakuje napastnika. Może kiedyś psy były inne i nie reagowały histerycznie na nieskoordynowane ruchy osób z otoczenia nie mających złych zamiarów. Teraz, być może, jest to nie do pomyślenia, ale moja dożyca była szkolona właśnie w ten sposób i reagowała bezbłędnie. A dzisiaj psu nie wolno interweniować nawet jak ktoś wtargnie na prywatny teren. Pewnie jestem stara i staroświecka, ale mnie się wydaje, że dawniej psy szkolono zgodnie z logiką i ich naturą. Pies ma instynkt stadny i jak świat światem człowiek to wykorzystywał. Dzisiaj psu wolno tylko "być".
Ostatnio edytowano 17 lip 2015, o 18:23 przez Joan, łącznie edytowano 1 raz
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 17 lip 2015, o 18:20

Hmmm moje doświadczenia, takie dorosłe,jakkolwiek to zabrzmi :D, z psami sięgają dwadzieścia lat wstecz, więc "stare metody" są mniej mi znane.
Jak zaczynałam układać różne bidy i psy znajomych,to zawsze po swojemu ;)
Potem nastał kaukaz i tu już trzeba było się nakombinować, jak zmotywować go do współpracy :D Wtedy właśnie zaczęłam się tym interesować tak na poważnie,ale jak już pisałam dostępna literatura była mocno okrojona.
Posiłkowałam się filmami z tresury jakiegoś pana, pamięć zawodna, nazwiska nie pamiętam, w każdym razie pan był anglojęzyczny.
To,co prezentował było dość nowatorskie,bo nie stosował korekt jako takich. Bazował na tym,co pisałaś,że pies jest stadny, na podążaniu za przewodnikiem, czasem nagradzał i wzmacniał jedzeniem, stosował naprowadzanie, bardzo mało mówił do psów i o dziwo, jego szkolenie, choć w dzisiejszym rozumieniu średnio pozytywne przynosiło bardzo dobre efekty, psy były skupione na przewodniku, spokojne, wiedziały, jak się zachować.
W tym,że kiedyś psy były sobą ;) całkowicie się zgodzę, ludzie nie reagowali histerią na psa biegnącego koło dziecka, czy innego psa, nie było problemu, jak mój pies stróżując nadwątlił pośladek osobnika z gatunku ludzkiego próbującego włamać się do samochodu.
Kiedy byłam dzieckiem pamiętam owczarka mojej ciotki-tu zaczęła się miłość do tej rasy, który był psem mega stabilnym emocjonalnie, kochał ludzi,a jednak stróżował, jak żaden inny.
Tu też masz rację,że tamte psy były inne.
Wydaje mi się,że wiele rzeczy zależy od szkoleniowców, część od przewodników psów,a najmniej od samego psa-on nie ma wyboru, musi się dostosować.
Myślę sobie,że my ludzie jesteśmy strasznymi egoistami, z jednej strony pozwalając tak psuć różne rasy, zatracając ich pierwotne cechy,a z drugiej nie pozwalać psu być psem na 100%
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 17 lip 2015, o 18:42

Obejrzałam 5 minut, nie mam czasu na wiecej, chętnie kiedyś zobaczę resztę filmu. Po 5 minutach jasne jest dla mnie, że technika szkolenia poszła mocno do przodu, w załozeniach niewiele się zmieniło. Wolę tak, niż to co widziałam na filmie p. Gałuszki z egzaminu trenerskiego "Wesołej Łapki".
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 17 lip 2015, o 18:47

Tak, teraz myślę, że to był odpowiedni sposób szkolenia psów ze zrównoważoną psychiką. Dzisiaj większość ras to psy wydelikacone, nadpobudliwe, które popadają w depresję z powodu jednego szarpnięcia smyczą. Zapomniałam już dlaczego miałam dożycę a nie owczarka - już wtedy większość rasowych owczarków była nadpobudliwa i jazgocząca z byle powodu - zaczęły się czasy importu odrzutów z Niemiec Zachodnich.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje