Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 23 lip 2015, o 14:48

Prawdopodobnie eksperymentowano najpierw na zwierzetach, choc akurat na wschód od nas zwierzątek dwunożnych do eksperymentów też używano chętnie...

Ano, szukamy dalej:-))
Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 23 lip 2015, o 15:19

Przypomniałam sobie jeszcze jedno - ponoć niektóre częstotliwości niszczą określony rodzaj komórek np. nowotworowych. Istnieje nawet wykaz częstotliwości, które łagodzą bądź redukują niektóre schorzenia. Wynalazca urządzenia (nie pamiętam nazwiska) został wyklęty w Stanach Zjednoczonych bo jakoby nie ma naukowych dowodów na lecznicze działanie mikroprądów, niemniej faktycznie, wykorzystuje się je w fizjoterapii. Może gdyby pozbierać wszystkie te dane do kupy, dałoby się wyciągnąć jakieś sensowne wnioski. Jedno według mnie nie ulega wątpliwości - jeśli coś leczy chory organizm, to zdrowy może doprowadzić do choroby. Tak się dzieje w przypadku nawet pozornie nieszkodliwych leków, witamin, a także nadużywania czegokolwiek. Największe ryzyko, myślę, istnieje w przypadku niepoznanych do końca mechanizmów.
Tak, przypominam sobie, że szukałam naukowych dowodów na skuteczność terapii mikroprądami, ale w nawale tekstów (w całym internetowym śmietniku) nie znalazłam żadnych, które wzbudzałyby moje stuprocentowe zaufanie.

-- 23 lip 2015, o 19:50 --

Taka ciekawostka:
http://oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-l ... e-niz-leki

Dodatkowe oko w ciele kijanki, czy dodatkowa głowa u płazińca, uzyskane za pomocą impulsów elektrycznych ;)

-- 24 lip 2015, o 14:09 --

Tu jest o tym naukowcu którego wspomniałam w poprzednim poście:
http://www.igya.pl/polecana-literatura/ ... -naukowiec

Jako osoba, która w temacie prądu, wie głównie tyle, żeby nie wtykać palca w gniazdko, to metodę biorezonansu połączyłam z mikroprądami pamiętając o tym, że, cyt. : "Po wojnie sam Rife jak i jego współpracownicy prowadzili dalsze badania i doszli do wniosku, że częstotliwość, jaką traktuje się wirusy może być przenoszona nie tylko za pomocą fal elektromagnetycznych ale i prądu elektrycznego." Pominąwszy ten niezbyt kompetentny artykuł (życiorys Rifa i inne fakty) to wszystkie te zjawiska są ze sobą powiązane. Pole magnetyczne jest wynikiem działania pola elektrycznego, działa na materię w inny sposób ale oba stanowią połączone zjawisko elektromagnetyzmu. Fale, ładunki, częstotliwości etc. Każda komórka wytwarza pole elektromagnetyczne, impuls nerwowy jest zjawiskiem elektrycznym i jest przekazywany pomiędzy neuronami przez synapsy, a żeby powstał, potrzebny jest bodziec, mechaniczny, chemiczny lub elektryczny. Chcemy odpowiedzieć na pytanie, co się właściwie dzieje w organizmie, bezustannie pobudzanym bodźcem elektrycznym. Wszędzie można znaleźć opisy rozlicznych terapii i ich wyników (od leczenia chorób psychicznych po zabiegi kosmetyczne), ale mechanizmu raczej na razie nie poznamy... Chyba, że jest na sali jakiś "multifachowiec". :)

Poza tym, prawdopodobnie na pytania P.Zofii nie będzie łatwo udzielić jednoznacznej odpowiedzi, bo można już teraz zaryzykować stwierdzenie, że skutek takiego oddziaływania będzie zawsze zależał od mocy oraz innych czynników, warunków (zewnętrznych), i wrażliwości osobniczej.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez norineko » 24 lip 2015, o 22:47

Pole magnetyczne jest wytwarzane przez poruszający się ladunek elektryczny czyli przez zmienne pole elektryczne. Nie ujęłabym tego jako wynik działania pola elektrycznego, bowiem pole elektryczne moze być stałe i wytwarzane przez ładunek nie poruszający się.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 25 lip 2015, o 00:04

norineko napisał(a):Pole magnetyczne jest wytwarzane przez poruszający się ladunek elektryczny czyli przez zmienne pole elektryczne. Nie ujęłabym tego jako wynik działania pola elektrycznego, bowiem pole elektryczne moze być stałe i wytwarzane przez ładunek nie poruszający się.

A może istnieć bez ładunku?
A jak zamieniłabym "wynik działania" na "przejaw" to mogłoby być?

Pole magnetyczne oddziałuje na ładunki jeśli poruszają się względem pola, elektryczne zawsze.
Statyczne pole elektryczne może istnieć bez pola magnetycznego.
Stałe pole magnetyczne może istnieć bez elektrycznego, ale tam gdzie występuje zmienne pole elektryczne musi istnieć niezerowe pole magnetyczne.
Tam, gdzie istnieje zmienne pole magnetyczne musi istnieć niezerowe pole elektryczne. Bez stałego magnesu pole magnetyczne może być utworzone tylko przez zmienne pole elektryczne lub przez prąd elektryczny.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 25 lip 2015, o 10:00

I z tym wszystkim - OE będę używać tylko po to, aby przerwać trans pogoni za sarenką czy zającem - nawet przy bardzo twardym psie nie trzeba tego przypominać cześciej niż raz na rok, albo raz na kilka lat, albo jeden raz wystarczy na całe życie. Nigdy nie zaakceptuję używania słabych, ale ciagłych impulsów OE po to, aby wymusić idealne chodzenie przy nodze.

Dla nauki błyskawicznego warowania też całkowicie wystarczy zabawka w ręce.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 25 lip 2015, o 10:22

Każda korekta może szkodzić fizycznie i psychicznie. Brak korekt też może zaszkodzić psychice i zdrowiu fizycznemu. Obroża elektryczna nie jest ani lepsza ani gorsza niż kolczatka, psa można doprowadzić do skrajnej nerwicy i pozytywnie. Wszystko pozostaje kwestia moralności, zdrowego rozsądku i życiowych priorytetów. Kazda nasza ingerencja w życie innego stworzenia ma jakieś skutki.
Nie bardzo przychylam się do teorii, ze trenowanie psów za pomocą oe prowadzi do coraz większego zdegenerowania psychiki kolejnych pokoleń. Raczej wpływ na to ma świadomy wybór takich a nie innych psów do hodowli i trening idacy w skrajności.
Na pewno prąd ma wpływ na żywy organizm. Na pewno stres, skłonność do stresu, próg pobudzenia i wyciszenia są dziedziczone, na pewno zjawisko traumy pokoleniowej jest widoczne i bez specjalnych laboratoryjnych badań ( takze u ludzi) .
Nic więcej się nie da zrobić niż starać sie być przyzwoitym, w sporcie to się nazywa fair play. Nie wiem czy mogę zaakceptować trening oe jako fair play.

Autor postu otrzymał pochwałę
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 25 lip 2015, o 11:03

Nie tylko w psim sporcie brak jest przyzwoitości.
Wystarczy trochę wyobraźni (Einstein twierdził że jest ważniejsza niż wiedza), żeby wyobrazić sobie jakie mogą być te skutki, których mechanizmów nie znamy. Elektryczność nas otacza i tworzy - jest podstawową siłą wiążącą materię (atomy i cząsteczki). Unikamy nawet mieszkania w bliskości przewodów wysokiego napięcia i wzywamy różdżkarza do ustalenia cieków wodnych (sprawdza się przy budowie studni), albo optymalnego ustawienia łóżka w pokoju, bo nie wiadomo dlaczego czujemy się rozbici i zmęczeni, a psy narażamy na bezustanny wpływ elektryki w wydumanym celu. Tak naprawdę to trudno tu mówić nawet o celowości, bo cel to skutek przynoszący określoną korzyść. Może to być odnalezienie zguby, nawet uzyskanie sprawności fizycznej i kondycji, ale nikt mnie nie przekona, że celem samym w sobie może być siadanie w ściśle określonej pozycji.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez malina » 25 lip 2015, o 11:12

Dziękuję Pani Zofii Mrzewińskiej i Wszystkim forumowiczom, za podzielenie się wiedzą w sprawie stresu powodowanego ciągłym pobudzaniem impulsami elektrycznymi. Ogromna dziedzina wiedzy do eksplorowania.
Zastanawia mnie, czy w Polsce, sportowcy i trenerzy sportów kynologicznych śmiało mówią, przyznają się do używania impulsów elektrycznych w celach ćwiczeniowych dla uzyskania konkretnych pozycji regulaminowych? Czy polecają takie metody pracy? Czy jest to raczej niszowa sprawa i głośno się o tym nie mówi. W Ameryce, mam takie wrażenie, że śmiało się o tym mówi, pokazuje filmiki i robi szkolenia na ten tema... i niestety zarabia na tym.
Sprawa była by ciekawa do obserwacji dla pasjonatów zawodów kynologicznych, sędziów prób pracy i wszystkich zainteresowanych, nie tylko obserwacji psów ludzi szkolących ciągłym pobudzaniem impulsami elektrycznymi ale przede wszystkim potomstwa tych psów.
W Polsce, mam wrażenie, to temat tabu (nie widuję filmików szkoleniowych na temat używania obroży elektrycznej, nie widuję osób ćwiczących z takim sprzętem) – ale mam małe doświadczenie.
Proszę o podzielenie się własnymi spostrzeżeniami.
Pozdrawiam Rafał. :-)
malina
Avatar użytkownika
Nowy forumowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Gera
Imię: Rafał
Wiek: 38
Lokalizacja: Wrocław
Dołączył(a): 20 lut 2014, o 18:52

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez norineko » 25 lip 2015, o 11:40

Joan - tak zagmatwalaś, że muszę to przetrwić :lool: Ogólnie fala elektromagnetyczna jest w ruchu, bo fala z definicji nie może być punktem, tylko się rozchodzi. Skoro fala jest w ruchu to i ładunek jest w ruchu, a ładunek w ruchu indukuje wokół siebie pole magnetyczne i na odwrót, ZMIENNE pole magnetyczne indukuje ZMIENNE pole elektryczne, stąd całość jest ruchoma. Stałe pole elektryczne czyli w zasadzie elektrostatyczne jest wytwarzane wokół nieruchomego ładunku (np jonu), ale nie indukuje pola magnetycznego, co wynika z równań Maxwella. Dlatego nie można mówić, że pole elektryczne wytwarza pole magnetyczne bo to nieścisłe, więc w istocie błędne. Ponieważ musiałabym wchodzić głęboko w fizykę i ucieknie nam wątek o szkoleniach zachęcam do lektury "Krótkich wykładów z fizyki" Feynmana, mój ulubiony podręcznik.

O tym, jak ogromnie pobudza psa zwykłe szkolenie przy użyciu piłeczki czy żarcia sama doświadczam, moje psy na treningach bywają aż za bardzo pobudzone, a na codzień wcale pobudzone nie są, jeden z nich aż flegmatyczny. Dlatego nie rozumiem po co komu w takim celu prąd. Chyba, żeby wymusić na psie rzekome pokazowe widowiskowe podporządkowanie, wygranie zawodów z rzekomo "wpatrzonym" i "dynamicznym" psem i przeznaczenie tego psa do hodowli w celach zarobkowych. Pies sam z siebie nastawiony na przewodnika i pracę nie będzie automatem, ale też nie potrzebuje tak silnych bodźców - moim skromnym zdaniem.

Czy to jest tabu? Nie sądzę mając na uwadze niedawną ostrą dyskusję na fb, która to dyskusja właśnie dotyczyła ON i obroży elektrycznej. Któraś dziewczyna umieściła ten filmik, po czym odezwały się gromkie brawa i zachwyty nad dynamiką psa oraz gloryfikacja OE przez samych zawodników IPO i trenerów, przynajmniej przedstawiali się jako tacy. CHodziło wylącznie o zastosowania sportowe i pracę "na dużym pobudzeniu". Zachwalano jak to cudnie wyrabia dynamikę, jak to psy twarde wspaniale na takim pobudzeniu pracują, mało, jak to dobrze robi psu, jak mu się podoba taka praca, jak go podnieca wręcz. Zaledwie kilka głosów protestu zostało wręcz zakrzyczanych.
Przykre, że w takich grupach jest cała masa ludzi - laików, nie sportowców, którzy jawnie przyznają, że strasznie im się podoba praca zawodnikó, skoro oni tak robią, to widocznie tak trzeba. Skoro zawodnik stosuje OE to znaczy, że to nic złego, a jak jeszcze taki zawodnik z takim psem ma osiągnięcia to staje się guru i natychmiast znajdują sie rzesze naśladowców próbujących tego na swoich pieskach na własny użytek.

I to moim zdaniem bolączka wszelkich metod szkoleniowych, które są prezentowane publicznie - zawsze znajdą się naśladowcy. Jeśli ktoś pisze instruktaż (jak np. Brzezicha, CM, inni trenerzy używający ostrej awersji, ale i wojujący pozytywiści również) prezentując dodatkowo filmik to oczywiste, że ludzie uważając kogoś takiego za autorytet wypróbują sobie na swoim podwórku i będzie więcej psów nieszczęśliwych, stłamszonych, agresywnych i więcej problemów. Jednak nastawiając psa na nagrody i robiąc to umiejętnie trudniej moim zdaniem tak dokumentnie popsuć psa, najwyżej nie posłucha i nie będzie efektu. Sama naśladując szkolenie pozytywne jednak czegoś psy nauczyłam i nie narobiłam tyle szkód, ile narobiłam szarpiąc naśladując pana Brzezichę.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 25 lip 2015, o 11:42

Oczywiście, że w Polsce się przyznają do używania OE. Są nawet liczne seminaria w temacie używania OE.

A tu przykład reklamy OE jako obroży treningowej:

https://sport-dog.pl/pl/c/Elektroniczne ... OGtrace/76
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 51
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje