Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 25 lip 2015, o 12:33

norineko napisał(a):Joan - tak zagmatwalaś, że muszę to przetrwić :lool: Ogólnie fala elektromagnetyczna jest w ruchu, bo fala z definicji nie może być punktem, tylko się rozchodzi. Skoro fala jest w ruchu to i ładunek jest w ruchu, a ładunek w ruchu indukuje wokół siebie pole magnetyczne i na odwrót, ZMIENNE pole magnetyczne indukuje ZMIENNE pole elektryczne, stąd całość jest ruchoma. Stałe pole elektryczne czyli w zasadzie elektrostatyczne jest wytwarzane wokół nieruchomego ładunku (np jonu), ale nie indukuje pola magnetycznego, co wynika z równań Maxwella. Dlatego nie można mówić, że pole elektryczne wytwarza pole magnetyczne bo to nieścisłe, więc w istocie błędne.

No tak mi się właśnie zdawało. Ja sobie pewne rzeczy wyobrażam, ale nie umiem ich nazwać, bo nie jestem fachowcem. Dla mnie prąd, to coś co się porusza i taki prąd działa w obroży elektrycznej - od tego się zaczęła dyskusja. Jak coś pomyliłam, albo nie wyraziłam się jasno, to przepraszam - na tym się nie znam. Wydawało mi się, że napisałam to samo.
Joan napisał(a):
norineko napisał(a):Pole magnetyczne jest wytwarzane przez poruszający się ladunek elektryczny czyli przez zmienne pole elektryczne. Nie ujęłabym tego jako wynik działania pola elektrycznego, bowiem pole elektryczne moze być stałe i wytwarzane przez ładunek nie poruszający się.

A może istnieć bez ładunku?
A jak zamieniłabym "wynik działania" na "przejaw" to mogłoby być?

Pole magnetyczne oddziałuje na ładunki jeśli poruszają się względem pola, elektryczne zawsze.
Statyczne pole elektryczne może istnieć bez pola magnetycznego.
Stałe pole magnetyczne może istnieć bez elektrycznego, ale tam gdzie występuje zmienne pole elektryczne musi istnieć niezerowe pole magnetyczne.
Tam, gdzie istnieje zmienne pole magnetyczne musi istnieć niezerowe pole elektryczne. Bez stałego magnesu pole magnetyczne może być utworzone tylko przez zmienne pole elektryczne lub przez prąd elektryczny.



A ś.p. Antoniego Brzezichę, pamiętam, jako człowieka ciągle uśmiechniętego, pełnego serdeczności dla psów. (No jakoś mi przykro, bo nie przyszłoby mi do głowy , że jest ikoną awersyjnego szkolenia.)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 25 lip 2015, o 13:06

obroża czesto wykorzytywana jest jako drugi koniec kija. Jezeli ktos tak nakreci psa na piłkę, jak w filmie Barta Bellona, to potrzebuje równie mocnego akcentu z drugiej strony. Problemem nie jest tyle sama obroża co styl pracy, praca na maksymalnym, chorobliwym pobudzeniu.
Tu nie ma walenia obrozą i braku nagród. Nagroda jest i owszem. Prolemem (dla mnie) jest uzależnienie psa od pościgu za piłką (enogenny system opioidowy !) poza normy, wtedy tez wykorzystywana jest tak mocna korekta jak impuls elektryczny. Wszytsko po to,zeby pokazac psa w maksymalnym pobudzeniu i równocześnie nad nim zapanować. To samo jest w sporcie jeździeckim, wyhodowalismy takie konie, na które nie sposób czasem wsiąść bez kosmicznych wędzideł skombinowanych z munsztuka, hakamore i uj wi czego jeszcze. Jak się siada na torpede to chce się miec nad nia kontrolę.

edit:
psy jeszcze naprawde nie maja tak źle...:
kiełzno skokowe
Obrazek
kłusak
Obrazek
Ostatnio edytowano 25 lip 2015, o 13:44 przez BGrel, łącznie edytowano 2 razy
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 25 lip 2015, o 13:16

No tak... wyhodowaliśmy też araby z noskami jak koniki morskie, mieszkające w hebanowych boksach ze złotymi zapadkami, których "życie", nie ma nic wspólnego z życiem... Człowiek jest jednak paskudny...
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 25 lip 2015, o 13:32

sport to zdrowie :)
ps. nie wiem tylko czyje
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 25 lip 2015, o 13:39

Sport to zdrowie - pod warunkiem, że nie jest wyczynowy.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez norineko » 25 lip 2015, o 16:54

Sport to zdrowie... stracone :lool: Jak mawiał mój szef :)
Ostre kiełzna to normalka w sporcie konnym :( Często się wymusza różnymi trickami typu kiełzno właśnie, czarna wodza, wypinacze, ostrogi i inne "pomoce" określoną postawę, ruch, zachowanie konia. Ale zaczyna to w niektórych kręgach bulwersować od pewnego czasu.



Joan - pozwól zatem, że zacytuję:
"Pole magnetyczne oddziałuje na ładunki jeśli poruszają się względem pola, elektryczne zawsze."
Tego zdania nie rozumiem. Mam rozumieć, że pole magnetyczne oddziaływuje tylko na poruszające się ładunki względem pola a elektryczne oddziaływuje zawsze? I na co oddziaływuje zatem pole elektryczne?
Ściślej - pole elektryczne (również elektrostatyczne) i pole magnetyczne oddziałuje samo w sobie zawsze,kiedy jest wytworzone, bo jest polem :) I odzdziałuje na wszystko. Pytanie - jak :) Czyli kwestia mechanizmu.

Reszta jest ok. Przyczepiłam się poprzedniego postu, bo określiłaś to nieściśle i wyszło niestety coś, co jest nieprawdą. W fizyce każdy przecinek jest ważny. To nauka ścisła, matematyczna. ;-)

Joan - co do Brzezichy - skoro napisał podręcznik nie jest zaskoczeniem, że ludzie korzystają z niego w sposób dosłowny. Taka rola instruktażu. Skoro pisze - gdy pies jest uparty należy szarpnąć za obrożę lub obrożę kolczastą - szarpią, skoro tylko pies głowę odchyli lub odsunie się od nogi. Tylko właśnie, może tę głowę odchylić ze 100 powodów, jednym z nich jest brak zrozumienia przewodnika i celu ćwiczenia oraz sposobu jego wykonania. W tym momencie korekta w postaci szarpnięcia kolcami psa wrażliwego wycofa, mało, może skrzywdzić fizycznie. Ale książka nie weryfikuje tego JAK ktoś to robi tylko, że powinno się to uczynić w takim a takim przypadku. Konia z rzędem nowicjuszowi, który tak świetnie zna psychikę swojego psa, że wie doskonale jak dobrać metodę szkolenia i karcenia. Co innego trener na miejscu, a co innego papier. Chyba się zgodzisz?
Nie chodzi o pokazanie Brzezichy w krzywym zwierciadle, kiedyś tak szkolono i nie ma co nad tym za bardzo dyskutować. Chodzi jedynie o stwierdzenie (m.in. na tym przykładzie), że jeśli ktoś napisze - szarpnij, to czytelnik to wykona (w zdecydowanej większosci pełen ufności, że to najprostsza i jedyna droga do podporządkowania psa). Zresztą Brzezicha mówi o podporządkowaniu wlasnie, a nie o współpracy na linii. Dopiero dobrze wyszkolony (podporządkowany) pies może zareagować właściwie, nie zaś pies surowy.
Jak mówię, nie znam pana Brzezichy, nie neguję, że szkolenia wyglądały dobrze, może inaczej, jednak ksiażka jest jasna, to instruktaż, z którego nie tylko ja, ale naprawdę wiele osób korzystało i nie sądzę, by nikt z tych osób nie używał nigdy korekt oraz kolczatek to pracy z psami silniejszymi od nich.
CM i inni to współczesność, tu już można sobie wybrać inne metody, są materiały dostępne, informacji i metod szkoleń również multum. Inne czasy.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 25 lip 2015, o 18:45

Nie istnieje bezstresowe wychowywanie psa ani dziecka, ale wszelkie bodżce muszą byc dopasowane do sytuacji i odbiorcy. Szkoliłam wlasne i cudze psy w czasach p. Brzezichy - zreszta zdawałam u niego egzamin asystencki i naprawdę ten poradnik nie był obowiązkowy. Moja ON-ka była wicemistrzynią Polski w posłuszeństwie, ozdobą pokazów szkolenia, zdala doskonale i bardzo dobrze PO I i PO II. Urodzila sie w w 1979 roku, odeszla w 1990. Nigdy w życiu nie miała na sobie kolczatki.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Joan » 25 lip 2015, o 18:51

Magda, dla mnie jak coś wynosi "0"- zero, to znaczy że tego nie ma i nie działa, ale mogę się mylić :roftl: :
http://www.if.pw.edu.pl/~labfiz1p/cmsim ... pdf/31.pdf
No i rzecz jasna, że nie potrafię tego zweryfikować :ooops:

Zofia napisał(a):Nie istnieje bezstresowe wychowywanie psa ani dziecka, ale wszelkie bodżce muszą byc dopasowane do sytuacji i odbiorcy.
Zofia

Otóż to. :ok:
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez rafik1947 » 25 lip 2015, o 19:53

Zofia napisał(a):Nie istnieje bezstresowe wychowywanie psa ani dziecka, ale wszelkie bodżce muszą byc dopasowane do sytuacji i odbiorcy. Szkoliłam wlasne i cudze psy w czasach p. Brzezichy - zreszta zdawałam u niego egzamin asystencki i naprawdę ten poradnik nie był obowiązkowy. Moja ON-ka była wicemistrzynią Polski w posłuszeństwie, ozdobą pokazów szkolenia, zdala doskonale i bardzo dobrze PO I i PO II. Urodzila sie w w 1979 roku, odeszla w 1990. Nigdy w życiu nie miała na sobie kolczatki.

Zofia

Szkoda ,że nie ma żadnego filmiku z Luśką.Mam pytanie do Pani, czy między PO a IPO były jakieś większe różnice, czy Pani zmieniła zdanie na temat szkolenia do obrony ? A i jeszcze drugie pytanie. Pani wiedzę na temat szkolenia brała z własnego doświadczenia i praktyki, czy też korzystała Pani z jakieś literatury albo innego trenera.Bo chyba jednak dostęp do materiałów był mniejszy?
rafik1947
Losowy avatar
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Djana
Imię: Rafał
Wiek: 21
Lokalizacja: Opolske
Dołączył(a): 24 sie 2014, o 10:17

Re: Porównanie metod szkoleniowych

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 25 lip 2015, o 21:50

Po kolei. W dawnym PO byla bardziej zróżnicowana praca węchowa niż w obecnym IPO i praca psa była bardziej naturalna. Nie wtykało się podczas szkolenia smakoli w odciski butów, a i tak psy pracowały dokladnie i spokojnie, powiedziałabym, że mniej "mechanicznie" niż obecnie. W posluszeństwie pies mial po prostu chodzić przy nodze, nie musiał odchylać głowy aby patrzeć na przewodnika. Posłuszeństwo na pewno nie było tak precyzyjne na milimetry jak obecne, ale było pewne. Regulaminy zmienialy się dość często, PO było stopniowo przystosowywane do wymogów IPO. PO mojej suki potrzebne mi było dla uzyskania klasy użytkowej i aby nauczyć się, jak pracować z innymi psami i jak je potem oceniać przy sędziowaniu - nie wyyobrażam sobie sędziowania konkurencji, w której nie startowało się samemu.
Co do literatury - o zachowaniach zwierząt pisał i Lorenz, i Goodall (Zabójcy bez winy!) i wielu innych - te książki to nie były poradniki jak nauczyc siad czy waruj, ale jak rozumieć podstawy zachowań. Do tego dochodzila obserwacja praktyków-szkoleniowców i własna praktyka, choćby przygotowywanie grupy do pokazów szkolenia - naprawdę bardzo urozmaiconych. Na pewno więcej musieliśmy kombinować sami, co nam tylko wychodziło na zdrowie; nie brakowało trenerów o doskonałych pomysłach. W grupie pokazowej był chart, dog, jamnik i malamut- także miniaturowa jamniczka, partnerka pokazowa mojej suki - aportowala drewnianą łyżeczkę skacząc nad leżącą Luśką.
Wydaje mi się, że znajomość podstaw zachowania psa plus obserwacje na żywo i codzienna praktyka wystarczają do pracy podstawowej. Sport IPO=wski na najwyższym poziomie był raczej nieosiagalny z wielu powodów - brak sprzętu, stan wojenny, rozpaczliwe zdobywanie jedzenia dla psów, przepustki na wyjazd do sąsiedniego województwa, przydziały dewiz, benzyna jak na lekarstwo, potem przemycanie przez kontrolę celną (doslownie) porządnych rękawów z Czechosłowacji - różne takie atrakcje bardzo utrudniały pracę z psami w latach 80-90 ubiegłego wieku. Potem rozkwitły prywatne szkółki, zaczęło się sprowadzać kasety, przyjeżdżali szkoleniowcy z zagranicy prowadzący seminaria - weszła moda na kliker, pojawiły się tory agility i tak pomalu rozkręcał się sport. Jednak zdecydowanie wolę podstawy i pracę węchową - ot, taki wybór.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje