Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Przepisy dotyczące psów oraz informacje o psach ukazujące się w szeroko rozumianych mediach.

Prawdziwe szkolenie klikerowe w/g Gary Wilkes

Nieprzeczytany postprzez Kaisa » 16 mar 2016, o 08:44

Polecam przeczytac, zwlaszcza argumenty dotyczace pseudo naukowej otoczki czysto pozytywnego szkolenia.

'Gary Wilkes: Co to jest prawdziwe szkolenie z klikerem?

W ostatnim czasie przedstawilem serie prezentacji w Kaliforni podczas Expo poswieconemu behawioru psow. Jedna ze sluchaczy wlasnie ukonczyla kurs w internetowej akademii dla trenerow. Powiedziala mi, ze po graduacji czula, ze czegos jej brakowalo i ze moja prezentacja polaczyla kropki i wypelnila luki. Ten krytyczny brakujacy element to nie bylo uzywanie klikera lub skupianie sie na prawie wylacznym uzywaniu pozytywnych metod w ksztaltowaniu i budowaniu zachowan - glowny koncept prezentacji. Slyszala o pozytywnym szkoleniu juz z wielu zrodel i zdawala sobie sprawe o krytycznej waznosci uzywania glownie pozytywnych metod. Brakowalo jej wiadomosci o kreowaniu nieprzyjemnych konsekwencji za niewlasciwe zachowanie lub za nieposluchanie komendy.

Na tym samym seminarium jedna z osob narzekala, ze jestem w sumie tylko starodawnym trenerem uzywajacym przemocy i zadala, zeby organizatorzy nastepnym razem zaprosili prawdziwego klikerowca. Te dwie opozycyjne perspektywy na te sama metode szkolenia sprowokowaly dzisiejszy temat - co to takiego jest kliker trener i dlaczego ludzie sa tak pogubieni co do tego znaczenia.

W maju 1992 w Vallejo w Kaliforni, Karen Prior i ja wystapilismy na wspolnym seminarium. To bylo pierwsze z ponad tuzina, jakie zrobilismy razem. (Wlasciwe pojecie ''kliker trening'' utarlo sie w pozniejszym artykule opublikowanym kilka miesiecy pozniej w gazetce AKC (Amerykanski Zwiazek Kynologiczny; przypis) a potem opublikowane we wtedy jeszcze raczkujacym internecie. Do tego czasu ja juz wytrenowalem z klikerem okolo 1000 psow podczas poprzednich 5 lat. Wiekszosc moich klientow to byly osoby, ktorym bylem polecony przez weterynarzy, z psami, ktore byly na 'krawedzi'. Wiedza Karen pochodzila z lat doswiadczenia ze ssakami morskimi, posrednio opartym na swietnej interpretacji p. Keller Breland skinnerowskiego warunkowania instrumentalnego. Jej ksiazka ''Nie rozstrzelaj psa'' spowodowala zamieszanie w srodowisku szkoleniowym. To jest kuszacy opis szkolenia, ktore nie jest oparte na karach. Jest takze tylko troche polaczona z realiami i analiza zachowan. W obronie Karen przyznaje, ze tytul zostal wybrany przez edytora domu wydawniczego. W kazdym razie pomysl, ze to jakos podpowie Ci jak uniknac zastrzelenia psa jest chybiony. Najwieksza wada ksiazki jest to, ze podtrzymuje te same zalozenia wszystkich Skinnerowskich metod szkolenia:
1. Mozesz nauczyc kazde zwierze kazdego zachowania.
2. Pozytywne wzmocnienie moze kontrolowac kazde zachowanie
3. Kary sa niebezpieczne i, jesli rozumiesz nowoczesne, naukowe techniki nauczania, zupelnie niepotrzebne
4. Te zalozenia sa udowodnione naukowo i potwierdzone przez udowodnione osiagniecia wsrod ssakow morskich, egzotyczne zwierzeta i laboratoryjne srodowisko treningowe.

Te 4 zalozenia sa w tej chwili modne w kazdej instytucji akademickiej, weterynaryjnej organizacji behawioralnej, stowarzyszeniu do spraw behawioru zwierzat oraz w prawie kazdej organizacji szkolenia psow w kraju. Szkoda tylko, ze nie sa ani naukowe ani prawdziwe. Jest takze podtekst, ze jesli nie stosujesz tych metod jedyna alternatywa bedzie zastrzelic psa - ogromna przesada, ktora sugeruje, ze kara ktora moze uratowac zycie psa jest A) nie brana pod uwage B)blisko powiazana z zastrzeleniem psa. Ironicznie, to jest brak kary, ktory najczesciej prowadzi do smierci psa. (zobacz przyklad, ktory jest mi bliski tutaj http://clickandtreat.com/wordpress/?p=945 ).

Wiele razy, w roznych miejscach ludzie zdecydowali sie wierzyc w rzeczy, ktore nie sa prawdziwe. W niedawnym badaniu 75% ludzi wierzylo w istnienie ufo, mimo, ze 75% ludzi nigdy nie widzialo zadnego ufo. Mimo, ze te dwie grupy ludzi moga sie w jakims stopniu na siebie nakladac, faktem pozostaje, ze widzacy moga uwierzyc, ale wierzenie nie wymaga zobaczenia. Problemem jest, i zawsze bylo, ze podstawowe przypuszczenia "czysto pozytywnego" szkolenia opieraja sie na krotkowzrocznych badaniach i zachowaniu pasacych sie, przebierajacych zwierzetach, takich jak szczury, golebie I delfiny trzymane w kompletnej niewoli. Nie maja wiec bezposredniego odniesienia do takich drapieznikow jak psy. Dodatkowo "pozytywne" szkolenie nie jest oparte na obiektywnej obserwacji. To jest ideologiczny katechizm, ktory musi ignorowac rzeczywistosc I blokowac jakiekolwiek logiczne zapytania o owoce jego zastosowania.

Uwodzicielska fantazja: wolny od przymusu swiat dla psow.


To nastawienie na rzecz pozytywnego wzmocnienia jest główną wadą zarówno analizy zachowań jak i głównego nurtu szkolenia klikerowego. Poważni trenerzy psów podchodza sceptycznie do sugestii, że kary nie sa konieczne i że stosowanie jakiegokolwiek przymusu jest pierwsza linia dzialania niewykształconych, niekompetentnych lub brutalnych trenerów - wspólna mantra wszystkich pozytywnych trenerów. Podobnie, każdy kto wyszkolil psa pracującego uświadamia sobie, że nie ma żadnych smaczkow na świecie, które zatrzymaja Jack Russell w pościgu za wiewiórka. Kiedy Karen Pryor stwierdziła na seminarium w Toledo w stanie Ohio w 1992 roku, że moze to zrobić racjonalni trenerzy przewracali oczami. Ja też. Przedstawilem rzeczywistość kosztem zaprzeczenia mojej kolezanki - prezentera. Znalem psa Karen. Nie mogła odwolac go od wąchania owada, nie mówiąc już o powstrzymaniu go przed gonieniem wiewiórki. Ona tylko tak powiedziała bo starała sie przeciwdziałać logicznemu sprzeciwowi wobec jej pozytywnej ideologii. Połączenie między rzeczywistością a jej zapewnieniami o skuteczności było całkowicie nieobecne w czasie kiedy pracowałem z nią. Powiedziała to, co myślała, że pomoze jej posunac na przod jej misję. Ona wciąż to robi, ponad 20 lat później - i nadal nie wyszkolila klikerem psa do żadnego standardu. Kontempluj to przez chwilę - ekspert, który nigdy nie zdolal zrobić tego, co jak twierdzi, jest jej specjalnościa.

Rzeczywistość jest taka, że tylko bodziec awersyjny jest zdolny do powstrzymania psa z bycia psem, kiedy ma on na to ochotę - a psy gonia wiewiórki. Ostatecznie, nie ma większej gratki dla drapieżnika niż akt polowania. Od początku schizmy w ramach szkolenia klikerowego, (czyli moją wersję oparta na wieloletnim doświadczeniu i powabnych roszczeń Karen) ta dwudzielnosc wziela w zapytanie kwestię ogólnej skuteczności, niezależnie od wspaniałych obietnic najwyższych osiagniec i kontroli. Jednak ta kwestia skuteczności faktycznie opieralala się na przekreconych faktach i nieporozumieniu. Na wszystkich seminariach szkolenia klikerowego prezentowanych przez Karen i mnie, z wyjątkiem jednego, przedstawiłem część dotyczącą bodzcow awersyjnych i moje przekonanie, że jest to niezbędny element zapewnienia niezawodnej pracy. Dałem dokładnie dwa seminaria, które nie zawieraly szczegółowych informacji na temat etyki, praktyki i wiedzy stosowania bodzcow awersyjnych. (Oto kopia pierwszego artykułu o szkoleniu klikerowym potwierdzajaca to, co mowie. Mam też jedyny film z tego seminarium FirstClickerPublication1993DogWorld ). Pierwszy był na prośbę Karen, a drugi był zakaz ze Stowarzyszenia Pet Dog Trainers w Wielkiej Brytanii , (Żałowałem pierwszego z nich, ale nie drugiego. Głupiec i jego pieniądze sie szybko rozstaja. Byłem tez zaproszony aby zrobić "Zaawansowane" seminarium dla brytyjskiego APDT. Nie sądziłem, że juz istnieli zaawansowani trenerzy klikerowi seminarium sie odbylo. Zadalem publiczności krytyczne pytanie: "Ilu z was wyszkolilo z pomoca klikera więcej niż jednego psa.?" Jedna kobieta podniosła reke. Wyszkolila dwa psy - oba jej własne. Pycha jest często śmieszna). Percepcja, ze szkolenie klikerowe jest zupelnie pozytywne, była w głowach i nadziejach uczestników, a nie w treści prezentacji. W efekcie, wielu ludzi, którzy garneli sie do szkolenia z klikerem byli zachwyceni pozytywnym szkoleniem i oddalali wszelkie informacje sprzeczne z ich ideologia.

W sidlach nauki:

Dodatkową komplikacją w rozwoju szkolenia klikerowego bylo to, ze metoda została wprowadzona jednocześnie na seminarium szkolenia psów i na konferencji naukowej. Stowarzyszenie Behavior Analysis (ABA, teraz Abai) mialo konferencje w San Francisco, która zbiegła się z prośbą Kathleen Chin z PuppyWorks dla Karen aby zaprezentowala seminarium w oparciu o swoja ksiazke Don't shoot the dog. Karen została również zaproszona do przygotowania dyskusji panelowej na ABA demonstrujaca postęp, jaki trenerzy zwierząt robili używajac warunkowanie instrumentalne w ogrodach zoologicznych, akwariach i szkoleniu psów. Panel został dobrze przyjęty i ABA powitał nowy temat i nowych ludzi do owczarni. Problem polegał na tym, i nadal jest, że analiza zachowania ma niewiele wspólnego ze zwierzętami szkolenymi w realnym świecie. Kiedy psi szkoleniowcy zaczeli sluchac naukowców behawioralnych, edukacja poszla w złym kierunku. Trenerzy posiadali coś, co mogło zrewitalizowac analizę zachowań - lecz trenerzy wpadli w sidla nauki i wyprzedali swoje unikalne spojrzenie na zachowanie. Szkoda, dla obu stron. Ludzie zakochani w perspektywie pozytywnego szkolenia użyli "pozytywnego" nastawienie ideologii Skinnera aby uzasadnić swoje stanowisko - mimo że pracowali z gatunkami, które nie pasowaly do Skinnerowskiego modelu. Brak przykładów realnego swiata z niezawodnych osiagniec psow nie powstrzymało pędu na oślep zeby zmalpowac język i ideologie analizy zachowań.

Lyzka dziegciu: Starozytna sztuka efektywnego szkolenia.

Aby bylo jasne, to istnieje ogromny problem z wykorzystaniem istniejących ram naukowych w celu poprawy szkolenia psów. Szkolenie psów działa od podstawy do złożonych tematów i zastosowań. Szkolenie naukowe jest błędne w swej istocie. Nawet jeśli oferuje kilka innowacji, nie moze być wykorzystywane niezawodnie w realnym świecie, i nie jest lepsze od tego, co już istnieje. Tradycyjna metoda szkolenia psów dzialala przez ponad 15.000 lat w setkach różnych aplikacji z setkami milionów psów. Trening w stylu naukowym wielokrotnie zawodzi dostarczyc niezawodnych osiagniec w tych samych warunkach. Przykłady "pozytywnych" niepowodzeń są nieograniczone. Obejrzyj konkurencje agility, a zobaczysz psa za psem, który nie będzie rzetelnie wytrzymywal "zostan" na starcie, ma kłopoty ze stołem pauzy i musi być rozproszony na mecie, aby zapobiec przed gryzieniem handlera. Podobnie rowniez okresowo psom odbija i po prostu opuszczaja ring - często w pogoni za zachowaniami instynktownymi, jak atakowanie innych psow. Pytania, które sie nasuwaja z tych czestych problemów są proste i oczywiste. Jak to się dzieje, że Border Collie pasac owce na rozkaz będzie leżeć jak skała w dowolnym czasie i w dowolnej odległości od przewodnika, ale nie może zamarznąć na stole pauzy w ringu agility? Jak to się dzieje, że Owczarkowi australijskiemu nie wolno gryźć owiec gdy je pasie, ale musi mieć zabawki gryzaki wymachiwane przed pyskiem aby wyjsc na przeciw oczekiwanemu ugryzieniu na mecie w biegu agility? Dlaczego psy w agility nie moga wykonywac zadan z taką samą dokładnością, jak ich pracujacy odpowiedniki? Zaufaj mi, to nie hodowla, to szkolenie. Trenerzy Agility stanowczo sprzeciwiaja się korygowac swoje psy, bo boją się, ze to je spowolni - mimo to, ze korekty nie spowolniaja prawdziwych psow pasterskich. Skutkiem tej błędnej konkluzji jest banda rozwydrzonych psow, które pracuja znacznie poniżej standardów nawet handlerow wystawowych - gdzie brak skupienia oznacza utratę konkursu i najmniejsza oznaka agresji jest powodem do zwolnienia i wyrzucenia z terenu wystawy.

Mówiąc konkretnie, trenerzy psów mają w zwyczaju tworzenie wzajemnie korzystnych, wydajnych i niezawodnych relacji między sobą i poprzednio wspomnianym zawodnikiem (psem, przypis) - gwałtowne, temperamentne, głodne, paskudne, natrętne i znowu głodne zwierzę, które w sumie powinno rutynowo wyladowac sie na panu - ale tak nie jest. Istoty te zyja w ludzkich siedzibach i pomagaja kontrolowac stada zwierząt hodowlanych - ale ich nie jedzą. Polują na zagubionych ludzi, poluja na miny, chronią nasze domy, dziela nasze łóżka i jedza nasze odpadki. Aportuja zdobycz bez pozostawiania śladów zębów (lub lapia zdobycz i przytrzymaja az myśliwy ja zastrzeli.) i chronia nasze domy przed intruzami. Nie ma innych gatunków, tak bliskich nam jak psy. W tym właśnie sęk. Ludzie kochają psy. Ludzie na ogół nie kochają szczurow i gołębi. Naukowcy badaja szczury i gołębie. Naukowcy nie badaja psow. (To zaczyna się zmieniać kiedy pieniądze z grantow badawczych sie koncza i naukowcy starają się być sensowni). Zalozenie, że scisle badania na szczurach i gołębiach zaowocuja prawidłowymi informacjami o psach jest tylko aktem wiary, jeszcze musi to zostać udowodnione, na razie wszystkie dowody wskazuja, że jest inaczej. Badania and psami, które odzwierciedlają szczurze / gołebie badania odbiegaja znacznie ponizej od obecnych i przeszłych dokonań szkoleniowcow. Badania porównawcze w jaki sposób metody szczurów i gołebi moglyby dzialac z psami nigdy nie zostały przeprowadzone naukowo. Oznacza to, ze roszczenia skuteczności otaczające analize zachowan i szkolenie psów są po prostu spekulacjami i wcale nie sa wynikiem badań naukowych lub zwykłą dokumentacją. Żeby zacytować stary poludniowy aforyzm "ten pies nie polować."


Psy nie mogą polować w laboratorium Skinnera:

Aby udowodnić to, co mówię , rozważ to. W ciągu ostatnich 80 lat naukowcy behawioralni przeprowadzili tysiące badań na szczurach i gołębiach. Poza pionierska praca Pawłowa, psy byly prawie calkowicie unikane przez naukowców behawioralnych . (W tej chwili to się zmienia, ale nie na lepsze . Niektórzy naukowcy dążą do zmonopolizowania rynku psow "udowodniajac " rzeczy, które psiarzom znane sa juz od tysiącleci. ) Z wyjatkiem jednego lub dwóch zauważalnych wyjątków , każdy analityk zachowań konfiguruje eksperymenty teoretyczne na szczurach i gołębiach. Na dużych konferencjach naukowych, znajdziesz setki referatów, dyskusje panelowe, warsztaty, sesje plakatowe i przemowienia oparte na badaniach...zgadliście, szczurow i gołębi. Psy są prawie nigdy nie wspominane poza barem koktajlowym w lobby. Nawet współczesne badania psów przeprowadzane sa na bazie procesu eksperymentalnego Skinnera.

Najlepszy przykład fiaska analizy behawioralnej z psami to analiza wykonana przez Keller Breland - pierwszego studenta B. F. Skinnera. Breland opuścił akademie i postanowił szkolić zwierzęta w 1945. Jego pierwsza próba kariery szkoleniowej koncentrowala się na psach - rynek dla zaawansowanych metod naukowych. Nie powiodlo mu sie. Następnie zajał się ptakami, ssakami morskimi, świnmi i wielu innymi gatunkami. Odniosl wielki sukces z nimi wszystkimi - z wyjątkiem psów. Znaczy to, ze udało mu się z przebierajacymi, pasacymi sie zwierzetami, które były w całkowitym zamknięciu. Psy są glodulcami / objadaja sie/ myśliwymi, które mają dużą swobodę w niewoli. Sa zaprogramowane inaczej niz te inne zwierzeta. Pies będzie szydzić smakolykiem, gdy jest głodny tylko dlatego, że to zła pora dnia lub smakolyk nie wystarczy, aby dopasować do zadania. To dlatego, że ich przodkowie jedli okolo raz w tygodniu. Potem sie objadali. Potem znow głodowali. Potem znow objadanie. (Uwaga: Breland szkolil psy do wykrywania min na początku wojny wietnamskiej, ale psy zostały wczesniej przeszkolone przez wojsko w komendach siad, lezec i do nogi - co oznacza, że nie zostaly wyszkolone czysto “pozytywne". W efekcie praca Breland’a skladala sie z "dodatków" do podstawowych repertuarów tych psow i nie stanowi udanej demonstracji metodologii Skinnera).

Gdy pozytywna ideologia krzywdzi ludzi - w tym wypadku osoby niepełnosprawne


Innym przykładem zastosowania metod tego modelu szkolenia szczurzego i ptaków dla psów przeprowadzono w dużym instytucie szkoleniowym psów asystentow, gdzie pożądano mniej przymusowych środkow szkolenia psich asystentow. Dwaj "eksperci" zostali zakontraktowani w celu utworzenia nowej metodyki szkolenia opartej na "pozytywnej" metodzie szkolenia klikerowego. Eksperci stosowali metody stylu Skinner-Breland, choć zaden z nich dotychczas nidgy nie wyszkolil psa pracującego. Nie trzeba dodawać, że nie powiodło się. Eksperci twierdzili, że szkoła z psami asystentami nie postępowala zgodnie z instrukcjami. (Jeden z nich nadal używa tego doswiadczenia jako referencji przyznając jednocześnie, że to nie zdalo egzaminu. Hmm?) Szkoła dzielnie broniła swojej staranności i podtrzymuje, że metoda nie działa. (Rozmawiałem długo z dyrektorem). Dla porównania, Paws With a Cause (Lapy z Celem), w Grand Rapids, Michigan, przestawila sie do szkolenia klikerowego około 20 lat temu. Szkole ta konczy prawie 200 psich absolwentow rocznie, są one najlepszymi przykładami psów asystujących na swiecie. Różnica polega na tym, że nie korzystają z modelu Skinner-Breland czysto pozytywnego szkolenia. Kara i przymus są zręcznie wykorzystane do stworzenia szczęśliwych, niezawodnych psow pracujących wraz z klikerami, smakolykami i mnostwa pozytywnego wzmocnienia.
Aby zrozumiec dlaczego spekulacje bez dowodu naukowego moga prowadzić na manowce, należy rozważyć dwa gatunki najczesciej wymienione wśród "naukowych" trenerów - psy i delfiny. Oba gatunki to mięsożerne drapieżniki – ale tutaj porównanie sie kończy. Delfiny jedza rzeczy, które są około 300 razy mniejsze od nich. Wilki jedza zwierzeta, które są dziesięć do piętnastu razy większe od nich. Mullet (gatunek ryby) nigdy nie zbieraja sie w lawice aby zaatakowac delfiy i delfiny nigdy nie muszą "przyjąć uderzenia", kiedy szukaja swoich posiłkow. Pasa się na ławicach ryb, które nie mogą ich zranić lub im zbytnio utrudniać. Behawioralnie, delfiny latwiej porównać do pasacych sie, przebierajacych zwierzętach, takich jak szczury i gołębie niż wilki i psy, które polują na zwierzęta wielokrotnie ich rozmiaru i regularnie placa bólem i urazami w celu pozostania przetrwania. Stosując metodę treningową, która sprawdza sie na zwierzętach pasacych sie nie jest prawdopodobne, aby ta sama metoda byla skuteczna na pełnowymiarowe, zwierze typu ” urwe Ci głowę, nie obchodzi mnie jak wielki jestes” drapiezniku ... I oczywiscie to nie dziala.
Paradoksalnie, Keller Breland rozumial, że różne gatunki maja instynktowne zachowania, które sprawiaja, że każda sztywna metoda szkolenia nie zdaje egzaminu. To było głównym powodem sporu z jego mentorem, Fredem Skinnerem. W 1960 Breland przedstawil tę koncepcję w pracy naukowej o nazwie "Złe Zachowanie Organizmów" – oczywiste targniecie na Skinnerowska magnum opus, ‘’Zachowanie Organizmów’’. W swoim artykule, Keller wskazuje na kilka istotnych obszarów, w których rzezbienie zachowan za pomoca wzmocnienia pozytywnego prostu nie działa. Problemem było coś, co Breland nazwal "instynktowna tendecja." Jest to doskonały przykład, gdzie spekulacje naukowe rozpadły się kiedy zostaly poddane testowi. Jako jeden z przykładów Breland wskazał do pierwotnej reguły Skinnera - wzmacnij zachowanie (nagrodz, przypis) i dostaniesz go więcej. Praktycznie każdy akceptuje tę zasadę jako dogmat naukowy. Aby nakręcić reklamę telewizyjną, Breland musiał nauczyć młode świnki aby umieścily dużą monetę w wielkiej skarbonce. Szybko nauczyl zachowania jakie potrzebne bylo w reklamie. Prosięta stały się biegłe w podejmowaniu monet i umieszczaniu ich w skarbonkach. Potem stalo sie cos ciekawego. W ciągu kilku tygodni po nauce zachowania, świnki zaprzestaly podnosic monety i zaczely popychac je ryjkami - ich instynktowne zachowanie zakorzenione w odniesieniu do żywności. On także skatalogowal kurczaki które drapały ziemię nogami, niezależnie od tego, czy tracily szanse na nagrody żywności. Kurczęta były kontrolowane przez instynktowne zachowania, wywołane przez okazje do jedzenia, która jednocześnie zapobiegala im zdobycie pożywienia. Według Skinner, to nie może być prawda- ale na podstawie bezpośredniej obserwacji Brelanda, tak właśnie bylo. Wiele zwierząt kierowanych jest mini instynktami, które w określonych sytuacjach wydaja się głupie - jak likaon tak zahipnotyzowany przez bodźce wzrokowe, ze stoi ogladajac ogłupiony jak gnu przebiega obok niego i kilka jego towarzyszy walczy, zeby zwalic jednego na ziemie. Zamiast dolaczyc do stada pomagajac w liczbie zeby szybko zapewnić sobie posiłek, zwierzęta gapia sie oglupiale na biegnace gnu, potencjalnie tracąc posiłek, nie pracujac jako stado. Breland sugerowałaby, że ten rodzaj instynktu zaprzecza założeniu Skinnera, że "wzmocnienie" może kontrolować każde zachowanie. Mial w tym racje.

Ideologiczna krótkowzrocznośc i fałszywe założenia:

Choć Breland twierdzil, że instynkt musiał być brany pod uwagę przy spekulacji o potencjale "pozytywnego" warunkowania instrumentalnego, zabraklo mu szerszej perspektywy. U wszelakich gatunków istnieje wiele różnych sposobów reakcji na wydarzenia zewnętrzne. W przypadku psów, Breland i wielu innych badaczy, nie udało się zintegrować zdolności psa do "wziecia uderzenia" i nadal wykonywania zadania bedac szczęśliwym. Powszechne przekonanie, że oparte na nauce warunkowanie instrumentalne nigdy nie powinno obejmować kar jest tak bezmyślne, jak decyzja Skinnera do ignorowania instynktu, przy stosowaniu pozytywnego wzmocnienia. Dodatkowo Breland nie udało się zrozumiec, że jezeli nie używasz korekt w celu zmuszenia lub hamowania zachowania psa, osiagniecie niezawodności jest praktycznie niemożliwe. Psy sa z natury dosc autonomiczne w wielu aspektach, ale przede wszystkim w trybie polowania. Osłupiale afrykanskie likaony nie są wyjątkiem, a raczej regułą. Gdy Jack Russell widzi biegnaca wiewiórkę, zaden hot-dog na świecie nie odwiedzie go od podjecia poscigu za zdobycza. Jedyną rzeczą, która może stworzyć niezawodną kontrolę nad tym psem w tej sytuacji jest to jakaś forma silnej korekty - wszyscy to wiemy, nawet jeśli tłum próbuje zaprzeczyc rzeczywistości. Tak, zdaję sobie sprawę, że to herezja polityczna - ale jednak to jest prawda. Moim szefem jest Veritas - prawda dla dobra prawdy. Gorąco polecam sie zarejestrowac.

Względy praktyczne:

Tak więc prawdziwym problemem szkolenia z klikerem jest to, że istnieją dwa oddzielne podejscia do tego procesu. Jedna strona trzyma sie preferencji Skinner / Breland dla pozytywnego wzmocnienia we wszystkich rzeczach i umieszcza tabu w sprawie badania, omawiania lub uzywania korekty. Druga perspektywa zakłada, że ani nagroda, ani kara jest dobra lub zła, bez odniesienia do konkretnego zadania lub celu. Tylko w kontekście konkretnego zastosowania mozna ewentualne skutki behawioralne ocenić jako korzystne lub szkodliwe. Na przykład setki tysięcy psów rocznie są usmiercane ponieważ witaja sie z ludzmi skacząc na nich. Takie zachowanie jest nauczane przez samych ludzi, gdy psy sa szczenietami - pozytywnym wzmocnieniem. Aby powstrzymać psa z długą historią skakania na ludzi mozna zastosowac niegroźna procedurę karna, ktora szybko zahamuje to zachowanie. W tym przykładzie, pozytywne wzmocnienie powoduje śmierć wielu psów, podczas gdy pozytywna kara może je uratować. To jest zadanie trenera, aby wybrać narzędzie, które najbardziej najprawdopodobnie rozwiąze problem. Dla skutecznych trenerów klikerowych, kluczem jest znalezienie właściwej kombinacji efektów behawioralnych, które naucza prawidłowego zachowania i beda niezawodne w realnym świecie. Jeśli po korekcie zastosujemy klik i smakołyki dla prawidłowego zachowania, stworzymy wyhamowanie, które pozostawia trwały brak niedopuszczalnego zachowania tylko z korzystnymi efektami ubocznymi - kochający, grzeczny pies, który pozostanie w swoim domu.
Nic dziwnego, że ostatni pogląd znacznie bardziej prawdopodobnie rozwinie dynamiczne, szczęśliwe, niezawodne psy pracujące. Nie jest to zaskakujące, ponieważ jest to formuła, która sprawdzała sie przez ponad 15.000 lat - od pasterza wykorzystujacego Border Collie w Szkocji do polowania Vikingow na losie w Norwegii. Psy, które pracuja w realnym świecie nigdy nie sa szkolone wylacznie "pozytywnymi" metodami i pracuja długo i szczęśliwie, mimo że zostaly ukarane i zmuszane przez swoich handlerow aby prawidłowo wykonywac swoją pracę. (Jeśli jestes nastawiony ideologicznie, to muszę przypomniec, że "kara" nie jest synonimem okrucienstwa.) Na przykład, Border Collie został uderzony po głowie laska pasterza, jako szczeniak lub podlotek, kiedy nie zawarowal na komende - jasna i powszechna kara, ktora nie miała traumatycznego wpływu na zachowanie psa. Przeciwnie, dorosle zwierzę leży niezawodnie i nie ‘probuje sie klocic’. Nie potrzeba oferowac namacalnej nagrody do poprawienia lub zwiększenia wydajności psa, tylko możliwość ścigania owcy - instynktowna, wewnętrzna motywacja. Jego ogon macha i jego uśmiech jest niezaprzeczalny - mimo to, że został "ukarany" za niewłaściwe zachowanie. Podobnie, Elkhound będzie podazal szlakiem łosia przez wiele godzin, a następnie bedzie trzymać go na dystans przez rzucanie sie i krążenie wokol zwierzęcia podczas rytmicznego szczekania - instynktowne zachowanie typowe dla tej rasy. Zaden hot-dog nie wpłynie na to zachowanie gdy zostanie juz wyzwolone. Jeżeli myśliwy chce zmienić styl pracy psa, korekty sa jedynym narzedziem, które moga być skuteczne. Jeśli nie chcesz używać korekt, twój Elkhound będzie polowal jak popadnie, wedle swego uznania - kolejne instynktowne zachowanie. Wszystkie psy są w zasadzie autonomiczne, chyba ze pod wpływem wydarzeń zewnętrznych, takich jak "szkolenie". Jeśli jesteś "czysto pozytywnym" trenerem klikerowym, to równie dobrze możesz zostać w domu.
W dłuższej perspektywie, zachowanie jest zjawiskiem naturalnym, jak grawitacja - istnieje niezależnie od czyjejkolwiek opinii. Albo twoja metoda działa w realnym świecie, albo nie. Dodanie klikera do czysto pozytywnej metodologii nie pomaga. (Największy sklep sieciowy dla zwierzat chciał zebym "naprawil" ich nieskuteczny program szkolenia ucząc szkolenia z klikerem ich przełożonych. Zasmiałem się z nich. Ich szkolenie nie działa, ponieważ nie uzywaja korekt). Wydajnośc klikera jest w niewiarygodnie precyzyjnych zachowaniach w bardzo ograniczonych warunkach, ale wyłącznie pozytywny proces nie zdaje egzaminu, wtedy gdy potrzebujesz go najbardziej niezależnie od tego, jak dokładne zachowanie jest w próżni. Wszystkie roszczenia i obietnice czyjegoś sukcesu są pozbawione sensu, jeśli nie można replikować ich przy użyciu tych samych szczegółowych instrukcji. Prawdziwym celem i obietnica szkolenia z klikerem jest rozwijanie zrozumienia zachowania, które wykracza poza wszystko, co bylo wcześniej. Celowe ograniczanie swojej wiedzy do jednego aspektu uczenia jednoczesnie ignorując pełne spektrum zjawiska prowadzi do niedoskonałej wiedzy - i parafrazując B. F. Skinnera, złe teorie prowadzą do złych praktyk. Prawdziwe szkolenie z klikerem podkreśla proces łączenia informacji z motywacją, aby pomóc naszym psom osiągnąć swój pełny potencjał. Odmawianie im doświadczenia, które może sprawić, że beda swietne powinno być wykonywane z pełną świadomością, że jest to osobisty wybór, a nie reguła naukowa.

* Natura wymaga od wszystkich zwierząt, aby unikać rzeczy. Nasze umiejętności behawioralne obejmują wyrafinowane sposoby, aby dostosować się do rzeczy, które mogą nas skrzywdzić. Usuniecie tego istotnego aspektu doświadczenia jest jak usunięcie istotnych składników odżywczych z diety zwierzęcia.'


Original: http://clickandtreat.com/wordpress/?p=884#more-884
Kaisa
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Belg Ari, Anka ON
Imię: Kasia
Wiek: 35
Lokalizacja: Canada/ NZ
Pochwały: 8
Dołączył(a): 8 mar 2013, o 09:51

Re: Prawdziwe szkolenie klikerowe w/g Gary Wilkes

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 18 mar 2016, o 15:17

Najbardziej mnie zaintrygował fragment o poziomie wyszkolenia psów pani Karen Prior...
Dzięki za ten ciekawy artykuł, Kaisa.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Prawdziwe szkolenie klikerowe w/g Gary Wilkes

Nieprzeczytany postprzez Joan » 18 mar 2016, o 18:20

Przy okazji innej dyskusji, tak mnie zastanowiło, że dawno temu układało się psa bez całej otoczki teoretycznej i ten pies był autentycznym pomocnikiem człowieka. Takie czasy, że wszystko musi być dowiedzione i opisane naukowo. Niby nic nowego ale dobrze sobie poczytać. :)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Prawdziwe szkolenie klikerowe w/g Gary Wilkes

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 19 mar 2016, o 01:04

Takie czasy...
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Prawdziwe szkolenie klikerowe w/g Gary Wilkes

Nieprzeczytany postprzez Kaisa » 19 mar 2016, o 08:23

Jest spora grupa, ktora namolnie wmawia ludziom, ze uzywanie jakichkolwiek bodzcow awersyjnych jest przestarzale i wbrew "metodom naukowym" a tu Pan Wilkes pieknie odpowiedzial merytorycznie dlaczego nie maja racji. Wiekszosc tych ludzi po prostu powtarza mantre czysto pozytywnego ruchu nie kwestionujac zrodla. Warto wtedy odeslac ich do tego artykulu.

Anna Jagna - uhmmmm to samo pomyslalam.
Kaisa
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Belg Ari, Anka ON
Imię: Kasia
Wiek: 35
Lokalizacja: Canada/ NZ
Pochwały: 8
Dołączył(a): 8 mar 2013, o 09:51

Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post