Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez Zbychu » 27 wrz 2012, o 21:22

salemi5 napisał(a):napewno nie strach ani stres to odpada;przeciez jej nie bijemy ani nie krzyczymy;wiec z czego stres albo strach;dodam ze Nomi juz informuje nas ze koniecznie juz i teraz musi wyjsc nawet jakby to bylo 0.5 godz po przyjsciu ze spaceru;chyba do weta trzeba bedzie pojsc moze on cos poradzi


Jeżeli, ktoś Cię wystraszy, lub masz np. lęk wysokości, boisz się, lub jesteś zrażona do czegoś, czy to oznacza, że bylaś bita, lub ktoś na Ciebie krzyczal ? ;-) Jeżeli pies po 0.5 godziny, po spacerze domaga się ponownego wyjścia za potrzebą, to wizyta u weta mile widziana.
Zbychu
Losowy avatar

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez jagoda » 28 wrz 2012, o 07:20

i ja dodam swoje 5groszy. Mi hodowca powiedział że do roku czasu pies powinien unikać schodów. Jeszcze wchodzić to pół biedy ale schodzić zakazane. Ja na szczęście nie mam tego problemu bo brak schodów :)
jagoda
Losowy avatar

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 28 wrz 2012, o 08:13

Falko nosiliśmy po schodach do 3 miesiąca, potem wchodziliśmy i schodziliśmy po kilka schodków żeby się chłopak nauczył. Udawało się tak mniej więcej do początku 4 miesiąca. Potem chłopaczysko stwierdziło,że na rączkach absolutnie nie i koniec. Mieszkamy na pierwszym piętrze, więc schodów do pokonania 24 w jedną stronę ;) Uczymy żeby wędrówki odbywały się powoli, a nie ślizgiem lub lotem :) Nasz weterynarz powiedział żeby nosić, jak długo się da i w razie czego pierwsze piętro to nie tragedia, byle odpowiednio i powoli.
Co do posikiwania na klatce schodowej, to mamy ten sam problem, ale z obserwacji wynika,że u Falko to ekscytacja i niestety potem mop do rąk i jechana. Dozorczyni się cieszy, że od naszych drzwi do parteru czyściutko :) Nasi sąsiedzi już wiedzą,że jak idziemy na spacer, to tylko się witamy i idziemy dalej. Ewentualne głaskania, to po powrocie lub na dworze, właśnie ze względu na siuśkowe wzorki na schodach. :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez boloniusz87 » 28 wrz 2012, o 09:12

vega_bw napisał(a):Falko nosiliśmy po schodach do 3 miesiąca, potem wchodziliśmy i schodziliśmy po kilka schodków żeby się chłopak nauczył. Udawało się tak mniej więcej do początku 4 miesiąca. Potem chłopaczysko stwierdziło,że na rączkach absolutnie nie i koniec. Mieszkamy na pierwszym piętrze, więc schodów do pokonania 24 w jedną stronę ;) Uczymy żeby wędrówki odbywały się powoli, a nie ślizgiem lub lotem :) Nasz weterynarz powiedział żeby nosić, jak długo się da i w razie czego pierwsze piętro to nie tragedia, byle odpowiednio i powoli.
Co do posikiwania na klatce schodowej, to mamy ten sam problem, ale z obserwacji wynika,że u Falko to ekscytacja i niestety potem mop do rąk i jechana. Dozorczyni się cieszy, że od naszych drzwi do parteru czyściutko :) Nasi sąsiedzi już wiedzą,że jak idziemy na spacer, to tylko się witamy i idziemy dalej. Ewentualne głaskania, to po powrocie lub na dworze, właśnie ze względu na siuśkowe wzorki na schodach. :)



lenox zaczął sam schodzić bez żadnej nauki w 8 tygodniu
boloniusz87
Losowy avatar

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 28 wrz 2012, o 09:22

Falko bał się schodów, bo zwyczajnie ich nie znał. Wcześniej mieszkał z rodzeństwem i rodzicami na ogromnym podwórzu w kojcu. Właśnie dlatego pokazywaliśmy mu jak to się robi. Ludzie patrzyli na nas jak na wariatów, bo za każdy schodek chwaliliśmy mega entuzjastycznie.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez poldek » 28 wrz 2012, o 09:38

to masz dużą klatke schodową :)

powinieneś go znosić conajmniej do 3 miesiąca żeby mu się stawy nie powykrzywiały. może to mieć poważne skutki już w wieku 2 lat.
poldek
Losowy avatar

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 28 wrz 2012, o 10:45

zgodzę się, ale jak się nie da, to co mam zrobić? Skrępować? A może piąchopiryna? Schodzimy i wchodzimy powoli, a stawy są kontrolowane przy każdej wizycie u weta :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Problem ze schodzeniem ze schodów

Nieprzeczytany postprzez salemi5 » 28 wrz 2012, o 13:56

bylismy dzisiaj u weta i badanie moczu na poniedzialek:i zobaczymy czy to cos ze zdrowiem czy po prostu z radosci;trzymajcie kciuki
salemi5
Losowy avatar

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post