Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Nesa » 29 lis 2012, o 15:27

AnnaJagna napisał(a):
A na poważnie, to co piszesz, brzmi jak ta piękna propagandowa baśń opowiadana między innymi przez Monsanto. Oglądnąłeś już filmy zalinkowane przez Joan? W tych filmach znajdziesz dowody na to, że ta baśń to bzdura.
Nie jestem przeciwniczką postępu, jestem zwolenniczką rozwoju, szczerych badań i analiz i przede wszystkim wyboru, póki jeszcze ten wybór jest.

Ja również, dlatego w moim mniemaniu obawiam się gmo, które jest wprowadzone w takiej formie i którą rządzi ta paskudna firma monsanto- obejrzałam te filmy i jestem zdruzgotana tym, że jaką ona ma ''władzę'' i robi sobie praktycznie to co chce...w tej chwili wg.mnie skutki gmo nie są jeszcze do końca odkryte i powiązane z sobą np.rak, z badań francuskich naukowców na szczurach- był znaczny wzrost raka u szczurów karmionych gmo, ciekawa jestem czy podobna zależność wystąpiła u ludzi? Obawiam się, że może być niestety tak.
„Jesteś architektem rzeczywistości, którą postrzegasz''
L- 17.02.12r.& V-22.01.12r.
Nesa
Losowy avatar
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: L&V
Imię: Aga
Wiek: 27
Lokalizacja: prawie rzeszów
Pochwały: 3
Dołączył(a): 9 lip 2012, o 13:06

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Joan » 29 lis 2012, o 16:05

reinevan napisał(a):Widzisz właśnie GMO może być i najprawdopodobniej będzie już w niedalekiej przyszłości lekarstwem na problem zubożenia gruntów, który już dziś odczuwamy bardzo dotkliwie poprzez wzrost cen żywności (oczywiście równolegle należy likwidować przyczyny powodujące pustynnienie gleby).

Co Ty piszesz??? Nie mam czasu teraz Ci odpowiedzieć, ale bardzo proszę, tak jak AnnaJagna, o materiały z których czerpiesz swoją wiedzę. Genetykiem nie jesteś z pewnością.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 29 lis 2012, o 17:18

Takie ładne znalazłam, nie tylko o GMO, z polskimi napisami.
https://www.youtube.com/watch?v=nndEZBQ9bds
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 29 lis 2012, o 17:44

Joan napisał(a):
reinevan napisał(a):Widzisz właśnie GMO może być i najprawdopodobniej będzie już w niedalekiej przyszłości lekarstwem na problem zubożenia gruntów, który już dziś odczuwamy bardzo dotkliwie poprzez wzrost cen żywności (oczywiście równolegle należy likwidować przyczyny powodujące pustynnienie gleby).

Co Ty piszesz??? Nie mam czasu teraz Ci odpowiedzieć, ale bardzo proszę, tak jak AnnaJagna, o materiały z których czerpiesz swoją wiedzę. Genetykiem nie jesteś z pewnością.


Uprzejmie proszę o cytowanie całości a nie jedynie zdań wyrwanych z kontekstu. W dalszej części zacytowanej wypowiedzi podałem wyraźnie powody dla których uważam, że GMO może być rozwiązaniem problemu zubożenia gruntów i związanym z tym spadkiem produkcji żywności (wydajności z 1 ha) i nigdzie nie twierdzę, że jestem genetykiem.

A skąd czerpię swoją wiedzę, czy może raczej skąd takie a nie inne moje przemyślenia?
Informacje czerpię z ogólnodostępnych źródeł, takich jak internet, książki, czy rozmowy z osobami ode mnie w danej dziedzinie mądrzejszymi (w przypadku GMO są to akurat za równo przedstawiciele fundacji i stowarzyszeń proekologicznych jak i pracownicy PAN), z tym że mam taką wredną przypadłość, że zawsze staram się analizować wszystkie znane mi fakty i nigdy nie oceniać czegokolwiek na zasadzie czarne - białe, a jedynie wyciągać wnioski na bazie własnej wiedzy, doświadczeń, informacji przedstawianych przez obie strony i zdrowego rozsądku.

Już kilka osób pytało mnie o tutaj o zamieszczone na wstępie linki. Otóż wyobraźcie sobie, że filmy te nie są dla mnie ani niczym nowym, ani też niczym specjalnie odkrywczym. Dla mnie są klasycznym przykładem propagandy uprawianej dla osiągnięcia konkretnych celów, przez konkretne osoby, w tym przypadku przeciwników GMO. Niestety ale należy sobie uświadomić, że w dzisiejszych czasach zdecydowana większość dużych, międzynarodowych organizacji ekologicznych takich jak np. Greenpeace ma bardzo niewiele wspólnego z romantycznymi ideami jakie przyświecały ich założycielom. Ekologia stała się doskonałym biznesem, na którym można bardzo dobrze zarobić. a eko-terror niestety ale jest częstym zjawiskiem nawet w naszym wspaniałym kraju.

Powiem tak, jeśli miałbym wybierać to zdecydowanie wolę jeść podobno rakotwórczą (ostatecznych dowodów na dzień dzisiejszy brak) kukurydzę GMO, niż zdychać z głodu gdy na ekologiczną nie będzie mnie stać.

I na koniec, tak przyznaję się bez bicia jestem idealistą, i co gorsze dobrze mi z tym.
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 29 lis 2012, o 22:15

Dyskusja robi się bezsensowna.
Joan podała linki i na tej podstawie dyskutujemy. Mówisz, że znasz te filmy, ale nie odnosisz się bezpośrednio do stwierdzeń i argumentów w nich zawartych, tylko piszesz dokładnie to, co te filmy obalają. Naprawdę bardzo mnie interesuje Twój punkt widzenia i poświęcę nawet 2 godziny na obejrzenie bądź przeczytanie czegoś co mi zalinkujesz. Może być po angielsku, niemiecku, portugalsku lub po prostu po polsku.
Jeśli chodzi o ekologów, to jest to osobny temat. Nie mieszajmy.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Joan » 30 lis 2012, o 03:39

David Takayoshi Suzuki, (ur. 24 marca 1936) kanadyjski naukowiec, profesor na wydziale genetyki na University of British Columbia od 1963 do przejścia na emeryturę w 2001 roku, powiedział tak:
" Any scientist who tells you they know that GMOs are safe and not to worry about it, is either ignorant of the history of science or is deliberately lying. Nobody Knows what the long-term effect will be."

Każdy naukowiec, który powie Ci, że wie, że GMO są bezpieczne i nie martw się o to, jest albo nieświadom historii nauki lub celowo kłamie. Nikt nie wie, jaki będzie tego długoterminowy efekt.

23. kwietnia 2010 w auli rektoratu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
Łódź, al. Kościuszki 4. odbyła się konferencja w sprawie GMO w której udział wzięli:
1. Prof. dr hab. Tomasz Sakowicz
(Uniwersytet Łódzki, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska)
„Dlaczego boimy się roślin modyfikowanych genetycznie”

2. Doc. dr hab. n. biol. Katarzyna Lisowska
(Uniwersytet M. Skłodowskiej – Curie w Gliwicach, Zakład Biologii Nowotworów)
„GMO – obalamy mity”

3. Dr Sławomir Sowa
(Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, Radzików)
„Rośliny i żywność genetycznie zmodyfikowana w Polsce”

4. Prof. dr hab. Tadeusz P. Żarski
(Katedra Biologii Środowiska Zwierząt SGGW, Członek Komisji ds. GMO przy Min. Środowiska i Państwowej Rady Ochrony Środowiska)
„GMO- Zagrożenia ekologiczne i toksykologiczne”

5. Dr Zbigniew Hałat
(specjalista epidemiolog
, Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumenta)
„Rzeczywiste, domniemane i urojone zagrożenia zdrowia ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO), podejście noksologa”

6. Prof. dr hab. Marek Figlerowicz
(Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań)
„GMO – zrozumieć i wybrać”

7. Grzegorz Niemiecki
„Zagadnienia ekologiczne w polskim rolnictwie”
( przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi,
Departament Rynków Rolnych, Wydział Rolnictwa Ekologicznego)

Wyniki głosowania publiczności (z wyłączeniem mówców) : 15% za GMO , 85% przeciw GMO, co oznacza, że wśród osób zainteresowanych nauką, techniką i sztuką na poziomie akademickim odsetek przeciwników GMO jest wyższy o 9 punktów procentowych niż w populacji generalnej. Ergo, im wyższa świadomość, tym większy opór przeciwko GMO wynikający ze zrozumienia zagrożeń i mniejszej podatność na manipulacje lobbistów i akwizytorów...

http://www.radiownet.pl/publikacje/apel ... prawie-gmo

List otwarty - Apel



do władz i do środowiska naukowego w Polsce poprzez Prezydenta RP,

Pana Bronisława Komorowskiego
O powrót do etycznych i zdrowych metodologicznie podstaw nauki

dla rzetelnej oceny zagrożeń ze strony GMO i mądrego stanowienia prawa



Kwestia genetycznie zmodyfikowanych upraw w Polsce powinna jak najszybciej zostać uregulowana prawnie. Niestety, w debacie wokół GMO używa się argumentów, które nie mają wiele wspólnego z poprawnym metodologicznie wnioskowaniem naukowym, a także ujawniają się postawy dalekie od etycznie poprawnej postawy naukowej. Co więcej, polski rząd korzysta z rad ekspertów, którzy pozostają w ewidentnym konflikcie interesów, będąc przedstawicielami organizacji finansowanych przez firmy produkujące nasiona GMO. Bez żadnego uzasadnienia, debata zdominowana jest przez biotechnologów, z praktycznym wyłączeniem specjalności przyrodniczych, medycznych i ekonomicznych oraz rolniczych. Ten stan rzeczy źle świadczy o standardach stanowienia prawa w Polsce i może mieć opłakane konsekwencje w postaci decyzji szkodliwych dla naszego kraju. Dlatego potrzebne są pilne zmiany, o które niniejszym apelujemy, zarówno do naukowców, jak i polityków.

Kontrowersja wokół upraw GMO ma podstawy w dwóch alternatywnych hipotezach, jednej - zakładającej nieszkodliwość wszelkich GMO i drugiej, dopatrującej się oznak szkodliwości niektórych form GMO (i związanych biocydów) dla ludzi i zwierząt, a także dla środowiska naturalnego i dla ekonomii rolnictwa.

Ten spór może i powinien być rozstrzygnięty na poziomie naukowym, pod warunkiem zachowania zasad etyki i poprawności metodologicznej. Propagandowe zapewnienia firm biotechnologicznych i będących pod ich wpływem gremiów rządowych i opiniodawczych (jak Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności, gdzie wg wypowiedzi niemieckiego ministra rolnictwa H. Seehofera, na procedury oceny ryzyka ze strony GMO ma wpływ przemysł biotechnologiczny), są bowiem wysoce niepewne. Ostrzegał przed tym także biochemik z Uniwersytetu Berkeley prof. J.B. Neylands (1999) słowami: „Data from agribusiness and government labs should be viewed with caution”. Zresztą zastrzeżeń i ostrzeżeń dochodzących z poważnych źródeł jest nieporównanie więcej.

W chwili obecnej można wyróżnić trzy grupy naukowców o różnych poglądach i postawach w zakresie oceny upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych, a mianowicie: entuzjastów, w tym osoby uwikłane w konflikt interesów lub działające w głębokiej niewiedzy; oportunistów wspierających grupę pierwszą, pracowników nauki obojętnych na sprawy publiczne oraz przeciwników bezkrytycznego dopuszczenia upraw GMO - orędowników walki o prawdę naukową i interes publiczny. Tym ostatnim nie tyle chodzi o rację, co o jej wielorakie konsekwencje. Niestety, w trwającej debacie są oni często spychani na margines i lekceważeni.

Przykładowo, Komitet Ochrony Przyrody PAN kilkakrotnie apelował o kilkunastoletnie moratorium na uwolnienie upraw GMO w Polsce, dla uzyskania czasu na wykonanie niezależnych badań sprawdzających. Podobnie apelują niektórzy lekarze i fizjolodzy, wskazując na potencjalne negatywne skutki odżywiania się produktami z udziałem GMO. Pozostaje to bez oddźwięku ze strony środowisk decydujących o kształcie prowadzonych badań, w tym Ministerstwa Nauki, oraz ministerstw Rolnictwa i Środowiska.

Apelujemy zatem o etyczne i metodologicznie poprawne podejście do problemu oceny zagrożeń ze strony GMO. Zacznijmy od moratorium na uwalnianie GMO do środowiska, aby mieć czas na przeprowadzenie rzetelnych, niezależnych i wystarczająco wszechstronnych badań. Ich wyniki powinny zostać poddane pod szeroką dyskusję naukową i debatę publiczną. Dopiero na tej podstawie można będzie podjąć świadome i najbardziej korzystne dla Polski decyzje odnośnie upraw GMO.



* Załącznik 1.

Podajemy w nim spis (12 str.) wybranych prac naukowych ujawniających niepokojące lub jawnie negatywne skutki uboczne niektórych form GMO w odniesieniu do aspektów zdrowotnych, środowiskowych i społeczno-ekonomicznych



SYGNATARIUSZE APELU:

prof. dr hab. Józef Banaszak - zoolog i ekolog, specjalność – owady zapylające, pszczoły Europy, dyrektor Instytutu Biologii Środowiska Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, członek honorowy Polskiego Towarzystwa Entomologicznego

prof. dr hab. Andrzej Bereszyński, biolog-ekolog, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, przewodniczący Państwowej Rady Ochrony Przyrody

prof. dr hab. Mieczysław Chorąży, onkolog, członek PAN, członek PAU, pracownik Centrum Onkologii w Gliwicach

em. prof. dr hab. Roch W. Doruchowski, genetyk i hodowca, b. kierownik Zakładu Genetyki, Hodowli i Biotechnologii Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach

prof. dr hab. Zbigniew Głowaciński, biolog-ekolog, Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody, kierownik projektu na temat gatunków obcych inwazyjnych w faunie

prof dr hab. Jacek Herbich, geobotanika i ochrona przyrody, Katedra Taksonomii
Roślin i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Gdańskiego

em. prof. dr hab. Leszek Jankiewicz, fizjolog, b. kierownik Zakładu Biologii, Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach

prof. dr hab. Stanisław Kaniszewski, rolnictwo ekologiczne, kierownik Zakładu Uprawy i Nawożenia, Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach

dr Karol Kociszewski, ekonomia ekologiczna, ekonomia rozwoju, Instytut Ekonomii, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu

dr hab. Katarzyna Lisowska, biolog molekularny, specjalistka w zakresie biologii medycznej, profesor w Centrum Onkologii w Gliwicach, członek Komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska

prof. dr hab. Zbigniew Mirek, biolog-botanik, Instytut Botaniki PAN w Krakowie, przewodniczący Komitetu Ochrony Przyrody PAN

em. prof. Jan Narkiewicz-Jodko, przyrodnik i rolnik, b. kierownik Zakładu Ochrony Roślin, Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach, przewodniczący grupy roboczej Światowego Towarzystwa Nauk Ogrodniczych

em. prof. dr hab. Olgierd Nowosielski, specjalność - nawożenie i uprawa roślin, b. kierownik Zakładu Nawożenia, Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach

dr hab. Ewa Rembiałkowska, prof. SGGW, prezes Stowarzyszenia Forum Rolnictwa Ekologicznego im. M. Górnego

dr hab. Piotr Skubała, akarolog i ekolog, profesor Uniwersytetu Śląskiego, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska

dr inż. Roman Andrzej Śniady, ekspert w zakresie rolnictwa ekologicznego, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

em. prof. dr hab. Ludwik Tomiałojć, biolog-ekolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, b. przewodniczący Komitetu Ochrony Przyrody PAN, członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody, po kursie w zakresie GMO

em. prof. dr hab. Stanisław Wiąckowski, biolog-ekolog, b. kierownik Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, b. przewodniczący Komisji Sejmowej Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, autor dwóch książek na temat GMO

prof. zw. dr hab. Aleksander Winiecki, zoolog-ekolog, Inst. Biologii Środowiskowej,
Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, b. sekretarz Komitetu Zoologii PAN

prof. dr hab. Zbigniew Witkowski, biolog-ekolog z Katedry Nauk o Środowisku Przyrodniczym AWF w Krakowie, b. Główny Konserwator Przyrody odpowiedzialny w Ministerstwie Środowiska za sprawy GMO

dr hab. inż. Lesław Wołejko, biologia i ochrona przyrody, prof. Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, Zakład Botaniki i Ochrony Przyrody

dr Roman Żurek, hydrobiolog, Instytut Ochrony Przyrody PAN, Kraków

prof. dr hab. inż. Tadeusz Żarski, lekarz wet., specjalista higieny zwierząt i środowiska, Katedra Biologii Środowiska Zwierząt SGGW, Warszawa


Poniżej w tym linku jest uzasadnienie tego apelu oraz wykaz badań obalających nieuprawnione i nieprawdziwe twierdzenia Monsanto

-- 30 lis 2012, o 04:06 --

Uzasadnienie tego apelu jest bardzo długie i bardzo szczegółowe, ale bardzo wiele tłumaczące. Polecam przeczytanie tekstu od A do Z.

Szkodliwość to jedna sprawa. Drugim niepodważalnym i sprawdzalnym faktem jest to, że wszystkie nasiona modyfikowane są opatentowane. Jak wiadomo ten, kto ma patent jest "prawnym władcą" swojego wynalazku i nikt bez stosownej zgody i opłaty nie ma prawa z niego korzystać. Ponieważ w naturze zachodzi bezwarunkowa, niekontrolowana ekspansja GMO, może dojść do tego, że każde ziarno na ziemi, będzie prawną własnością koncernu. Już dzisiaj w USA, Monsanto wykazując, że rolnik z gospodarstwa obok używa nasion zmodyfikowanych genetycznie, doprowadził do bankructwa wielu farmerów. Pszczołom ani innym owadom (bo pszczoły masowo wymierają od GMO), nikt nie zabroni zapylać roślin pyłkiem GMO, o czym sam rolnik nawet często nie wie.
Tu nie chodzi o dobrobyt ludzkości tylko o władzę nad żywnością. Ten, kto ją będzie miał , będzie dyktował warunki.

A wtedy "reinewan"może naprawdę "zdychać z głodu"...



http://theintelhub.com/2012/11/29/gmo-c ... e-patents/
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 30 lis 2012, o 08:51

Proszę bardzo, aby nie było, że jestem gołosłowny:

Prof. dr hab. Krzysztof Krygier
Żywność modyfikowana genetycznie staje się na świecie normalnością. W Polsce jest nienormalnością. Za sprawą paru krzykaczy, którzy histeryzują, przedstawiając nieprawdziwe informacje o strasznej przyszłości ludzi i środowiska, gdy tego typu żywność trafi do Polski.

Jest to tym bardziej bzdurne, że przepisy unijne, a więc i polskie, WYMAGAJĄ WYRAŹNEGO OZNAKOWANIA żywności genetycznie modyfikowanej czyli KONSUMENT MA PRAWO WYBORU: kupuje ją lub nie. A takiego prawa nie ma np. konsument amerykański, który nie wie jaką żywność kupuje. A nie wie, albowiem władze amerykańskie uznają, że żywność genetycznie modyfikowana jest identyczna z żywnością normalną więc specjalne znakowanie jest niepotrzebne i wręcz nielogiczne. I czy komukolwiek przyjdzie do głowy myśl, że tym samym władze amerykańskie chcą "wytruć" własne społeczeństwo i chcą zniszczyć własne środowisko?? Toż to kompletny absurd!!

Jedno jest pewne: nauka, w tym najsilniejsza nauka amerykańska, jest jednoznaczna: żywność genetycznie modyfikowana nikomu i niczemu nie grozi. Mało tego - może być lepsza i zdrowsza od żywności tradycyjnej, a przy tym tańsza.

Dlaczego lepsza i zdrowsza? Dlatego że praktycznie każdy produkt spożywczy zawiera w sobie jakieś składniki niekorzystne zdrowotnie czy smakowo. I takie składniki będzie można usunąć. Z drugiej zaś strony będzie można korzystne składniki wprowadzić do nowej żywności. Już dziś znany jest tzw. "złoty ryż" wzbogacony w beta-karoten, będącym prekursorem witaminy A, której to niedobór jest poważnym problemem w Azji.

A dlaczego tańsza? Albowiem na ogół jest bardziej wydajna czyli z tej samej powierzchni mamy większe zbiory. A jak jest więcej – to jest tańsza. Mało tego, dzięki modyfikacjom możemy mieć znacznie tańsze niektóre leki, szczególnie te otrzymywane z roślin. Dlatego, że te prozdrowotne składniki występują zwykle w bardzo małych ilościach. Dzięki genetycznej modyfikacji można tę ilość zwiększyć, bądź też taki składnik wprowadzić do innej, znacznie wydajniejszej rośliny.

Ale to jeszcze nie wszystko – można uzyskać składniki niespotykane w danym regionie, zwykle z powodów klimatycznych. Przepiękny przykład z powszechnie uprawianym w Polsce rzepakiem: uprawiamy jak zwykły rzepak, kwitnie tak samo pięknie i złoto wiosną, zbieramy tak samo w lecie i tylko olej może być inny – na przykład … kokosowy. I zamiast sprowadzać tysiące ton egzotycznych olejów, używanych bardzo często do lodów, ciastek czy batonów, możemy je sobie wyhodować na polskiej ziemi. Ale nie możemy, bo zwycięża histeria. Wbrew ewidentnym dowodom naukowym, że żywność genetycznie modyfikowana jest przyjazna i człowiekowi i środowisku, że niesie ze sobą nowe, lepsze i zdrowsze produkty.

I zawsze pamiętajmy o dwóch faktach:
- po pierwsze: według zgodnych opinii naukowych z całego świata, żywność genetycznie modyfikowana jest całkowicie bezpieczna,
- po drugie: jeśli nie chcemy jej jeść – nie musimy; w Polsce – czyli Europie – żywność genetycznie modyfikowana MUSI BYĆ WYRAŹNIE OZNAKOWANA, więc możemy ją bez trudu zidentyfikować i kupić lub nie. Czyli dla nas, konsumentów, spełniony jest podstawowy warunek, warunek wyboru: JESTEM POINFORMOWANY I SAM DECYDUJĘ jaką żywność wybieram.

Prof. dr hab. Krzysztof Krygier jest kierownikiem Zakładu Technologii Tłuszczów i Koncentratów Spożywczych Wydziału Technologii Żywności SGGW.

A także
http://gmo.blog.polityka.pl/
Polecam lekturę całego blogu a w szczególności wpisów zatytułowanych:

"Czy Greenpeace jest sponsorowany przez Monsanto?" z 22.02.2012 r.
oraz
"Prezydium Polskiej Akademii Nauk popiera wykorzystanie GMO w rolnictwie" z 5.11.2012 r.
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 30 lis 2012, o 10:13

"- po pierwsze: według zgodnych opinii naukowych z całego świata, żywność genetycznie modyfikowana jest całkowicie bezpieczna"

Jakoś niekoniecznie zgodne te opinie naukowców - mnie bardziej przekonują sygnatariusze listu podanego przez Panią Joan.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 30 lis 2012, o 11:52

Kończąc swój udział w dyskusji chciałbym dodać jeszcze kilka informacji.

Cały szum w związku z uchwaloną 9.11.2012 r. ustawą o nasiennictwie opiera się o dwie CAŁKOWICIE FAŁSZYWE przesłanki.

Po pierwsze GMO-sceptycy zarzucają, że nowelizacja ustawy o nasiennictwie dopuszcza po raz pierwszy rejestrację materiału nasiennego GMO na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.

Kompletna bzdura. Rzeczpospolita Polska jest państwem członkowskim UE. Prawo unijne dopuszcza rejestrację materiału nasiennego GMO w europejskim rejestrze odmian, który obowiązuje również na terenie RP jako państwa członkowskiego i jest dokumentem nadrzędnym w stosunku do krajowego rejestru.

Po drugie. GMO-sceptycy zarzucają otwarcie poprzez nowelizację ustawy o nasiennictwie furtki dla wprowadzenia do handlu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej produktów zawierających GMO, lecz nie oznaczonych stosowną informacją.

Kolejna bzdura. Prawo unijne, obowiązujące również na terenie RP jako państwa członkowskiego, jest w tym zakresie jasne i całkowicie jednoznaczne. Wszelkie produkty zawierające GMO dopuszczone do obrotu na terenie UE muszą posiadać oznaczenia, W SPOSÓB WIDOCZNY I JEDNOZNACZNY, informujące o zawartości GMO.

Na koniec, tak dla informacji. Przepisy prawa międzynarodowego (a takimi są przepisy unijne) są nadrzędne w stosunku do przepisów krajowych tych państw, które poprzez przynależność do danych struktur, tudzież organizacji międzynarodowych zobowiązały się do ich przestrzegania. W przypadku RP takim zobowiązaniem było podpisanie i ratyfikowanie traktatu akcesyjnego.
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 30 lis 2012, o 12:16

Coś mi się obilo o uszy, że w kilku krajach unijnych nie wprowadza się upraw roślin genetycznie modyfikowanych. Też coś slyszałam, że nie we wszystkich krajach unijnych jest np. przymus szczepień, jaki wprowadzono u nas. Zawsze fajnie mieć bezpłatne króliki doświadczalne.
Jeśli prawo unijne coś dopuszcza - to nie znaczy, że nakazuje, a prawem, także unijnym, można radośnie manipulować - przyklad uboju rytualnego.

I to, że uchwalono jakieś prawo, to wcale nie znaczy, że to prawo jest korzystne dla tych, którzy mają być temuż prawu podporządkowani.

"wszelakie prawo jest jak pajęczyna, bąk się przebije, a na muchę wina".

Coś mi sie wydaje, że w Unii nie odzywamy się głosem bąka. Co najwyżej komaromuszki.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post