Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Przepisy dotyczące psów oraz informacje o psach ukazujące się w szeroko rozumianych mediach.

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez synthex » 22 maja 2013, o 10:36

Genaker jest moim drugim owczarkiem, jednak pierwszego miałem w Gdyni - mieście raju dla psiarzy.
Teraz w Krakowie wesoło nie jest. Mimo, że nie muszę, wolę go mieć w kagańcu i na smyczy, mieszkam na zatłoczonym Kazimierzu.
A wiosna idzie i te małe, głośne teraz wylezą spod stołów... Trzy dni temu właśnie takiego spotkałem, lazł luzem i rzucił się Gieniowi do gardła zanim ten zareagował, mój na smyczy... Potem paniusia do mnie pretensje, że mój pies agresywny i na nią nakrzyczałem...
Eh.. :/
synthex
Losowy avatar

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 22 maja 2013, o 11:46

Generalnie wszystkie miasta mają swoje przepisy odnośnie prowadzenia psów w miejscach publicznych.
W Gdańsku w takich miejscach pies ma być na smyczy i w kagańcu.
W miejscach mniej uczęszczanych- kaganiec lub smycz.
Istnieją psie zagrody, gdzie można puścić bez smyczy i kagańca.
Do tego obowiązek sprzątania po pupilu.
O ile się nie mylę, już podobny temat na forum był.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez Carlos1982 » 9 cze 2013, o 12:42

Mnie jakoś te przepisy nie obchodzą - ja jestem przeciwnikiem kagańca i mimo że piszecie o jakiś fizjologicznych ( w zasadzie to nie wiem nawet jak one wyglądają) to i tak nie potrafię się przekonać. Na ogół nie spotkałem się z jakąś uwagą o braku kagańca oprócz pojedynczych przypadków ale jak mi zwracali uwagę to odpowiadałem im żeby sami sobie kaganiec założyli i zobaczyli jak się w nim chodzi. Spacer z moim psiakiem wygląda w ten sposób że w miejscach publicznych pies jest na smyczy a wypuszczam go na łąkach, w lasach, nad rzeczką (może plusem jest u mnie, że mieszkam w małej mieścinie no i w domku pod lasem także miejskich problemów nie miewam. Z policją też problemów nie miałem. Pozdrawiam
Carlos1982
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sheila
Imię: Łukasz
Wiek: 35
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Pochwały: 1
Dołączył(a): 5 maja 2013, o 09:54

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 10 cze 2013, o 11:34

Również mieszkam na obrzeżach. Mamy do dyspozycji łąki,gdzie spotykają się psiarze. Tam faktycznie nikt nikogo nie gani za brak kagańca, a psiarze z nieogarniętymi zwierzakami trzymają się z reguły z daleka.
Ostatnimi czasy nasza "cudowna" Straż Miejska postanowiła zrobić nagonkę na brak kagańca tam właśnie. Kilka osób mandaty dostało,ale skończyło się na odwołaniach i anulowaniu mandatu, bo to jedyne miejsce,gdzie futrzaki mogą bezkarnie poszaleć.
Na osiedlu też raczej nie ma problemu,o ile, pies jest na smyczy.
Ostatnio,kiedy jechałam z psem pociągiem w przedziale rowerowo-bagażowym pan kontroler zwrócił mi uwagę, bardzo sympatycznie zresztą,że jest gorąco i pomimo dobrego kagańca,żeby go zdjąć, bo pies się męczy.
Odparłam,że nie chcę stresować ludzi. Pan się uśmiechnął, za pozwoleniem pogłaskał psa i życzył spokojnej podróży.
Tak więc wszystko zależy od odpowiedzialności właścicieli i samych ludzi.
Nie będę walczyć z przepisami, bo nasze nie są bzdurne, rozumiem to i respektuję.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 10 cze 2013, o 22:44

Pozostaje mieć nadzieję, że przeciwnicy wszelkiego szkolenia przejmują się przepisem trzymania psa na smyczy w miejscach publicznych.
Dopóki się nic nie dzieje, możemy sobie pisać to i tamto, ale może się zdarzyć sytuacja, w której będziemy musieli się przepisami przejmować i je znać, choćby po to, żeby obronić siebie albo naszego psa.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 11 cze 2013, o 11:46

Dokładnie Anna, masz rację.
Niestety takich ludzi jest wielu, mających za nic panujące porządki. Moim skromnym zdaniem zemści się to prędzej, czy później. Mam nadzieję,że prędzej.
Co do znajomości zasad ustalonych, to przy poprzednim psie, lata temu, znajomość przepisów uratowała nasze portfele przed bankructwem ;). Niestety wymiar "porządku i sprawiedliwości" do dnia dzisiejszego wykazuje się brakiem znajomości tychże przepisów. Wstyd i hańba, ale czego można oczekiwać po SM?
Znam psiarzy, którzy noszą przy sobie wyciąg z przepisów pobrany z Urzędu Miasta. Proste i skuteczne,tyle,że krzywdzące dla właścicieli futer, bo oni owszem, znać je powinni, tylko czemu mają uczyć niedouczonych przedstawicieli ?
No cóż, to Polska właśnie...
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez Kratos » 3 paź 2013, o 17:16

A my jesteśmy źli, bo latamy bez kagańca ;)' Na dziennie spacery wychodzimy na smyczy, ale puszczamy Kratosa JAK WIDZIMY, że w pobliżu nie ma dzieci i nie kręcą się ludzie. Jeśli widzę na horyzoncie dziecko lub niesympatyczną staruszkę, natychmiast wołam i zapinam. Dodam, że nie z obawy, że coś zrobi, tylko żeby się nie nasłuchać ;) Idziemy z nim za rzeczkę, gdzie właściwie przejdzie jedna osoba na 15 minut. Dodam, że zdarzało nam się spotkać ze strażą miejską, gdy Kratos latał bez kagańca i smyczy, to panowie się tylko grzecznie przywitali, powiedzieli że cudny psiak i poszli dalej ;)
Wieczorem natomiast, gdy spotykamy się z psiarzami i osiedle pustoszeje, lata sobie przez 2 godzinki luzem. Ale wtedy ciężko spotkać w ogóle kogoś bez psa ;)

Dzisiaj natomiast zaatakował mnie jakiś staruszek w wyludnionym miejscu i powiedziałam mu parę ciepłych słów... Otóż Kratos w szaleńczym biegu gonił kaczki, co robi od maleńkości. Byliśmy sami, pogoda kiepska, 0 ludzi. Nagle biegnie jakiś nagrzany gość z wózkiem, że prawie dziecko z niego wypada i krzyczy na mnie, że psa mam zapiąć. Więc komenda, przybiegł, zapięłam i tyle. A ten się potem odwraca i mamrocze na mnie wyzwiska, więc się zdenerwował i wdawał z panem w rozmowę. Dowiedziałam się, że TYLKO DUŻE psy trzeba zapinać, bo TYLKO DUŻE psy są agresywne, dlatego, że pan oglądając telewizję i dokumentami o zagryzionych dzieciach widział w tychże dokumentach TYLKO DUŻE PSY. Automatycznie stwierdził, że małe są słodziutkie, a każdy duży to zabójca.
Nie wiem, czy też tak macie, ale mnie osobiście denerwują sytuacje, kiedy mój Kratos biega sobie z labradorem i rzuca się nagle na mnie jakiś gość, że mam natychmiast zapiąć tą bestie, a za chwilę podchodzi do labradora i głaszcze go czule. Gdzie tu sprawiedliwość? Czy ludzie nie widzą, że to właśnie yorki i inne 'szczurzątka' najbardziej się rzucają i są najbardziej agresywne? Zresztą agresja to kwestia wychowania...
A i od pana się jeszcze dowiedziałam, że jestem nienormalna i bezduszna, bo jakby mój Kratos dogonił kaczkę (nie wiem jak Wasze psiaki, ale mój nie lata ;) ) i odgryzł jej skrzydło, to czy bym to biedne zwierze do weterynarza zawiozła... na moje zapewnienie, że oczywiście, choć sytuacja miejsca mieć nie może mieć, wyśmiał mnie i poszedł.
Także my jesteśmy źli ;)
Kratos
Losowy avatar

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez Bejti » 3 paź 2013, o 18:07

Małgosia, nie tylko Wy jesteście źli :D My też :D a zwłaszcza Drago! Mój "malutki" szczeniaczek Drago, który hasa sobie swobodnie po polu z innymi psami, nikomu nie wadząc, fakt, czasami podbiegnie do kogoś żeby się przywitać, ale nie skacze tylko merda ogonem i tuli się w kolanka ;] dostanie mizianki i leci dalej się bawić. Kiedyś mi pewien pan kopnął Drago tylko dlatego, że podbiegł do jego psa, pies nie był jakiś wielki, ot zwykły piesek średniej wielkości, troszkę mniejszy od Drago... Młody podbiegł, powąchały się i zaczęły się bawić a facet, łuuup kopa dał Dragowi bo ten pacnął łapą jego psa... tak mi się wydaje, że dlatego. nic nie wskazywało żeby była jakaś afera, po prostu się ganiały, tamten pies radośnie albo gonił Drago albo przed nim uciekał. Dodam, że Drago miał niewiele ponad 4 miesiące :/ Teraz mu się urosło i jest większy od prawie wszystkich psów na osiedlu, ale wciąż słyszę, że bestię mam trzymać na smyczy i w kagańcu... Ja rozumiem, że prawo mi tak nakazuje, ale ewidentnie doprowadza mnie do szału jak ktoś, kogo pies biega luzem, zwraca mi uwagę, że mój ma być na smyczy ;]
Bejti
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria & Drago
Imię: Beata
Wiek: 35
Lokalizacja: Kilkenny, Irlandia
Pochwały: 15
Dołączył(a): 9 lut 2012, o 23:49

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez Kratos » 3 paź 2013, o 22:57

Bejti napisał(a):fakt, czasami podbiegnie do kogoś żeby się przywitać, ale nie skacze tylko merda ogonem i tuli się w kolanka ;]

mój jak go zawołam to momentalnie się zatrzyma i wróci. także nawet takiego zagrożenia nie ma!

Ja rozumiem, że prawo mi tak nakazuje, ale ewidentnie doprowadza mnie do szału jak ktoś, kogo pies biega luzem, zwraca mi uwagę, że mój ma być na smyczy ;]
no tego to już kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć... Jak robię rozpoznanie terenu czy mogę puścić Kratosa i widzę ludzi z psami to się nawet nie zastanawiam...tacy w większości rozumieją sprawą...ale zdarzają się właściciele szczurów, którzy za smycz, dusząc, ciągną je ku górze i łapią na ręce... mimo, że mój na bezpieczną odległość... :głupol:
Kratos
Losowy avatar

Re: Przymus kagańca :)

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 4 paź 2013, o 16:22

Kratos napisał(a): Otóż Kratos w szaleńczym biegu gonił kaczki, co robi od maleńkości...

Nie pozwalaj mu płoszyć kaczek!To nie jest dobry pomysł z dwóch powodów.
Po pierwsze-kaczka to żywe stworzenie,stresuje się podczas ucieczki,może sobie zrobić krzywdę.Trochę empatii.
Tobie i Twojemu psu nie było by miło gdyby go na spacerkach ganiał inny wielki pies lub dzik.
Albo kiedyś natkniecie się na łabędzie,pies nauczony,że ptaki są goni zrobi to i życzę mu powodzenia w starciu z łabędziem broniącym gniazda czy młodych.
Po drugie-polowanie na kaczki(bo Twój pies poluje,a nie się bawi)jest samo nagradzającym zachowaniem.Ty nie jesteś mu potrzebna do szczęścia skoro nagrodą dla niego jest możliwość pogoni za uciekającą ofiarą.
Pozwalanie na takie zachowania prędzej czy później kończy się źle.
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 35
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post