Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zapytania i rozmowy o hodowlach i hodowcach.

Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez kombo50 » 5 wrz 2015, o 19:28

Witam. Chcę opisać swoją koszmarną przygodę z hodowlą "Scrato" z Nysy czyli Wójcic !Nabyłem psa u tej hodowcy (nie można używać słów obraźliwych). Pies był trzymiesięcznym szczeniakem ostatnim z miotu. Ta hodowca zapewniała mnie że jest wszystko ok,wymyśliła nawet opowiastę że został bo taki piękny i chciala go rozmnażać. Potem jednak stwierdziła że sprzeda ale... to nie jest pies dla każdego. Taki cwany zabieg,który ma z mety nobilitować nabywcę. Pies nie miał obciętych wilczych pazurów i zachowywał się bardzo dziwnie. 10 razy pytałem o ukryte niespodzianki, o charakter - wszystko było cacy. Skasowała ogrom forsy i .... pies okazał się zwichrowanym psychicznie osobnikiem,byl panicznie przerażony,rzucał się do ludzi - szczeniak !!! Żadna praca nad nim nie dawała rezultatu. Zachowywał się jak psychopata. Wydzwanialem do tej hodowcy i pytalem jaką traumę przeszedł ten " piesek" (tak ta hodowca mówi o swoich psach),oczywiście nic mi nie powiedziała,wszystko z tym "pieskiem" było ok. Gdy zakończył sie okres wzrostu, pies "wyrósł" na pokurcza i wygląda jak suka. Ta hodowca w trakcie zakupu oczywiście zapewniała o potężnej budowie itd. Po skończeniu roku zachowywał się nadal jak pies chory psychicznie. Ta hodowca oznajmiła mi,że zamiast do niej dzwonić,powinienem skontaktować się ze specjalistą. Oczywiście kontaktowałem się, pies był niereformowalny, potem pojawiła się jeszcze agresja.... Reasumujc - podłością jest sprzedawać człowiekowi zwierzę ,o ktorym się wie że jest z nim coś "nie tak". W całym miocie widać ktory szczeniak wykazuje dziwne zachowania...Dlatego został w hodowli. Tam psy rozchodzą się błyskawicznie. Wiem że mogą się podnieść głosy oburzenia - ja mam od tej hodowcy wspanialego pieska itp..... Zgoda ale ja opisałem moj indywidualny przypadek bo wiem że zostałem oszukany. Kasa - to cel który uświęca środki. Spotakalem się z zarzutami pod adresem tej hodowli ,że psy są krzyżowane staroniemieckie z długowłosymi.... Myślę że tak... Po podworku u tej hodowcy biegały jakieś kadłubki niew przypominające owczarka.Dowiedzialem się że to "na przechoiwanie" znajomej. Myślę że ta hodowca bawi się w eksperymenty na zwierzakach. Karygodne jest rozdymanie tego balona o cudowności "owczarków staroniemieckich". Takie one potężne i takie wyjątkowe jak ja jestem calineczk. Ktoś wpadl na fajny pomysł trzepania gigantycznej kasy. Jak może ta hodowca być jednocześnie prezesem klubu milośnikow i produkować rodowody ?????
Jestem psiarzem od dziecka i serce mnie boli gdy ktoś tak na "wydrę" dorabia się na psach.Jak można oczekaiwać zrównoważonych psów w maksymalnie rozdę tych do 10 - 11 miotach??? !!!! Fabryka !!! Oczywiście można o mnie napisać- palant ,nie umiał wychować psa i teraz pluje.Pracuję z psami od wielu lat,opiekowałem się psami w schroniskach i próbowałem w tym przypadku korzystać z pomocy treserów....Psa przywiozłem z jakąś głęboką traumą o ktorj ta hodowca nie powiedziała. Na końcu podpisuję się dwoma rękaqmi pod apelem dr Sumińskiej - bierzmy psy ze schronisk !!! Niech takie wylęgarnie nieszczęść wymrą naturalnie. Pozdrawiam.
kombo50
Losowy avatar
Nowy forumowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: arek
Wiek: 53
Lokalizacja: gdańsk
Dołączył(a): 28 lip 2015, o 07:53

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez adriQ19 » 6 wrz 2015, o 17:41

Proponuje Panu rozwiązać tą sprawę z hodowcą np. przez telefon,spotkać się itd.Tego typu dyskusje na forum do niczego nie prowadzą,przeradzają się w obrażanie,szkalowanie i często bezpodstawne zarzuty,cytowanie ogromu wypowiedzi,wklejanie tekstu.Tworzy się bałagan.FORUM NIE PRZYNIESIE ROZWIĄZANIA !!Tego typu tematów na tym i innym forum była cała masa,i żadne nie rozstrzygnęło problemu. :scratch
adriQ19
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kama
Imię: Adrian
Wiek: 23
Lokalizacja: Łódzkie
Dołączył(a): 13 lut 2015, o 17:47

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 7 wrz 2015, o 16:59

A jakąż to, niemożliwą do naprawienia,traumę mógł mieć trzymiesięczny szczeniak? Przygarnęłam rocznego psa z zerową socjalizacją, bitego i szczutego psami, bojącego się nawet kratki ściekowej, z czasem atakującego ze strachu. Z którym nie możnabyło nigdzie pojechać, bo wciągnięcie go do auta graniczyło z cudem. Dziś jest zupełnie normalnym psem. I nie jesteśmy jedynym przypadkiem. Nie wiem jakim cudem owczarek tak młody mógłby być tak "zwichrowany", że metody szkoleniowe nie przynoszą rezultatu?
I te pogardliwe okreslenie - psychopata, przykurcz co wygląda jak suka? Pies to nie rzecz, co jak wyrośnie za mały czy za duży można zgłosić reklamację. Może to wina złego odżywiania? I jeszcze biegające "kadłubki"? Jak się kadłubki nie podobały i masowa hodowla to się idzie gdzie indziej, a nie wylewa żale po odchowaniu psa.
Wczoraj miałam przyjemność poznać na zajęciach z tropienia 4 miesięcznego szczeniaka z tej hodowli. Bardzo socjalny do ludzi i psów, a przy tym ślady poszły mu rewelacyjnie, a był to jego pierwszy raz. Trenerka zachwycona. Tylko Twój był trzymany w piwnicy?
Mam wrażenie, że chodzi o to, że pies był drogi, a nie jest sam z siebie idealny...
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez adriQ19 » 7 wrz 2015, o 19:21

Zapomniałem o jednym pisząc oskarżenia pod adresem osoby,hodowli należy podpisać się imieniem i nazwiskiem.Najpierw trzeba zacząć od siebie i dobrze się zastanowić czy ze swojej strony wszystko zostało zrobione tak jak być powinno. Proszę nie zrozumieć moich wypowiedzi jako pouczenia. :nea:
adriQ19
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kama
Imię: Adrian
Wiek: 23
Lokalizacja: Łódzkie
Dołączył(a): 13 lut 2015, o 17:47

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 8 wrz 2015, o 07:33

Kombo50, zastanawiam się jeszcze nad jedną kwestią poza żywieniem, suplementacją...mianowicie, jakie było Twoje podejście do nowego domownika, jaką zapewniłeś mu socjalizację, z kim pracowałeś nad psem?
Wiadomo,że szczeniak zaraz po przybyciu do nowego domu oraz przez jakiś okres czasu może czuć się zagubiony. Poza tym taki maluch w różnych okresach swojego życia przechodzi fazy lęków, które mądry przewodnik będzie oswajał.
Nie odbieraj tego, jak ataku na siebie, po prostu się zastanów,czy przez przypadek Ty nie popełniłeś błędów żywieniowych i socjalizacyjnych skutkujących takimi "szopkami".
Najłatwiej oskarżyć hodowcę,ale najpierw trzeba prześledzić powyższe u siebie.
U takiego malucha większość rzeczy z zachowania można odkręcić, jednak zawsze najpierw należy zacząć od siebie, troszkę się dokształcić, znaleźć fachowca,a nie pseudo-szkoleniowca.
Przedmówcy mają rację i ja im ją również przyznaję.
Wprawdzie pies to nie rzecz,ale nabywając psa z hodowli podpisuje się umowę kupna-sprzedaży wiążącą dla obu stron i wszelkie roszczenia mogą wypływać z obu nurtów.
Troszkę to dziwne, co piszesz,bo znam tę hodowlę i ani razu nie słyszałam na nią skarg. Nie sądzę,że pani hodowczyni chciała wpuścić Cię w przysłowiowe maliny, ma za dobrą opinię, by sobie na to pozwolić. Może Ty zareagowałeś zbyt nerwowo?
Ja również odsyłam do kontaktu z hodowcą, a jeżeli psie zdrowie jest nie takie, jak trzeba,to zbieraj wyniki badań i opinie wetów na piśmie, będziesz miał mocne podstawy do ewentualnych roszczeń, pod warunkiem,że zdrowie psa nie wynikło z Twoich zaniedbań.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez Kokarda » 19 sty 2016, o 14:06

Po przeczytaniu posta rozczarowanego, nieco agresywnego właściciela i Waszych odpowiedzi dorzucę kamyczek do ogródka, bo się poryczałam, bo jednak szufladkujecie. Też mam psa z tej hodowli - podobnie suczka wzięta jako ostatnia z miotu (duża, o czym zostałam uprzedzona, że taka będzie), ponad trzymiesięczna (więc według jednego z behawiorystów, najważniejsza, najłatwiejsza, najszybsza socjalizacja lub jej brak odbyły się w hodowli). Jak się dopiero później okazało, wycofana, nie wydano jej do domu z dziećmi, a nam została przedstawiona jako "karny" pies, który woli zejść innym z drogi. Agresja lękowa z genów (nic się jej nie stało ani w hodowli, ani u nas, co chwila sama sobie wymyśla swoje traumy, na które się fiksuje, a wyprowadzanie z tego trwa tygodniami), nad którą trudno zapanować, ale cały czas się staramy, bo nie widzimy innego rozwiązania. Pies mega ambiwalentny, dwie natury, które się ciągle ścierają, więc chyba najgorsze, co się może zdarzyć w dużym mieście, gdzie na każdym kroku człowiek, samochód, inny pies. Łatwiej jest chyba mieć psa po przejściach. Długo się obarczałam winą, ale teraz już wiem, że niesłusznie. Mnóstwo pracy, konsultacji, wydanych pieniędzy i świadomość, że do końca życia muszę mieć oczy dookoła głowy. Nie ustaję jednak w nadziei, że będziemy mogli sobie pozwolić na wyprowadzkę na wieś, co by odciążyć zarówno ludzkie, jak i psie starania.
Jedyny zarzut jaki można mieć do hodowcy to taki, że wiedząc, jakiego psa wydaje, powinna staranniej dobierać nie tylko nowych właścicieli, ale i miejsce, w które trafia taki pies.

A i jeszcze jedno: nasza pani szkoleniowiec pracuje jeszcze z jednym psem z tej hodowli, który ma podobne problemy:-(
Kokarda
Losowy avatar
Nowy forumowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Monika
Wiek: 44
Lokalizacja: Polska
Dołączył(a): 19 sty 2016, o 12:56

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 19 sty 2016, o 15:06

Mój pies miał rok, socjalizację miał zerową i dało się, choć nie powiem by było idelanie. Owczarek niemiecki to rasa, która dużo wybacza, więc trzymiesięczny szczeniak to naprawdę materiał do pracy giętki. A jak pies zachowywał się w hodowli jak przyjechaliście po niego?
Skąd jesteście, może ktoś Wam poleci dobrego trenera? Od behawiorystów trzymałabym się z daleka.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez robaczek » 22 sty 2016, o 18:15

Tak, owczarek wybacza wiele naszych błędów popełnianych podczas jego wychowania...
Mnie zastanawia jedno, czy to na pewno błędy ? A może rozmnażanie psów o nieprawidłowej, lękliwej psychice przyczynia się do ich powstawania ?
robaczek
Losowy avatar
Nowy forumowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Ewa
Wiek: 45
Lokalizacja: wrocław
Dołączył(a): 30 lis 2015, o 15:20

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 25 sty 2016, o 23:26

kombo50 napisał(a):Skasowała ogrom forsy i .... pies okazał się zwichrowanym psychicznie osobnikiem,byl panicznie przerażony,rzucał się do ludzi - szczeniak !!! Żadna praca nad nim nie dawała rezultatu.

Jaki by nie był,nawet genetycznie wadliwy,wszystko da się wypracować.Co prawda zachowania będą wyuczone,ale da się tym bardziej ze szczeniakiem.
kombo50 napisał(a): Gdy zakończył sie okres wzrostu, pies "wyrósł" na pokurcza i wygląda jak suka. Ta hodowca w trakcie zakupu oczywiście zapewniała o potężnej budowie itd. Po skończeniu roku zachowywał się nadal jak pies chory psychicznie.

Co to znaczy "pokurcz"? Wyrósł wielkości beagla? I co z tego,że jest budowy suki? Polecam zajrzeć do wzorca rasy.Owczarki nie powinny być tej potężnej budowy, o której zapewniała hodowczyni.Potężne to są owczarki kaukazkie. :lool:
Wystarczyło przed zakupem owczarka poczytać troszkę w internecie. ;-)
I po zakończeni wzrostu pies nadal zachowywał się jak chory psychicznie? To co przez 1,5 roku z nim robiono?
kombo50 napisał(a): Kasa - to cel który uświęca środki. Spotakalem się z zarzutami pod adresem tej hodowli ,że psy są krzyżowane staroniemieckie z długowłosymi.... Myślę że tak...

Jest " milion" wątków tu i na sąsiednim forum o owczarkach staroniemieckich,czy są staroniemieckie czy po prostu długowłose. Jakie by nie były,nie powinny być potężne. Do mnie ta bajka o staroniemieckich owczarkach nie trafia,zresztą żadna bajka o wielkich,potężnych owczarkach o grubym kośccu. To nie jest hodowanie psów zgodnie ze wzorcem,ale hodowanie pod klienta. Ładnie wygląda takie 60kg bydle leżące pod bramą. :diabeł: :mur: Potem się dziwią,że 8 letni pies ledwo łazi. :-((
Jeśli jest tak jak piszesz,napisz gdzie mieszkasz.Forumowicze na pewno podpowiedzą godnego zaufania szkoleniowca,który trafnie oceni zachowanie Twojego psa i pomoże Wam wyjść z dołka. To jest teraz najważniejsze. Przed Wami nawet kilkanaście lat wspólnego życia :-)
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 37
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 31 sty 2016, o 11:20

Nie odniosę się do głównego tematu, ale do czegoś co wypłynęło z rozmowy. Święte przekonanie, że każde psychiczne dewiacje można odpracować. Gdyby tak było świat byłby inny, również dla ludzi z problemami psychicznymi. Kto z was wyleczy np. chorobę dwubiegunową? Psy też cierpią na zaburzenia psychiczne i są one częstsze niż się wydaje. I nie wszystkie są wynikiem nieopowiedniego traktowania.
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post